nauki ścisłe
Autor: Radosław Kożuszek | dodano: 2020-02-21
Kariera kryształów

Fot. Roman Baiadin/Shutterstock.com

Wzbogacone w ołów szkło kryształowe jak żadne inne załamuje promienie światła. Moda na kryształy nieustannie wraca, a ich ponadczasowy charakter sprawia, że z łatwością wpisują się w aranżacje oraz wnętrza tradycyjne i nowoczesne.

 

Surowcami do produkcji zwykłego szkła są krzemionka oraz dodatki, w tym węglan sodu i węglan wapnia. Z kolei kryształ, uważany za szkło szlachetne, uzyskuje się poprzez dodanie do krzemionki ołowiu. Zazwyczaj domieszkę stanowi tetratlenek triołowiu zwany minią ołowiową. Słowo „minia” pochodzi z języka hiszpańskiego i oznacza rzekę Miño, gdzie znajdowały się pierwsze eksploatowane złoża minii. Dobrej jakości kryształ zawdzięcza ołowiowi charakterystyczny blask, powstający wskutek załamywania się światła w ściankach naczyń. Ponadto po zrobieniu szlifów przedmiot wykonany z najlepszej jakości kryształu ma zdolność do rozszczepiania światła, czyli obserwowany z różnych pozycji może migotać wszystkimi kolorami tęczy lub rzucać tęczowy projekt na stół czy ścianę.

Produkcja kryształów to magia. Na początku z płynnej masy hutnik artysta za pomocą długiej rurki zwanej piszczelą nabiera masę szklaną. Następnie wydmuchuje z niej konkretny kształt i modeluje go za pomocą narzędzi, a po wystygnięciu zaczyna szlifować. Bardzo często dopiero samo szlifowanie wydobywa prawdziwy kształt przyszłego kieliszka, misy czy wazonu. Ukoronowaniem pracy jest nadanie kryształowi blasku poprzez polerowanie. Gotowy przedmiot zanurzany jest w tzw. kąpieli polerującej, zawierającej kwas fluorowodorowy i siarkowy.

Wprowadzenie ołowiu do szkła diametralnie zmienia jego właściwości. Przede wszystkim znacznie zwiększa się współczynnik załamania światła. Wzrasta także średnia dyspersja (załamywanie się wiązek światła o różnych barwach pod różnymi kątami). W przypadku przedmiotów kryształowych kolory tęczy widzimy głównie w miejscach głębokich szlifów. Szkło ołowiowe dzięki swojej strukturze może lepiej przepuszczać promieniowanie ultrafioletowe, ale jednocześnie absorbować promieniowanie krótkofalowe, np. rentgenowskie. Z tego względu dawniej w pracowniach RTG konstruowano kryształowe osłony chroniące przed tym promieniowaniem. Dodatek ołowiu zmniejsza także lepkość samej masy szkła w trakcie wytapiania. Dlatego szkło kryształowe łatwiej się topi, a jego formowanie jest prostsze niż w przypadku szkła sodowo-wapniowego. Czasami wadą kryształu jest to, że tlenek ołowiu może łatwo zredukować się do postaci metalicznej, co nadaje gotowym wyrobom ciemniejszy wygląd. Obecnie podczas wytwarzania najlepszej jakości kryształów cały czas utrzymuje się atmosferę utleniającą, dzięki czemu ołów pozostaje w formie tlenków. Niektórzy jednak uważają ciemniejszy kryształ za zaletę, a przydymione szkła za wyjątkowo szlachetne i stwarzające wrażenie starych.

Historia kryształu

Produkcja szkła znana jest człowiekowi już od kilku tysięcy lat. Niedoścignionym ideałem dla wielu dawnych hutników było opracowanie takiej metody wytwarzania, żeby szkło stało się doskonale bezbarwne i przezroczyste. Dość często za wzorzec stawiano sobie kryształ górski. W części udało się to szklarzom z Wenecji. Ich sławetne przezroczyste szkła nazywane cristallo podbijały ówczesną Europę. Dopiero pojawienie się w XVII w. szkła ołowiowego, zwanego kryształem czeskim i angielskim, wywołało swego rodzaju przewrót w produkcji szkła artystycznego. Nowe wspaniałe, bardziej lśniące i klarowne szkło, które dodatkowo łatwo się szlifowało i rytowało, urzekło nabywców. Początkowo szlifowanie odbywało się w warsztatach obróbki kamieni szlachetnych. Stamtąd właśnie wzięto m.in. wirujące metalowe tarcze, pozwalające na stosunkowo szybkie i łatwe wykonywanie cięć. Po czasie jednak wykształciły się odrębne wzorce zdobienia szkła kryształowego poprzez rżnięcie, grawerowanie, złocenie i malowanie.

W XVIII w. w niewielkiej francuskiej miejscowości Baccarat powstała huta, której celem było produkowanie wyrobów kryształowych. Właściciele chcieli wytworzyć linię naczyń dorównujących tym z Czech. Zgodnie z decyzją ówczesnego króla Francji Ludwika XV huta miała produkować zarówno naczynia dekorowane, jak i lustra czy szkło okienne. W ciągu zaledwie 20 lat produkcji fabryka w Baccarat stała się jedną z najważniejszych hut szkła w Europie…


Więcej w miesięczniku „Wiedza i Życie" nr 03/2020 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
05/2020
04/2020
Kalendarium
Czerwiec
2
W 1966 r. amerykańska sonda Surveyor 1 wylądowała na Księżycu, stając się pierwszym amerykańskim statkiem kosmicznym, który wylądował na innym ciele niebieskim.
Warto przeczytać
W zagubionej w lesie deszczowym Papui Nowej Gwinei jest maleńka wioska Gapun, w której mieszka 200 osób. Tylko 45 z nich mówi rdzennym językiem tayapu i z roku na rok jest ich coraz mniej. Amerykański antropolog Don Kulick postanawia udokumentować proces wymierania tego języka.

