Strona główna

Denisowianie z Tybetu

Numer 12/2020
Rekonstrukcja denisowianki, Uniwersytet Hebrajski w Izraelu Rekonstrukcja denisowianki, Uniwersytet Hebrajski w Izraelu Flash90 / Forum
Mamy kolejne znalezisko potwierdzające, że tajemniczy gatunek człowieka żył nie tylko na Syberii, ale też bardziej od niej na południe.

Jaskinia krasowa Baishiya w północno-wschodnim Tybecie wciąż dostarcza niespodzianek antropologom. Rok temu okazało się, że znaleziona w niej żuchwa z dwoma zębami trzonowymi liczy ok. 160 tys. lat i należy do denisowianina – archaicznego gatunku lub podgatunku człowieka, o którego istnieniu dowiedzieliśmy się zaledwie dekadę temu. Jego nazwa pochodzi od Jaskini Denisowej w Ałtaju na Syberii, gdzie znaleziono pierwsze, dość skąpe zresztą szczątki tych tajemniczych ludzi. Żuchwa z Tybetu była pierwszą skamieniałością denisowian odkrytą poza Ałtajem. Niestety, nie udało się z niej pobrać DNA.

Naukowcy poradzili sobie jednak inaczej: zaczęli systematycznie przeszukiwać osady na dnie jaskini, aż w końcu wyekstrahowali z nich mitochondrialne DNA należące do ludzi. Próbki poddano datowaniu i analizom genetycznym. Okazało się, że część z nich liczy jakieś 100 tys. lat, a inne ok. 60 tys., jednak wszystkie należą do denisowian. – To wskazuje, że ludzie ci powszechnie zamieszkiwali tę część globu przez dziesiątki tysięcy lat – mówi Chen Fahu z Chińskiej Akademii Nauk, główny autor badań, których wyniki ukazały się pod koniec października w „Science”.

Fahu zwraca uwagę, że preferujący górskie krajobrazy denisowianie byli zapewne przystosowani do życia na dużych wysokościach bezwzględnych i cechę tę mogli przekazać współczesnym mieszkańcom Tybetu, choć na razie nie wiadomo, czy akurat mieszkańcy jaskini Baishiya mieli bliższe intymne kontakty z Homo sapiens.

01.12.2020 Numer 12/2020

Czytaj także

Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną