Polecamy
człowiek | 2019-02-25
Najistotniejszy w malarstwie jest oczywiście artysta i jego wizja.
ziemia | 2019-01-21
Okazuje się, że nie tylko ludzie są fanami dobrej zabawy. Rozrywki wszelakiego rodzaju występują też w świecie zwierząt. Choć z pozoru wydają się błahe, spełniają ważną ewolucyjną funkcję.
ziemia | 2018-07-23
W większości kultur to mężczyznom przypisuje się dominującą rolę w życiu gospodarczym i społecznym. Zwolennicy patriarchatu sądzą, że taki jest naturalny porządek i stoją za nim tysiąclecia doświadczenia.
Aktualności
wszechświat | 2015-11-25
Do dziś stosujemy nieprawidłowe nazwy różnych obiektów astronomicznych, sugerujące zupełnie odmienną ich naturę. Wszystko przez niedoskonałe niegdyś narzędzia obserwacyjne, błędnie wyciągane wnioski, niekonsekwencję astronomów i naturalny cykl ruchu ciał niebieskich.
człowiek | 2015-11-25
Komin jako widoczna i ważna część domu symbolizował cały dom. Podatek kominowy, inaczej kominowe, płacili wszyscy właściciele domów mieszkalnych. Licząc rodziny we wsi, liczono kominy właśnie – lub dymy. Bo gdzie komin, tam dym. Staff chciał zaczynać budowę nowego domu „od dymu z komina”...
nauki ścisłe | 2015-11-19
Tylko do końca listopada Krajowy Fundusz na rzecz Dzieci czeka na zgłoszenia uczniowskich projektów badawczych do Polskiej Edycji Konkursu Prac Młodych Naukowców UE (EUCYS).
technika | 2015-10-27
Nie ma tygodnia, aby media nie informowały o zdarzeniach związanych z dronami. Bezzałogowe maszyny latające filmują uroczystości weselne, eliminują terrorystów, krążą nad elektrowniami jądrowymi czy pojawiają się niebezpiecznie blisko zniżających się do lądowania samolotów.
człowiek | 2015-10-22
Zapraszamy serdecznie do wzięcia udziału w konkursie Śpij zdrowo, organizowanym z firmą HILDING ANDERS POLSKA - producenta ekslkuzywnych materacy i stelaży.

Do wygrania voucher na zakupy o wartości 2000 zł!
człowiek | 2015-10-15
Z początkiem października ruszył pierwszy MOOC, czyli „uniwersytet online” – Copernicus College, na którym możecie studiować za darmo, po polsku, u uznanych polskich i zagranicznych naukowców.
«11121314
15
1617181920»
Aktualne numery
06/2019
05/2019
Kalendarium
Maj
22
W 1980 r. wydano grę komputerową Pac-Man.
Warto przeczytać
Poznaj sekrety płuc i dowiedz się, jak oddychać, żeby żyć dłużej. Czy wiejskie powietrze na pewno jest zdrowe? Jak kasłać, żeby żyć dłużej?W jaki sposób kontrolować astmę i jaki sport może w tym pomóc?

WSPÓŁPRACUJEMY
Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Andrzej Kajetan Wróblewski | dodano: 2012-05-28
Co ja tu robię?

W grudniu 1957 roku Nagrodę Nobla z chemii za badania struktury nukleotydów otrzymał szkocki chemik Alexander Todd. W Cambridge, gdzie laureat był profesorem, zorganizowano bankiet, aby uczcić ten kolejny triumf nauki brytyjskiej. Jednym z zaproszonych był profesor fizyki Nevill Mott. Kiedy znalazł się on na sali, poczuł się dziwnie, ponieważ zdał sobie sprawę z tego, że z wyjątkiem jego samego wszyscy pozostali uczestnicy bankietu to laureaci Nobla. Szybko, ale dyskretnie opuścił więc salę. Nie przypuszczał wtedy, że 20 lat później on też zostanie laureatem Nagrody Nobla.

Nevill Francis Mott urodził się w Leeds w 1905 roku. Jego rodzice, także fizycy, poznali się, pracując w słynnym Cavendish Laboratory pod kierunkiem Josepha Johna Thomsona. Mott specjalizował się w matematyce i fizyce teoretycznej na uniwersytecie w Cambridge. W celu pogłębiania znajomości powstającej wtedy mechaniki kwantowej spędził pewien czas w Getyndze, gdzie działał Max Born, oraz w Kopenhadze w instytucie Nielsa Bohra.

