technika
Autor: Mirosław Dworniczak | dodano: 2017-10-23
Metalowi słudzy

Fot. PAP

Historia robotów rozpoczyna się na przełomie lat 20. i 30., gdy skonstruowano Erica, humanoidalnego robota, który wygłosił przemówienie z okazji otwarcia wystawy technicznej w Londynie. W 1939 r. powstał robot Elektro, który znał kilkaset słów (odtwarzanych z gramofonu), poruszał ramionami i głową, a ponadto… palił papierosy. Towarzyszył mu pies Sparko, potrafiący szczekać, siadać i prosić o jedzenie. Dziś trudno sobie wyobrazić dziedzinę życia, w której nie ma robotów. Często nawet nie zauważamy ich obecności, co oznacza, że idealnie wpasowały się w nasz świat.

W fabryce i w domu 

Na współczesnej taśmie montażowej roboty składają elementy karoserii, zgrzewają blachy, skręcają niezbędne części – i robią to wielokrotnie szybciej i dokładniej niż wykwalifikowani robotnicy. Co ważne, są to najczęściej urządzenia programowalne, a więc można je wykorzystać do różnorakich zadań. Rocznie wytwarza się ponad ćwierć miliona rozmaitych robotów przemysłowych, przy czym wiele z nich jest montowanych także na liniach obsługiwanych przez roboty. Coraz częściej też mamy do czynienia z robotami bardzo uniwersalnymi, które po prostu można nauczyć wykonywania konkretnych czynności, a za jakiś czas przenieść w inne miejsce i przeprogramować do nowych zadań. Pojawiły się już nawet urządzenia, które uczą się od człowieka wykonywania pewnych czynności. Przemysłowy robot, obserwując ludzi składających rakietę z klocków Lego, bardzo szybko zaczął budować ją samodzielnie.

Od jakiegoś czasu na rynku dostępne są autonomiczne odkurzacze, które wędrują po domu i wyręczają nas w sprzątaniu. Powstały także roboty samodzielnie prasujące koszule (nie wiem, czy potem wieszają je w szafie). Na Technische Universität München trwają prace nad urządzeniami, które wyręczą nas w pracach kuchennych – zanim wstaniemy, przygotują kawę, tosty, usmażą jajecznicę czy ugotują parówki. No i oczywiście potem posprzątają po śniadaniu.

W zasadzie można nawet sobie wyobrazić humanoidalnego robota, który będzie wykonywał te wszystkie czynności, a do tego dotrzyma nam towarzystwa. Byłby on doskonałym wsparciem dla starszych samotnych osób. W sytuacjach awaryjnych mógłby pomóc im wstać po upadku, a także automatycznie powiadomić służby ratunkowe o sytuacji krytycznej, takiej jak nagła utrata przytomności.

Bardzo pożyteczne są roboty strzegące domu. Patrolują go bezszelestnie w nocy albo podczas nieobecności mieszkańców, reagują na ruch i hałasy, nagrywają ewentualnych włamywaczy oraz powiadamiają o zdarzeniu policję i właścicieli. Inne roboty zatroszczą się o nasz trawnik – można już bowiem kupić autonomiczne kosiarki. Posiadaczy basenów zapewne ucieszy robot, który w ciągu kilku godzin oczyści jego dno i ściany, a jednocześnie przefiltruje wodę.

Leczą i ratują nam życie

Roboty samodzielnie operujące ludzi do niedawna były domeną literatury SF. Dziś fantazja powoli staje się rzeczywistością. W powszechnym użyciu na świecie są już roboty asystujące chirurgom, np. system da Vinci. Kolejnym etapem robotyzacji są urządzenia autonomiczne, których pierwsze testy właśnie się odbywają. W założeniu mają one samodzielnie wykonywać prostsze operacje, posługując się analizą wcześniej wykonanego obrazu tomograficznego czy też pochodzącego z rezonansu magnetycznego.

W podobny sposób mają działać systemy do radioterapii, podobne do dzisiejszego CyberKnife. W tym przypadku urządzenie uzyskuje na bieżąco informacje o położeniu guza i automatycznie dostosowuje kierunek naświetlania do zmian. Jest to bardzo istotne np. w naświetlaniu guzów płuc, ponieważ pacjent może w trakcie zabiegu swobodnie oddychać. Docelowo urządzenie autonomiczne samo będzie analizować obraz tomograficzny, planować moc dawki promieniowania i wykonywać zabieg.

Pielęgniarskie roboty medyczne mogą także wykonywać proste czynności wspomagające pacjentów, takie jak choćby rozwożenie leków na oddziałach czy pomoc w myciu chorych.

 

Więcej w miesięczniku „Wiedza i Życie" nr 11/2017 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
11/2017
10/2017
Kalendarium
Listopad
19
W 1969 r. członkowie misji Apollo 12 stanęli na powierzchni Księżyca.
Warto przeczytać
Grafika komputerowa zazwyczaj kojarzy się z wyretuszowanymi zdjęciami modeli i modelek. W rzeczywistości daje nam o wiele większe możliwości.
Piksele, wektory i inne stwory to wprowadzenie do grafiki komputerowej dla dzieci i nie tylko.

