człowiek
Autor: Michał Woźniak | dodano: 2012-07-05
Od pasterskich bud do schronisk

(Fot. Wikipedia)

Z tekstów o historii turystyki górskiej w Polsceprzeważnie dowiadujemy się wiele o kulturotwórczej roli Tatr i Beskidów lub dziejach schronisk i szlaków turystycznych w Karpatach. Niewiele zaś - lub wcale - przeczytamy o Sudetach, a przecież tradycje turystyczne są tam znacznie dłuższe i bogatsze.

Gdy w Sudetach powstawały pierwsze schroniska górskie, specjalnie oznakowane szlaki, organizacje przewodnickie i mapy turystyczne, pod Giewontem czy Babią Górą nikomu jeszcze nie śniła się masowa turystyka. Wpłynęło to w dużym stopniu na życie społeczne i gospodarcze regionu, przyczyniając się m.in. do rozwoju usług, komunikacji i dając zatrudnienie jego mieszkańcom. Najwyższe pasmo Sudetów - Karkonosze - należało do najwcześniej eksplorowanych gór w Europie.

Za kolebkę sudeckiej turystyki należałoby uznać położone u stóp Karkonoszy uzdrowisko Cieplice, do którego już od końca XIII wieku przybywali w celach leczniczych liczni kuracjusze. Wyjazdy do „ciepłych wód" zaczęto łączyć z poznawaniem okolic uzdrowiska. Przyjmuje się, że wędrówki turystyczne po Karkonoszach rozpoczęły się w drugiej połowie XVII wieku. W 1681 roku opat Bernard Rosa z Krzeszowa poświęcił ufundowaną przez hrabiego Christopha Leopolda von Schaffgotscha kaplicę św. Wawrzyńca na Śnieżce. Wkrótce zaczęli do niej przybywać wierni z całej okolicy, w tym kuracjusze z Cieplic. Trzy lata później biskup z Hradca Králové poświęcił źródło Łaby, które również stało się magnesem dla pielgrzymów i turystów. W 1675 roku spłonął od uderzenia pioruna zamek Chojnik, a jego ruiny stały się kolejną turystyczną atrakcją.

Pierwsi turyści, pierwsze trasy
Turyści i pobożni pielgrzymi zainteresowali się przy okazji innymi karkonoskimi atrakcjami, takimi jak wodospady Szklarki i Kamieńczyka, Śnieżne Kotły, Mały i Wielki Staw, skałki Pielgrzymy, Twarożnik i Słonecznik, kaplica św. Anny na stoku Grabowca. W XVIII wieku dużą popularnością cieszyły się też inne miejsca Sudetów, np. Śnieżnik i Międzygórze, Szczeliniec Wielki, góra Ślęża czy skalne miasto Adršpašské skály. Stare budy pasterskie lub strażnice położone przy popularnych trasach prowadzących na szczyty gór stopniowo zamieniały się w gospody, dające odpoczynek strudzonym wędrowcom. W ten sposób powstały takie znane dziś schroniska, jak Strzecha Akademicka, Samotnia, Na Hali Szrenickiej, Pod Łabskim Szczytem, Luční bouda, Na Śnieżniku i wiele innych. Już pod koniec XVII wieku miejsca te pełniły funkcję noclegową, a w niektórych (np. w budzie Hampla, czyli dzisiejszej Strzesze Akademickiej) wykładano nawet specjalne księgi pamiątkowe, w których mogli się wpisywać ówcześni turyści. W przeciwieństwie do obiektów karpackich - większość schronisk w Sudetach wyewoluowała naturalnie.

Turystów było w Sudetach coraz więcej, potrzebowali więc profesjonalnych przewodników. W 1813 roku sołtys i oberżysta z Karłowa Franz Pabel otrzymał urzędową nominację na przewodnika po Szczelińcu, zostając pierwszym w Europie przewodnikiem górskim. Cztery lata później starosta jeleniogórski powołał pierwszą na kontynencie organizację przewodnicką - Korpus Przewodników Górskich i Tragarzy Lektyk i Bagaży. W Alpach podobna organizacja powstała dopiero w 1856 roku, a w Tatrach - w 1875. W Sudetach już od XVII wieku wypoczywali znani Polacy - m.in. król Polski Jan Kazimierz, królowa Marysieńka Sobieska, Hugo Kołłątaj, Józef Wybicki, Adam Czartoryski i jego żona Izabela, Fryderyk Chopin, Zygmunt Krasiński, Wincenty Pol, Kornel Ujejski i - prawdopodobnie - Juliusz Słowacki.

