ziemia
Autor: Elżbieta Wieteska | dodano: 2012-06-06
Koty nie solą myszy

Dyrektor marketingu PetCare Masterfoods Polska, Piotr Chęcielewski, otwiera torebkę Whiskasa z cielęciną, bierze kawałek do ust. Bardzo smaczne - mówi - może tylko trochę niesłone. Niejeden nasz rodak na saksach nie gardził puszkami dla kotów, a wiele domowych czworonogów dostaje resztki ze stołu. Nie oznacza to jednak, że czworonogi i ludzie mogą być na tej samej diecie.


W Polsce blisko 40% psów i 15% kotów mieszka w blokach (TNS Sofres, Urban Population Report - Poland, marzec 2004). Psy wychodzą na spacer, bo muszą, koty często w ogóle nie opuszczają mieszkania i świat oglądają z okiennego parapetu. Zazwyczaj nie polują, nigdy nie robią zakupów - jedzą tylko to, co da im człowiek. A ten najczęściej zapomina, że potrzeby zwierzęcia bardzo się od ludzkich różnią.

Kot to zdecydowany mięsożerca - przewód pokarmowy ma w stosunku do długości ciała krótki i węglowodany nie są mu potrzebne do życia. Podskubuje wprawdzie czasem trawkę, ale, jak twierdzą naukowcy, nie z powodu jej wartości odżywczych. Gdy poluje, mniejsze ofiary połyka w całości, z większych wyjada najpierw wątrobę, serce i płuca. Jelita, często pełne roślinnej treści, mało go interesują, podobnie jak żołądek.

Psa można nazwać quasi-mięsożercą - ma dłuższy przewód pokarmowy od kota i, choć preferuje mięso, w razie jego braku nie gardzi pokarmem roślinnym. Ma duży, rozciągliwy żołądek, przystosowany do pochłaniania wielkich porcji jedzenia i, podobnie jak kot, niskie pH soku żołądkowego, przystosowane do trawienia kości. Z upolowanego roślinożercy zjada zwykle najpierw zawartość żołądka.

Człowiek ma z tej trójki najdłuższy przewód pokarmowy, a w nim bogatą florę bakteryjną, ponieważ może jeść prawie wszystko. Do smakowania tych różności służy mu aż 9 tys. kubków smakowych - pies ma ich 1700, kot zaledwie 500 i w dodatku nie czuje słodkiego smaku.

Żywieniowy puzzel

Zapotrzebowanie na składniki pokarmowe zależy od mnóstwa czynników: wieku, wielkości zwierzęcia, trybu życia, stanu fizjologicznego, stanu zdrowia i przebytych chorób i operacji. Kompletna, zbilansowana dieta to trudna układanka z przynajmniej 50 różnej wielkości klocków - składników odżywczych.

Nasi czworonożni przyjaciele potrzebują więcej białka na kilogram masy ciała niż ludzie - dorosły kot nawet 2,5 razy, bo jest ono dla niego głównym źródłem energii. Z prowadzonych od lat 60. w Waltham Centre badań wynika ponadto, że pies aż 35% przyswajanego białka zużywa na utrzymanie w dobrym stanie sierści.

Organizm kota, absolutnego mięsożercy, nie syntetyzuje, bo nigdy nie musiał, niektórych aminokwasów. Jednym z najistotniejszych jest tauryna, której niedobór powoduje m.in. ślepotę, degenerację mięśnia sercowego i nieprawidłowy rozwój szkieletu.

Tauryny kot potrzebuje również do wytworzenia kwasów żółciowych: w przeciwieństwie do innych ssaków koty nie są zdolne, w razie jej braku, wykorzystać do tego celu innego aminokwasu - glicyny. Dlatego nie jest sensowne przestawianie kota na wege- tarianizm, nie będzie mu też służyła uboga w taurynę psia karma. Innym aminokwasem, niezbędnym w pożywieniu, jest arginina, niezbędna do wydalenia z moczem nadmiaru azotu.

I kot, i pies muszą otrzymać w pożywieniu kwas linolowy, a kot dodatkowo obecny tylko w tłuszczach zwierzęcych kwas arachidonowy, ponieważ jego organizm nie potrafi go sam wyprodukować z kwasu linolowego. Niedobór tych kwasów tłuszczowych powoduje linienie, stłuszczenie wątroby, anemię i problemy z płodnością.

Inne niż u ludzi jest zapotrzebowanie naszych czworonogów na witaminy - pies, w przeciwieństwie do człowieka, nie syntetyzuje w skórze pod wpływem promieni UV witaminy D, kot z kolei jest pozbawiony zdolności przekształcania beta karotenu w witaminę A (nie karmmy go więc marchewką!) ani też tryptofanu w niacynę, wymaga też w diecie większych ilości witaminy B1. Natomiast tak ważnej dla człowieka witaminy C ani kot, ani pies przyjmować nie muszą, bo wytwarzają ją same - nie jest więc ona dla nich de facto witaminą.