WSPÓŁPRACUJEMY
Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Mirosław Dworniczak | dodano: 2017-10-23
Metalowi słudzy

Fot. PAP

Historia robotów rozpoczyna się na przełomie lat 20. i 30., gdy skonstruowano Erica, humanoidalnego robota, który wygłosił przemówienie z okazji otwarcia wystawy technicznej w Londynie. W 1939 r. powstał robot Elektro, który znał kilkaset słów (odtwarzanych z gramofonu), poruszał ramionami i głową, a ponadto… palił papierosy. Towarzyszył mu pies Sparko, potrafiący szczekać, siadać i prosić o jedzenie. Dziś trudno sobie wyobrazić dziedzinę życia, w której nie ma robotów. Często nawet nie zauważamy ich obecności, co oznacza, że idealnie wpasowały się w nasz świat.

W fabryce i w domu 

Na współczesnej taśmie montażowej roboty składają elementy karoserii, zgrzewają blachy, skręcają niezbędne części – i robią to wielokrotnie szybciej i dokładniej niż wykwalifikowani robotnicy. Co ważne, są to najczęściej urządzenia programowalne, a więc można je wykorzystać do różnorakich zadań. Rocznie wytwarza się ponad ćwierć miliona rozmaitych robotów przemysłowych, przy czym wiele z nich jest montowanych także na liniach obsługiwanych przez roboty. Coraz częściej też mamy do czynienia z robotami bardzo uniwersalnymi, które po prostu można nauczyć wykonywania konkretnych czynności, a za jakiś czas przenieść w inne miejsce i przeprogramować do nowych zadań. Pojawiły się już nawet urządzenia, które uczą się od człowieka wykonywania pewnych czynności. Przemysłowy robot, obserwując ludzi składających rakietę z klocków Lego, bardzo szybko zaczął budować ją samodzielnie.

Od jakiegoś czasu na rynku dostępne są autonomiczne odkurzacze, które wędrują po domu i wyręczają nas w sprzątaniu. Powstały także roboty samodzielnie prasujące koszule (nie wiem, czy potem wieszają je w szafie). Na Technische Universität München trwają prace nad urządzeniami, które wyręczą nas w pracach kuchennych – zanim wstaniemy, przygotują kawę, tosty, usmażą jajecznicę czy ugotują parówki. No i oczywiście potem posprzątają po śniadaniu.

W zasadzie można nawet sobie wyobrazić humanoidalnego robota, który będzie wykonywał te wszystkie czynności, a do tego dotrzyma nam towarzystwa. Byłby on doskonałym wsparciem dla starszych samotnych osób. W sytuacjach awaryjnych mógłby pomóc im wstać po upadku, a także automatycznie powiadomić służby ratunkowe o sytuacji krytycznej, takiej jak nagła utrata przytomności.

Bardzo pożyteczne są roboty strzegące domu. Patrolują go bezszelestnie w nocy albo podczas nieobecności mieszkańców, reagują na ruch i hałasy, nagrywają ewentualnych włamywaczy oraz powiadamiają o zdarzeniu policję i właścicieli. Inne roboty zatroszczą się o nasz trawnik – można już bowiem kupić autonomiczne kosiarki. Posiadaczy basenów zapewne ucieszy robot, który w ciągu kilku godzin oczyści jego dno i ściany, a jednocześnie przefiltruje wodę.

Leczą i ratują nam życie

Roboty samodzielnie operujące ludzi do niedawna były domeną literatury SF. Dziś fantazja powoli staje się rzeczywistością. W powszechnym użyciu na świecie są już roboty asystujące chirurgom, np. system da Vinci. Kolejnym etapem robotyzacji są urządzenia autonomiczne, których pierwsze testy właśnie się odbywają. W założeniu mają one samodzielnie wykonywać prostsze operacje, posługując się analizą wcześniej wykonanego obrazu tomograficznego czy też pochodzącego z rezonansu magnetycznego.

W podobny sposób mają działać systemy do radioterapii, podobne do dzisiejszego CyberKnife. W tym przypadku urządzenie uzyskuje na bieżąco informacje o położeniu guza i automatycznie dostosowuje kierunek naświetlania do zmian. Jest to bardzo istotne np. w naświetlaniu guzów płuc, ponieważ pacjent może w trakcie zabiegu swobodnie oddychać. Docelowo urządzenie autonomiczne samo będzie analizować obraz tomograficzny, planować moc dawki promieniowania i wykonywać zabieg.

Pielęgniarskie roboty medyczne mogą także wykonywać proste czynności wspomagające pacjentów, takie jak choćby rozwożenie leków na oddziałach czy pomoc w myciu chorych.