człowiek
Autor: Bartosz Nowacki | dodano: 2013-04-24
Nieczysta i smakowita

Dla wielu ludów świnie były symbolem płodności i powodzenia, dla innych – nieczystości i występku. Skąd się wzięły te różnice poglądów? Czym można uzasadnić religijny zakaz spożywania wieprzowiny u żydów i muzułmanów?

Świnie hoduje się od co najmniej 9 tys. lat. Ponieważ pochodzą od dzika, zamieszkującego pierwotnie rozległe obszary północnej Afryki, Europy i Azji, proces udomowienia odbył się wielokrotnie, wszędzie tam, gdzie zaistniały sprzyjające mu warunki. Według wyników badań Gregera Larsona z University of Oxford, który wraz z zespołem przeanalizował około 700 lokalnych odmian dzików i świń, dziki udomowiono przynajmniej w siedmiu różnych częściach świata – w centralnej Europie, we Włoszech, na Bliskim i Dalekim Wschodzie, w Indiach, w rejonie Tajlandii i Birmy oraz na Nowej Gwinei.

Symbol dostatku, potrawa bogów

Świnie hodowano – i wciąż się hoduje – w wielu rejonach globu, zasiedlonych przez liczne i często mocno różniące się od siebie społeczności. Dla wielu ludów były symbolem płodności i pomyślności. W pogańskiej Europie lochę kojarzono z prastarymi boginiami płodności i urodzaju – Wielkimi Matkami. Hodowla świń miała duże znaczenie w starożytnej Grecji. Z „Odysei” Homera wynika, że w okresie archaicznym (VIII–VI w. p.n.e.) arystokraci posiadali wielkie stada świń trzymane w dużych chlewach. O wysokim poziomie hodowli świadczą znajdowane figurki świń z tego okresu, przedstawiające zwierzęta zróżnicowane morfologicznie na typ mięsny i tłuszczowy. Duże znaczenie świń w gospodarce Greków miało odzwierciedlenie w ich kultach.

Składano je w ofierze w czasie misteriów eleuzyńskich, świńską krwią dokonywano obrzędu oczyszczenia. Niezwykły przebieg miały uroczystości zwane Tesmoforiami. W trakcie obchodów świąt letnich świnie wrzucano do rozpadlin w ziemi, a podczas Tesmoforiów wydobywano ich szczątki, następnie umieszczano je na ołtarzach, a w końcu rozrzucano po polach, by użyźnić glebę. W starożytnym Rzymie świnie składano w ofierze Marsowi – bogowi wojny, ale i rolnictwa. W czasie dożynek zarzynano je na ołtarzach bogiń Ceres i Tellus. Ofiary z tych zwierząt składano także przy okazji zawierania traktatów i przymierzy. Jedna z bardziej popularnych ofiar – suovetaurilia – składała się z wołu, świni i owcy.

Jeszcze większą rolę świnia odgrywała w życiu Celtów. Jej mięso uważali za potrawę bogów, wierzyli, że będzie im podawane na ucztach w zaświatach. Świnia była atrybutem boga Manannana. Należące do niego stada świń były cudownymi zapasami żywności, ponieważ gdy zostały zabite i zjedzone, odradzały się następnego dnia. W Galii chętnie polowano też na przodka świni, dzika. Łowy i następujące po nich uczty miały bardzo uroczysty charakter.

Świnie pełniły niezwykle ważną rolę w Melanezji i na Nowej Gwinei. Przodka świni, dzika, uważano tam za najważniejszy i najświętszy obiekt tajnych kultów, składano go w ofierze przodkom i spożywano podczas wszystkich ważnych uroczystości. Niektóre plemiona miały w zwyczaju składać świnie na ofiarę w momencie wypowiedzenia wojny lub zawarcia pokoju. Tubylcy wierzyli także, że za wieprzowiną tęsknią ich zmarli przodkowie. W Oceanii urządzano rytualne polowania na dzika, uwiecznionego w tamtejszych mitach i legendach. Na Hawajach wieprz był partnerem wulkanicznej bogini ognia, uważano go też za zwierzę potrafiące zmieniać kształt. Ofiary ze świń, oprócz ludzkich, miały największą wartość.

