Człowiek (258)
Agnieszka Krzemińska | 2016-12-09
Wymłotkowanie imion i wizerunków miało sprawić, żeby świat zapomniał o królowej Hatszepsut na wieki. Zabieg ten się nie powiódł.
Anna Lewandowska-Ronnegren | 2016-12-02
Co wspólnego mają otyłość i misja na Marsa? Jak działa system nawigacyjny motyli? Czy muszki owocowe cierpią na bezsenność? I w końcu dlaczego najłatwiej zapaść na depresję jesienią? Jakkolwiek odległe wydają się te  zagadnienia, odpowiedzi na te  pytania obracają się wokół jednego zjawiska...
2016-09-28
Szpiegostwo gospodarcze to drugi najstarszy zawód świata. Konkurenci w biznesie od zawsze podkradali sobie pomysły i klientów, ale techniki, jakimi dysponują dzisiaj, naprawdę szokują.
2016-08-26
Sportowcy ogólnie postrzegani są jako osoby niemal doskonałe fizycznie, szczęśliwe, niemające powodów do odczuwania smutku. Skutkiem tego są ogromne oczekiwania wielbicieli i mediów. A to z kolei prowadzi do stworzenia silnej presji, którą zawodnicy znoszą różnie.
2016-07-26
Człowiek to jeden z najmniej owłosionych ssaków, ale włosy to dla niego ważna sprawa. Jedne pragnie za wszelką cenę zachować i wzmocnić, inne – trwale usunąć.
2016-06-16
Stowarzyszenie CTA - Closer to Asia w Krakowie wraz z Zakładem Chin Instytutu Bliskiego i Dalekiego Wschodu UJ serdecznie zapraszają na niezwykłe wydarzenie - spotkanie z wychowaniem funkcjonującego w latach czterdziestych XX wieku polskiego obozu w indyjskim Valivade!
«12
3
45678910»
Aktualne numery
12/2017
11/2017
Kalendarium
Listopad
23
W 1980 r. w trzęsieniu ziemi z epicentrum pod Neapolem zginęło 2914 osób.
Warto przeczytać
Zmyl trop to użyteczna, ale i pełna powabu oraz przekonująca, kieszonkowa esencja wszystkiego, co chcielibyście wiedzieć o obronie przed inwigilacją.

WSPÓŁPRACUJEMY
Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Weronika Śliwa | dodano: 2012-05-28
Sondowanie wszechświata

Najsłabiej poznana z pobliskich planet, Merkury, przeżywa renesans popularności. W tym roku na jej orbitę wejdzie amerykański Messenger, a jeszcze w tym dziesięcioleciu badania może podjąć widoczny na ilustracji europejsko-japoński Beppi-Colombo.

Co może przynieść nam następna dekada badań kosmosu i które z nich wydają się dziś najważniejsze?

W ciągu ostatnich lat nasza wiedza o Wszechświecie bardzo się przeżyła. Czarne dziury, niegdyś istniejące tylko w egzotycznych równaniach i rozmowach teoretyków, dziś już obserwujemy - wprawdzie nie bezpośrednio - w centrach większości galaktyk, w tym naszej Drogi Mlecznej. Odkryliśmy, że odległym, pozornie samotnym, jak się wydawało, gwiazdom niekiedy towarzyszą gromadki planet. Pomiary własności promieniowania reliktowego umożliwiły poznanie dokładnego wieku, kształtu i składu naszego świata, a na Marsie odnajdujemy ślady odległej przeszłości, gdy na planecie była woda. Jednak ta gigantyczna liczba odkryć ostatnich dziesięcioleci zrodziła nowe, jeszcze bardziej niezwykłe niż wcześniej, pytania: czym są ciemna materia i energia stanowiące łącznie 95% składu Wszechświata? Jak wielu gwiazdom towarzyszą planety podobne do Ziemi? Jakie siły zdecydują o ostatecznych losach Wszechświata?

Zajmijmy się najpierw Układem Słonecznym. Część sond, które podążą ku dalekim planetom i księżycom, jest już niemal gotowa do startu. Inne znajdują się na etapie projektowania albo - często dla nich znacznie groźniejszego - ostatecznego zatwierdzania budżetów. Nie można więc wykluczyć, że niektóre spośród planowanych misji zmienią kształt lub zostaną połączone z innymi. Ich ostateczna liczba będzie jednak i tak znaczna.

Ku Słońcu i dalej

Naszą gwiazdę obserwują nieustannie liczne satelity krążące na orbicie wokółziemskiej. Czasem trzeba jednak popatrzeć na nią z bliska. W 2015 lub 2018 roku ku Słońcu wyruszy amerykańska sonda Solar Probe - mająca zbadać górne warstwy korony naszej gwiazdy. Zbliży się do niej na rekordowo małą odległość niecałych 6 mln km. W tym samym czasie w drogę może wyruszyć europejska misja Solar Orbiter, której zadaniem będzie obserwacja biegunowych okolic Słońca.

