nauki ścisłe
Autor: Kamil Nadolski | dodano: 2015-08-26
Wojny szyfrów

Fot. www.nsa.gov

Działka w podwarszawskim Legionowie, na której terenie funkcjonuje Narodowe Centrum Kryptologii, ma 27 ha. Do tej pory gospodarzem obiektu, liczącego 16 budynków, była 1. Warszawska Dywizja Zmechanizowana. W ub.r. Ministerstwo Obrony Narodowej postanowiło zamienić koszary na nowoczesny kompleks laboratoryjno-obliczeniowy, który docelowo ma dysponować największą mocą obliczeniową spośród wszystkich jednostek polskich sił zbrojnych. Wprowadzili się do niego matematycy i kryptolodzy pracujący nad prototypami nowych urządzeń i algorytmów szyfrujących. Powierzono im ochronę rządowych tajemnic. Tym samym, po latach przerwy, Polska wraca do rywalizacji na arenie międzynarodowej kryptologii. Pół wieku temu to nasi rodacy pierwsi złamali słynny szyfr Enigmy. Zdaniem specjalistów potencjału nie brak nam i dziś.

Polska twierdza szyfrów

Choć Narodowe Centrum Kryptologii (NCK) formalnie utworzono już w kwietniu 2013 r., dopiero w tym roku pracownicy wprowadzili się do nowej siedziby. Powołanie tak wyspecjalizowanej instytucji to także powrót do przedwojennej tradycji – słynnego Biura Szyfrów. NCK podlega bezpośrednio ministrowi obrony narodowej i jest jedną z najbardziej strategicznych gałęzi naszego systemu obronnego. – Głównym zadaniem Narodowego Centrum Kryptologii jest konsolidacja kompetencji i zasobów resortu obrony narodowej w dziedzinie kryptologii. Centrum ma zapewnić rozwój polskiej kryptologii, m.in. tworząc normy i standardy kryptograficzne, stymulując działania polskich instytucji i przemysłu w zakresie kryptologii, jak również uczestnicząc w wytwarzaniu i użytkowaniu odpowiednich narodowych urządzeń i technologii – wylicza płk  Jacek Sońta, rzecznik MON. Na realizację tych zamierzeń kryptolodzy otrzymali od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju 120 mln złotych.

Centrum skupia się przede wszystkim na działalności badawczej i funkcjonuje na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego. Zatrudnieni w nim matematycy i urzędnicy współpracują więc z uczelniami i firmami prywatnymi z sektora obronnego. Tym samym nie jest to kolejna służba specjalna, jak chcieliby niektórzy, porównując Narodowe Centrum Kryptologii do amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA). Przynajmniej na razie. Dalsze losy i rozwój jednostki objęte są bowiem tajemnicą państwową i MON niechętnie wypowiada się na ten temat.

Faktem jest, że wojskową i cywilną kryptologię musimy tworzyć dziś właściwie od zera, bo do tej pory byliśmy uzależnieni od naszych zachodnich sojuszników, począwszy od algorytmów, na maszynach szyfrujących kończąc. Wiele rodzimych urzędów korzysta z zagranicznych urządzeń szyfrujących, częstokroć nie mając do nich kodów źródłowych. Kolejnym krokiem po utworzeniu Narodowego Centrum Kryptologii powinno być więc wykształcenie specjalistów na potrzeby rodzimego rynku. W tym celu w zeszłym roku NCK zamówiło w Wojskowej Akademii Technicznej studia z zakresu bezpieczeństwa systemów teleinformatycznych oraz przeciwdziałania zagrożeniom w cyberprzestrzeni. Podobne umowy o stworzeniu studiów kryptograficznych podpisały też inne uczelnie, w tym Politechnika Warszawska i Politechnika Wrocławska.

