ziemia
Autor: Olga Orzyłowska-Śliwińska | dodano: 2012-07-17
Życie In Spe

Jajko wydaje się nam takie zwyczajne. Składa się przecież „tylko" z żółtka, białka i skorupki. Warto jednak przyjrzeć się mu dokładniej.

Na masową skalę wykorzystuje się tylko jaja kurze, chociaż smak i skład jaj innych gatunków drobiu (indyków, kaczek i gęsi) jest podobny. Kury mają jednak istotną przewagę, mianowicie dużą nieśność: składają rocznie od 220 do 260 jaj. Przesądza to o ich losie, który najczęściej do wesołych nie należy. Hodowcy chcieliby, żeby kura znosiła jak najwięcej jaj. Niestety, ptaki są najwydajniejsze w pierwszym roku życia. W drugim można oczekiwać już tylko 80% liczby jaj z „młodości", a w następnych latach jest tylko gorzej. Na dodatek, im ptaki zniosły więcej jaj w pierwszym roku życia, tym szybciej spada ich wydajność. Z tego powodu nioski hoduje się zazwyczaj tylko dwa lata. Potem idą na ubój, chociaż w naturze mogłyby żyć jeszcze mniej więcej 10 lat. Nie jest łatwo wybrać superkurę, bo liczba jaj zależy od wielu czynników: m.in. rasy, cech indywidualnych, żywienia, otoczenia, klimatu. Ptaki te mają też swój rytm składania jaj. Kury ras nieśnych znoszą je seriami po 3-10 sztuk, a potem robią sobie odpoczynek przynajmniej na jeden dzień. Najlepiej idzie im na wiosnę - wtedy składają największą liczbę jaj, co wiąże się z nasileniem instynktu rozmnażania. Czasami kura idzie na dłuższy urlop i nie znosi jaj. Dzieje się tak podczas pierzenia (raz w roku), przerwy zimowej (przerwa różnej długości, występuje zazwyczaj między listopadem a marcem) oraz kwoczenia. W tym ostatnim przypadku ma podwyższoną temperaturę ciała, wydaje charakterystyczne odgłosy i ciągle siedzi w gnieździe - wszystko na skutek wydzielanych przez przysadkę mózgową hormonów, wywołujących chęć wysiadywania jaj. Pierzenie się oznacza dla hodowców straty ekonomiczne, opracowano więc dość okrutną metodę na to, by całe stado pierzyło się szybko i na dodatek w jednym momencie. Polega ona na pozbawieniu kur paszy, wody i światła na cztery dni. Albo pozbawieniu ich tylko paszy na 10 dni. Potem ptaki dostają już pożywienie, a około 60 dnia od głodówki zaczynają się nieść.

Pierwsza była kura, nie jajko...

Wszyscy wiedzą, że bez kury jajka nie będzie. Ale gdzie ono w niej powstaje? W jajniku jak u innych zwierząt? Otóż niezupełnie. W jajniku tworzy się tylko żółtko, a białko i wapienna skorupa dalej - w poszczególnych odcinkach jajowodu. Co ciekawe, u większości ptaków rozwijają się i funkcjonują tylko lewe jajniki i drogi wyprowadzające, a prawe są silnie zredukowane. W jajniku w komórce jajowej gromadzą się materiały odżywcze dla przyszłego zarodka. Gdy osiągnie ona odpowiednią wielkość, pęka otaczający ją pęcherzyk i kula żółtkowa wpada do jajowodu. Proces tworzenia jaja trwa około 24 godz. Ulega ono kolejnym przeobrażeniom w poszczególnych odcinkach jajowodu - a jest ich pięć. W pierwszym żółtko otacza się błoną witelinową, dzięki której nie rozlewa się i nie miesza z białkiem. Tu może również nastąpić zapłodnienie. Sperma jest w tym odcinku przechowywana 7-14 dni. W drugim (najdłuższym) znajdują się liczne gruczoły pęcherzykowe obficie wydzielające białko wskutek mechanicznego podrażnienia przesuwającym się żółtkiem. Powstaje tu większość całego białka. Wapienna skorupa tworzy się dopiero w czwartym odcinku dzięki wydzielinie odpowiednich gruczołów. Jajo przesuwa się skierowane do ujścia ostrym końcem; dopiero w ostatnim odcinku obraca się i ptak znosi je tępym końcem. Budowa jajka wynika nie tylko z tego, jak ono powstaje i którędy opuszcza organizm kury. Jest także przystosowaniem do ochrony nowego życia. Dzięki temu, że skorupa ma porowatą strukturę, do zarodka dociera tlen. Jej powierzchnię pokrywa kutikula, czyli błona mucynowa utrudniająca bakteriom dostęp do jaja (zwęża średnicę porów). Właśnie z tej przyczyny sprzedawcy nie myją jajek - po prostu brudne lepiej się przechowują. Kolejne „zasadzki" na bakterie kryją się już w środku jaja.  W białku występują konalbumina (wiąże żelazo niezbędne bakteriom do wzrostu), lizozym (niszczy ściany bakterii Gram-dodatnich) i awidyna (wiąże biotynę niezbędną do wzrostu wielu drobnoustrojów; awidyna jest produkowana w jajowodzie nie tylko ptaków, ale również gadów i płazów). Żółtko jest otoczone błoną witelinową. Utrzymuje się w środku jaja dzięki specjalnym „sznurom" przytwierdzonym do błony podskorupowej (pergaminowej) od strony tępej i ostrej. Tuż pod powierzchnią błony witelinowej znajduje się tarczka zarodkowa. Ma ona wygląd jasnej plamki, dobrze widocznej w jajach zapłodnionych. Natomiast w jajach niezapłodnionych widać ją słabo, bo jej średnica ma tylko 3 mm. Kolor żółtka wynika z obecności luteiny należącej do ksantofili - co ciekawe, nadają one też kolor (pomarańczowy i żółty) kwiatom, owocom i jesiennym liściom.

