Strona główna

Donosy

Numer 3/2019
Ze Skidmore College w USA donosi Krzysztof Szymborski

Kobiety nie pytaj o wiek
W „Księdze rekordów Guinnessa” jako najstarsza kobieta świata figuruje oficjalnie zmarła w 1997 r. mieszkanka francuskiego miasta Arles Jeanne Calment. Dożyła ona jakoby sędziwego wieku 122 lat. Kobiety jednak nie zawsze są szczere i otwarte na rozmowy o swym wieku. Na ogół ujmują sobie lat i udają młodsze. W przypadku Calment mamy, być może, do czynienia z odwrotnym zjawiskiem. Jej wiek zakwestionowała niedawno para rosyjskich badaczy, matematyk Nikołaj Zak i gerontolog Walerij Nowosiełow. Twierdzą oni, że według wszelkiego prawdopodobieństwa Jeanne Calment to tak naprawdę jej córka Yvonne, która przejęła tożsamość swej zmarłej w 1934 r. matki, aby uniknąć podatku spadkowego. W rzeczywistości Yvonne w chwili śmierci miała „zaledwie” 99 lat.

Zdrowa dieta?
Jak dowodzą angielskie statystyki, mieszkańcy Wielkiej Brytanii uznający się za wegan, czyli osoby unikające spożywania potraw pochodzenia zwierzęcego (również niekiedy i miodu), korzystają ze zwolnień lekarskich znacznie częściej (średnio 4,7 dnia w roku) niż osoby mięsożerne (1,4 dnia). Wegetarianie, których dieta jest nieco mniej restrykcyjna, zajmują pozycję pośrednią i wyłączają się z aktywności z przyczyn zdrowotnych na przeciętnie 2,6 dnia w roku.

Postępy bólometrii
Jednym z problemów medycyny jest to, że przy ocenie intensywności bólu lekarze muszą polegać wyłącznie na zeznaniach pacjentów – a ci mogą do woli symulować. Rozwiązanie tej kwestii stało się palące (przynajmniej w Ameryce) za sprawą epidemii narkomanii, której ofiary uzależnione są od opioidowych leków przeciwbólowych (42 tys. zgonów z przedawkowania w roku 2016). Z tej przyczyny Narodowe Instytuty Zdrowia podjęły intensywne badania zmierzające do wynalezienia obiektywnego bólometru, który ustalałby poziom dolegliwości na podstawie obserwacji źrenicy, skanowania aktywności mózgu lub śledzenia innych zmian fizjologicznych u cierpiącego osobnika.

Zęby Pandy
Sympatyczne pandy gryzą całe życie twarde pędy bambusa i mimo to mają zdrowe zęby. Chińscy uczeni odkryli niedawno mechanizm, który zapewnia im trwałość uzębienia. Tajemnica tkwi w specyficznych własnościach ich zębowej emalii, która ma zdolność regeneracji. Gdyby udało się przeszczepić stosowne geny ludziom, dentyści musieliby szukać nowego zawodu.

Australijski Yeti
Himalaje mają swego yeti, Amerykanie – Wielką Stopę, a Brytyjczycy – potwora z Loch Ness. Australijczycy najwyraźniej im wszystkim pozazdrościli i grupa oddanych sprawie poszukiwaczy zbiera sumiennie dowody na istnienie zamieszkującego prowincję Queensland nieznanego gatunku nazwanego yowie. Zeznania naocznych świadków wskazują, że istoty te chodzą na dwóch nogach, mają ponad 2 m wzrostu i są gęsto owłosione. Także starannie unikają fotografów i zacierają po sobie ślady.

Zaczadzenie obniża inteligencję
Od czasu kiedy w 2009 r. australijski stan Wiktoria nawiedził rozległy pożar buszu (tzw. czarna niedziela), wielu miejscowych rodziców narzekało, że ta naturalna katastrofa opóźniła intelektualny rozwój ich dzieci. Z badań prof. Lisy Gibbs z University of Melbourne, obejmujących 24 tys. uczniów, wynika, że się nie mylili. W szczególnie zaczadzonych okolicach postępy szkolne dzieci, zwłaszcza w matematyce, są wyraźnie gorsze od oczekiwanych.

Wie o tym każda matka
Od niepamiętnych czasów ludzkie matki kołyszą dzieci do snu, lecz dotychczas nie mogły powołać się na naukowe dowody, że bujanie malucha przynosi mu długotrwałe korzyści. Ponieważ badacze unikają eksperymentów z udziałem dzieci, dr Aurore Perrault ze Sleep, Cognition and Neuroimaging Laboratory swoje analizy przeprowadziła na dorosłych. Okazało się, że uczestnicy eksperymentu zasypiający na bujającym się łóżku nie tylko szybciej odpływali w niebyt, ale także spali głębiej, a rytmy ich oddechu i bicia serca były wolniejsze. Poprawiała im się także pamięć na jawie.

01.03.2019 Numer 3/2019

Czytaj także

Reklama
Reklama