Zbrodnia i… zarżnięcie

Chińczycy uważali świnię za zwierzę nieokiełznane, żarłoczne i żyjące w brudzie. Wierzyli jednak, że jeśli się nad nim zapanuje, może być pożyteczne. W buddyzmie świnia znajdowała się w centrum koła życia i symbolizowała ignorancję oraz chciwość. Obok węża i koguta była jedną z trzech istot nierozsądnych. Mimo to w buddyzmie tybetańskim Wajrawarahi, Wielką Matkę i Królową Niebios wyobrażano sobie jako lochę o przydomku „diamentowa” lub „niezłomna”.

Chrześcijanie mieli i mają do świń podejście praktyczne. Choć niekiedy utożsamiano świnie z szatanem, hodowano je powszechnie, zarówno w późnym antyku, jak i w średniowieczu. Na Słowiańszczyźnie stada świń wypasano w lasach. W miastach średniowiecznej Europy Zachodniej mieszczanie trzymali świnie w komórkach na podwórkach kamienic. Nikogo nie dziwił widok chrumkających zwierząt wałęsających się bez nadzoru po ulicach, choć czasami bywało to uciążliwe (w Londynie wydano nawet oficjalny zakaz wypuszczania świń z komórek).

W średniowieczu, a nawet i później, zdarzały się też okresy wyjątkowe. W latach 1260–1692 we Francji, w Niemczech, Szwajcarii i we Włoszech odbywały się kuriozalne procesy sądowe wytaczane zwierzętom, które wyrządziły krzywdę ludziom. Procesy te naśladowały procedury stosowane w zwykłych sprawach karnych. Oskarżone zwierzę miało nawet adwokata. Często w trakcie procesu kat wymuszał zeznania torturami, a głośne kwiczenie uznawano za przyznanie się do winy. Skazane zwierzęta najczęściej otrzymywały wyrok śmierci – choć zdarzało się, że trafiały też do więzienia.

Niezwykły proces odbył się w 1373 r. w gminie Jussey we Francji, po tym jak trzy świnie rozszarpały dziecko świniopasa, po czym zbiegły z miejsca zbrodni i wmieszały się w stado. Sąd uznał, że świnie ze stada udzieliły pomocy świniom-zabójczyniom i wszystkie skazał na śmierć. Właściciel stada zdołał jednak uzyskać dla nich ułaskawienie u księcia.

Ohyda świni

Ze względu na zachowanie świnie były też dla wielu ludów uosobieniem żarłoczności, chciwości, pożądania, zmysłowości i nieczystości. Wierzono nawet, że w świnie wcielają się złe dusze. Te negatywne skojarzenia sprawiły, że w wielu religiach stały się zwierzętami nieczystymi – kontakt z nimi lub spożywanie ich mięsa stało się tabu.

W starożytnym Egipcie za rządów pierwszych dynastii (pierwsza połowa III tysiąclecia p.n.e.) świnie odgrywały ważną rolę w gospodarce, o czym świadczą sceny dekorujące grobowce wielmożów. Podobnie było w okresie Średniego i Nowego Państwa (II tysiąclecie p.n.e.). Jednak w epoce późnej (VII–IV w. p.n.e.) w jednym z mitów świnię utożsamiono z Setem, bogiem chaosu. Mięso świń zostało objęte tabu, jednak biedota hodowała je dalej.

W V w. p.n.e. Herodot w „Dziejach” odnotował, że jeśli jakiś Egipcjanin otrze się o świnię, „idzie do rzeki, zanurza się w niej wraz z ubraniem. Także świniopasy, choć są rodowitymi Egipcjanami, jedyni ze wszystkich nie wchodzą do żadnej świątyni w Egipcie”.

Niechęć Egipcjan do świń w epoce późnej mogli przejąć Izraelici, którzy uciekając przed Asyryjczykami i Babilończykami, często osiedlali się w Egipcie. Być może jednak ich uprzedzenia są o wiele starsze i wynikają z faktu, że świnie źle znoszą wysokie temperatury i nie nadają się do hodowli w trybie pasterskim (także dlatego, że prosięta przez kilka tygodni po urodzeniu są niesamodzielne).

