Wiedza i Życie 12/2014
W numerze m.in.:
Astronomia
Galaktyczny hardkor; Przemek Berg
Technika
Wojna przyszłości; Andrzej Janikowski
Klimat
Gdzie jest deszcz?; Andrzej Hołdys
Społeczeństwo
Ekopartyzanci; Kamil Nadolski
Obyczaje
Siała baba mak…; Katarzyna Sokołowska  
Tysiąc lat temu wielkie susze przyczyniły się do upadku cywilizacji Majów. Czy znów nawiedzą Ameryki? Od Kalifornii i Meksyku po Boliwię i Chile z roku na rok wody jest coraz mniej.
Wstawał koło południa, ale trudno go uznać za lenia, skoro pracował potem do świtu. Bywał szorstki, czasem nawet grubiański –  a mimo to kobiety go uwielbiały...
Kim była niezwykle niska kobieta, której szczątki odkryto na jednej z indonezyjskich wysp? Przedstawicielem nieznanego dotąd gatunku czy schorowanym Homo sapiens? Antropolodzy spierają się o to już 10 lat.
Wiele osób przejmuje się swoim wyglądem. Niektórzy jednak tak bardzo, że przeradza się to w zaburzenie – dysmorfofobię. To problem występujący częściej, niż może się wydawać.
Aktualne numery
09/2017
10/2017
Kalendarium
Wrzesień
24
W 1960 r. zwodowano USS Enterprise (CVN-65), pierwszy amerykański lotniskowiec o napędzie atomowym.
Warto przeczytać
Chwila bez biologii… nie istnieje. W nas i wokół nas kipi życie. Dlaczego by wobec tego nie poznać go bliżej, najlepiej we własnym laboratorium? By nie sięgać daleko, można zacząć od siebie.

WSPÓŁPRACUJEMY
Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Michał Bartoszcze | dodano: 2012-06-13
Enzymy zamiast penicyliny

Wróg mojego wroga jest moim przyjacielem. To oznacza, że powinniśmy polubić bakteriofagi. Ci wirusowi pogromcy chorobotwórczych mikrobów mogą zastąpić w przyszłości antybiotyki.

Antybiotykooporność chorobotwórczych bakterii jest uznawana za jedno z najważniejszych wyzwań dla współczesnej medycyny. Naukowcy intensywnie poszukują nowych sposobów walki z infekcjami, przy okazji coraz częściej sięgając do metod stosowanych w przeszłości. Jedną z nich są bakteriofagi.

Wirusy, które atakują i niszczą bakterie, znane są od ponad 100 lat. W XIX wieku brytyjski naukowiec Ernest Hankin zauważył, że woda pobrana z rzeki Ganges hamowała wzrost Vibrio cholerae, bakterii wywołującej cholerę. Podobne zjawisko w przypadku Bacillus subtilis zaobserwował także rosyjski badacz Nikolaj Fedorowicz Gameleja. Jednak dopiero po 20 latach od odkrycia wspomnianego zjawiska, w 1915 roku angielski bakteriolog Frederick Twort udowodnił istnienie czynników atakujących bakterie, a kanadyjski mikrobiolog Félix d´Herrelle nazwał je fagami, sugerując, że są one wirusami, a nie enzymami, jak początkowo przypuszczano. Jego zasługą było m.in. zastosowanie po raz pierwszy fagów w leczeniu czerwonki bakteryjnej.

Fagi są bardzo powszechne w przyrodzie, występują w wodzie, glebie, ściekach, a także w przewodzie pokarmowym ludzi i zwierząt. Pierwsza publikacja na temat leczenia zakażeń gronkowcowych skóry tymi mikropasożytami ukazała się 1921 roku. Zainteresowanie praktycznym zastosowaniem tej metody było spore, o czym świadczy fakt uruchomienia w Paryżu produkcji fagowych preparatów przeciwko niektórym chorobom bakteryjnym. Badania kontynuowano, podejmując nawet próby wytwarzania lizatów z zakażonych bakterii. Stosowano je przeciwko gronkowcom, paciorkowcom i pałeczkom okrężnicy.

Wirusy lepsze niż antybiotyki?

ainteresowanie fagami spadło po odkryciu antybiotyków, które skutecznie leczyły wiele groźnych chorób u ludzi i zwierząt. Jedynie nieliczne ośrodki naukowe kontynuowały badania związane z wirusami atakującymi bakterie, jak np. Instytut Bakteriofagów Eliava w Tbilisi oraz Instytut Immunologii i Terapii Doświadczalnej PAN we Wrocławiu, gdzie sprawdzano m.in. skuteczność fagoterapii u ludzi.

Fagi stosowano zewnętrznie np. na rany, podawano je doustnie (po neutralizacji kwasu żołądkowego), stosowano nawet dożylnie. Terapia okazała się bardzo skuteczna m.in. przy czerwonce, ropnym zapaleniu opon mózgowych, ucha środkowego i górnych dróg oddechowych, zapaleniu szpiku kostnego i stawów, ropnych zakażeniach ran i komplikacjach bakteryjnych po oparzeniach oraz infekcjach pooperacyjnych. Poza stosowaniem preparatów zawierających jeden szczep faga można stosować także koktajle zawierające mieszaninę kilku gatunków zdolnych do niszczenia wielu bakterii chorobotwórczych.

Największym, ale nie jedynym minusem antybiotyków jest fakt, że coraz więcej bakterii jest na nie opornych. Poza tym leki te mają szerokie spektrum działania i oprócz szkodliwych drobnoustrojów mogą niszczyć również saprofityczną florę bakteryjną. Jej brak zakłóca równowagę między mikroorganizmami w ciele człowieka, prowadząc do rozwoju wielu schorzeń, np. grzybic. Antybiotyki mogą również hamować aktywność układu odpornościowego organizmu, zwiększając w konsekwencji jego podatność na infekcje. Poza tym część osób źle reaguje na niektóre antybiotyki, co często uniemożliwia zastosowanie u nich tych leków.

W tym porównaniu fagi wygrywają. Nie niszczą pożytecznej dla naszego organizmu saprofitycznej flory bakteryjnej, gdyż atakują tylko wybrane mikroorganizmy, rozpoznając obecne na ich ścianie specyficzne receptory. Dużą zaletą bakteriofagów jest fakt, że nie oddziaływają negatywnie na komórki eukariotyczne.

Należy także wspomnieć o ciekawej z punktu widzenia klinicznego możliwości skojarzonej terapii fagowej i antybiotykowej. Sprawdza się ona zwłaszcza przy ciężkich infekcjach bakteryjnych.

Mimo tak wielu zalet fagi nie znalazły dotychczas powszechnego zastosowania. Związane jest to m.in. z obawami, że niektóre z nich mogą integrować się z materiałem genetycznym gospodarza i być przyczyną wystąpienia zjawisk negatywnych, trudnych do przewidzenia i niedających się kontrolować. Mimo tych obaw, w niektórych krajach, jak np. w Gruzji, fagi są oficjalnie stosowane w lecznictwie i dostępne w aptekach. Tak np. preparat o nazwie Pyobacteriophage stosowany jest przeciwko streptokokom, stafylokokom, pałeczce ropy błękitnej Pseudomonas aeruginosa oraz Escherichia coli.