Więcej w miesięczniku „Wiedza i Życie" nr 12/2006 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
12/2020
11/2020
Kalendarium
Listopad
29
W 1951 r. na Poligonie Nevada przeprowadzono pierwszą amerykańską podziemną próbę jądrową.
Warto przeczytać
Sztuczna inteligencja to kolejna publikacja wydana wz oksfordzkiej serii „Krótkie Wprowadzenie”, która w zwięzły i przystępny sposób prezentuje wybrane zagadnienia.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Elżbieta Wieteska | dodano: 2012-06-06
Koty nie solą myszy

Dyrektor marketingu PetCare Masterfoods Polska, Piotr Chęcielewski, otwiera torebkę Whiskasa z cielęciną, bierze kawałek do ust. Bardzo smaczne - mówi - może tylko trochę niesłone. Niejeden nasz rodak na saksach nie gardził puszkami dla kotów, a wiele domowych czworonogów dostaje resztki ze stołu. Nie oznacza to jednak, że czworonogi i ludzie mogą być na tej samej diecie.


W Polsce blisko 40% psów i 15% kotów mieszka w blokach (TNS Sofres, Urban Population Report - Poland, marzec 2004). Psy wychodzą na spacer, bo muszą, koty często w ogóle nie opuszczają mieszkania i świat oglądają z okiennego parapetu. Zazwyczaj nie polują, nigdy nie robią zakupów - jedzą tylko to, co da im człowiek. A ten najczęściej zapomina, że potrzeby zwierzęcia bardzo się od ludzkich różnią.

Kot to zdecydowany mięsożerca - przewód pokarmowy ma w stosunku do długości ciała krótki i węglowodany nie są mu potrzebne do życia. Podskubuje wprawdzie czasem trawkę, ale, jak twierdzą naukowcy, nie z powodu jej wartości odżywczych. Gdy poluje, mniejsze ofiary połyka w całości, z większych wyjada najpierw wątrobę, serce i płuca. Jelita, często pełne roślinnej treści, mało go interesują, podobnie jak żołądek.

Psa można nazwać quasi-mięsożercą - ma dłuższy przewód pokarmowy od kota i, choć preferuje mięso, w razie jego braku nie gardzi pokarmem roślinnym. Ma duży, rozciągliwy żołądek, przystosowany do pochłaniania wielkich porcji jedzenia i, podobnie jak kot, niskie pH soku żołądkowego, przystosowane do trawienia kości. Z upolowanego roślinożercy zjada zwykle najpierw zawartość żołądka.

Człowiek ma z tej trójki najdłuższy przewód pokarmowy, a w nim bogatą florę bakteryjną, ponieważ może jeść prawie wszystko. Do smakowania tych różności służy mu aż 9 tys. kubków smakowych - pies ma ich 1700, kot zaledwie 500 i w dodatku nie czuje słodkiego smaku.

Żywieniowy puzzel

Zapotrzebowanie na składniki pokarmowe zależy od mnóstwa czynników: wieku, wielkości zwierzęcia, trybu życia, stanu fizjologicznego, stanu zdrowia i przebytych chorób i operacji. Kompletna, zbilansowana dieta to trudna układanka z przynajmniej 50 różnej wielkości klocków - składników odżywczych.

Nasi czworonożni przyjaciele potrzebują więcej białka na kilogram masy ciała niż ludzie - dorosły kot nawet 2,5 razy, bo jest ono dla niego głównym źródłem energii. Z prowadzonych od lat 60. w Waltham Centre badań wynika ponadto, że pies aż 35% przyswajanego białka zużywa na utrzymanie w dobrym stanie sierści.

Organizm kota, absolutnego mięsożercy, nie syntetyzuje, bo nigdy nie musiał, niektórych aminokwasów. Jednym z najistotniejszych jest tauryna, której niedobór powoduje m.in. ślepotę, degenerację mięśnia sercowego i nieprawidłowy rozwój szkieletu.

Tauryny kot potrzebuje również do wytworzenia kwasów żółciowych: w przeciwieństwie do innych ssaków koty nie są zdolne, w razie jej braku, wykorzystać do tego celu innego aminokwasu - glicyny. Dlatego nie jest sensowne przestawianie kota na wege- tarianizm, nie będzie mu też służyła uboga w taurynę psia karma. Innym aminokwasem, niezbędnym w pożywieniu, jest arginina, niezbędna do wydalenia z moczem nadmiaru azotu.

I kot, i pies muszą otrzymać w pożywieniu kwas linolowy, a kot dodatkowo obecny tylko w tłuszczach zwierzęcych kwas arachidonowy, ponieważ jego organizm nie potrafi go sam wyprodukować z kwasu linolowego. Niedobór tych kwasów tłuszczowych powoduje linienie, stłuszczenie wątroby, anemię i problemy z płodnością.

Inne niż u ludzi jest zapotrzebowanie naszych czworonogów na witaminy - pies, w przeciwieństwie do człowieka, nie syntetyzuje w skórze pod wpływem promieni UV witaminy D, kot z kolei jest pozbawiony zdolności przekształcania beta karotenu w witaminę A (nie karmmy go więc marchewką!) ani też tryptofanu w niacynę, wymaga też w diecie większych ilości witaminy B1. Natomiast tak ważnej dla człowieka witaminy C ani kot, ani pies przyjmować nie muszą, bo wytwarzają ją same - nie jest więc ona dla nich de facto witaminą.