Uprzedzenia wobec świń tłumaczy się także względami zdrowotnymi – w upalnym klimacie Palestyny wieprzowina szybko się psuje i łatwo zagnieżdżają się w niej pasożyty. Niezależnie od względów praktycznych, wg przepisów prawa żydowskiego świnie są nieczyste – zostały potępione przez samego Boga. Biblia informuje o tym wyraźnie w Księdze Rodzaju i Księdze Kapłańskiej. Świnie wprawdzie są parzystokopytne, ale nie przeżuwają pokarmu, dlatego żydów obowiązuje ścisły zakaz spożywania wieprzowiny i jej pochodnych. Symbolika świni wykracza jednak poza wymiar samego zakazu spożywania jej mięsa. Dla Izraelitów świnie są najbardziej nieczystymi ze wszystkich stworzeń oraz symbolem całkowitej degradacji, uosobieniem syna marnotrawnego, który został świniopasem. Dla pobożnego żyda kontakt ze świnią oznacza zbrukanie.

Przypuszczalnie to właśnie od żydów negatywny stosunek do świń przejęli muzułmanie, których obowiązuje absolutny zakaz spożywania zwierząt nieczystych. Do kategorii zwierząt potępionych przez Koran należą gady, owady, ptaki drapieżne i wszelkie zwierzęta mięsożerne. Podobno świnie początkowo uważano za zwierzęta czyste, ale pod wpływem żydów twierdzących, że wieprzowina może zarażać trądem, mięso to potępiono i wyeliminowano z jadłospisu. Nawet dotyk wieprzowiny powoduje skalanie. Muzułmanom nie wolno spożywać żadnych produktów mających związek ze świniami, np. używanej w przemyśle spożywczym żelatyny, produkowanej m.in. ze świńskich kości i chrząstek.

Przyczyny tabu

Tabu nałożone przez Biblię i Koran na świnie i wieprzowinę od wieków stanowi zagadkę dla uczonych w piśmie oraz dla badaczy. W średniowieczu rabini próbowali wyjaśnić zakaz spożywania wieprzowiny względami praktycznymi, tłumacząc, że wywołuje choroby. Jednak to słaby argument, gdyż bydło, kozy i owce mogą przenosić nawet groźniejsze choroby niż świnie, a mimo to nie obłożono ich zakazem. Nie przekonują też hipotezy antropologów, wiążących tabu z faktem, że świnie były zwierzętami świętymi lub totemicznymi. Inne zwierzęta, jak choćby krowy, pasują do tych ról znacznie lepiej.

W związku z tymi sprzecznościami większość teologów żydowskich i muzułmańskich zaprzestało szukania logicznych uzasadnień nałożonego na świnie tabu. Przyjęli czysto religijne wyjaśnienie, według którego stan łaski osiągany dzięki podporządkowaniu się tabu wynika z faktu, że nie wiemy, co Jahwe lub Allach mieli na myśli, ustanawiając zakaz.

Ostatnio badacze doszli jednak do wniosku, że zagadkę zakazu spożywania wieprzowiny można rozwiązać, posiłkując się szeroką definicją zdrowia publicznego, obejmującą wszelkie procesy koegzystencji zwierząt, roślin i ludzi. Według owej teorii Stary Testament i Koran nałożyły na świnie tabu dlatego, że ich hodowla zagrażała naturalnym ekosystemom Bliskiego Wschodu i nie była racjonalna gospodarczo.

Ludność tych obszarów przez tysiące lat przystosowywała się do życia na niegościnnych i w dużej mierze pustynnych terenach między Mezopotamią a Egiptem. Hebrajczycy byli pasterzami żyjącymi z hodowli stad owiec, kóz i bydła. Sąsiadowali jednak z ludami rolniczymi, z którymi utrzymywali bliskie stosunki. Tu i ówdzie sami zaczęli prowadzić osiadły tryb życia. Wciąż jednak główną dziedziną aktywności gospodarczej była dla nich hodowla wymienionych zwierząt. W borykającej się z deficytem wody gospodarce rolniczo-pasterskiej boski zakaz spożywania wieprzowiny był racjonalną strategią ekologiczną i ekonomiczną.