Odkryły dla nas piękno gór
W roku 1880 powstały pierwsze organizacje zajmujące się sprawami gór. Najpierw we Vrchlabí po czeskiej stronie Karkonoszy zawiązała się sekcja karkonoska Towarzystwa Górskiego dla Czech, która trzy lata później przekształciła się w niezależne Austriackie Towarzystwo Karkonoskie. Kilka miesięcy później po śląskiej stronie gór utworzono Towarzystwo Karkonoskie z siedzibą w Jeleniej Górze. Rok powstania obu tych organizacji górskich przeważnie uznaje się za początek masowej, komercyjnej turystyki w Sudetach. Podobne towarzystwa zaczęły wyrastać jak grzyby po deszczu także w innych częściach Sudetów. Od 1881 roku na ziemi kłodzkiej działało Kłodzkie Towarzystwo Górskie, a w Jesionikach Morawsko-Śląskie Sudeckie Towarzystwo Górskie. W 1884 roku w Libercu utworzono Niemieckie Górskie Towarzystwo Ještědu i Gór Izerskich. Na terenie całych Sudetów powstawały również mniejsze organizacje. Największe Towarzystwo Karkonoskie liczyło w okresie swojej świetności 17 tys. członków (niespełna 3 tys. mniej niż powstałe w 1873 roku Towarzystwo Tatrzańskie), skupionych w kilkunastu sekcjach mających siedziby nawet w tak odległych miastach jak Berlin, Strasburg, Królewiec czy Nowy Jork.

Organizacje sudeckie powstawały z inicjatywy mieszkańców gór (inaczej niż np. Towarzystwo Tatrzańskie utworzone przez inteligencję krakowską) i miały wielkie zasługi dla rozwoju turystyki. To one odkryły dla nas piękno gór, co tak trafnie zawarł w tytule swojej książki poświęconej dziejom trzech organizacji działających w Sudetach Środkowych historyk Tomasz Przerwa. Towarzystwa te zajmowały się budowaniem ścieżek górskich, znakowaniem szlaków turystycznych, wytyczaniem tras narciarskich i torów saneczkowych, budową schronisk turystycznych i młodzieżowych czy wież widokowych. Dla podniesienia atrakcyjności terenów tworzono schodki prowadzące do punktów widokowych, ustawiano pomniki, tablice panoramiczne, ławki, sadzono egzotyczne rośliny. Organizacje górskie dbały też o ludową kulturę i sztukę, rozwijały komunikację i promowały region. Infrastruktura powstała wówczas służy nam po części do dzisiaj. Wydawano też liczne przewodniki i mapy, cenne jako źródło wiedzy historycznej.

Przedwojenny drogowskaz turystyczny przy zielonym szlaku z Nowej Rudy na Włodzicką Górę. Zachowały się na nim ślady po wykutym rombie, nazwach punktów docelowych oraz symbolu organizacji zajmującej się zagospoda-rowaniem turystycznym tego terenu (GGV - Kłodzkie Towarzystwo Górskie).

Znakowanie szlaków
Do wybuchu drugiej wojny światowej towarzystwa górskie wytyczyły łącznie w Sudetach około 3200 km szlaków. Trasy dla turystów zaczęto oznaczać jeszcze przed powstaniem organizacji turystycznych, ale wówczas umieszczano przy skrzyżowaniach dróg kamienne drogowskazy z wykutymi lub namalowanymi strzałkami wskazującymi kierunek do miejscowości, szczytów, gospód itp. Wraz z powstaniem towarzystw zmieniono system - szlaki zaczęto znakować głównie farbą. Najpierw używano paska w jednym z kilku kolorów, malowanego na skałach lub drzewach, ale stopniowo w całych Sudetach upowszechnił się rombowy system znakowania dróg. Romb składał się z dwóch różnobarwnych trójkątów, z których każdy wskazywał kierunek do innego miejsca. Jeśli więc dwa różne szlaki prowadziły do tego samego punktu docelowego, oba miały jeden trójkąt w tym samym kolorze, podobnie było z różnymi trasami łączącymi te same punkty - wówczas całe romby były identyczne. Taki system znakowania szlaków zwany docelowym dobrze sprawdzał się w Sudetach, gdzie odbywano głównie krótkie wycieczki (w Karpatach natomiast, gdzie preferowano trasy długie, stosowano pasowy sposób oznaczania szlaków).