Gościa będzie też miał Merkury. W jego kierunku już podąża amerykański Messenger, który wejdzie na orbitę Czerwonej Planety w marcu br. Projektowana jest już kolejna misja - europejsko-japoński BepiColombo. Niestety, ograniczenia finansowe sprawiły, że ostatecznie zrezygnowano z planowanego lądownika sondy, który miał działać na powierzchni Merkurego przez cały tydzień. Zgodnie z obecnymi planami BepiColombo, który dotrze do Merkurego około roku 2020, będzie tylko orbiterem. W drodze do Merkurego sonda odwiedzi Wenus, którą obecnie bada bliźniak Mars Express - europejska Venus Express. Być może na najbliższą kuzynkę Ziemi zajrzy wkrótce VISE (Venus In-Situ Explorer), sonda powstająca w ramach programu NASA, New Frontiers. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, wenusjański lądownik wyruszy w drogę w roku 2013. Niewykluczone, że ten projekt zostanie połączony z podobnym europejskim Venus Entry Probe, mającym na celu badania atmosfery planety z pokładu balonu. Podróż na Wenus planują również Rosjanie, którzy blisko roku 2016 zamierzają wystrzelić ku niej orbiter Wenera-D.

Inną planetą cieszącą się niesłabnącym zainteresowaniem naukowców jest Mars. Obecnie na jego powierzchni działają kończące już misję łaziki Spirit i Opportunity, a z orbity przyglądają mu się aż trzy satelity: Mars Odyssey, Mars Reconnaissance Orbiter i Mars Express. Planuje się już kolejne marsjańskie misje. W listopadzie 2011 roku w drogę wyruszy sonda Mars Science Laboratory (MSL), zwana również Curiosity (ang. ciekawość). Pięciokrotnie cięższy od łazików Spirit i Opportunity i aż dziesięciokrotnie szczodrzej wyposażony, pojazd będzie poszukiwał na powierzchni planety oznak mikrobiologicznej aktywności. Nie można wykluczyć, że już rok później na Marsa podąży kanadyjski pojazd Northern Light - orbiter wraz z lądownikiem.

Mars Science Laboratory wyląduje na Marsie w sierpniu 2012 roku. Miejsce jego lądowania zostanie wybrane w marcu br. Musi być ono obszarem położonym niezbyt daleko od równika planety i stwarzającym duże szanse na odkrycie śladów ewentualnego dawnego życia mikrobiologicznego. W grę wchodzą więc głównie obszary, na których rejestruje się niegdysiejszą obecność ciekłej wody.

W 2014 roku Czerwona Planeta powita następnego gościa - Mars Atmosphere and Volatile EvolutioN (MAVEN). Jednym z jego zadań będzie wyjaśnienie obecności w atmosferze Marsa metanu, nietrwałego gazu, którego występowanie wiąże się często z istnieniem podobnych do ziemskich form życia. W 2017 i 2019 roku do Marsa dotrą dwie kolejne misje ExoMars - wspólnego europejsko-amerykańskiego projektu. Pierwsza z nich będzie się składała z orbitera i lądownika, druga osadzi na powierzchni planety dwa łaziki - amerykański i europejski. Ukoronowaniem marsjańskich wysiłków tego dziesięciolecia będzie jednak z pewnością Mars sample return mission. Zgodnie z najnowszymi planami europejsko-amerykańska misja wyruszy w drogę w roku 2018. Podobnie jak podczas księżycowej misji Apollo, Mars sample return mission pozostawi na orbicie marsjańskiej orbiter, by opuścić na powierzchnię Czerwonej Planety lądownik - być może wraz z łazikiem. Po czterech latach działania i zebraniu interesujących naukowo próbek lądownik dołączy do orbitera i wraz z nim powróci na Ziemię.

Spojrzeniu badaczy nie umkną również marsjańskie księżyce. W końcu tego roku lub w 2012 wyruszy ku nim rosyjska misja Fobos-Grunt. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, sonda wyląduje na powierzchni Fobosa, większego z księżyców, w roku 2013, a w 2014 na Ziemię dotrze kapsuła z próbkami pobranymi z powierzchni satelity. Warto wspomnieć, że na pokładzie sondy znajdzie się instrument opracowany w Centrum Badań Kosmicznych w Warszawie.

Kosmiczny drobiazg

W lipcu 2011 roku na orbitę wokół Westy wejdzie Dawn - po rocznym badaniu tej skalistej planetoidy i jej obejrzeniu z odległości 2450, 700 i 200 km, napędzana silnikiem jonowym sonda odleci ku kolejnemu celowi, planecie karłowatej Ceres. Jej orbitę osiągnie w lutym 2015 roku i kolejnych pięć miesięcy spędzi, okrążając tę planetę karłowatą w odległości 5900, 1300 i 700 km. Jeśli sonda będzie w dobrej kondycji, zostanie jeszcze wysłana ku kolejnemu obiektowi z pasa planetoid. Ciekawość badaczy kieruje się też ku jeszcze mniejszym, ale bliższym Ziemi ciałom: Europejska Agencja Kosmiczna myśli już o próbniku Don Quijote, który w roku 2013 lub 2015 może odwiedzić jedną z planetoid bliskich Ziemi. Gdy próbnik Sancho będzie ją oglądał z bezpiecznej odległości, drugi pojazd misji, Hidalgo, uderzy w nią z prędkością 10 km/s. Zebrane przez Sancho obserwacje zderzenia pomogą nam ocenić budowę planetoidy, a z czasem - opracować skuteczne metody radzenia sobie z jej kuzynkami na kursie kolizyjnym z Ziemią. Celem misji będzie planetka o rozmiarach kilkuset metrów - niewykluczone, że słynna Apophis, grożąca zderzeniem z Ziemią jeszcze w tym stuleciu.