technika
Autor: Jakub Chabik | dodano: 2020-11-25
Cyfrowe państwo jutra

Fot. Anterovium/Shutterstock

Cyfryzacja usług publicznych to nie tylko możliwość załatwienia większości spraw przez internet. To także – czy może raczej przede wszystkim – możliwość prowadzenia przez instytucje racjonalnych, opartych na danych działań w celu poprawy życia obywateli.

Od czasu rozpowszechnienia domowego internetu Polacy coraz chętniej korzystają z usług cyfrowych. Już od ponad 20 lat jesteśmy oswajani z bankowością elektroniczną. Zakupy online to codzienność od lat ponad 10. W sieci czytamy też prasę, zamawiamy przejazdy oraz loty. W apkach mobilnych kupujemy bilety na autobus i tramwaj, płacimy za parking, rozliczamy się ze znajomymi za wspólną kolację.

Tylko państwo przez długie lata było w tym cyfrowym świecie spóźnionym gościem. Co prawda, pierwszą ustawę o podpisie elektronicznym sygnował jeszcze prezydent Kwaśniewski, a wymianę dokumentów elektronicznych wdrożono w ZUS przy okazji wielkiej reformy systemu emerytalnego, ale komunikacja z urzędami nawet za pomocą e-maila była problemem. Pojawianie się tu i ówdzie rozwiązań do komunikacji urzędów między sobą albo do komunikacji urzędu z obywatelem miało charakter lokalny i było z reguły dziełem pasjonatów, którym ktoś dał czas i pieniądze na ten cel. Centralne projekty – takie jak profil zaufany, baza pojazdów i kierowców (CEPiK), informatyzacja podatków, dopłaty dla rolnictwa – ślimaczyły się, kosztowały krocie, wiązały się niekiedy z aferami i skandalami, a o rezultaty było trudno. Świat w tym czasie wdrażał usługi cyfrowe. Postępy dostrzegało się zwłaszcza w młodych demokracjach Azji Wschodniej, ale także w USA i Europie Zachodniej.

Szczególnym miejscem na mapie cyfryzacji jest Estonia. Ten nieduży kraj bałtycki od momentu odzyskania niepodległości konsekwentnie budował strategię cyfrową. Dzisiaj 70% jego obywateli używa regularnie swojego elektronicznego dowodu osobistego, a 99% usług między nimi a państwem (na różnych szczeblach, od gminy do centrum) jest dostępnych przez internet. Posiedzenia rządowe transmitowane są w sieci od 2000 r. Podatki rozlicza się online od 2001 r. Głosowanie poprzez sieć możliwe jest od roku 2005 (i niemal połowa Estończyków z tego korzysta), a recepty elektroniczne zaczęto wystawiać tą drogą w 2010 r. W trzeciej dekadzie XXI w. Estonia – trapiona problemami demograficznymi, chcąca jak najlepiej płacić urzędnikom, ale niechcąca zatrudniać ich zbyt wielu – będzie powierzać coraz więcej zadań sztucznej inteligencji. Część ustaw ma być pisana w językach formalnych, aby automatyczne motory wnioskujące mogły sprawy administracyjne i prostsze kwestie prawne (np. wpisy do ksiąg wieczystych czy spory o małe wierzytelności) rozstrzygać bez udziału człowieka, jedynie na podstawie cyfrowego opisu sprawy.

E-państwo z epidemicznym dopalaczem

Od 2015 r. cyfryzacja w Polsce przyspieszyła, co w głównej mierze było zasługą trzech czynników: wydzielenia jej jako osobnego ministerstwa, zbudowania przez min. Annę Streżyńską fachowego i zdeterminowanego zespołu oraz ograniczonych sukcesów (albo wręcz porażek) „cyfryzacji wyspowej” – kiedy to osobno każde miasto, osobno poszczególne ministerstwa próbowały tworzyć rozwiązania dla siebie.

Od tego czasu odnotowaliśmy kilka spektakularnych sukcesów jak uwierzytelnianie profilu ePUAP za pomocą banków. Liczba założonych skrzynek w tym celu w ciągu 5 lat wzrosła z 500 tys. w roku 2014 (głównie byli to urzędnicy) do 7,7 mln dzisiaj. Prosty, prawie bezobsługowy portal do rozliczania elektronicznego zeznań PIT sprawił, że z cyfrowymi usługami państwa oswoiły się kolejne osoby – w 2019 r. elektronicznie złożono aż 18,3 mln zeznań podatkowych.

 

Dalej piszemy m.in. o receptach elektronicznych, teleporadach, bazach danych (np. komunikacji zbiorowej), wyciąganiu na ich podstawie wniosków, cyfrowych kompetencjach Polaków, korzyściach finansowych z cyfryzacji i bezpieczeństwie danych.