Jajko jajku nierówne

Jaja ważą od 40 do 80 g. Ich wielkość zależy od gatunku, rasy i „doświadczeń życiowych" kury. Mniejsze jaja składają młode ptaki, zwłaszcza te wcześniej dojrzałe. Po przerwie w nieśności pierwsze jaja też są trochę mniejsze. Na zmniejszenie się rozmiarów mogą wpłynąć zbyt wysoka temperatura (w lecie) lub spore jej wahania w ciągu dnia. Jeśli nioska znosi dużo jaj, mają one mniejszy rozmiar. Obserwuje się też prawidłowość: im cięższy ptak, tym większe jajo.  Czasami po rozbiciu skorupki spotyka nas niespodzianka: dwa żółtka. Takie jajka powstają, gdy jednocześnie pękają dwa pęcherzyki jajnikowe, co zdarza się najczęściej u młodych niosek. Bywa też i tak, że jajko jest bardzo małe (waży około 10 g) i nie ma żółtka. W takim przypadku ściany jajowodu zostały podrażnione jakimś obcym ciałem, wokół którego odłożyło się białko. Do dziwów natury należą też jaja olbrzymy ważące nawet 120-130 g. Tworzą się wówczas, gdy uformowane, gotowe do zniesienia jajo cofa się na skutek silnego bodźca i jeszcze raz przechodzi cykl odkładania się białka i tworzenia skorupy. Gdy jajko nie ma skorupki (a jedynie błonę pergaminową; zniesienie takiego jajka określa się wdzięczną nazwą „lanie jajami") lub kiedy jest ona bardzo cienka, świadczy to o zaburzeniach gospodarki mineralnej, błędach żywieniowych lub infekcji bakteriami, wirusami czy pasożytami (zewnętrznymi, np. świerzbowcami, albo wewnętrznymi). Do pasożytów wewnętrznych należy Prosthogonimus ovatus - przywra o długości 2-6 mm, która trafia do organizmu ptaka podczas żerowania w pobliżu zbiornika wodnego wraz ze zjadanymi ważkami. Chore kury (przywra zagnieżdża się ostatecznie w jajowodzie) znoszą jaja bez skorupki. Na dodatek infekcja może okazać się śmiertelna.  To, jak wygląda i pachnie jajko, wpływa na nasze zmysły. Dlatego hodowcy robią wiele, by jajko zrobiło się „ładniejsze", np. stosują paszę z naturalnymi dodatkami (rośliny zawierające ksantofile) lub sztucznymi barwnikami w celu uzyskania żółtka o pomarańczowej barwie. Jednak nadmierne używanie czerwonych barwników może doprowadzić do tego, że żółtko jaja będzie po prostu różowe. Zdarza się, że rodzaj pożywienia „zepsuje" kolor, np. gdy kura konsumuje rośliny z rodziny krzyżowych, żółtko jest zielonkawe, a kiedy śrutą bawełnianą - brązowołososiowe. Z kolei szary kolor obserwuje się po zastosowaniu chlorotetracykliny. Rybny zapach jaj również wskazuje na nieprawidłowe żywienie ptaków. W takich przypadkach pasza zawiera za dużo prekursorów trójmetyloaminy (np. mączka rybna, śruta rzepakowa). Odpowiednie enzymy muszą przekształcić ten związek chemiczny w bezwonną substancję. Jeśli ów proces jest niewydajny, co zależy od genów, to trójmetyloamina odkłada się w żółtku i staje potem źródłem nieprzyjemnego zapachu. Przy niedoborze witaminy A w pożywieniu (chociaż także wskutek genów) w żółtku pojawiają się krwawe plamki, dlatego że wskutek pęknięcia naczynia krwionośnego w jajniku dostają się do żółtka odrobina krwi lub fragmenty tkanki.