Więcej w miesięczniku „Wiedza i Życie" nr 09/2010 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
04/2020
03/2020
Kalendarium
Kwiecień
9
W 1860 r. na fonautografie zarejestrowano najstarsze nagranie ludzkiego głosu.
Warto przeczytać
Ta książka to praktyczny poradnik jak mniej marnować. Możesz wyrzucać aż o 80 procent mniej rzeczy, wydawać mniej pieniędzy - i pełniej żyć! To także refleksja nad tym, w jaki sposób można zacząć działać na rzecz środowiska

WSPÓŁPRACUJEMY
Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Michał Woźniak | dodano: 2012-07-05
Od pasterskich bud do schronisk

(Fot. Wikipedia)

Z tekstów o historii turystyki górskiej w Polsceprzeważnie dowiadujemy się wiele o kulturotwórczej roli Tatr i Beskidów lub dziejach schronisk i szlaków turystycznych w Karpatach. Niewiele zaś - lub wcale - przeczytamy o Sudetach, a przecież tradycje turystyczne są tam znacznie dłuższe i bogatsze.

Gdy w Sudetach powstawały pierwsze schroniska górskie, specjalnie oznakowane szlaki, organizacje przewodnickie i mapy turystyczne, pod Giewontem czy Babią Górą nikomu jeszcze nie śniła się masowa turystyka. Wpłynęło to w dużym stopniu na życie społeczne i gospodarcze regionu, przyczyniając się m.in. do rozwoju usług, komunikacji i dając zatrudnienie jego mieszkańcom. Najwyższe pasmo Sudetów - Karkonosze - należało do najwcześniej eksplorowanych gór w Europie.

Za kolebkę sudeckiej turystyki należałoby uznać położone u stóp Karkonoszy uzdrowisko Cieplice, do którego już od końca XIII wieku przybywali w celach leczniczych liczni kuracjusze. Wyjazdy do „ciepłych wód" zaczęto łączyć z poznawaniem okolic uzdrowiska. Przyjmuje się, że wędrówki turystyczne po Karkonoszach rozpoczęły się w drugiej połowie XVII wieku. W 1681 roku opat Bernard Rosa z Krzeszowa poświęcił ufundowaną przez hrabiego Christopha Leopolda von Schaffgotscha kaplicę św. Wawrzyńca na Śnieżce. Wkrótce zaczęli do niej przybywać wierni z całej okolicy, w tym kuracjusze z Cieplic. Trzy lata później biskup z Hradca Králové poświęcił źródło Łaby, które również stało się magnesem dla pielgrzymów i turystów. W 1675 roku spłonął od uderzenia pioruna zamek Chojnik, a jego ruiny stały się kolejną turystyczną atrakcją.

Pierwsi turyści, pierwsze trasy
Turyści i pobożni pielgrzymi zainteresowali się przy okazji innymi karkonoskimi atrakcjami, takimi jak wodospady Szklarki i Kamieńczyka, Śnieżne Kotły, Mały i Wielki Staw, skałki Pielgrzymy, Twarożnik i Słonecznik, kaplica św. Anny na stoku Grabowca. W XVIII wieku dużą popularnością cieszyły się też inne miejsca Sudetów, np. Śnieżnik i Międzygórze, Szczeliniec Wielki, góra Ślęża czy skalne miasto Adršpašské skály. Stare budy pasterskie lub strażnice położone przy popularnych trasach prowadzących na szczyty gór stopniowo zamieniały się w gospody, dające odpoczynek strudzonym wędrowcom. W ten sposób powstały takie znane dziś schroniska, jak Strzecha Akademicka, Samotnia, Na Hali Szrenickiej, Pod Łabskim Szczytem, Luční bouda, Na Śnieżniku i wiele innych. Już pod koniec XVII wieku miejsca te pełniły funkcję noclegową, a w niektórych (np. w budzie Hampla, czyli dzisiejszej Strzesze Akademickiej) wykładano nawet specjalne księgi pamiątkowe, w których mogli się wpisywać ówcześni turyści. W przeciwieństwie do obiektów karpackich - większość schronisk w Sudetach wyewoluowała naturalnie.

Turystów było w Sudetach coraz więcej, potrzebowali więc profesjonalnych przewodników. W 1813 roku sołtys i oberżysta z Karłowa Franz Pabel otrzymał urzędową nominację na przewodnika po Szczelińcu, zostając pierwszym w Europie przewodnikiem górskim. Cztery lata później starosta jeleniogórski powołał pierwszą na kontynencie organizację przewodnicką - Korpus Przewodników Górskich i Tragarzy Lektyk i Bagaży. W Alpach podobna organizacja powstała dopiero w 1856 roku, a w Tatrach - w 1875. W Sudetach już od XVII wieku wypoczywali znani Polacy - m.in. król Polski Jan Kazimierz, królowa Marysieńka Sobieska, Hugo Kołłątaj, Józef Wybicki, Adam Czartoryski i jego żona Izabela, Fryderyk Chopin, Zygmunt Krasiński, Wincenty Pol, Kornel Ujejski i - prawdopodobnie - Juliusz Słowacki.

