Strona główna

Kozie sprawki

Numer 10/2020
Koza bezoarowa to dziki przodek kozy domowej. Koza bezoarowa to dziki przodek kozy domowej. Shutterstock
Jednym z pierwszych udomowionych przez człowieka gatunków są kozy. Stało się to ponad 10 tys. lat temu.
Shutterstock
Koza burska to posiadaczka wyjątkowo długich uszu.Shutterstock Koza burska to posiadaczka wyjątkowo długich uszu.
Rogi ­koziorożca alpejskiego sięgają metra długości.Shutterstock Rogi ­koziorożca alpejskiego sięgają metra długości.
Markury śruborogie zamieszkują wysokie partie gór (600–3600 m n.p.m).Shutterstock Markury śruborogie zamieszkują wysokie partie gór (600–3600 m n.p.m).
Koza angorska dostarcza nawet 2,4 kg wełny (moheru) rocznie.Shutterstock Koza angorska dostarcza nawet 2,4 kg wełny (moheru) rocznie.
Ze względu na sympatyczny wygląd i ­przyjazne usposobienie kozy coraz częściej utrzymywane są jako domowi pupile.Shutterstock Ze względu na sympatyczny wygląd i ­przyjazne usposobienie kozy coraz częściej utrzymywane są jako domowi pupile.
Specyficzna budowa źrenicy kóz zwiększa pole widzenia.Shutterstock Specyficzna budowa źrenicy kóz zwiększa pole widzenia.
Napar z Epimedium stosowano jako naturalny afrodyzjak.Shutterstock Napar z Epimedium stosowano jako naturalny afrodyzjak.
W Maroku kozy chętnie wspinają się na drzewa arganowe, których owoce są dla nich prawdziwym przysmakiem.Shutterstock W Maroku kozy chętnie wspinają się na drzewa arganowe, których owoce są dla nich prawdziwym przysmakiem.

Historia udomowienia kóz rozpoczęła się na terenie Żyznego Półksiężyca, kolebce wielkich starożytnych cywilizacji takich jak Egipt czy Mezopotamia. To właśnie tutaj dzięki wyjątkowo dogodnym warunkom środowiskowym i żyznej glebie ludność po raz pierwszy zaczęła trudnić się rolnictwem. Około 12 tys. lat temu nasi przodkowie zrezygnowali ze zbieractwa i polowań na rzecz uprawy roli, a fenomen ten nazywamy dziś rewolucją neolityczną. W tym czasie zaczęto uprawiać pszenicę, jęczmień, rośliny strączkowe (groszek i soczewicę), a także owoce – winogrona i figi. Zachęceni sukcesami w uprawie roślin ludzie postanowili podjąć próbę udomowienia, a następnie hodowli dzikich zwierząt. Skupiano się na tych gatunkach, które odczuwały najmniejszy lęk w kontakcie z człowiekiem oraz których utrzymanie nie byłoby kosztowne czy problematyczne. I tak ze względu na stosunkowo małe rozmiary, niewielkie wymagania życiowe, a przede wszystkim wszechstronność użytkową (mięso, skóry, mleko) wybór padł na kozy. Te nazywano „krowami dla ubogich” ze względu na niższe koszty zakupu i utrzymania, ale też możliwość produkcji mleka w warunkach, gdy krowy nie dawały rady.

Kozy historyczne

Ze względu na długowieczną relację łączącą kozy i człowieka zwierzęta te weszły do symboliki kulturowej i religijnej. Jedną z najsłynniejszych kóz jest Amalteja – bohaterka mitologii greckiej uważana za nimfę (bóstwo odzwierciedlające siły przyrody). Według podań Amalteja wykarmiła na Krecie najpotężniejszego z bogów – Zeusa – który w przeciwieństwie do rodzeństwa nie został pożarty przez ojca, Kronosa. Kiedy pewnego razu w wyniku wypadku koza ułamała róg, Zeus wziął go do rąk i nadał mu moc napełniania się wszystkim tym, czego zażyczy sobie jego właściciel. W ten sposób powstał tzw. róg obfitości, będący dziś symbolem dobrobytu. Według innego mitu Zeus miał wykorzystać również skórę Amaltei do pokrycia nią tarczy swej córki, Ateny. Owa tarcza (egida) stała się jednym z charakterystycznych dla bogini mądrości symboli (obok włóczni i hełmu).