Stawiamy na brązowe

Chociaż kolor skorupki zupełnie nie wiąże się z jakością i smakiem jajka, Polacy wolą brązowe. Tak też jest np. w Wielkiej Brytanii, Belgii, Francji, Irlandii, RPA, na Węgrzech czy w Brazylii. A do krajów, których mieszkańcy mają zupełnie inne preferencje, należą Meksyk, Stany Zjednoczone i Egipt - tam za najlepsze uchodzi jajko z białą skorupką. Powszechnie uważa się, że kolor skorupki zależy od pożywienia kury. Jest to jednak błędne przekonanie. Barwa jest uwarunkowana genetycznie i zależy od obecności pigmentów, najczęściej protoporfiryny IX wytwarzanej w nabłonku ścian jajowodu. Zazwyczaj kury jasnopióre znoszą białe jaja, natomiast ciemnopióre - brązowe. Informacje o tym, jakie dana rasa (w tym hybrydy) ma kolor skorupki jajka, można znaleźć na stronie www.poultry.allotment.org.uk/Chicken_a/egg_shell_color/egg_shell_color.php. Skorupki jaj mają co nieco wspólnego z wampirami. Obecna w nich protoporfiryna IX jest prekursorem hemu służącego u zwierząt, a także u ludzi, do transportowania tlenu w czerwonych krwinkach. Jej podwyższony poziom stwierdza się u osób chorych na protoporfirię erytropoetyczną, gdyż nie jest przekształcana w hem. Gromadzi się ona w skórze, uwrażliwiając ją na światło słoneczne. Osoba dotknięta taką przypadłością ma też anemię. Podejrzewa się, że stąd właśnie wzięły się opowieści o wampirach.

Jeść czy nie jeść?

Mit o niekorzystnym wpływie jajek na poziom cholesterolu i przyczynianiu się do rozwoju miażdżycy jest bardzo powszechny. Wszystko przez to, że rzeczywiście kiedyś lekarze przestrzegali przed nadmierną konsumpcją jajek - mających średnio około 225 mg cholesterolu, co prawie odpowiadało ustalonej dziennej dawce. Na szczęście wiedza posunęła się naprzód i wygląda na to, że można spokojnie delektować się jajkami, które zawierają wiele wartościowych substancji odżywczych i witamin. Jak wynika z badań, nie ma istotnej zależności między konsumpcją jaj (i innych pokarmów z cholesterolem) a poziomem cholesterolu we krwi. Tylko część tego związku chemicznego pochodzi z pożywienia, resztę organizm produkuje sam (głównie w wątrobie). Zresztą istnieją dwie frakcje cholesterolu: HDL potocznie określana jako „dobry" cholesterol i LDL - „zły". Istotne dla obniżenia ryzyka zawału serca czy udaru mózgu są ich wzajemne proporcje. O wiele większy wpływ na poziom „złego" cholesterolu (HDL) mają nasycone kwasy tłuszczowe (pochodzenia zwierzęcego). Na dodatek jaja zawierają lecytynę, która łącząc się z cholesterolem, ułatwia jego usuwanie z ustroju. Jedząc odpowiednie jajka - zawierające wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 - można wręcz zmniejszyć zagrożenie miażdżycą. Badania wykazały, że odpowiedni skład mieszanek paszowych (dodanie siemienia lnianego i oleju rybnego) powoduje wzrost w jajkach ilości omega-3, które obniżają ciśnienie krwi i poziom występujących w niej trójglicerydów, zwiększających ryzyko miażdżycy.

Więcej w miesięczniku „Wiedza i Życie" nr 04/2012 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
06/2020
05/2020
Kalendarium
Czerwiec
5
W 1866 r. według obliczeń Pluton osiągnął aphelium swojej orbity. Następne takie zdarzenie będzie miało miejsce w sierpniu 2113 roku.
Warto przeczytać
Sądzisz, że świadomie kierujesz swoim życiem, podejmujesz racjonalne decyzje i z rozwagą kształtujesz swoje relacje z innymi? Jeśli tak, jesteś w błędzie. Słynny naukowiec, Leonard Mlodinow odkrywa przed czytelnikami zaskakujące i egzotyczne siły działające pod powierzchnią naszych umysłów

WSPÓŁPRACUJEMY
Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Olga Orzyłowska-Śliwińska | dodano: 2012-07-17
Życie In Spe

Jajko wydaje się nam takie zwyczajne. Składa się przecież „tylko" z żółtka, białka i skorupki. Warto jednak przyjrzeć się mu dokładniej.