Kiedy Mott przyjechał do Kopenhagi, przybył tam także starszy o rok fizyk z Rosji George Gamow. Dwaj naukowcy od razu przypadli sobie do gustu i wkrótce stali się serdecznymi przyjaciółmi. Obaj wysocy i chudzi młodzieńcy razem odbywali długie spacery po okolicy, chodzili do kina, grali w ping-ponga, a przede wszystkim wyżywali się w organizowaniu różnych zabaw i płatali kolegom figle. Gamow mówił słabo po angielsku, ale Mottowi ten przybysz z egzotycznego kraju bardzo imponował, zwłaszcza kiedy przytaczał mrożące krew w żyłach epizody z czasów rewolucji, opowiadał o głodzie, epidemii tyfusu i cholery oraz o walkach bolszewików z wojskami "Białych". - Jaka szkoda, Motti, że ciebie tam wtedy nie było - zwykł kończyć każde opowiadanie Gamow. - Nie chodzi na koncerty, ale czyta powieści Conan Doyle'a i jest wspaniałym fizykiem - pisał Mott o swym przyjacielu w liście do Cambridge.

Po powrocie do Anglii Mott zaczął się zajmować teorią zderzeń i fizyką jądrową w laboratorium Ernesta Rutherforda w Cambridge. To była wówczas modna i szybko rozwijająca się dziedzina. W 1932 roku został odkryty neutron, deuter oraz dodatni elektron, czyli pozyton. Większość młodych fizyków pasjonowała się tymi zagadnieniami i wybierała karierę związaną z budową wnętrza atomu.

W 1933 roku Mott przyjął propozycję objęcia katedry fizyki teoretycznej na uniwersytecie w Bristolu. Tam pod wpływem Harry'ego Jonesa i Herberta Skinnera zdecydował się na zmianę zainteresowań i zaczął się zajmować właściwościami metali i półprzewodników. Fizyka ciała stałego wtedy dopiero raczkowała. Jednak Mott, chociaż startował praktycznie od zera, rozwinął wkrótce w Bristolu ośrodek o światowym znaczeniu.

W 1954 roku Mott objął prestiżowe stanowisko profesora w Cavendish Laboratory w Cambridge. Wkrótce, w połowie lat 60. ubiegłego wieku, rozpoczął tam badania struktury elektronowej układów magnetycznych i nieuporządkowanych. Wyniki tych właśnie badań przyniosły mu Nagrodę Nobla z fizyki, którą otrzymał w 1977 roku wspólnie z amerykańskimi fizykami Philipem Andersonem i Johnem Van Vleckiem. Mott zebrał także bardzo wiele innych wysokich wyróżnień. Otrzymał tytuł szlachecki i ponad 20 doktoratów honorowych różnych uczelni. Od 1930 roku był żonaty z Ruth Eleanor Horder i miał z nią dwie córki. Zmarł w 1996 roku, pozostając aktywnym naukowo mimo podeszłego wieku.

Mott był znany z wielkiego roztargnienia. Kiedy rozpoczynał pracę na uniwersytecie w Bristolu, działał tam wybitny chemik Morris Travers, współodkrywca gazów szlachetnych: neonu, kryptonu i ksenonu. Zaprosił on nowego profesora fizyki, aby pokazać mu swoje laboratoria. Podczas trwającego godzinę zwiedzania Mott milczał, słuchając uczonego monologu Traversa na temat tematyki prowadzonych tam badań. Dopiero kiedy wizyta dobiegła końca i już mieli się pożegnać, zapytał Traversa: - A co to jest właściwie ten etylen?

W 1962 roku angielski biofizyk Francis Crick i jego amerykański współpracownik James Watson otrzymali Nagrodę Nobla z fizjologii i medycyny za słynne osiągnięcie, jakim było rozszyfrowanie struktury cząsteczki DNA. Crick wspominał, że kiedy dwa lata po przyznaniu tej nagrody przedstawiał Watsona Mottowi, roztargniony fizyk popatrzył zdumiony na Cricka i rzekł: - Watson? Myślałem, że pan się nazywa Watson-Crick.

Mott przeniósł się do Cambridge po 21 latach pracy w Bristolu, więc do tego miasta zdążył się przyzwyczaić. Niedługo potem, pewnego wieczoru, ocknął się z zamyślenia, siedząc w wagonie pociągu mknącego z londyńskiego dworca Paddington do Bristolu. Co ja tu właściwie robię? Uświadomił sobie wtedy, że po pierwsze, nie pracuje już w Bristolu, lecz w Cambridge, a po drugie, że rankiem tego dnia przyjechał do Londynu samochodem. Przypomniał sobie także, że w tej podróży do Londynu towarzyszyła mu żona, którą gdzieś zostawił.