Bydło, owce i kozy jako przeżuwacze dobrze trawiące liście, trawę i pokarmy składające się głównie z celulozy dobrze dają sobie radę w suchej strefie niezalesionych równin i wzgórz Bliskiego Wschodu. Natomiast dla świń, potomków dzika, naturalne środowisko życia to lasy i ocienione brzegi rzek. Choć świnie są wszystkożerne, najlepiej przybierają na wadze, żywiąc się karmą o niskiej zawartości celulozy – orzechami, roślinami okopowymi czy zbożem – co sprawia, że bezpośrednio konkurują o te zasoby z człowiekiem. Nie mogą jeść samej trawy, nie wytrzymują też długich wędrówek w poszukiwaniu pożywienia. Przede wszystkim jednak nie są przystosowane do gorącego klimatu. W porównaniu z bydłem, owcami i kozami mają niewydajny system regulacji temperatury ciała.

Wbrew potocznym wyobrażeniom niemal się nie pocą. Nawet pokryte grubą izolującą warstwą wełny owce pocą się dwa razy intensywniej. Świnie wystawione na promienie słońca padają już w temperaturze 36,7ºC. Aby zrekompensować brak ochronnej sierści i niemożność pocenia się, muszą zwilżać sobie skórę wilgocią z zewnątrz. W upał najchętniej tarzają się w świeżym, czystym błocie, ale gdy go nie ma, nurzają się nawet we własnej urynie i odchodach. Dla nich to kwestia życia lub śmierci. A zatem im wyższa temperatura otoczenia, tym „brudniejsze” stają się świnie. Tak naprawdę nie są więc brudne z natury – to gorący, pustynny klimat uzależnia je od chłodzących właściwości błota lub własnych odchodów.

W suchych i gorących krainach Bliskiego Wschodu świnie były zatem trudne i kosztowne w hodowli. Wraz z postępującym pustynnieniem, trzebieniem lasów i nasileniem szkód ekologicznych pozostawało coraz mniej miejsc oferujących niezbędne dla nich cień i wodę.

W II tysiącleciu p.n.e. wieprzowina stała się zatem zbytkiem, zarówno ekonomicznym, jak i ekologicznym. Pozostała jednak pożywieniem luksusowym, cenionym ze względu na soczystość, delikatność i tłuszcz. A im większa pokusa, tym większa potrzeba boskiego zakazu. Ludziom trudno oprzeć się silnym pokusom z własnej woli, dlatego Jahwe i Allach stwierdzili, że świnie są nieczyste i kala nawet ich dotyk. Wydajnej hodowli na dużą skalę nie sprzyjają warunki ekologiczne i jest ona zbyt kosztowna, a produkcja na małą skalę tylko zwiększałaby pokusę. Lepiej zatem całkowicie zakazać spożywania wieprzowiny i skoncentrować się na bardziej sensownej hodowli bydła, owiec i kóz.

Tabu nałożone na świnie przez dwie wielkie religie Bliskiego Wschodu, judaizm i islam, w klimacie, w których się zrodziły, wydaje się zatem praktyką ze wszech miar racjonalną i ekonomicznie uzasadnioną. W innych częściach świata, gdzie panują dogodne warunki do hodowli, mamy do czynienia ze zjawiskiem odwrotnym – świnie są wysoko cenione, niekiedy nawet święte. Zakaz spożywania wieprzowiny przez żydów i muzułmanów współcześnie pełni jednak także inną funkcję – społeczną. Tak jak i inne praktyki i nakazy religijne buduje odrębność wspólnoty, co ma olbrzymie znaczenie dla tych żydów i muzułmanów, którzy mieszkają dziś poza swymi bliskowschodnimi ojczyznami.

Więcej w miesięczniku „Wiedza i Życie" nr 05/2013 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
09/2014
08/2014
Kalendarium
Sierpień
23
W 1966 r. sonda Lunar Orbiter 1 wykonała pierwsze zdjęcie Ziemi z orbity Księżyca.
Warto przeczytać
Mikołaj w przedziwny sposób trafia ze współczesnej Warszawy w sam wir dramatycznych wydarzeń powstania warszawskiego.