Na masową skalę wykorzystuje się tylko jaja kurze, chociaż smak i skład jaj innych gatunków drobiu (indyków, kaczek i gęsi) jest podobny. Kury mają jednak istotną przewagę, mianowicie dużą nieśność: składają rocznie od 220 do 260 jaj. Przesądza to o ich losie, który najczęściej do wesołych nie należy. Hodowcy chcieliby, żeby kura znosiła jak najwięcej jaj. Niestety, ptaki są najwydajniejsze w pierwszym roku życia. W drugim można oczekiwać już tylko 80% liczby jaj z „młodości", a w następnych latach jest tylko gorzej. Na dodatek, im ptaki zniosły więcej jaj w pierwszym roku życia, tym szybciej spada ich wydajność. Z tego powodu nioski hoduje się zazwyczaj tylko dwa lata. Potem idą na ubój, chociaż w naturze mogłyby żyć jeszcze mniej więcej 10 lat. Nie jest łatwo wybrać superkurę, bo liczba jaj zależy od wielu czynników: m.in. rasy, cech indywidualnych, żywienia, otoczenia, klimatu. Ptaki te mają też swój rytm składania jaj. Kury ras nieśnych znoszą je seriami po 3-10 sztuk, a potem robią sobie odpoczynek przynajmniej na jeden dzień. Najlepiej idzie im na wiosnę - wtedy składają największą liczbę jaj, co wiąże się z nasileniem instynktu rozmnażania. Czasami kura idzie na dłuższy urlop i nie znosi jaj. Dzieje się tak podczas pierzenia (raz w roku), przerwy zimowej (przerwa różnej długości, występuje zazwyczaj między listopadem a marcem) oraz kwoczenia. W tym ostatnim przypadku ma podwyższoną temperaturę ciała, wydaje charakterystyczne odgłosy i ciągle siedzi w gnieździe - wszystko na skutek wydzielanych przez przysadkę mózgową hormonów, wywołujących chęć wysiadywania jaj. Pierzenie się oznacza dla hodowców straty ekonomiczne, opracowano więc dość okrutną metodę na to, by całe stado pierzyło się szybko i na dodatek w jednym momencie. Polega ona na pozbawieniu kur paszy, wody i światła na cztery dni. Albo pozbawieniu ich tylko paszy na 10 dni. Potem ptaki dostają już pożywienie, a około 60 dnia od głodówki zaczynają się nieść.

Pierwsza była kura, nie jajko...

Wszyscy wiedzą, że bez kury jajka nie będzie. Ale gdzie ono w niej powstaje? W jajniku jak u innych zwierząt? Otóż niezupełnie. W jajniku tworzy się tylko żółtko, a białko i wapienna skorupa dalej - w poszczególnych odcinkach jajowodu. Co ciekawe, u większości ptaków rozwijają się i funkcjonują tylko lewe jajniki i drogi wyprowadzające, a prawe są silnie zredukowane. W jajniku w komórce jajowej gromadzą się materiały odżywcze dla przyszłego zarodka. Gdy osiągnie ona odpowiednią wielkość, pęka otaczający ją pęcherzyk i kula żółtkowa wpada do jajowodu. Proces tworzenia jaja trwa około 24 godz. Ulega ono kolejnym przeobrażeniom w poszczególnych odcinkach jajowodu - a jest ich pięć. W pierwszym żółtko otacza się błoną witelinową, dzięki której nie rozlewa się i nie miesza z białkiem. Tu może również nastąpić zapłodnienie. Sperma jest w tym odcinku przechowywana 7-14 dni. W drugim (najdłuższym) znajdują się liczne gruczoły pęcherzykowe obficie wydzielające białko wskutek mechanicznego podrażnienia przesuwającym się żółtkiem. Powstaje tu większość całego białka. Wapienna skorupa tworzy się dopiero w czwartym odcinku dzięki wydzielinie odpowiednich gruczołów. Jajo przesuwa się skierowane do ujścia ostrym końcem; dopiero w ostatnim odcinku obraca się i ptak znosi je tępym końcem. Budowa jajka wynika nie tylko z tego, jak ono powstaje i którędy opuszcza organizm kury. Jest także przystosowaniem do ochrony nowego życia. Dzięki temu, że skorupa ma porowatą strukturę, do zarodka dociera tlen. Jej powierzchnię pokrywa kutikula, czyli błona mucynowa utrudniająca bakteriom dostęp do jaja (zwęża średnicę porów). Właśnie z tej przyczyny sprzedawcy nie myją jajek - po prostu brudne lepiej się przechowują. Kolejne „zasadzki" na bakterie kryją się już w środku jaja.  W białku występują konalbumina (wiąże żelazo niezbędne bakteriom do wzrostu), lizozym (niszczy ściany bakterii Gram-dodatnich) i awidyna (wiąże biotynę niezbędną do wzrostu wielu drobnoustrojów; awidyna jest produkowana w jajowodzie nie tylko ptaków, ale również gadów i płazów). Żółtko jest otoczone błoną witelinową. Utrzymuje się w środku jaja dzięki specjalnym „sznurom" przytwierdzonym do błony podskorupowej (pergaminowej) od strony tępej i ostrej. Tuż pod powierzchnią błony witelinowej znajduje się tarczka zarodkowa. Ma ona wygląd jasnej plamki, dobrze widocznej w jajach zapłodnionych. Natomiast w jajach niezapłodnionych widać ją słabo, bo jej średnica ma tylko 3 mm. Kolor żółtka wynika z obecności luteiny należącej do ksantofili - co ciekawe, nadają one też kolor (pomarańczowy i żółty) kwiatom, owocom i jesiennym liściom.

