człowiek
Autor: Andrzej Hołdys | dodano: 2021-01-25
Dzieci pacyfiku, czyli z Japonii do Patagonii

Fot. Indigo Images

Kiedy przybyli? Którędy wędrowali? Gdzie znajdowała się ich ojczyzna? Spór o pierwszych mieszkańców Nowego Świata trwa za oceanem od niemal 100 lat. Wciąż pozostaje nierozstrzygnięty, ale jedna z hipotez coraz wyraźniej wysuwa się na czoło.

Salmon River, czyli Rzeka Łososiowa, wrzyna się w jedno z pasm Kordylierów na głębokość ponad 2 km, tworząc kanion głębszy od Wielkiego Kanionu Kolorado. Po pokonaniu niemal 700 km wpada do znacznie większej Snake River, która z kolei łączy swoje wody z jeszcze większą rzeką Columbia, wpadającą do Oceanu Spokojnego w północno-zachodniej części Stanów Zjednoczonych. Stąd z morza wpływają łososie, które szukają miejsca na tarło. Podążają w górę wszystkich trzech rzek, aż w końcu docierają do górskich strumieni w odludnych Górach Rzeki Łososiowej w środkowym Idaho. Tak jest od tysięcy lat. Również przez tysiące lat te zmierzające w rodzinne strony ryby były wyławiane przez Indian z plemienia Niimíipuu, co w ich języku oznacza zwyczajnie „ludzie”. Rzekę dostarczającą im takiej obfitości pokarmu otaczali czcią. Jedno z ich ulubionych łowisk znajdowało się w miejscu, które biali pod koniec XIX w. nazwali Cooper’s Ferry.
Archeolog Loren Davis po raz pierwszy pojawił się w Cooper’s Ferry w 1997 r. Poszukiwał śladów obecności przodków Niimíipuu i innych rdzennych mieszkańców Nowego Świata. Przyjechał tu zebrać materiały do pracy doktorskiej. Po kilku latach poszukiwań odnalazł skarb – niewielkie kamienne groty z masywnym krótkim trzonem, który służył zapewne do ich osadzania na końcu oszczepu, strzały lub innej broni. W tej samej warstwie ziemi znajdowały się też fragmenty kości i grudki węgla drzewnego. Pomiary ilości radioaktywnego izotopu węgla C14 wykazały, że wiek próbek wynosił 13,3 tys. lat. Równie stare musiały być groty. Davis był szczęśliwy – oto odnalazł dowód na to, że ludzie pojawili się nad Rzeką Łososiową bardzo dawno temu, pod koniec epoki lodowcowej. Czy przyciągnęły ich tu łososie? Czy polowali na nie przy pomocy włóczni zakończonych małymi grotami?
Upłynęła ponad dekada i oto dr Davis w 2010 r. znów pojawił się w Cooper’s Ferry. Uczynił tak, bo inny archeolog, Dennis Jenkins z University of Oregon, w miejscu oddalonym zaledwie o 300 km natrafił na niezwykłe znalezisko: skamieniałe ludzkie odchody sprzed 14,2 tys. lat. Znajdowały się w jednej z jaskiń zwanych Paisley Caves, które najwyraźniej służyły kiedyś za schronienie, a w tym także za wychodek. Co ważniejsze, Jenkins – który stał się sławny jako Dr Poop, czyli Doktor Kupka – odnalazł w tym samym miejscu kamienne groty podobne do tych z Cooper’s Ferry. Ich wiek także przekraczał 14 tys. lat, co było prawdziwą sensacją. Odkrycie sugerowało bowiem, że ludzie mog¬li się pojawić na terytorium Stanów Zjednoczonych o wiele wcześniej, niż sądzono.
Davis postanowił podążyć tym tropem. Kopał przez całą minioną dekadę wraz ze studentami i doktorantami, dla których organizował w Cooper’s Ferry letnią szkołę archeologiczną. Jego zespół znalazł kolejne ślady pradawnych palenisk, najpierw dziesiątki, a potem setki małych kamiennych grotów z szerokimi trzonkami, a także liczne kości zwierząt, które najwyraźniej tu sprawiano. Im głębiej naukowiec kopał, tym starsze odnajdywał przedmioty, a im były one starsze, tym częściej słał je na drugą stronę Atlantyku, do laboratorium na University of Oxford, z prośbą o określenie ich wieku. Datowania były bowiem tak zadziwiające, że na początku sam nie chciał w nie uwierzyć. Ostatecznie pod koniec 2019 r., po wielokrotnym zweryfikowaniu wyników, zdecydował się pokazać swoje odkrycie światu. W artykule opublikowanym w „Science” napisał, że pierwsi ludzie zamieszkali nad Rzeką Łososiową aż 16 tys. lat temu. To dopiero była sensacyjna wieść!

Jacy ludzie wyprzedzili myśliwych kultury Clovis? Czy ich przodkowie byli z wysp północno-zachodniego Pacyfiku, tzn. Hokkaido, Sachalinu i Kuryli? Jak lądolody Ameryki Północnej wpływały na migrację człowieka? Jaką tajemnicę kryje skryta teraz pod wodą Beringia? Jakie znaczenie miał szlak wodorostów?


