ziemia
Autor: PAP – Nauka w Polsce | dodano: 2013-03-27
Stresują rośliny, by uzyskać lepszy plon.

Fot. Fotolia

Naukowcy z Olsztyna „stresują” rośliny nadmiarem wody i ekstremalnymi temperaturami, by sprawdzić, które z nich najlepiej poradzą sobie w niesprzyjających warunkach. Obserwują też zmiany w produkcji tysięcy roślinnych białek. Modyfikacja niektórych z nich może być sposobem na hodowlę odmian, które w polskich warunkach klimatycznych trudno było dotąd uzyskać.

Rośliny skazane na wzrost w jednym, ściśle określonym miejscu, są szczególnie narażone na działanie kapryśnych warunków środowiska zakłócających ich rozwój. Naukowcy te niekorzystne warunki nazywają „stresami”. Do najczęstszych należą: susza, zasolenie gleby, zbyt wysoka lub zbyt niska temperatura. – Przez wieki rośliny przystosowywały się nawet do skrajnych warunków klimatycznych – wyjaśnia prof. Stanisław Weidner z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Przypomina, że do życia w warunkach zasolenia środowiska przystosowały się np. halofity, które soli albo się pozbywają, albo tak budują korzeń, by do niego nie dochodziła. Żyjące na pustyniach rośliny rezurekcyjne mogą niemal zupełnie wyschnąć, by ożyć po kilku kroplach deszczu. – Nawet rośliny, które żyją w naszych warunkach wykształciły mechanizmy przystosowujące je do warunków klimatycznych. Zajęło im to jednak tysiące lat, a my te tysiące lat adaptacji chcemy przeskoczyć – powiedział profesor.

By to zrobić, naukowcy z Wydziału Biologii UWM kierowani przez prof. Weidnera poddają rośliny działaniu niskich i wysokich temperatur, niedoboru wody lub zasolonej gleby. W ten sposób „stresują” m.in. ziarna zbóż, ale też groch i bardzo wrażliwą na chłód fasolę. Potem za pomocą metod komputerowych analizują zmiany w poziomie produkcji tysięcy roślinnych białek. Wytwarzanie niektórych z nich umożliwia bowiem roślinom obronę przed trudnymi warunkami klimatycznymi. To zjawisko można porównać do reakcji organizmu ludzkiego, który poprzez swój układ odpornościowy broni się przed atakującymi go chorobami.

– Nasze badania pokazują, że wśród genów kodujących roślinne białka są takie, których ekspresja zwiększa się w reakcji na określone warunki klimatyczne – powiedział uczony. – W ten sposób możemy ustalić, które białka odgrywają ważną rolę w zabezpieczaniu rośliny przed określonymi zagrożeniami – dodaje.

Poza roślinami powszechnie występującymi w Polsce, badaczy interesują też gatunki, których hodowla w naszych warunkach klimatycznych jest niezwykle trudna lub kończyła się dotąd niepowodzeniem. – To jest poszerzenie strefy upraw wielu roślin. Winorośl najlepiej udaje się np. w strefie klimatu śródziemnomorskiego. Jednak i w Polsce niemal wszyscy chcą mieć ją w swoich ogródkach. Chcielibyśmy hodować odmiany soi, które będą sobie dawały radę i wydadzą plon taki, by rolnicy mogli się z nich utrzymać również w naszym kraju. Chodzi nam o rośliny, które do tej pory nie były uprawiane w Polsce na szeroką skalę – powiedział prof. Weidner. Olsztyńscy naukowcy chcą również wykorzystać wyniki badań by zwiększać odporność roślin. – Znalezienie odmian, które będą miały więcej takich „odpornych”  białek lub wprowadzenie do niektórych z nich dodatkowych genów drogą inżynierii genetycznej może spowodować, że uzyskamy rośliny odporniejsze na wiele różnych stresów środowiskowych – tłumaczy prof. Weidner. 

Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
09/2017
10/2017
Kalendarium
Wrzesień
24
W 1970 r. powróciła z Księżyca radziecka sonda Łuna 16, przywożąc ze sobą 101 gramów gruntu księżycowego.
Warto przeczytać
Zmyl trop to użyteczna, ale i pełna powabu oraz przekonująca, kieszonkowa esencja wszystkiego, co chcielibyście wiedzieć o obronie przed inwigilacją.

