ziemia
Autor: Katarzyna Kornicka | dodano: 2019-01-21
Figle w świecie zwierząt

Fot. Nick Polanszky/Mercury Press/Forum

Okazuje się, że nie tylko ludzie są fanami dobrej zabawy. Rozrywki wszelakiego rodzaju występują też w świecie zwierząt. Choć z pozoru wydają się błahe, spełniają ważną ewolucyjną funkcję.

W ostatnich latach badacze odkrywają coraz więcej faktów dotyczących wewnętrznego życia zwierząt. Dowiadujemy się, w jaki sposób zwierzęta się komunikują, żyją, myślą, czują i co sprawia im radość. Dzieli nas z nimi i łączy wiele. Jednym ze wspólnych dla nas zachowań jest zabawa. Naukowcy długo zastanawiali się nad pochodzeniem i sensem zwierzęcych igraszek, które – co ciekawe – zaobserwować można nie tylko u ssaków, ale i ptaków, gadów, a nawet owadów!

Młode samice szympansów przed swoją pierwszą ciążą próbują macierzyństwa, sprawując opiekę nad fikcyjnym potomstwem, którym jest często kawałek drewna. U ludzi występuje podobne zjawisko – dziewczynki chętnie bawią się lalkami. Kociaki uwielbiają bijatyki, szczury łaskoczą się nawzajem, a delfiny opanowały przynajmniej 37 rodzajów podwodnych gier. Zabawy to jednak zajęcie ryzykowne, często prowadzące do kontuzji. Co więcej, angażujące olbrzymie pokłady energii, co jest szczególnie istotne w przypadku dziko żyjących zwierząt. Dlaczego więc tracą one energię na z pozoru tak trywialne zajęcie? Zabawy muszą odgrywać istotną rolę, bo inaczej ewolucja i naturalna selekcja szybko by je wyeliminowała, tak aby zwierzęta mogły się skupić na walce o przetrwanie, zdobywaniu pożywienia i wydawaniu na świat potomstwa. Na temat istoty zwierzęcych zabaw istnieje wiele teorii.

 

Plastikowy pająk

 

Przeprowadzone niedawno badania wykazały związek pomiędzy zabawą a rozmiarem ważnej części mózgu u małp naczelnych. Otrzymane wyniki sugerują, że naturalną ewolucyjną funkcją gier jest ułatwianie nauki i rozwoju młodym osobnikom. W eksperymencie porównywano goryle, szympansy i ludzi, gdyż każdy z tych gatunków poświęca na zabawy inną ilość czasu. Następnie przyglądano się budowie tzw. sieci korowo-móżdżkowej, która łączy móżdżek z płatami czołowymi i odpowiada za proces uczenia się. Okazało się, że system ten był o wiele bardziej skomplikowany u osobników uwielbiających się bawić. Kolejne badania ujawniły, że zabawa wpływa także na rozwój wielu innych struktur mózgu. Co więcej, w przypadku wiewiórek, niedźwiedzi i dzikich koni harce znacznie zwiększają szansę na przetrwanie i sukces reprodukcyjny. Wydaje się więc, że młodzieńcze figle są prawdziwą szkołą dorosłego życia.

Czym tak naprawdę jest zabawa w królestwie zwierząt i jak odróżnić ją od szeregu innych zachowań? W 2005 r. znany behawiorysta i biolog Gordon Burghardt opracował pięć kryteriów charakteryzujących tę aktywność. Według niego zabawa jest: dobrowolna (zwierzę przystępuje do niej z własnej inicjatywy i bez przymusu), powtarzana, pozbawiona w danym momencie celu (np. zwierzę nie ucieka wtedy przed drapieżnikiem) i znacznie odbiega od codziennych, rutynowych zachowań. Na dodatek bawić potrafią się jedynie zdrowe, wolne od stresu osobniki. To prawdziwa mieszanka wybuchowa, podczas której zwierzę prezentuje szereg niepowiązanych ze sobą zachowań, np. seksualnych, agresywnych, drapieżczych, ale bez przypisanych do nich biologicznych funkcji, lecz służących jedynie rozrywce.

Zabawa może przybierać różne formy, być bardziej lub mniej skomplikowana czy widowiskowa. Czasami trudno nawet stwierdzić, że zwierzę właśnie się bawi. W 2014 r. przeprowadzono eksperyment na ptasiej elicie intelektualnej – krukach. Naukowcy chcieli sprawdzić, w jaki sposób ptaki te potraktują dwie zabawki – plastikowego pająka i pluszową mysz. Na podstawie obserwacji ich zachowań wyodrębniono trzy rodzaje zabaw: z obiektami (gdy wspomniane przedmioty były chwytane dziobem lub pazurami), socjalne (wspólne igraszki kilku osobników; część ptaków miała większą frajdę, przebywając tylko we własnym towarzystwie, np. wisząc głową w dół na gałęzi) i ruchowe, należące do najprostszych (gdy zwierzęta skaczą, biegają, turlają się czy właśnie bujają na gałęzi)

 

Więcej w miesięczniku „Wiedza i Życie" nr 02/2019 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
02/2019
01/2019
Kalendarium
Luty
18
W 1930 r. amerykański astronom Clyde Tombaugh odkrył planetę karłowatą Pluton
Warto przeczytać
Nie możesz spać, bo dręczą cię myśli o 51 bilionach fragmentów plastiku pływających w oceanach? Nie panikuj! Wojna z plastikiem już się rozpoczęła.