WSPÓŁPRACUJEMY
Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Bartosz Nowacki | dodano: 2013-04-24
Nieczysta i smakowita

Dla wielu ludów świnie były symbolem płodności i powodzenia, dla innych – nieczystości i występku. Skąd się wzięły te różnice poglądów? Czym można uzasadnić religijny zakaz spożywania wieprzowiny u żydów i muzułmanów?

Świnie hoduje się od co najmniej 9 tys. lat. Ponieważ pochodzą od dzika, zamieszkującego pierwotnie rozległe obszary północnej Afryki, Europy i Azji, proces udomowienia odbył się wielokrotnie, wszędzie tam, gdzie zaistniały sprzyjające mu warunki. Według wyników badań Gregera Larsona z University of Oxford, który wraz z zespołem przeanalizował około 700 lokalnych odmian dzików i świń, dziki udomowiono przynajmniej w siedmiu różnych częściach świata – w centralnej Europie, we Włoszech, na Bliskim i Dalekim Wschodzie, w Indiach, w rejonie Tajlandii i Birmy oraz na Nowej Gwinei.

Symbol dostatku, potrawa bogów

Świnie hodowano – i wciąż się hoduje – w wielu rejonach globu, zasiedlonych przez liczne i często mocno różniące się od siebie społeczności. Dla wielu ludów były symbolem płodności i pomyślności. W pogańskiej Europie lochę kojarzono z prastarymi boginiami płodności i urodzaju – Wielkimi Matkami. Hodowla świń miała duże znaczenie w starożytnej Grecji. Z „Odysei” Homera wynika, że w okresie archaicznym (VIII–VI w. p.n.e.) arystokraci posiadali wielkie stada świń trzymane w dużych chlewach. O wysokim poziomie hodowli świadczą znajdowane figurki świń z tego okresu, przedstawiające zwierzęta zróżnicowane morfologicznie na typ mięsny i tłuszczowy. Duże znaczenie świń w gospodarce Greków miało odzwierciedlenie w ich kultach.

Składano je w ofierze w czasie misteriów eleuzyńskich, świńską krwią dokonywano obrzędu oczyszczenia. Niezwykły przebieg miały uroczystości zwane Tesmoforiami. W trakcie obchodów świąt letnich świnie wrzucano do rozpadlin w ziemi, a podczas Tesmoforiów wydobywano ich szczątki, następnie umieszczano je na ołtarzach, a w końcu rozrzucano po polach, by użyźnić glebę. W starożytnym Rzymie świnie składano w ofierze Marsowi – bogowi wojny, ale i rolnictwa. W czasie dożynek zarzynano je na ołtarzach bogiń Ceres i Tellus. Ofiary z tych zwierząt składano także przy okazji zawierania traktatów i przymierzy. Jedna z bardziej popularnych ofiar – suovetaurilia – składała się z wołu, świni i owcy.

Jeszcze większą rolę świnia odgrywała w życiu Celtów. Jej mięso uważali za potrawę bogów, wierzyli, że będzie im podawane na ucztach w zaświatach. Świnia była atrybutem boga Manannana. Należące do niego stada świń były cudownymi zapasami żywności, ponieważ gdy zostały zabite i zjedzone, odradzały się następnego dnia. W Galii chętnie polowano też na przodka świni, dzika. Łowy i następujące po nich uczty miały bardzo uroczysty charakter.

Świnie pełniły niezwykle ważną rolę w Melanezji i na Nowej Gwinei. Przodka świni, dzika, uważano tam za najważniejszy i najświętszy obiekt tajnych kultów, składano go w ofierze przodkom i spożywano podczas wszystkich ważnych uroczystości. Niektóre plemiona miały w zwyczaju składać świnie na ofiarę w momencie wypowiedzenia wojny lub zawarcia pokoju. Tubylcy wierzyli także, że za wieprzowiną tęsknią ich zmarli przodkowie. W Oceanii urządzano rytualne polowania na dzika, uwiecznionego w tamtejszych mitach i legendach. Na Hawajach wieprz był partnerem wulkanicznej bogini ognia, uważano go też za zwierzę potrafiące zmieniać kształt. Ofiary ze świń, oprócz ludzkich, miały największą wartość.

