człowiek
Autor: Stanisław Bajtlik | dodano: 2012-07-05
O Trzech Królach, gwieździe i dacie narodzin Chrystusa

Wielu z nas podziela przekonanie, że Chrystus urodził się zimą, 25 grudnia, że towarzyszyła temu Gwiazda Betlejemska, i że dzień Jego narodzin rozpoczyna w kalendarzu „nową erę". Tymczasem ustalenie dokładnej daty narodzin Chrystusa oraz rozwiązanie zagadki Gwiazdy jest przedmiotem wielowiekowych wysiłków uczonych, w tym astronomów.

"Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: „Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon"" (Mt 2, 1-2, Biblia Tysiąclecia). Gwiazda Betlejemska i Trzej Mędrcy to najbardziej znane symbole, związane z Bożym Narodzeniem. Ewangelista poświęca im ledwie kilka zdań, jednak jeśli mielibyśmy mierzyć wartość dzieł literackich ich popularnością, perykopę z Ewangelii Mateusza przyjdzie uznać za jedną z najbardziej udanych konstrukcji literackich w dziejach. Wystarczy wpisać w internetowej wyszukiwarce hasła „Gwiazda Betlejemska", „Trzej Królowie", czy „magowie ze Wschodu" (taka wersja pojawia się w Biblii Poznańskiej), by przekonać się, że nie mogą się z nimi równać nie tylko najbardziej znane dzieła literatury światowej, ale i słynne postacie historyczne. Co ciekawe, nawet znacznie bardziej wstrząsające wskrzeszenie Łazarza też nie wzbudza aż takiego zainteresowania, jak Gwiazda Betlejemska i Mędrcy.

Oszczędny przekaz, zawarty tylko w jednej Ewangelii, obrósł w Średniowieczu w bogatą literaturę apokryficzną, która rozbudowała tajemniczą historię o fantastyczne szczegóły. Mędrcy stali się królami, zyskali imiona, a ich podróż do Betlejem zmieniła się w wieloletnią wędrówkę. Pojawiły się nawet ich relikwie. W 325 roku św. Helena (ok. 248 - ok. 329) przewiozła je z Jerozolimy do Konstantynopola, gdzie spoczęły w kościele Mądrości Bożej (Hagia Sofia). Stamtąd trafiły do Mediolanu, a następnie do Kolonii, wywiezione w 1164 roku jako jedna ze zdobyczy cesarza Fryderyka Barbarossy.

Kolonia cieszy się relikwiami Trzech Króli po dzień dzisiejszy. Trzej Królowie są patronami miasta (symbolizujące ich trzy korony możemy zobaczyć w herbie Kolonii).

Co ciekawe, peregrynacje relikwii nie przeszkodziły Marcowi Polo (1254-1324) w zanotowaniu informacji, że groby Trzech Króli znajdują się w miejscowości Saveh w Persji. Według relacji podróżnika, ich ciała miały być świetnie zachowane, włącznie z włosami i brodami.

Tymczasem w Ewangelii nigdzie nie jest powiedziane, że składający hołd byli monarchami, jakie były ich imiona ani nawet ilu ich było. Choć Mateusz pisze o magach, już w II wieku Tertulian (ok. 160 - ok. 220) nazwał ich królami, a tradycja na dobre zaczęła się przyjmować w VI wieku.

We wschodnich kościołach Mędrcom są przypisywane różne imiona i bywa ich 12 (co symbolizuje 12 apostołów i 12 plemion Izraela), a nawet 60. Na Zachodzie, od III wieku przyjęto, że było ich trzech (Orygenes powiązał ich liczbę z liczbą złożonych Dzieciątku darów). Dary mają znaczenie symboliczne: złoto odnosi się do władzy królewskiej, kadzidło to symbol kapłaństwa, a mirra oznacza zapowiedź śmierci (wszak namaszczano nią ciała zmarłych).

Imiona Królów (Kacper, Melchior i Baltazar) były z całą pewnością ogólnie przyjęte już na początku VI wieku. Nawiasem mówiąc, pisane święconą kredą na drzwiach litery C+M+B, nie są inicjałami imion królewskich. Pochodzą z łacińskiej inskrypcji: Christus Mansionem Benedicat (Niech Chrystus błogosławi temu domowi).