Dionizje – święto ku czci boga płodności i wina – obchodzono w przebraniach z kozich skór. W ich trakcie składano także ofiarę z kozła, mającą zapewnić ludności przychylność boga i dobrobyt. Co ciekawe, Dionizjom towarzyszyły przedstawienia określane mianem „tragedii”, a nazwa ta oznaczała „pieśni kozła”. Środkiem transportu nordyckiego boga burz i piorunów był okazały rydwan zaprzężony, o dziwo, nie w konie, ale właśnie w kozły. Dwa latające kozły imieniem Tanngrísnir i Tanngnjóstr mogły być zjedzone przez boga, po czym następnego dnia wracały do życia.

Z czasem kozy zaczęto składać w ofierze. Prawdopodobnie na skutek tego właśnie procederu pojawiło się sformułowanie „kozioł ofiarny”. Starożytni wyznawcy judaizmu mieli w zwyczaju przelewać swoje grzechy na kozła. Zwierzę zabijano w nadziei na odpuszczenie popełnionych win. W Polsce kozą, która na stałe zapisała się w kulturze, trafiając do kanonu literatury dla najmłodszych, jest Koziołek Matołek – bohater stworzony przez Kornela Makuszyńskiego i Mariana Walentynowicza. Książeczki opisujące perypetie sympatycznego koziołka z Pacanowa trafiły także na mały ekran w postaci serialu animowanego „Dziwne przygody Koziołka Matołka”, powstającego w latach 1969–1971. Każdy z nas wie też, że zgodnie ze staropolskim porzekadłem: „Gdyby kózka nie skakała, toby nóżki nie złamała”.

PRZODKOWIE I EKSPANSJA

Za protoplastów współczesnej kozy domowej (Capra hircus) uważa się kozę bezoarową, markura śruborogiego i koziorożca alpejskiego. Koza domowa należy do rodziny wołowatych, co czyni ją bliską kuzynką owiec i bydła. W Europie pierwsze ślady udomowienia kozy pojawiały się 4,5 tys. lat p.n.e. Z czasem kozy zaczęto zabierać także w zamorskie podróże. Dostarczały marynarzom mleka i mięsa, umożliwiając im naprawdę długie wojaże. W XVIII w. na pokładzie statku kapitana Cooka dotarły do Australii, a sto lat później trafiły do Ameryki.

Do dziś wyhodowano ponad 300 kozich ras, a według raportu Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa w 2013 r. na całym świecie żył ponad miliard kóz. Każdego roku dla mięsa uśmiercanych jest ponad 440 mln tych zwierząt. Liderami w światowej produkcji koziny są Indie (w Europie Grecja), a koziego mleka – Chiny (w Europie Francja, Hiszpania i Grecja). Na naszym kontynencie żyje jedynie 2% światowej populacji tych zwierząt.

Jaki typ, taka koza

Podobnie jak w czasach starożytnych, kozy wykorzystuje się obecnie jako źródło mięsa, mleka i skór. Z tego powodu powstały tzw. typy użytkowe tych zwierząt. Typ mleczny, reprezentowany m.in. przez kozę saaneńską, charakteryzuje się wysoką wydajnością mleczną, sięgającą nawet 2000 l mleka w jednej laktacji. Typ mięsny, do którego należy m.in. koza burska, to duże, mocno umięśnione zwierzęta o szybkim przyroście masy ciała. Tylko dwa gatunki – koza angorska i radziecka wełnista – reprezentują typ wełnisty, bo ich ciała nie pokrywa sierść, ale właśnie wełna. Istnieje też typ puchowy (znajdziemy tu trzy rasy, m.in. kozę kaszmirską), których puch wykorzystuje się w produkcji szlachetnych tkanin, oraz tzw. typ wszechstronny, do którego należy wyhodowana w Polsce rasa biała uszlachetniona. Kozy należące do typu wszechstronnego utrzymywane są najczęściej dla mleka i mięsa.