 

Więcej w miesięczniku „Wiedza i Życie" nr 02/2021 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
03/2021
02/2021
Kalendarium
Marzec
1
W 1873 r. w USA rozpoczęła się masowa produkcja maszyn do pisania.
Warto przeczytać
Co wspólnego mają suknia ślubna i kombinezon sapera?    
Dlaczego dla marynarzy bardziej niebezpieczne od rekinów są krewetki?
Kiedy kurczak najlepiej sprawdza się jako broń artyleryjska?

Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Andrzej Hołdys | dodano: 2021-01-25
Dzieci pacyfiku, czyli z Japonii do Patagonii

Fot. Indigo Images

Kiedy przybyli? Którędy wędrowali? Gdzie znajdowała się ich ojczyzna? Spór o pierwszych mieszkańców Nowego Świata trwa za oceanem od niemal 100 lat. Wciąż pozostaje nierozstrzygnięty, ale jedna z hipotez coraz wyraźniej wysuwa się na czoło.

Salmon River, czyli Rzeka Łososiowa, wrzyna się w jedno z pasm Kordylierów na głębokość ponad 2 km, tworząc kanion głębszy od Wielkiego Kanionu Kolorado. Po pokonaniu niemal 700 km wpada do znacznie większej Snake River, która z kolei łączy swoje wody z jeszcze większą rzeką Columbia, wpadającą do Oceanu Spokojnego w północno-zachodniej części Stanów Zjednoczonych. Stąd z morza wpływają łososie, które szukają miejsca na tarło. Podążają w górę wszystkich trzech rzek, aż w końcu docierają do górskich strumieni w odludnych Górach Rzeki Łososiowej w środkowym Idaho. Tak jest od tysięcy lat. Również przez tysiące lat te zmierzające w rodzinne strony ryby były wyławiane przez Indian z plemienia Niimíipuu, co w ich języku oznacza zwyczajnie „ludzie”. Rzekę dostarczającą im takiej obfitości pokarmu otaczali czcią. Jedno z ich ulubionych łowisk znajdowało się w miejscu, które biali pod koniec XIX w. nazwali Cooper’s Ferry.
Archeolog Loren Davis po raz pierwszy pojawił się w Cooper’s Ferry w 1997 r. Poszukiwał śladów obecności przodków Niimíipuu i innych rdzennych mieszkańców Nowego Świata. Przyjechał tu zebrać materiały do pracy doktorskiej. Po kilku latach poszukiwań odnalazł skarb – niewielkie kamienne groty z masywnym krótkim trzonem, który służył zapewne do ich osadzania na końcu oszczepu, strzały lub innej broni. W tej samej warstwie ziemi znajdowały się też fragmenty kości i grudki węgla drzewnego. Pomiary ilości radioaktywnego izotopu węgla C14 wykazały, że wiek próbek wynosił 13,3 tys. lat. Równie stare musiały być groty. Davis był szczęśliwy – oto odnalazł dowód na to, że ludzie pojawili się nad Rzeką Łososiową bardzo dawno temu, pod koniec epoki lodowcowej. Czy przyciągnęły ich tu łososie? Czy polowali na nie przy pomocy włóczni zakończonych małymi grotami?
Upłynęła ponad dekada i oto dr Davis w 2010 r. znów pojawił się w Cooper’s Ferry. Uczynił tak, bo inny archeolog, Dennis Jenkins z University of Oregon, w miejscu oddalonym zaledwie o 300 km natrafił na niezwykłe znalezisko: skamieniałe ludzkie odchody sprzed 14,2 tys. lat. Znajdowały się w jednej z jaskiń zwanych Paisley Caves, które najwyraźniej służyły kiedyś za schronienie, a w tym także za wychodek. Co ważniejsze, Jenkins – który stał się sławny jako Dr Poop, czyli Doktor Kupka – odnalazł w tym samym miejscu kamienne groty podobne do tych z Cooper’s Ferry. Ich wiek także przekraczał 14 tys. lat, co było prawdziwą sensacją. Odkrycie sugerowało bowiem, że ludzie mog¬li się pojawić na terytorium Stanów Zjednoczonych o wiele wcześniej, niż sądzono.
Davis postanowił podążyć tym tropem. Kopał przez całą minioną dekadę wraz ze studentami i doktorantami, dla których organizował w Cooper’s Ferry letnią szkołę archeologiczną. Jego zespół znalazł kolejne ślady pradawnych palenisk, najpierw dziesiątki, a potem setki małych kamiennych grotów z szerokimi trzonkami, a także liczne kości zwierząt, które najwyraźniej tu sprawiano. Im głębiej naukowiec kopał, tym starsze odnajdywał przedmioty, a im były one starsze, tym częściej słał je na drugą stronę Atlantyku, do laboratorium na University of Oxford, z prośbą o określenie ich wieku. Datowania były bowiem tak zadziwiające, że na początku sam nie chciał w nie uwierzyć. Ostatecznie pod koniec 2019 r., po wielokrotnym zweryfikowaniu wyników, zdecydował się pokazać swoje odkrycie światu. W artykule opublikowanym w „Science” napisał, że pierwsi ludzie zamieszkali nad Rzeką Łososiową aż 16 tys. lat temu. To dopiero była sensacyjna wieść!

Jacy ludzie wyprzedzili myśliwych kultury Clovis? Czy ich przodkowie byli z wysp północno-zachodniego Pacyfiku, tzn. Hokkaido, Sachalinu i Kuryli? Jak lądolody Ameryki Północnej wpływały na migrację człowieka? Jaką tajemnicę kryje skryta teraz pod wodą Beringia? Jakie znaczenie miał szlak wodorostów?