człowiek
Autor: Tadeusz Morawski | dodano: 2012-06-05
Napisane tak, by czytano wspak

Palindromy? To świetna zabawa dla tych, którzy je czytają. Ale z ich twórcami bywa różnie - czasem męczą się i nic, a czasem Pegaz nagle staje dęba i spływa natchnienie, które nie opuszcza ich do końca życia.

Trzydzieści lat temu przypadkiem przeczytałem zdanie: Kobyła ma mały bok i się zachwyciłem - rzecz jasna, nie treścią, ale tym, że brzmiało tak samo czytane od końca. Daremnie próbowałem wymyślić coś podobnego i po kilku tygodniach zrezygnowałem.

Natchnienie pojawiło się dopiero przed trzema laty, przy okazji wyjazdu w góry. Jeszcze w drodze zapisałem: Nowy Targ, góry, Zakopane - na pokazy róg, graty won, a potem, gdy byłem ze znajomymi w Bukowinie, ktoś powiedział, że pewien bar mógłby się nazywać "U Korwina". Ani w roku, ani w oku - Bukowina u Korwina, napisałem, wprawdzie może niezbyt sensownie. Wspominałem też dawne wycieczki na Rysy o, na Rysy rano. Wprowadzony w tak podniosły nastrój, zadałem sobie pytanie - co mi dał duch? Odpowiedź przyszła sama co mi dał duch - cud, ład i moc. I tak, z tajemniczych, nieznanych i trudnych do zrozumienia przyczyn, zaczęła się moja przygoda z... palindromami.

Czym są palindromy? Co mnie tak w nich zafascynowało? Przede wszystkim jest to wspaniała rozrywka umysłowa polegająca na tworzeniu żartów słownych, na zabawie językowej lub jak kto woli, literackiej. Jej istota tkwi w znajdowaniu wyrazów lub całych zdań, które czytane w odwrotnym kierunku - od końca do początku - zachowują ten sam układ liter, brzmią tak samo. Mogą to być nazwy własne, np. imiona, jak Otto, Ala, Anna, rzeczowniki pospolite - zakaz, radar, potop, czasowniki - łajał, łapał, i jak wspomniałem, całe zdania nie bez racji nazywane lustrzanymi (jak Mamuta tu mam - tytuł najnowszej książki Stanisława Tyma - lub zdanie odkrywające tajemnice zwierzęcej natury: A to kłamał koń, okłamał kota, albo wyjaśniające, po co właściwie zbudowano miasto Sopot: To po stos psot - Sopot).

Palindromy to także gra odstępami między wyrazami (ona rada rano to przecież zupełnie co innego niż o, narada rano). Udany palindrom jest połączeniem odpowiedniego układu liter z pewną logiką wydarzeń (Zula łowi, a Noe leje Leona i woła - luz!) lub absurdalnym pomysłem (ej, Ula, Bąk Izydor świeże jada jeże i w środy z Iką baluje).

Najbardziej znanym polskim palindromem jest wspomniany na wstępie: Kobyła ma mały bok. Anglicy zaś szczycą się swoim Madam, I`m Adam, czyli: Pani, jestem Adam. Tak przywitał podobno Adam Ewę w raju. W dawnych czasach palindromy znali tylko nieliczni i wykształceni (duchowieństwo, arystokracja, artyści) i być może pełniły one funkcję magiczną albo religijną. O znaczeniu, jakie miały jeszcze do niedawna, najlepiej świadczy palindrom dla uczczenia pamięci projektanta Kanału Panamskiego, jednej z głównych transportowych dróg wodnych świata: A man a plan a Canal Panama (zdanie nie jest poprawne, bo powinno być the Panama Canal, ale jak odczytać the wspak?)

Nazwa "palindrom" pochodzi z greckiego palindromos - biegnący na powrót, i istnieje w większości języków europejskich. Rzadziej pojawia się określenie "echozdanie", a także "sotada", wywodzące się od imienia Sotadesa z Maronei, który, jak mówi tradycja, był wynalazcą palindromów. Sotades żył w III wieku p.n.e. na dworze faraona Ptolemeusza II (w starożytnym Egipcie) i ponoć marnie skończył - władca kazał go stracić przez wrzucenie do morza za wers, w którym poeta go obraził.