WSPÓŁPRACUJEMY
Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Katarzyna Kornicka | dodano: 2019-01-21
Figle w świecie zwierząt

Fot. Nick Polanszky/Mercury Press/Forum

Okazuje się, że nie tylko ludzie są fanami dobrej zabawy. Rozrywki wszelakiego rodzaju występują też w świecie zwierząt. Choć z pozoru wydają się błahe, spełniają ważną ewolucyjną funkcję.

W ostatnich latach badacze odkrywają coraz więcej faktów dotyczących wewnętrznego życia zwierząt. Dowiadujemy się, w jaki sposób zwierzęta się komunikują, żyją, myślą, czują i co sprawia im radość. Dzieli nas z nimi i łączy wiele. Jednym ze wspólnych dla nas zachowań jest zabawa. Naukowcy długo zastanawiali się nad pochodzeniem i sensem zwierzęcych igraszek, które – co ciekawe – zaobserwować można nie tylko u ssaków, ale i ptaków, gadów, a nawet owadów!

Młode samice szympansów przed swoją pierwszą ciążą próbują macierzyństwa, sprawując opiekę nad fikcyjnym potomstwem, którym jest często kawałek drewna. U ludzi występuje podobne zjawisko – dziewczynki chętnie bawią się lalkami. Kociaki uwielbiają bijatyki, szczury łaskoczą się nawzajem, a delfiny opanowały przynajmniej 37 rodzajów podwodnych gier. Zabawy to jednak zajęcie ryzykowne, często prowadzące do kontuzji. Co więcej, angażujące olbrzymie pokłady energii, co jest szczególnie istotne w przypadku dziko żyjących zwierząt. Dlaczego więc tracą one energię na z pozoru tak trywialne zajęcie? Zabawy muszą odgrywać istotną rolę, bo inaczej ewolucja i naturalna selekcja szybko by je wyeliminowała, tak aby zwierzęta mogły się skupić na walce o przetrwanie, zdobywaniu pożywienia i wydawaniu na świat potomstwa. Na temat istoty zwierzęcych zabaw istnieje wiele teorii.

 

Plastikowy pająk

 

Przeprowadzone niedawno badania wykazały związek pomiędzy zabawą a rozmiarem ważnej części mózgu u małp naczelnych. Otrzymane wyniki sugerują, że naturalną ewolucyjną funkcją gier jest ułatwianie nauki i rozwoju młodym osobnikom. W eksperymencie porównywano goryle, szympansy i ludzi, gdyż każdy z tych gatunków poświęca na zabawy inną ilość czasu. Następnie przyglądano się budowie tzw. sieci korowo-móżdżkowej, która łączy móżdżek z płatami czołowymi i odpowiada za proces uczenia się. Okazało się, że system ten był o wiele bardziej skomplikowany u osobników uwielbiających się bawić. Kolejne badania ujawniły, że zabawa wpływa także na rozwój wielu innych struktur mózgu. Co więcej, w przypadku wiewiórek, niedźwiedzi i dzikich koni harce znacznie zwiększają szansę na przetrwanie i sukces reprodukcyjny. Wydaje się więc, że młodzieńcze figle są prawdziwą szkołą dorosłego życia.

Czym tak naprawdę jest zabawa w królestwie zwierząt i jak odróżnić ją od szeregu innych zachowań? W 2005 r. znany behawiorysta i biolog Gordon Burghardt opracował pięć kryteriów charakteryzujących tę aktywność. Według niego zabawa jest: dobrowolna (zwierzę przystępuje do niej z własnej inicjatywy i bez przymusu), powtarzana, pozbawiona w danym momencie celu (np. zwierzę nie ucieka wtedy przed drapieżnikiem) i znacznie odbiega od codziennych, rutynowych zachowań. Na dodatek bawić potrafią się jedynie zdrowe, wolne od stresu osobniki. To prawdziwa mieszanka wybuchowa, podczas której zwierzę prezentuje szereg niepowiązanych ze sobą zachowań, np. seksualnych, agresywnych, drapieżczych, ale bez przypisanych do nich biologicznych funkcji, lecz służących jedynie rozrywce.

Zabawa może przybierać różne formy, być bardziej lub mniej skomplikowana czy widowiskowa. Czasami trudno nawet stwierdzić, że zwierzę właśnie się bawi. W 2014 r. przeprowadzono eksperyment na ptasiej elicie intelektualnej – krukach. Naukowcy chcieli sprawdzić, w jaki sposób ptaki te potraktują dwie zabawki – plastikowego pająka i pluszową mysz. Na podstawie obserwacji ich zachowań wyodrębniono trzy rodzaje zabaw: z obiektami (gdy wspomniane przedmioty były chwytane dziobem lub pazurami), socjalne (wspólne igraszki kilku osobników; część ptaków miała większą frajdę, przebywając tylko we własnym towarzystwie, np. wisząc głową w dół na gałęzi) i ruchowe, należące do najprostszych (gdy zwierzęta skaczą, biegają, turlają się czy właśnie bujają na gałęzi)