Zbrodnia i… zarżnięcie

Chińczycy uważali świnię za zwierzę nieokiełznane, żarłoczne i żyjące w brudzie. Wierzyli jednak, że jeśli się nad nim zapanuje, może być pożyteczne. W buddyzmie świnia znajdowała się w centrum koła życia i symbolizowała ignorancję oraz chciwość. Obok węża i koguta była jedną z trzech istot nierozsądnych. Mimo to w buddyzmie tybetańskim Wajrawarahi, Wielką Matkę i Królową Niebios wyobrażano sobie jako lochę o przydomku „diamentowa” lub „niezłomna”.

Chrześcijanie mieli i mają do świń podejście praktyczne. Choć niekiedy utożsamiano świnie z szatanem, hodowano je powszechnie, zarówno w późnym antyku, jak i w średniowieczu. Na Słowiańszczyźnie stada świń wypasano w lasach. W miastach średniowiecznej Europy Zachodniej mieszczanie trzymali świnie w komórkach na podwórkach kamienic. Nikogo nie dziwił widok chrumkających zwierząt wałęsających się bez nadzoru po ulicach, choć czasami bywało to uciążliwe (w Londynie wydano nawet oficjalny zakaz wypuszczania świń z komórek).

W średniowieczu, a nawet i później, zdarzały się też okresy wyjątkowe. W latach 1260–1692 we Francji, w Niemczech, Szwajcarii i we Włoszech odbywały się kuriozalne procesy sądowe wytaczane zwierzętom, które wyrządziły krzywdę ludziom. Procesy te naśladowały procedury stosowane w zwykłych sprawach karnych. Oskarżone zwierzę miało nawet adwokata. Często w trakcie procesu kat wymuszał zeznania torturami, a głośne kwiczenie uznawano za przyznanie się do winy. Skazane zwierzęta najczęściej otrzymywały wyrok śmierci – choć zdarzało się, że trafiały też do więzienia.

Niezwykły proces odbył się w 1373 r. w gminie Jussey we Francji, po tym jak trzy świnie rozszarpały dziecko świniopasa, po czym zbiegły z miejsca zbrodni i wmieszały się w stado. Sąd uznał, że świnie ze stada udzieliły pomocy świniom-zabójczyniom i wszystkie skazał na śmierć. Właściciel stada zdołał jednak uzyskać dla nich ułaskawienie u księcia.

Ohyda świni

Ze względu na zachowanie świnie były też dla wielu ludów uosobieniem żarłoczności, chciwości, pożądania, zmysłowości i nieczystości. Wierzono nawet, że w świnie wcielają się złe dusze. Te negatywne skojarzenia sprawiły, że w wielu religiach stały się zwierzętami nieczystymi – kontakt z nimi lub spożywanie ich mięsa stało się tabu.

W starożytnym Egipcie za rządów pierwszych dynastii (pierwsza połowa III tysiąclecia p.n.e.) świnie odgrywały ważną rolę w gospodarce, o czym świadczą sceny dekorujące grobowce wielmożów. Podobnie było w okresie Średniego i Nowego Państwa (II tysiąclecie p.n.e.). Jednak w epoce późnej (VII–IV w. p.n.e.) w jednym z mitów świnię utożsamiono z Setem, bogiem chaosu. Mięso świń zostało objęte tabu, jednak biedota hodowała je dalej.

W V w. p.n.e. Herodot w „Dziejach” odnotował, że jeśli jakiś Egipcjanin otrze się o świnię, „idzie do rzeki, zanurza się w niej wraz z ubraniem. Także świniopasy, choć są rodowitymi Egipcjanami, jedyni ze wszystkich nie wchodzą do żadnej świątyni w Egipcie”.