Więcej w miesięczniku „Wiedza i Życie" nr 08/2006 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
06/2020
05/2020
Kalendarium
Czerwiec
5
W 1981 r. Amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób doniosło, że 5 homoseksualistów zapadło na rzadką odmianę zapalenia płuc. Był to pierwszy opis choroby, rok później nazwanej AIDS.
Warto przeczytać
Ta książka to praktyczny poradnik jak mniej marnować. Możesz wyrzucać aż o 80 procent mniej rzeczy, wydawać mniej pieniędzy - i pełniej żyć! To także refleksja nad tym, w jaki sposób można zacząć działać na rzecz środowiska

WSPÓŁPRACUJEMY
Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Tadeusz Morawski | dodano: 2012-06-05
Napisane tak, by czytano wspak

Palindromy? To świetna zabawa dla tych, którzy je czytają. Ale z ich twórcami bywa różnie - czasem męczą się i nic, a czasem Pegaz nagle staje dęba i spływa natchnienie, które nie opuszcza ich do końca życia.

Trzydzieści lat temu przypadkiem przeczytałem zdanie: Kobyła ma mały bok i się zachwyciłem - rzecz jasna, nie treścią, ale tym, że brzmiało tak samo czytane od końca. Daremnie próbowałem wymyślić coś podobnego i po kilku tygodniach zrezygnowałem.

Natchnienie pojawiło się dopiero przed trzema laty, przy okazji wyjazdu w góry. Jeszcze w drodze zapisałem: Nowy Targ, góry, Zakopane - na pokazy róg, graty won, a potem, gdy byłem ze znajomymi w Bukowinie, ktoś powiedział, że pewien bar mógłby się nazywać "U Korwina". Ani w roku, ani w oku - Bukowina u Korwina, napisałem, wprawdzie może niezbyt sensownie. Wspominałem też dawne wycieczki na Rysy o, na Rysy rano. Wprowadzony w tak podniosły nastrój, zadałem sobie pytanie - co mi dał duch? Odpowiedź przyszła sama co mi dał duch - cud, ład i moc. I tak, z tajemniczych, nieznanych i trudnych do zrozumienia przyczyn, zaczęła się moja przygoda z... palindromami.

Czym są palindromy? Co mnie tak w nich zafascynowało? Przede wszystkim jest to wspaniała rozrywka umysłowa polegająca na tworzeniu żartów słownych, na zabawie językowej lub jak kto woli, literackiej. Jej istota tkwi w znajdowaniu wyrazów lub całych zdań, które czytane w odwrotnym kierunku - od końca do początku - zachowują ten sam układ liter, brzmią tak samo. Mogą to być nazwy własne, np. imiona, jak Otto, Ala, Anna, rzeczowniki pospolite - zakaz, radar, potop, czasowniki - łajał, łapał, i jak wspomniałem, całe zdania nie bez racji nazywane lustrzanymi (jak Mamuta tu mam - tytuł najnowszej książki Stanisława Tyma - lub zdanie odkrywające tajemnice zwierzęcej natury: A to kłamał koń, okłamał kota, albo wyjaśniające, po co właściwie zbudowano miasto Sopot: To po stos psot - Sopot).

Palindromy to także gra odstępami między wyrazami (ona rada rano to przecież zupełnie co innego niż o, narada rano). Udany palindrom jest połączeniem odpowiedniego układu liter z pewną logiką wydarzeń (Zula łowi, a Noe leje Leona i woła - luz!) lub absurdalnym pomysłem (ej, Ula, Bąk Izydor świeże jada jeże i w środy z Iką baluje).

Najbardziej znanym polskim palindromem jest wspomniany na wstępie: Kobyła ma mały bok. Anglicy zaś szczycą się swoim Madam, I`m Adam, czyli: Pani, jestem Adam. Tak przywitał podobno Adam Ewę w raju. W dawnych czasach palindromy znali tylko nieliczni i wykształceni (duchowieństwo, arystokracja, artyści) i być może pełniły one funkcję magiczną albo religijną. O znaczeniu, jakie miały jeszcze do niedawna, najlepiej świadczy palindrom dla uczczenia pamięci projektanta Kanału Panamskiego, jednej z głównych transportowych dróg wodnych świata: A man a plan a Canal Panama (zdanie nie jest poprawne, bo powinno być the Panama Canal, ale jak odczytać the wspak?)

Nazwa "palindrom" pochodzi z greckiego palindromos - biegnący na powrót, i istnieje w większości języków europejskich. Rzadziej pojawia się określenie "echozdanie", a także "sotada", wywodzące się od imienia Sotadesa z Maronei, który, jak mówi tradycja, był wynalazcą palindromów. Sotades żył w III wieku p.n.e. na dworze faraona Ptolemeusza II (w starożytnym Egipcie) i ponoć marnie skończył - władca kazał go stracić przez wrzucenie do morza za wers, w którym poeta go obraził.