WSPÓŁPRACUJEMY
Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Radosław Kożuszek | dodano: 2020-02-21
Kariera kryształów

Fot. Roman Baiadin/Shutterstock.com

Wzbogacone w ołów szkło kryształowe jak żadne inne załamuje promienie światła. Moda na kryształy nieustannie wraca, a ich ponadczasowy charakter sprawia, że z łatwością wpisują się w aranżacje oraz wnętrza tradycyjne i nowoczesne.

 

Surowcami do produkcji zwykłego szkła są krzemionka oraz dodatki, w tym węglan sodu i węglan wapnia. Z kolei kryształ, uważany za szkło szlachetne, uzyskuje się poprzez dodanie do krzemionki ołowiu. Zazwyczaj domieszkę stanowi tetratlenek triołowiu zwany minią ołowiową. Słowo „minia” pochodzi z języka hiszpańskiego i oznacza rzekę Miño, gdzie znajdowały się pierwsze eksploatowane złoża minii. Dobrej jakości kryształ zawdzięcza ołowiowi charakterystyczny blask, powstający wskutek załamywania się światła w ściankach naczyń. Ponadto po zrobieniu szlifów przedmiot wykonany z najlepszej jakości kryształu ma zdolność do rozszczepiania światła, czyli obserwowany z różnych pozycji może migotać wszystkimi kolorami tęczy lub rzucać tęczowy projekt na stół czy ścianę.

Produkcja kryształów to magia. Na początku z płynnej masy hutnik artysta za pomocą długiej rurki zwanej piszczelą nabiera masę szklaną. Następnie wydmuchuje z niej konkretny kształt i modeluje go za pomocą narzędzi, a po wystygnięciu zaczyna szlifować. Bardzo często dopiero samo szlifowanie wydobywa prawdziwy kształt przyszłego kieliszka, misy czy wazonu. Ukoronowaniem pracy jest nadanie kryształowi blasku poprzez polerowanie. Gotowy przedmiot zanurzany jest w tzw. kąpieli polerującej, zawierającej kwas fluorowodorowy i siarkowy.

Wprowadzenie ołowiu do szkła diametralnie zmienia jego właściwości. Przede wszystkim znacznie zwiększa się współczynnik załamania światła. Wzrasta także średnia dyspersja (załamywanie się wiązek światła o różnych barwach pod różnymi kątami). W przypadku przedmiotów kryształowych kolory tęczy widzimy głównie w miejscach głębokich szlifów. Szkło ołowiowe dzięki swojej strukturze może lepiej przepuszczać promieniowanie ultrafioletowe, ale jednocześnie absorbować promieniowanie krótkofalowe, np. rentgenowskie. Z tego względu dawniej w pracowniach RTG konstruowano kryształowe osłony chroniące przed tym promieniowaniem. Dodatek ołowiu zmniejsza także lepkość samej masy szkła w trakcie wytapiania. Dlatego szkło kryształowe łatwiej się topi, a jego formowanie jest prostsze niż w przypadku szkła sodowo-wapniowego. Czasami wadą kryształu jest to, że tlenek ołowiu może łatwo zredukować się do postaci metalicznej, co nadaje gotowym wyrobom ciemniejszy wygląd. Obecnie podczas wytwarzania najlepszej jakości kryształów cały czas utrzymuje się atmosferę utleniającą, dzięki czemu ołów pozostaje w formie tlenków. Niektórzy jednak uważają ciemniejszy kryształ za zaletę, a przydymione szkła za wyjątkowo szlachetne i stwarzające wrażenie starych.

Historia kryształu

Produkcja szkła znana jest człowiekowi już od kilku tysięcy lat. Niedoścignionym ideałem dla wielu dawnych hutników było opracowanie takiej metody wytwarzania, żeby szkło stało się doskonale bezbarwne i przezroczyste. Dość często za wzorzec stawiano sobie kryształ górski. W części udało się to szklarzom z Wenecji. Ich sławetne przezroczyste szkła nazywane cristallo podbijały ówczesną Europę. Dopiero pojawienie się w XVII w. szkła ołowiowego, zwanego kryształem czeskim i angielskim, wywołało swego rodzaju przewrót w produkcji szkła artystycznego. Nowe wspaniałe, bardziej lśniące i klarowne szkło, które dodatkowo łatwo się szlifowało i rytowało, urzekło nabywców. Początkowo szlifowanie odbywało się w warsztatach obróbki kamieni szlachetnych. Stamtąd właśnie wzięto m.in. wirujące metalowe tarcze, pozwalające na stosunkowo szybkie i łatwe wykonywanie cięć. Po czasie jednak wykształciły się odrębne wzorce zdobienia szkła kryształowego poprzez rżnięcie, grawerowanie, złocenie i malowanie.

W XVIII w. w niewielkiej francuskiej miejscowości Baccarat powstała huta, której celem było produkowanie wyrobów kryształowych. Właściciele chcieli wytworzyć linię naczyń dorównujących tym z Czech. Zgodnie z decyzją ówczesnego króla Francji Ludwika XV huta miała produkować zarówno naczynia dekorowane, jak i lustra czy szkło okienne. W ciągu zaledwie 20 lat produkcji fabryka w Baccarat stała się jedną z najważniejszych hut szkła w Europie…