Niechęć Egipcjan do świń w epoce późnej mogli przejąć Izraelici, którzy uciekając przed Asyryjczykami i Babilończykami, często osiedlali się w Egipcie. Być może jednak ich uprzedzenia są o wiele starsze i wynikają z faktu, że świnie źle znoszą wysokie temperatury i nie nadają się do hodowli w trybie pasterskim (także dlatego, że prosięta przez kilka tygodni po urodzeniu są niesamodzielne).

Uprzedzenia wobec świń tłumaczy się także względami zdrowotnymi – w upalnym klimacie Palestyny wieprzowina szybko się psuje i łatwo zagnieżdżają się w niej pasożyty. Niezależnie od względów praktycznych, wg przepisów prawa żydowskiego świnie są nieczyste – zostały potępione przez samego Boga. Biblia informuje o tym wyraźnie w Księdze Rodzaju i Księdze Kapłańskiej. Świnie wprawdzie są parzystokopytne, ale nie przeżuwają pokarmu, dlatego żydów obowiązuje ścisły zakaz spożywania wieprzowiny i jej pochodnych. Symbolika świni wykracza jednak poza wymiar samego zakazu spożywania jej mięsa. Dla Izraelitów świnie są najbardziej nieczystymi ze wszystkich stworzeń oraz symbolem całkowitej degradacji, uosobieniem syna marnotrawnego, który został świniopasem. Dla pobożnego żyda kontakt ze świnią oznacza zbrukanie.

Przypuszczalnie to właśnie od żydów negatywny stosunek do świń przejęli muzułmanie, których obowiązuje absolutny zakaz spożywania zwierząt nieczystych. Do kategorii zwierząt potępionych przez Koran należą gady, owady, ptaki drapieżne i wszelkie zwierzęta mięsożerne. Podobno świnie początkowo uważano za zwierzęta czyste, ale pod wpływem żydów twierdzących, że wieprzowina może zarażać trądem, mięso to potępiono i wyeliminowano z jadłospisu. Nawet dotyk wieprzowiny powoduje skalanie. Muzułmanom nie wolno spożywać żadnych produktów mających związek ze świniami, np. używanej w przemyśle spożywczym żelatyny, produkowanej m.in. ze świńskich kości i chrząstek.

Przyczyny tabu

Tabu nałożone przez Biblię i Koran na świnie i wieprzowinę od wieków stanowi zagadkę dla uczonych w piśmie oraz dla badaczy. W średniowieczu rabini próbowali wyjaśnić zakaz spożywania wieprzowiny względami praktycznymi, tłumacząc, że wywołuje choroby. Jednak to słaby argument, gdyż bydło, kozy i owce mogą przenosić nawet groźniejsze choroby niż świnie, a mimo to nie obłożono ich zakazem. Nie przekonują też hipotezy antropologów, wiążących tabu z faktem, że świnie były zwierzętami świętymi lub totemicznymi. Inne zwierzęta, jak choćby krowy, pasują do tych ról znacznie lepiej.

W związku z tymi sprzecznościami większość teologów żydowskich i muzułmańskich zaprzestało szukania logicznych uzasadnień nałożonego na świnie tabu. Przyjęli czysto religijne wyjaśnienie, według którego stan łaski osiągany dzięki podporządkowaniu się tabu wynika z faktu, że nie wiemy, co Jahwe lub Allach mieli na myśli, ustanawiając zakaz.

Ostatnio badacze doszli jednak do wniosku, że zagadkę zakazu spożywania wieprzowiny można rozwiązać, posiłkując się szeroką definicją zdrowia publicznego, obejmującą wszelkie procesy koegzystencji zwierząt, roślin i ludzi. Według owej teorii Stary Testament i Koran nałożyły na świnie tabu dlatego, że ich hodowla zagrażała naturalnym ekosystemom Bliskiego Wschodu i nie była racjonalna gospodarczo.