WSPÓŁPRACUJEMY
Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: PAP – Nauka w Polsce | dodano: 2013-03-27
Stresują rośliny, by uzyskać lepszy plon.

Fot. Fotolia

Naukowcy z Olsztyna „stresują” rośliny nadmiarem wody i ekstremalnymi temperaturami, by sprawdzić, które z nich najlepiej poradzą sobie w niesprzyjających warunkach. Obserwują też zmiany w produkcji tysięcy roślinnych białek. Modyfikacja niektórych z nich może być sposobem na hodowlę odmian, które w polskich warunkach klimatycznych trudno było dotąd uzyskać.

Rośliny skazane na wzrost w jednym, ściśle określonym miejscu, są szczególnie narażone na działanie kapryśnych warunków środowiska zakłócających ich rozwój. Naukowcy te niekorzystne warunki nazywają „stresami”. Do najczęstszych należą: susza, zasolenie gleby, zbyt wysoka lub zbyt niska temperatura. – Przez wieki rośliny przystosowywały się nawet do skrajnych warunków klimatycznych – wyjaśnia prof. Stanisław Weidner z Wydziału Biologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. Przypomina, że do życia w warunkach zasolenia środowiska przystosowały się np. halofity, które soli albo się pozbywają, albo tak budują korzeń, by do niego nie dochodziła. Żyjące na pustyniach rośliny rezurekcyjne mogą niemal zupełnie wyschnąć, by ożyć po kilku kroplach deszczu. – Nawet rośliny, które żyją w naszych warunkach wykształciły mechanizmy przystosowujące je do warunków klimatycznych. Zajęło im to jednak tysiące lat, a my te tysiące lat adaptacji chcemy przeskoczyć – powiedział profesor.

By to zrobić, naukowcy z Wydziału Biologii UWM kierowani przez prof. Weidnera poddają rośliny działaniu niskich i wysokich temperatur, niedoboru wody lub zasolonej gleby. W ten sposób „stresują” m.in. ziarna zbóż, ale też groch i bardzo wrażliwą na chłód fasolę. Potem za pomocą metod komputerowych analizują zmiany w poziomie produkcji tysięcy roślinnych białek. Wytwarzanie niektórych z nich umożliwia bowiem roślinom obronę przed trudnymi warunkami klimatycznymi. To zjawisko można porównać do reakcji organizmu ludzkiego, który poprzez swój układ odpornościowy broni się przed atakującymi go chorobami.

– Nasze badania pokazują, że wśród genów kodujących roślinne białka są takie, których ekspresja zwiększa się w reakcji na określone warunki klimatyczne – powiedział uczony. – W ten sposób możemy ustalić, które białka odgrywają ważną rolę w zabezpieczaniu rośliny przed określonymi zagrożeniami – dodaje.

Poza roślinami powszechnie występującymi w Polsce, badaczy interesują też gatunki, których hodowla w naszych warunkach klimatycznych jest niezwykle trudna lub kończyła się dotąd niepowodzeniem. – To jest poszerzenie strefy upraw wielu roślin. Winorośl najlepiej udaje się np. w strefie klimatu śródziemnomorskiego. Jednak i w Polsce niemal wszyscy chcą mieć ją w swoich ogródkach. Chcielibyśmy hodować odmiany soi, które będą sobie dawały radę i wydadzą plon taki, by rolnicy mogli się z nich utrzymać również w naszym kraju. Chodzi nam o rośliny, które do tej pory nie były uprawiane w Polsce na szeroką skalę – powiedział prof. Weidner. Olsztyńscy naukowcy chcą również wykorzystać wyniki badań by zwiększać odporność roślin. – Znalezienie odmian, które będą miały więcej takich „odpornych”  białek lub wprowadzenie do niektórych z nich dodatkowych genów drogą inżynierii genetycznej może spowodować, że uzyskamy rośliny odporniejsze na wiele różnych stresów środowiskowych – tłumaczy prof. Weidner.