Koza różni się od owcy m.in. ogonem – u kóz jest on podniesiony, natomiast u owiec zwisa. Większość kóz ma na głowie rogi, które najczęściej występują u obu płci. Rogi są wytworem skóry właściwej, zbudowanym z wytrzymałego białka – keratyny. Co ciekawe, osadzone są w tzw. możdżeniach – wyrostkach kości czołowej – dzięki czemu nie są zrzucane i towarzyszą zwierzęciu przez całe życie. Kozy wykorzystują rogi w walce o terytorium, do ustalenia pozycji w stadzie oraz obrony przed napastnikiem. U niektórych ras (głównie mlecznych) występuje broda, którą miewają zarówno samice, jak i samce. Część ras ma też tzw. przydatki głowowe, mięsiste wyrostki zlokalizowane w okolicy gardła. Ich funkcja pozostaje nieznana. Większość badaczy uważa je jedynie za ewolucyjną pozostałość, ale niektórzy sugerują, że mogą być wskaźnikiem wydajności mlecznej. Co ciekawe, przydatki występują głównie u ptaków – można je podziwiać m.in. na głowie kogutów w postaci charakterystycznych czerwonych wytworów w okolicy dzioba. W przypadku ptaków samce z dobrze wykształconymi przydatkami są postrzegane przez samice jako idealni partnerzy do rozrodu.

Charakterystyczną dla kóz cechą jest obecność w oku poziomej źrenicy, która zwiększa pole widzenia, ale jednocześnie sprawia, że zwierzę nie widzi tego, co znajduje się nad nim, przez co koza nie jest zadowolona z głaskania po głowie. Najpewniej będzie zadzierać łeb, aby sprawdzić, czy nasza dłoń nie stanowi dla niej zagrożenia.

Długość życia kóz wynosi 15–18 lat, choć zdarzają się rekordzistki dożywające nawet 24 wiosen. Wszystko zależy od rasy, utrzymania i prawidłowej opieki. Dojrzałość płciową zwierzęta te osiągają w wieku 15 miesięcy, a ciąża trwa u nich ok. 150 dni. Często na świat przychodzą bliźnięta, choć zdarzają się również trojaczki i ciąże pojedyncze. Wraz z porodem rozpoczyna się także laktacja – produkcja mleka trwająca najczęściej jakieś 305 dni. W przypadku ras mlecznych ilość mleka przewyższa zapotrzebowanie koźląt, a jego nadmiar wykorzystuje się do celów spożywczych.

Jedna koza, cztery żołądki

Kozy należą do zwierząt roślinożernych – trawę chwytają i skubią ruchliwymi wargami oraz długim językiem. Górna szczęka kozy nie ma siekaczy (występują tu tylko trzonowce), a w ich w miejscu występuje tzw. opuszka zębowa, pokryta zrogowaciałym nabłonkiem ułatwiającym zrywanie i rozdrabnianie pokarmu. Jeśli liczymy, że koza zastąpi nam kosiarkę, nic bardziej mylnego. Choć zwierzę to na żerowaniu spędzić może nawet 11 godz. dziennie, jest bardzo wybredne. Z pastwiska wybierze dla siebie jedynie najlepsze kąski (ok. 25 gatunków roślin). O dziwo, najsmaczniejsze dla niej to te o gorzkawym smaku, czyli m.in. gałęzie i kora drzew.

Kozy zalicza się do zwierząt przeżuwających, a budowa ich układu pokarmowego jest dość skomplikowana. Spałaszowany posiłek, zanim trafi do jelit, musi przedostać się przez składający się z czterech kompartymentów żołądek. Pierwszy i największy z nich, czyli żwacz (13–23 l), pełni funkcję kadzi fermentacyjnej. Bytujące w nim bakterie i pierwotniaki rozkładają celulozę budującą ściany komórkowe roślin, co uwalnia składniki odżywcze znajdujące się w ich wnętrzu. Produkty rozpadu wykorzystywane są do syntezy tzw. lotnych kwasów tłuszczowych, które stanowią dla kóz główne źródło energii.

W żwaczu występują też grzyby wspomagające procesy trawienia. Średnio co minutę treść żwacza cofa się do jamy gębowej w celu ponownego przeżucia lub trafia do drugiej części żołądka – czepca – w którym ulega dalszemu mieszaniu. Warto wspomnieć, że u młodych kóz (do pierwszego roku życia) w trakcie ssania występuje tzw. odruch rynienkowy. Za sprawą rynienki czepca mleko omija żwacz, trafiając do żołądka właściwego (trawieńca). Gdyby mleko trafiało do żwacza, podlegałoby procesom fermentacyjnym. Na ich skutek u zwierząt pojawiałyby się niebezpieczne dla życia wzdęcia. Odruch ten nie występuje w trakcie picia wody, która trafia prosto do żwacza. Trzecią komorę żołądka stanowią tzw. księgi. Następuje tu wchłanianie wody, sodu i potasu. Końcową, czwartą komorą żołądka jest trawieniec, gdzie trawione są białka.