Ludność tych obszarów przez tysiące lat przystosowywała się do życia na niegościnnych i w dużej mierze pustynnych terenach między Mezopotamią a Egiptem. Hebrajczycy byli pasterzami żyjącymi z hodowli stad owiec, kóz i bydła. Sąsiadowali jednak z ludami rolniczymi, z którymi utrzymywali bliskie stosunki. Tu i ówdzie sami zaczęli prowadzić osiadły tryb życia. Wciąż jednak główną dziedziną aktywności gospodarczej była dla nich hodowla wymienionych zwierząt. W borykającej się z deficytem wody gospodarce rolniczo-pasterskiej boski zakaz spożywania wieprzowiny był racjonalną strategią ekologiczną i ekonomiczną.

Bydło, owce i kozy jako przeżuwacze dobrze trawiące liście, trawę i pokarmy składające się głównie z celulozy dobrze dają sobie radę w suchej strefie niezalesionych równin i wzgórz Bliskiego Wschodu. Natomiast dla świń, potomków dzika, naturalne środowisko życia to lasy i ocienione brzegi rzek. Choć świnie są wszystkożerne, najlepiej przybierają na wadze, żywiąc się karmą o niskiej zawartości celulozy – orzechami, roślinami okopowymi czy zbożem – co sprawia, że bezpośrednio konkurują o te zasoby z człowiekiem. Nie mogą jeść samej trawy, nie wytrzymują też długich wędrówek w poszukiwaniu pożywienia. Przede wszystkim jednak nie są przystosowane do gorącego klimatu. W porównaniu z bydłem, owcami i kozami mają niewydajny system regulacji temperatury ciała.

Wbrew potocznym wyobrażeniom niemal się nie pocą. Nawet pokryte grubą izolującą warstwą wełny owce pocą się dwa razy intensywniej. Świnie wystawione na promienie słońca padają już w temperaturze 36,7ºC. Aby zrekompensować brak ochronnej sierści i niemożność pocenia się, muszą zwilżać sobie skórę wilgocią z zewnątrz. W upał najchętniej tarzają się w świeżym, czystym błocie, ale gdy go nie ma, nurzają się nawet we własnej urynie i odchodach. Dla nich to kwestia życia lub śmierci. A zatem im wyższa temperatura otoczenia, tym „brudniejsze” stają się świnie. Tak naprawdę nie są więc brudne z natury – to gorący, pustynny klimat uzależnia je od chłodzących właściwości błota lub własnych odchodów.

W suchych i gorących krainach Bliskiego Wschodu świnie były zatem trudne i kosztowne w hodowli. Wraz z postępującym pustynnieniem, trzebieniem lasów i nasileniem szkód ekologicznych pozostawało coraz mniej miejsc oferujących niezbędne dla nich cień i wodę.

W II tysiącleciu p.n.e. wieprzowina stała się zatem zbytkiem, zarówno ekonomicznym, jak i ekologicznym. Pozostała jednak pożywieniem luksusowym, cenionym ze względu na soczystość, delikatność i tłuszcz. A im większa pokusa, tym większa potrzeba boskiego zakazu. Ludziom trudno oprzeć się silnym pokusom z własnej woli, dlatego Jahwe i Allach stwierdzili, że świnie są nieczyste i kala nawet ich dotyk. Wydajnej hodowli na dużą skalę nie sprzyjają warunki ekologiczne i jest ona zbyt kosztowna, a produkcja na małą skalę tylko zwiększałaby pokusę. Lepiej zatem całkowicie zakazać spożywania wieprzowiny i skoncentrować się na bardziej sensownej hodowli bydła, owiec i kóz.

Tabu nałożone na świnie przez dwie wielkie religie Bliskiego Wschodu, judaizm i islam, w klimacie, w których się zrodziły, wydaje się zatem praktyką ze wszech miar racjonalną i ekonomicznie uzasadnioną. W innych częściach świata, gdzie panują dogodne warunki do hodowli, mamy do czynienia ze zjawiskiem odwrotnym – świnie są wysoko cenione, niekiedy nawet święte. Zakaz spożywania wieprzowiny przez żydów i muzułmanów współcześnie pełni jednak także inną funkcję – społeczną. Tak jak i inne praktyki i nakazy religijne buduje odrębność wspólnoty, co ma olbrzymie znaczenie dla tych żydów i muzułmanów, którzy mieszkają dziś poza swymi bliskowschodnimi ojczyznami.