Gwiazdy i komety
Próba ustalenia daty narodzin Chrystusa doprowadziła do ustanowienia nowej rachuby czasu - Anno Domini - roku Pańskiego (po narodzeniu Chrystusa). Było to związane z wyznaczaniem dat Świąt Wielkanocy, które mają wypadać po pierwszej wiosennej pełni Księżyca. Chrystus zmarł na krzyżu w piątek, przed świętem Paschy. Problem w tym, że rok w kalendarzu żydowskim, opartym na cyklu księżycowym, składał się z 12 miesięcy po 29 lub 30 dni. Opóźniał się więc stale o 11 dni w stosunku do pór roku. Co jakiś czas dołączano miesiąc dodatkowy. Decydował o tym Sanhedryn. Metody uzgadniania faz Księżyca z latami słonecznymi były znane w starożytności. Stosując te obliczenia i przyjmując arbitralne założenia co do czasu, jaki minął od stworzenia świata, oraz że poczęcie Chrystusa nastąpiło 25 marca 1 roku p.n.e. (w równonoc wiosenną, mającą znaczenie symboliczne), Mnich Dionizy Mniejszy ustalił na początku VI wieku, że Zbawiciel narodził się 25 grudnia 1 roku p.n.e. (rok został z całą pewnością określony błędnie, ale to już całkiem inna kwestia). Według tej rachuby, 1 stycznia 1 roku n.e. miało zapewne miejsce obrzezanie Jezusa (ósmego dnia po narodzeniu). I od tego zdarzenia tak naprawdę liczymy początek nowej ery, a nie od narodzin Chrystusa. Podobnie jest z kalendarzem żydowskim, w którym rachuba czasu jest prowadzona nie „od stworzenia świata" ale od stworzenia Adama - Wszechświat liczył już wtedy sześć dni!

Dla ustalenia chronologii życia Chrystusa kluczowe znaczenie ma wyjaśnienie, czym była Gwiazda Betlejemska. Rozpowszechnione przekonanie o komecie to zapewne zasługa m.in. Giotta (ok. 1266-1337), który na słynnym fresku w Padwie przedstawił Gwiazdę właśnie w ten sposób. Jeśli kometa, to która?

Giotto widział najsłynniejszą z komet, kometę Halleya, która pojawiła się na niebie w 1301 roku. Jest to kometa powrotna, przylatująca w nasze okolice w Układzie Słonecznym co ok. 75 lat. Jednak w 1304 roku na niebie pojawiła się jeszcze bardziej efektowna kometa i fresk Giotta mógł powstać pod wpływem tego widoku.

Kometa Halleya była widoczna na niebie w 12 roku p.n.e. Zbyt wcześnie, by mogła być Gwiazdą Betlejemską.

Więcej w miesięczniku „Wiedza i Życie" nr 12/2010 »
Drukuj »
Komentarze
Dodany przez: zebulon | 2017-04-01
Jezus Zbawiciel urodził się, aby być wzorem człowieka dla człowieka. Aby nie ponieś wiecznej śmierci, ból, cierpienie, strach, przerażenie etc..., które będą trwać wiecznie w tunelu swoich uczynków, udowodniony naukowo, ale być zbawionym, żyć wiecznie w nowym systemie duchowo-informacyjnej całości (Eden)
Aktualne numery
10/2019
09/2019
Kalendarium
Październik
16
W 1978 r. Wanda Rutkiewicz jako trzecia kobieta na świecie oraz pierwsza Europejka weszła na szczyt Mount Everestu (8848 m n.p.m.)
Warto przeczytać
14 września 2015 roku zaczęła się era nowej astronomii, która przez najbliższe stulecia kształtować będzie naszą wizję świata, opartą na obserwacji nie światła, lecz fal grawitacyjnych emitowanych przez ruchy i drgania ciał niebieskich.

WSPÓŁPRACUJEMY
Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Stanisław Bajtlik | dodano: 2012-07-05
O Trzech Królach, gwieździe i dacie narodzin Chrystusa

Wielu z nas podziela przekonanie, że Chrystus urodził się zimą, 25 grudnia, że towarzyszyła temu Gwiazda Betlejemska, i że dzień Jego narodzin rozpoczyna w kalendarzu „nową erę". Tymczasem ustalenie dokładnej daty narodzin Chrystusa oraz rozwiązanie zagadki Gwiazdy jest przedmiotem wielowiekowych wysiłków uczonych, w tym astronomów.

"Gdy zaś Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: „Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon"" (Mt 2, 1-2, Biblia Tysiąclecia). Gwiazda Betlejemska i Trzej Mędrcy to najbardziej znane symbole, związane z Bożym Narodzeniem. Ewangelista poświęca im ledwie kilka zdań, jednak jeśli mielibyśmy mierzyć wartość dzieł literackich ich popularnością, perykopę z Ewangelii Mateusza przyjdzie uznać za jedną z najbardziej udanych konstrukcji literackich w dziejach. Wystarczy wpisać w internetowej wyszukiwarce hasła „Gwiazda Betlejemska", „Trzej Królowie", czy „magowie ze Wschodu" (taka wersja pojawia się w Biblii Poznańskiej), by przekonać się, że nie mogą się z nimi równać nie tylko najbardziej znane dzieła literatury światowej, ale i słynne postacie historyczne. Co ciekawe, nawet znacznie bardziej wstrząsające wskrzeszenie Łazarza też nie wzbudza aż takiego zainteresowania, jak Gwiazda Betlejemska i Mędrcy.

Oszczędny przekaz, zawarty tylko w jednej Ewangelii, obrósł w Średniowieczu w bogatą literaturę apokryficzną, która rozbudowała tajemniczą historię o fantastyczne szczegóły. Mędrcy stali się królami, zyskali imiona, a ich podróż do Betlejem zmieniła się w wieloletnią wędrówkę. Pojawiły się nawet ich relikwie. W 325 roku św. Helena (ok. 248 - ok. 329) przewiozła je z Jerozolimy do Konstantynopola, gdzie spoczęły w kościele Mądrości Bożej (Hagia Sofia). Stamtąd trafiły do Mediolanu, a następnie do Kolonii, wywiezione w 1164 roku jako jedna ze zdobyczy cesarza Fryderyka Barbarossy.

Kolonia cieszy się relikwiami Trzech Króli po dzień dzisiejszy. Trzej Królowie są patronami miasta (symbolizujące ich trzy korony możemy zobaczyć w herbie Kolonii).

Co ciekawe, peregrynacje relikwii nie przeszkodziły Marcowi Polo (1254-1324) w zanotowaniu informacji, że groby Trzech Króli znajdują się w miejscowości Saveh w Persji. Według relacji podróżnika, ich ciała miały być świetnie zachowane, włącznie z włosami i brodami.

Tymczasem w Ewangelii nigdzie nie jest powiedziane, że składający hołd byli monarchami, jakie były ich imiona ani nawet ilu ich było. Choć Mateusz pisze o magach, już w II wieku Tertulian (ok. 160 - ok. 220) nazwał ich królami, a tradycja na dobre zaczęła się przyjmować w VI wieku.

We wschodnich kościołach Mędrcom są przypisywane różne imiona i bywa ich 12 (co symbolizuje 12 apostołów i 12 plemion Izraela), a nawet 60. Na Zachodzie, od III wieku przyjęto, że było ich trzech (Orygenes powiązał ich liczbę z liczbą złożonych Dzieciątku darów). Dary mają znaczenie symboliczne: złoto odnosi się do władzy królewskiej, kadzidło to symbol kapłaństwa, a mirra oznacza zapowiedź śmierci (wszak namaszczano nią ciała zmarłych).

Imiona Królów (Kacper, Melchior i Baltazar) były z całą pewnością ogólnie przyjęte już na początku VI wieku. Nawiasem mówiąc, pisane święconą kredą na drzwiach litery C+M+B, nie są inicjałami imion królewskich. Pochodzą z łacińskiej inskrypcji: Christus Mansionem Benedicat (Niech Chrystus błogosławi temu domowi).

Gwiazdy i komety
Próba ustalenia daty narodzin Chrystusa doprowadziła do ustanowienia nowej rachuby czasu - Anno Domini - roku Pańskiego (po narodzeniu Chrystusa). Było to związane z wyznaczaniem dat Świąt Wielkanocy, które mają wypadać po pierwszej wiosennej pełni Księżyca. Chrystus zmarł na krzyżu w piątek, przed świętem Paschy. Problem w tym, że rok w kalendarzu żydowskim, opartym na cyklu księżycowym, składał się z 12 miesięcy po 29 lub 30 dni. Opóźniał się więc stale o 11 dni w stosunku do pór roku. Co jakiś czas dołączano miesiąc dodatkowy. Decydował o tym Sanhedryn. Metody uzgadniania faz Księżyca z latami słonecznymi były znane w starożytności. Stosując te obliczenia i przyjmując arbitralne założenia co do czasu, jaki minął od stworzenia świata, oraz że poczęcie Chrystusa nastąpiło 25 marca 1 roku p.n.e. (w równonoc wiosenną, mającą znaczenie symboliczne), Mnich Dionizy Mniejszy ustalił na początku VI wieku, że Zbawiciel narodził się 25 grudnia 1 roku p.n.e. (rok został z całą pewnością określony błędnie, ale to już całkiem inna kwestia). Według tej rachuby, 1 stycznia 1 roku n.e. miało zapewne miejsce obrzezanie Jezusa (ósmego dnia po narodzeniu). I od tego zdarzenia tak naprawdę liczymy początek nowej ery, a nie od narodzin Chrystusa. Podobnie jest z kalendarzem żydowskim, w którym rachuba czasu jest prowadzona nie „od stworzenia świata" ale od stworzenia Adama - Wszechświat liczył już wtedy sześć dni!

Dla ustalenia chronologii życia Chrystusa kluczowe znaczenie ma wyjaśnienie, czym była Gwiazda Betlejemska. Rozpowszechnione przekonanie o komecie to zapewne zasługa m.in. Giotta (ok. 1266-1337), który na słynnym fresku w Padwie przedstawił Gwiazdę właśnie w ten sposób. Jeśli kometa, to która?

Giotto widział najsłynniejszą z komet, kometę Halleya, która pojawiła się na niebie w 1301 roku. Jest to kometa powrotna, przylatująca w nasze okolice w Układzie Słonecznym co ok. 75 lat. Jednak w 1304 roku na niebie pojawiła się jeszcze bardziej efektowna kometa i fresk Giotta mógł powstać pod wpływem tego widoku.

Kometa Halleya była widoczna na niebie w 12 roku p.n.e. Zbyt wcześnie, by mogła być Gwiazdą Betlejemską.