Mądry jak koza

Kozy są zwierzętami inteligentnymi i przyjaznymi. Według badaczy z Queen Mary University komunikują się z ludźmi na podobnych zasadach jak psy czy koty. W trakcie eksperymentów behawioralnych okazało się, że kozy mające problemy z otwarciem pudełek, w których umieszczono smakołyki, zbliżały się do swoich opiekunów i wpatrywały się w nich, niejako prosząc o pomoc. Powiedzenie: „Wielki jak brzoza, głupi jak koza” – należy zatem wysłać do lamusa. Zwierzęta te są bowiem o wiele mądrzejsze, niż wydawało się nam do tej pory.

Badacze z tej samej placówki wykazali też, że kozy rozróżniają wyrazy ludzkiej twarzy i wolą wchodzić w interakcje z osobami szczęśliwymi. Udowodnili też, że szybko uczą się nowych czynności i pamiętają je nawet po upływie 10 mies. Okazuje się również, że kozi sposób komunikacji, polegający na meczeniu, zmienia się wraz z dorastaniem zwierząt i strukturą stada. Zwierzęta modyfikują wydawane przez siebie dźwięki, najpewniej aby umocnić więzi w stadzie i ułatwić identyfikację jego członków. Rodzaj wydawanych przez kozę dźwięków zależy też od jej nastroju – inny jest u wesołego zwierzęcia, a inny u przygnębionego. Ze względu na inteligencję i przywiązanie do człowieka kozy coraz częściej stają się towarzyszącymi zwierzętami domowymi.

Kozie specjały

W ostatnim czasie kozie mleko i jego przetwory wróciły do łask i cieszą się sporym zainteresowaniem zarówno branży spożywczej, jak i kosmetycznej. Podobno Kleopatra zawdzięczała urodę kąpielom w kozim mleku. Jak się okazuje, ma ono zbliżony skład do ludzkiego i więcej cennych dla zdrowia substancji niż krowie. Jest szczególnie bogate w witaminy A1 (retinol), B1, B2, C, PP, fosfor i wapń. Co więcej, udowodniono, że jego spożywanie obniża poziom cholesterolu we krwi. Kozie mleko służy także jako surowiec do wyrobu jogurtów, twarogów i serów. Stanowią one idealne źródło białka, kwasu foliowego, wapnia oraz potasu. Naukowcy zachwalają kozie sery, które zapobiegają występowaniu chorób układu krążenia oraz pomagają łagodzić objawy chorób wątroby, płuc i żołądka. Szczególnym zainteresowaniem wśród konsumentów cieszą się produkty pochodzące z rodzinnych gospodarstw. W kosmetyce kozie mleko szczególnie polecane jest w walce ze zmarszczkami oraz suchą i atopową skórą ze względu na właściwości wspierające regenerację naskórka.

dr n. biol., tech. wet. Katarzyna Kornicka-Garbowska

Pracownik Katedry Biologii Eksperymentalnej Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu oraz prezes Międzynarodowego Instytutu Medycyny Translacyjnej. Prowadzi badania z zakresu medycyny regeneracyjnej, komórek macierzystych, zaburzeń endokrynologicznych oraz nutrigenomiki.

***

Koza bezoarowa

Gatunek ten, dziś narażony na wyginięcie, uznaje się za protoplastę współczesnej kozy domowej. Zwierzęta te żyją w wysokich partiach gór (do 4000 m n.p.m.) w Iranie, Afganistanie i południowo-zachodniej części Azji. Rogi samców tego gatunku mogą osiągać 150 cm długości.

***

Placentofagia

To powszechne u większości ssaków, w tym również u kóz, zjawisko polegające na zjadaniu łożyska (wyjątkiem w tej kwestii są m.in. ludzie, wielbłądy i ssaki morskie). Samica stara się w ten sposób ukryć ślady porodu, mogące przyciągnąć drapieżniki. Łożysko jest także bogate w substancje odżywcze (głównie białka), które pomagają matce zregenerować organizm. Zawiera też hormony przyspieszające obkurczanie macicy (prostaglandyny) oraz łagodzące ból i stres (oksytocynę).