Więcej w miesięczniku „Wiedza i Życie" nr 12/2020 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
01/2021
12/2020
Kalendarium
Styczeń
21
49 lat temu NASA wystrzeliła satelitę telekomunikacyjnego Relay 2
Warto przeczytać
Sztuczna inteligencja to kolejna publikacja wydana wz oksfordzkiej serii „Krótkie Wprowadzenie”, która w zwięzły i przystępny sposób prezentuje wybrane zagadnienia.

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Jakub Chabik | dodano: 2020-11-25
Cyfrowe państwo jutra

Fot. Anterovium/Shutterstock

Cyfryzacja usług publicznych to nie tylko możliwość załatwienia większości spraw przez internet. To także – czy może raczej przede wszystkim – możliwość prowadzenia przez instytucje racjonalnych, opartych na danych działań w celu poprawy życia obywateli.

Od czasu rozpowszechnienia domowego internetu Polacy coraz chętniej korzystają z usług cyfrowych. Już od ponad 20 lat jesteśmy oswajani z bankowością elektroniczną. Zakupy online to codzienność od lat ponad 10. W sieci czytamy też prasę, zamawiamy przejazdy oraz loty. W apkach mobilnych kupujemy bilety na autobus i tramwaj, płacimy za parking, rozliczamy się ze znajomymi za wspólną kolację.

Tylko państwo przez długie lata było w tym cyfrowym świecie spóźnionym gościem. Co prawda, pierwszą ustawę o podpisie elektronicznym sygnował jeszcze prezydent Kwaśniewski, a wymianę dokumentów elektronicznych wdrożono w ZUS przy okazji wielkiej reformy systemu emerytalnego, ale komunikacja z urzędami nawet za pomocą e-maila była problemem. Pojawianie się tu i ówdzie rozwiązań do komunikacji urzędów między sobą albo do komunikacji urzędu z obywatelem miało charakter lokalny i było z reguły dziełem pasjonatów, którym ktoś dał czas i pieniądze na ten cel. Centralne projekty – takie jak profil zaufany, baza pojazdów i kierowców (CEPiK), informatyzacja podatków, dopłaty dla rolnictwa – ślimaczyły się, kosztowały krocie, wiązały się niekiedy z aferami i skandalami, a o rezultaty było trudno. Świat w tym czasie wdrażał usługi cyfrowe. Postępy dostrzegało się zwłaszcza w młodych demokracjach Azji Wschodniej, ale także w USA i Europie Zachodniej.

Szczególnym miejscem na mapie cyfryzacji jest Estonia. Ten nieduży kraj bałtycki od momentu odzyskania niepodległości konsekwentnie budował strategię cyfrową. Dzisiaj 70% jego obywateli używa regularnie swojego elektronicznego dowodu osobistego, a 99% usług między nimi a państwem (na różnych szczeblach, od gminy do centrum) jest dostępnych przez internet. Posiedzenia rządowe transmitowane są w sieci od 2000 r. Podatki rozlicza się online od 2001 r. Głosowanie poprzez sieć możliwe jest od roku 2005 (i niemal połowa Estończyków z tego korzysta), a recepty elektroniczne zaczęto wystawiać tą drogą w 2010 r. W trzeciej dekadzie XXI w. Estonia – trapiona problemami demograficznymi, chcąca jak najlepiej płacić urzędnikom, ale niechcąca zatrudniać ich zbyt wielu – będzie powierzać coraz więcej zadań sztucznej inteligencji. Część ustaw ma być pisana w językach formalnych, aby automatyczne motory wnioskujące mogły sprawy administracyjne i prostsze kwestie prawne (np. wpisy do ksiąg wieczystych czy spory o małe wierzytelności) rozstrzygać bez udziału człowieka, jedynie na podstawie cyfrowego opisu sprawy.

E-państwo z epidemicznym dopalaczem

Od 2015 r. cyfryzacja w Polsce przyspieszyła, co w głównej mierze było zasługą trzech czynników: wydzielenia jej jako osobnego ministerstwa, zbudowania przez min. Annę Streżyńską fachowego i zdeterminowanego zespołu oraz ograniczonych sukcesów (albo wręcz porażek) „cyfryzacji wyspowej” – kiedy to osobno każde miasto, osobno poszczególne ministerstwa próbowały tworzyć rozwiązania dla siebie.

Od tego czasu odnotowaliśmy kilka spektakularnych sukcesów jak uwierzytelnianie profilu ePUAP za pomocą banków. Liczba założonych skrzynek w tym celu w ciągu 5 lat wzrosła z 500 tys. w roku 2014 (głównie byli to urzędnicy) do 7,7 mln dzisiaj. Prosty, prawie bezobsługowy portal do rozliczania elektronicznego zeznań PIT sprawił, że z cyfrowymi usługami państwa oswoiły się kolejne osoby – w 2019 r. elektronicznie złożono aż 18,3 mln zeznań podatkowych.

 

Dalej piszemy m.in. o receptach elektronicznych, teleporadach, bazach danych (np. komunikacji zbiorowej), wyciąganiu na ich podstawie wniosków, cyfrowych kompetencjach Polaków, korzyściach finansowych z cyfryzacji i bezpieczeństwie danych.