Więcej w miesięczniku „Wiedza i Życie" nr 09/2015 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
03/2020
02/2020
Kalendarium
Luty
25
W 1972 r. radziecka sonda Łuna 20 po pobraniu 55 gramów gruntu księżycowego powróciła na Ziemię
Warto przeczytać
Sądzisz, że świadomie kierujesz swoim życiem, podejmujesz racjonalne decyzje i z rozwagą kształtujesz swoje relacje z innymi? Jeśli tak, jesteś w błędzie. Słynny naukowiec, Leonard Mlodinow odkrywa przed czytelnikami zaskakujące i egzotyczne siły działające pod powierzchnią naszych umysłów

WSPÓŁPRACUJEMY
Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Kamil Nadolski | dodano: 2015-08-26
Wojny szyfrów

Fot. www.nsa.gov

Działka w podwarszawskim Legionowie, na której terenie funkcjonuje Narodowe Centrum Kryptologii, ma 27 ha. Do tej pory gospodarzem obiektu, liczącego 16 budynków, była 1. Warszawska Dywizja Zmechanizowana. W ub.r. Ministerstwo Obrony Narodowej postanowiło zamienić koszary na nowoczesny kompleks laboratoryjno-obliczeniowy, który docelowo ma dysponować największą mocą obliczeniową spośród wszystkich jednostek polskich sił zbrojnych. Wprowadzili się do niego matematycy i kryptolodzy pracujący nad prototypami nowych urządzeń i algorytmów szyfrujących. Powierzono im ochronę rządowych tajemnic. Tym samym, po latach przerwy, Polska wraca do rywalizacji na arenie międzynarodowej kryptologii. Pół wieku temu to nasi rodacy pierwsi złamali słynny szyfr Enigmy. Zdaniem specjalistów potencjału nie brak nam i dziś.

Polska twierdza szyfrów

Choć Narodowe Centrum Kryptologii (NCK) formalnie utworzono już w kwietniu 2013 r., dopiero w tym roku pracownicy wprowadzili się do nowej siedziby. Powołanie tak wyspecjalizowanej instytucji to także powrót do przedwojennej tradycji – słynnego Biura Szyfrów. NCK podlega bezpośrednio ministrowi obrony narodowej i jest jedną z najbardziej strategicznych gałęzi naszego systemu obronnego. – Głównym zadaniem Narodowego Centrum Kryptologii jest konsolidacja kompetencji i zasobów resortu obrony narodowej w dziedzinie kryptologii. Centrum ma zapewnić rozwój polskiej kryptologii, m.in. tworząc normy i standardy kryptograficzne, stymulując działania polskich instytucji i przemysłu w zakresie kryptologii, jak również uczestnicząc w wytwarzaniu i użytkowaniu odpowiednich narodowych urządzeń i technologii – wylicza płk  Jacek Sońta, rzecznik MON. Na realizację tych zamierzeń kryptolodzy otrzymali od Narodowego Centrum Badań i Rozwoju 120 mln złotych.

Centrum skupia się przede wszystkim na działalności badawczej i funkcjonuje na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego. Zatrudnieni w nim matematycy i urzędnicy współpracują więc z uczelniami i firmami prywatnymi z sektora obronnego. Tym samym nie jest to kolejna służba specjalna, jak chcieliby niektórzy, porównując Narodowe Centrum Kryptologii do amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA). Przynajmniej na razie. Dalsze losy i rozwój jednostki objęte są bowiem tajemnicą państwową i MON niechętnie wypowiada się na ten temat.

Faktem jest, że wojskową i cywilną kryptologię musimy tworzyć dziś właściwie od zera, bo do tej pory byliśmy uzależnieni od naszych zachodnich sojuszników, począwszy od algorytmów, na maszynach szyfrujących kończąc. Wiele rodzimych urzędów korzysta z zagranicznych urządzeń szyfrujących, częstokroć nie mając do nich kodów źródłowych. Kolejnym krokiem po utworzeniu Narodowego Centrum Kryptologii powinno być więc wykształcenie specjalistów na potrzeby rodzimego rynku. W tym celu w zeszłym roku NCK zamówiło w Wojskowej Akademii Technicznej studia z zakresu bezpieczeństwa systemów teleinformatycznych oraz przeciwdziałania zagrożeniom w cyberprzestrzeni. Podobne umowy o stworzeniu studiów kryptograficznych podpisały też inne uczelnie, w tym Politechnika Warszawska i Politechnika Wrocławska.