***

Kozy i kawa

Smakiem tego popularnego napoju możemy się raczyć dzięki kozom. Według legendy etiopski pasterz zauważył, że wypasane przez niego kozy po zjedzeniu owoców jednego z krzewów zaczęły wykazywać nadmierną aktywność również w nocy, kiedy to powinny smacznie spać. Postanowił sam się przekonać o działaniu rośliny, spożywając sporządzony z niej napar. W ten sposób pierwszy doświadczył pobudzających właściwości kawy.

***

Przeżuwanie

Zwierzęta klasyfikowane w podrzędzie przeżuwaczy to obok kóz m.in. krowy, łosie czy owce. Oprócz charakterystycznej budowy żołądka łączy je czynność, której zawdzięczają swoją nazwę – przeżuwanie. Jest ona niezmiernie istotna, bo umożliwia dokładne rozdrobnienie pokarmu, usprawniając proces trawienia. Średnio kozy na przeżuwaniu spędzają 7 godz. dziennie. Przeżuwaniu towarzyszy także wzmożone wydzielanie śliny – od 10 do 60 ml na godzinę. Ślina ułatwia rozcieranie pokarmu i ma działanie buforujące – stabilizuje pH w żwaczu oraz zapobiega pienieniu się jego treści, a tym samym powstawaniu wzdęć.

***

Kozy w biotechnologii

Kozy często wykorzystuje się do syntezy przeciwciał stosowanych rutynowo w badaniach biologicznych. W tym celu zwierzętom wstrzykuje się wybrane białko. Organizm rozpoznaje je jako obce i produkuje przeciwko niemu przeciwciała umożliwiające pozbycie się obcych cząsteczek. Przeciwciała te są następnie izolowane z krwi zwierząt i oczyszczane. Co ciekawe, kozy wykorzystano także do produkcji przeciwciał o potencjale terapeutycznym blokujących działanie receptora naskórkowego czynnika wzrostu (podobnie jak lek przeciwnowotworowy cetuksymab). Dzięki temu mogą być one wykorzystane w leczeniu raka płaskonabłonkowego i raka jelita grubego. Geny kodujące wspomniane przeciwciało metodami inżynierii genetycznej wprowadzono do genomu kozy. Dzięki odpowiednim modyfikacjom DNA przeciwciała te były obecne w produkowanym przez zwierzęta mleku.

***

Ziele rogatego kozła

Taką nazwą w dosłownym tłumaczeniu z języka angielskiego (horny goat weed) określa się rośliny z rodzaju Epimedium. Według legendy kozy, które się nimi zajadały, miały duży popęd seksualny. Roślinę tę jako naturalny afrodyzjak wykorzystywano już w starożytności. Obecnie służy do produkcji tabletek zwiększających libido.

***

Kozy użyteczne

Wybiórczy apetyt kóz został wykorzystany przez rolników w Chinach. Zwierzęta te ze względu na swoje dość wybredne upodobania żywieniowe nie przepadają za liśćmi zielonej herbaty. Lubują się za to w porastających tarasy herbaciane chwastach. Nie dość, że pielęgnują plantację, to jeszcze ich odchody stanowią naturalny nawóz dla cenionych przez człowieka roślin. W Maroku wykorzystuje się apetyt kóz do produkcji oleju arganowego słynącego z właściwości prozdrowotnych. Zwierzęta te są doskonałymi wspinaczami, a drzewo pełne kóz nie budzi w tych rejonach zdziwienia. Kozy wspinają się nawet na wysokość 10 m, zajadają się owocami drzewa i wypluwają niestrawione nasiona. Te z kolei są zbierane, suszone i mielone w celu pozyskania drogocennego oleju. Jedna z japońskich firm, a nawet amerykański Amazon, umożliwiają wypożyczenie kóz do pielęgnacji przydomowych trawników. Google z kolei wykorzystuje stado liczące ponad 200 sztuk jako naturalnych ogrodników swoich terenów zielonych. Pieczę nad zwierzętami sprawuje pies rasy border collie o imieniu Jen.

***

Człowiek spod znaku kozy

Według chińskiego kalendarza osoby urodzone w latach 1919, 1931, 1943, 1955, 1967, 1979, 1991, 2003, 2015, 2027 należą do znaku Kozy. Uważa się je za pracowite, rozważne, kreatywne, wytrwale dążące do realizacji zamierzonych celów.

01.10.2020 Numer 10/2020

Czytaj także

Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną