ziemia
Autor: Piotr Ślipiński | dodano: 2012-07-10
Rajd po niewolników

Pięć gatunków mrówek w Polsce zdobywa niewolniczą siłę do pracy w koloniach. Nie wszystkie muszą to robić dla przetrwania, ale wszystkie działają z precyzyjnie zaplanowaną strategią. Jak regularne wojsko.

Zwiadowca bezbłędnie odnajduje drogę do swojego gniazda i wbiega przez otwór wejściowy do środka, tam zaczyna się poruszenie. Po najwyżej kilkunastu minutach setki amazonek błyskawicznie wylewają się na zewnątrz i wyruszają w kierunku, z którego przybył zwiadowca. Koordynacja tej armii jest niezwykła - nie ma tu miejsca na ociąganie się lub nieplanowaną zmianę trasy. Wszystkie amazonki biegną w tym samym tempie, w tym samym kierunku, w jednej, kilkumetrowej kolumnie. Zwiadowca dobrze wykonał swoje zadanie. Czoło kolumny już po kilkunastu metrach trafia na doskonale zamaskowany, niewielki otwór wejściowy. Amazonki z impetem wdzierają się do wnętrza. Zdezorientowani obrońcy nie mają żadnych szans - uciekają lub giną, przebici żuwaczkami napastników. Agresorzy nieprzerwanie prą do gniazda po najcenniejszy łup: poczwarki. Kiedy do niego dotrą, zabierają ze sobą i natychmiast ruszają w drogę powrotną. Cała akcja trwa nie dłużej niż kilka minut. Jedynym śladem po rajdzie są trupy napastników oraz porozrzucane tu i ówdzie kokony.

Mniej więcej tak wygląda jedno z najbardziej widowiskowych i intrygujących zachowań mrówek - rajd po niewolników. W Polsce niewolnictwo praktykują mrówki należące do pięciu gatunków. Jednym z nich jest właśnie amazonka (Polyergus rufescens).

Siła i słabość amazonki
To niezwykle wyspecjalizowany łowca niewolników, a jej zachowanie i budowa ciała są doskonale przystosowane do uprawianego przez nią procederu. Najbardziej rzucającym się w oczy elementem morfologii amazonki jest jej głowa - wyposażona w żuwaczki o kształcie krzyżujących się szabel. Właśnie taka ich forma jest niezwykle pomocna w efektywnym wykonywaniu dwóch różnych czynności: zabijaniu wrogów i transporcie poczwarek. Zakrzywione żuwaczki, w które dostanie się głowa napastnika, zamykają się jak cęgi, przebijając pancerz i mózg. Po zwycięskiej walce, amazonka może się zabrać do rabunku poczwarek. Także w tej roli śmiercionośne narzędzie spisuje się znakomicie - delikatnie trzymany kokon jest transportowany między szablami.

Dlaczego rabunek i posiadanie niewolników są tak istotne dla przetrwania kolonii? Generalnie żuwaczki są u mrówek odpowiednikiem rąk u człowieka, bo przecież mrówka wykonuje nimi wszystkie czynności związane z podnoszeniem i przenoszeniem przedmiotów. Żuwaczki amazonki są jednak wysoce wyspecjalizowane. Ceną tej wysokiej specjalizacji jest brak możliwości samodzielnego pobierania pokarmu; przynajmniej nie w ilości gwarantującej przeżycie. Ten wspaniały wojownik, kiedy zechce się pożywić, jest zdany na łaskę karmiących go niewolnic. Co ciekawe, amazonka nie tworzy kolonii w klasycznym znaczeniu tego słowa - ponieważ tak naprawdę nie pełni w nich praktycznie żadnych funkcji społecznych. Długie dni spędza w dolnej komorze gniazda, pielęgnując swoje ciało i pobierając pokarm od niewolnic. Na początku obserwacji terenowych czasem trudno uznać takie mrowisko za kolonię amazonki, ponieważ mrówka ta bardzo rzadko pojawia się na powierzchni gniazda. Z otworu wejściowego wyłaniają się jedynie jej niewolnice, które morfologicznie niczym nie różnią się od osobników żyjących w „wolnych" koloniach i to one tak naprawdę tworzą i utrzymują gniazdo.

Wojownicy i ofiary
Ofiarą rajdów pada kilka gatunków mrówek, typowym przykładem jest pierwomrówka łagodna (Formica fusca). Taktyka obronna pierwomrówki opiera się na dwóch liniach obrony. Kiedy gniazdo zostanie odnalezione przez amazonkę, robotnice pierwomrówki starają się błyskawicznie zasypać niewielki otwór wejściowy i szczelnie zamknąć się „od wewnątrz".

W tym samym czasie napastnicy starają się odkopać wejście i jak najbardziej rozszerzyć jego średnicę. Kiedy jednak, pomimo zaciekłej obrony, napastnicy wedrą się do wnętrza kolonii, robotnice salwują się błyskawiczną ucieczką, kierując się zwykle na najwyższy punkt w okolicy gniazda (często są to źdźbła trawy), i unosząc ze sobą cenne dla zachowania gatunku poczwarki. Z naszej perspektywy może się to wydać zachowaniem dosyć tchórzliwym - zauważmy jednak, że mamy do czynienia z gatunkiem pospolitym, czyli dobrze radzącym sobie we współczesnym ekosystemie. Amazonka nie zawsze jest w stanie odnaleźć niezwykle skutecznie zamaskowane gniazda pierwomrówki łagodnej. Zmuszona jest wtedy do ryzykowniejszych rajdów, na przykład na gniazda pierwomrówki żwirowej (Formica cinerea).

Gniazdo tego gatunku ma wiele otworów wejściowych, patrolowanych nieustannie przez agresywnie usposobionych - niepoddających się bez walki - strażników. Również inne osobniki znajdujące się wewnątrz gniazda nie oddają łatwo pilnie strzeżonego skarbu. Mimo wszystko amazonka nader często powraca z łupami nawet z takiej wyprawy. Porwane poczwarki przynosi do swojego gniazda i na dobrą sprawę zapomina o nich, szykując się do kolejnego rajdu (niejednokrotnie mającego miejsce już następnego dnia). Poczwarkami zajmują się oczywiście inne niewolnice, a że w przypadku tego stadium rozwojowego pracy nie ma dużo, cały wysiłek sprowadza się właściwie do utrzymywania w gnieździe odpowiedniej temperatury i wilgotności. Kiedy z kokonu wyłania się nowa niewolnica, natychmiast zaznajamia się z zapachami wewnątrz gniazda i wpaja je sobie jako wzorzec. Nie jest zatem świadoma, że została porwana i pracuje na korzyść innego gatunku.

Więcej w miesięczniku „Wiedza i Życie" nr 11/2011 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
09/2019
08/2019
Kalendarium
Wrzesień
15
W 1857 r. niemiecki astronom Karl Theodor Robert Luther odkrył planetoidę (47) Aglaja.
Warto przeczytać
Podobnie jak setki tysięcy turystów przyjeżdżasz w 1938 roku do Niemiec. Na parkingu we Frankfurcie podchodzi do ciebie Żydówka i prosi, byś zabrał stąd jej nastoletnią córkę, bo tu nie przeżyje. Co robisz?

WSPÓŁPRACUJEMY
Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Piotr Ślipiński | dodano: 2012-07-10
Rajd po niewolników

Pięć gatunków mrówek w Polsce zdobywa niewolniczą siłę do pracy w koloniach. Nie wszystkie muszą to robić dla przetrwania, ale wszystkie działają z precyzyjnie zaplanowaną strategią. Jak regularne wojsko.

Zwiadowca bezbłędnie odnajduje drogę do swojego gniazda i wbiega przez otwór wejściowy do środka, tam zaczyna się poruszenie. Po najwyżej kilkunastu minutach setki amazonek błyskawicznie wylewają się na zewnątrz i wyruszają w kierunku, z którego przybył zwiadowca. Koordynacja tej armii jest niezwykła - nie ma tu miejsca na ociąganie się lub nieplanowaną zmianę trasy. Wszystkie amazonki biegną w tym samym tempie, w tym samym kierunku, w jednej, kilkumetrowej kolumnie. Zwiadowca dobrze wykonał swoje zadanie. Czoło kolumny już po kilkunastu metrach trafia na doskonale zamaskowany, niewielki otwór wejściowy. Amazonki z impetem wdzierają się do wnętrza. Zdezorientowani obrońcy nie mają żadnych szans - uciekają lub giną, przebici żuwaczkami napastników. Agresorzy nieprzerwanie prą do gniazda po najcenniejszy łup: poczwarki. Kiedy do niego dotrą, zabierają ze sobą i natychmiast ruszają w drogę powrotną. Cała akcja trwa nie dłużej niż kilka minut. Jedynym śladem po rajdzie są trupy napastników oraz porozrzucane tu i ówdzie kokony.

Mniej więcej tak wygląda jedno z najbardziej widowiskowych i intrygujących zachowań mrówek - rajd po niewolników. W Polsce niewolnictwo praktykują mrówki należące do pięciu gatunków. Jednym z nich jest właśnie amazonka (Polyergus rufescens).

Siła i słabość amazonki
To niezwykle wyspecjalizowany łowca niewolników, a jej zachowanie i budowa ciała są doskonale przystosowane do uprawianego przez nią procederu. Najbardziej rzucającym się w oczy elementem morfologii amazonki jest jej głowa - wyposażona w żuwaczki o kształcie krzyżujących się szabel. Właśnie taka ich forma jest niezwykle pomocna w efektywnym wykonywaniu dwóch różnych czynności: zabijaniu wrogów i transporcie poczwarek. Zakrzywione żuwaczki, w które dostanie się głowa napastnika, zamykają się jak cęgi, przebijając pancerz i mózg. Po zwycięskiej walce, amazonka może się zabrać do rabunku poczwarek. Także w tej roli śmiercionośne narzędzie spisuje się znakomicie - delikatnie trzymany kokon jest transportowany między szablami.

Dlaczego rabunek i posiadanie niewolników są tak istotne dla przetrwania kolonii? Generalnie żuwaczki są u mrówek odpowiednikiem rąk u człowieka, bo przecież mrówka wykonuje nimi wszystkie czynności związane z podnoszeniem i przenoszeniem przedmiotów. Żuwaczki amazonki są jednak wysoce wyspecjalizowane. Ceną tej wysokiej specjalizacji jest brak możliwości samodzielnego pobierania pokarmu; przynajmniej nie w ilości gwarantującej przeżycie. Ten wspaniały wojownik, kiedy zechce się pożywić, jest zdany na łaskę karmiących go niewolnic. Co ciekawe, amazonka nie tworzy kolonii w klasycznym znaczeniu tego słowa - ponieważ tak naprawdę nie pełni w nich praktycznie żadnych funkcji społecznych. Długie dni spędza w dolnej komorze gniazda, pielęgnując swoje ciało i pobierając pokarm od niewolnic. Na początku obserwacji terenowych czasem trudno uznać takie mrowisko za kolonię amazonki, ponieważ mrówka ta bardzo rzadko pojawia się na powierzchni gniazda. Z otworu wejściowego wyłaniają się jedynie jej niewolnice, które morfologicznie niczym nie różnią się od osobników żyjących w „wolnych" koloniach i to one tak naprawdę tworzą i utrzymują gniazdo.

Wojownicy i ofiary
Ofiarą rajdów pada kilka gatunków mrówek, typowym przykładem jest pierwomrówka łagodna (Formica fusca). Taktyka obronna pierwomrówki opiera się na dwóch liniach obrony. Kiedy gniazdo zostanie odnalezione przez amazonkę, robotnice pierwomrówki starają się błyskawicznie zasypać niewielki otwór wejściowy i szczelnie zamknąć się „od wewnątrz".

W tym samym czasie napastnicy starają się odkopać wejście i jak najbardziej rozszerzyć jego średnicę. Kiedy jednak, pomimo zaciekłej obrony, napastnicy wedrą się do wnętrza kolonii, robotnice salwują się błyskawiczną ucieczką, kierując się zwykle na najwyższy punkt w okolicy gniazda (często są to źdźbła trawy), i unosząc ze sobą cenne dla zachowania gatunku poczwarki. Z naszej perspektywy może się to wydać zachowaniem dosyć tchórzliwym - zauważmy jednak, że mamy do czynienia z gatunkiem pospolitym, czyli dobrze radzącym sobie we współczesnym ekosystemie. Amazonka nie zawsze jest w stanie odnaleźć niezwykle skutecznie zamaskowane gniazda pierwomrówki łagodnej. Zmuszona jest wtedy do ryzykowniejszych rajdów, na przykład na gniazda pierwomrówki żwirowej (Formica cinerea).

Gniazdo tego gatunku ma wiele otworów wejściowych, patrolowanych nieustannie przez agresywnie usposobionych - niepoddających się bez walki - strażników. Również inne osobniki znajdujące się wewnątrz gniazda nie oddają łatwo pilnie strzeżonego skarbu. Mimo wszystko amazonka nader często powraca z łupami nawet z takiej wyprawy. Porwane poczwarki przynosi do swojego gniazda i na dobrą sprawę zapomina o nich, szykując się do kolejnego rajdu (niejednokrotnie mającego miejsce już następnego dnia). Poczwarkami zajmują się oczywiście inne niewolnice, a że w przypadku tego stadium rozwojowego pracy nie ma dużo, cały wysiłek sprowadza się właściwie do utrzymywania w gnieździe odpowiedniej temperatury i wilgotności. Kiedy z kokonu wyłania się nowa niewolnica, natychmiast zaznajamia się z zapachami wewnątrz gniazda i wpaja je sobie jako wzorzec. Nie jest zatem świadoma, że została porwana i pracuje na korzyść innego gatunku.