Odkryły dla nas piękno gór
W roku 1880 powstały pierwsze organizacje zajmujące się sprawami gór. Najpierw we Vrchlabí po czeskiej stronie Karkonoszy zawiązała się sekcja karkonoska Towarzystwa Górskiego dla Czech, która trzy lata później przekształciła się w niezależne Austriackie Towarzystwo Karkonoskie. Kilka miesięcy później po śląskiej stronie gór utworzono Towarzystwo Karkonoskie z siedzibą w Jeleniej Górze. Rok powstania obu tych organizacji górskich przeważnie uznaje się za początek masowej, komercyjnej turystyki w Sudetach. Podobne towarzystwa zaczęły wyrastać jak grzyby po deszczu także w innych częściach Sudetów. Od 1881 roku na ziemi kłodzkiej działało Kłodzkie Towarzystwo Górskie, a w Jesionikach Morawsko-Śląskie Sudeckie Towarzystwo Górskie. W 1884 roku w Libercu utworzono Niemieckie Górskie Towarzystwo Ještědu i Gór Izerskich. Na terenie całych Sudetów powstawały również mniejsze organizacje. Największe Towarzystwo Karkonoskie liczyło w okresie swojej świetności 17 tys. członków (niespełna 3 tys. mniej niż powstałe w 1873 roku Towarzystwo Tatrzańskie), skupionych w kilkunastu sekcjach mających siedziby nawet w tak odległych miastach jak Berlin, Strasburg, Królewiec czy Nowy Jork.

Organizacje sudeckie powstawały z inicjatywy mieszkańców gór (inaczej niż np. Towarzystwo Tatrzańskie utworzone przez inteligencję krakowską) i miały wielkie zasługi dla rozwoju turystyki. To one odkryły dla nas piękno gór, co tak trafnie zawarł w tytule swojej książki poświęconej dziejom trzech organizacji działających w Sudetach Środkowych historyk Tomasz Przerwa. Towarzystwa te zajmowały się budowaniem ścieżek górskich, znakowaniem szlaków turystycznych, wytyczaniem tras narciarskich i torów saneczkowych, budową schronisk turystycznych i młodzieżowych czy wież widokowych. Dla podniesienia atrakcyjności terenów tworzono schodki prowadzące do punktów widokowych, ustawiano pomniki, tablice panoramiczne, ławki, sadzono egzotyczne rośliny. Organizacje górskie dbały też o ludową kulturę i sztukę, rozwijały komunikację i promowały region. Infrastruktura powstała wówczas służy nam po części do dzisiaj. Wydawano też liczne przewodniki i mapy, cenne jako źródło wiedzy historycznej.

Przedwojenny drogowskaz turystyczny przy zielonym szlaku z Nowej Rudy na Włodzicką Górę. Zachowały się na nim ślady po wykutym rombie, nazwach punktów docelowych oraz symbolu organizacji zajmującej się zagospoda-rowaniem turystycznym tego terenu (GGV - Kłodzkie Towarzystwo Górskie).

Znakowanie szlaków
Do wybuchu drugiej wojny światowej towarzystwa górskie wytyczyły łącznie w Sudetach około 3200 km szlaków. Trasy dla turystów zaczęto oznaczać jeszcze przed powstaniem organizacji turystycznych, ale wówczas umieszczano przy skrzyżowaniach dróg kamienne drogowskazy z wykutymi lub namalowanymi strzałkami wskazującymi kierunek do miejscowości, szczytów, gospód itp. Wraz z powstaniem towarzystw zmieniono system - szlaki zaczęto znakować głównie farbą. Najpierw używano paska w jednym z kilku kolorów, malowanego na skałach lub drzewach, ale stopniowo w całych Sudetach upowszechnił się rombowy system znakowania dróg. Romb składał się z dwóch różnobarwnych trójkątów, z których każdy wskazywał kierunek do innego miejsca. Jeśli więc dwa różne szlaki prowadziły do tego samego punktu docelowego, oba miały jeden trójkąt w tym samym kolorze, podobnie było z różnymi trasami łączącymi te same punkty - wówczas całe romby były identyczne. Taki system znakowania szlaków zwany docelowym dobrze sprawdzał się w Sudetach, gdzie odbywano głównie krótkie wycieczki (w Karpatach natomiast, gdzie preferowano trasy długie, stosowano pasowy sposób oznaczania szlaków).