Jajko jajku nierówne

Jaja ważą od 40 do 80 g. Ich wielkość zależy od gatunku, rasy i „doświadczeń życiowych" kury. Mniejsze jaja składają młode ptaki, zwłaszcza te wcześniej dojrzałe. Po przerwie w nieśności pierwsze jaja też są trochę mniejsze. Na zmniejszenie się rozmiarów mogą wpłynąć zbyt wysoka temperatura (w lecie) lub spore jej wahania w ciągu dnia. Jeśli nioska znosi dużo jaj, mają one mniejszy rozmiar. Obserwuje się też prawidłowość: im cięższy ptak, tym większe jajo.  Czasami po rozbiciu skorupki spotyka nas niespodzianka: dwa żółtka. Takie jajka powstają, gdy jednocześnie pękają dwa pęcherzyki jajnikowe, co zdarza się najczęściej u młodych niosek. Bywa też i tak, że jajko jest bardzo małe (waży około 10 g) i nie ma żółtka. W takim przypadku ściany jajowodu zostały podrażnione jakimś obcym ciałem, wokół którego odłożyło się białko. Do dziwów natury należą też jaja olbrzymy ważące nawet 120-130 g. Tworzą się wówczas, gdy uformowane, gotowe do zniesienia jajo cofa się na skutek silnego bodźca i jeszcze raz przechodzi cykl odkładania się białka i tworzenia skorupy. Gdy jajko nie ma skorupki (a jedynie błonę pergaminową; zniesienie takiego jajka określa się wdzięczną nazwą „lanie jajami") lub kiedy jest ona bardzo cienka, świadczy to o zaburzeniach gospodarki mineralnej, błędach żywieniowych lub infekcji bakteriami, wirusami czy pasożytami (zewnętrznymi, np. świerzbowcami, albo wewnętrznymi). Do pasożytów wewnętrznych należy Prosthogonimus ovatus - przywra o długości 2-6 mm, która trafia do organizmu ptaka podczas żerowania w pobliżu zbiornika wodnego wraz ze zjadanymi ważkami. Chore kury (przywra zagnieżdża się ostatecznie w jajowodzie) znoszą jaja bez skorupki. Na dodatek infekcja może okazać się śmiertelna.  To, jak wygląda i pachnie jajko, wpływa na nasze zmysły. Dlatego hodowcy robią wiele, by jajko zrobiło się „ładniejsze", np. stosują paszę z naturalnymi dodatkami (rośliny zawierające ksantofile) lub sztucznymi barwnikami w celu uzyskania żółtka o pomarańczowej barwie. Jednak nadmierne używanie czerwonych barwników może doprowadzić do tego, że żółtko jaja będzie po prostu różowe. Zdarza się, że rodzaj pożywienia „zepsuje" kolor, np. gdy kura konsumuje rośliny z rodziny krzyżowych, żółtko jest zielonkawe, a kiedy śrutą bawełnianą - brązowołososiowe. Z kolei szary kolor obserwuje się po zastosowaniu chlorotetracykliny. Rybny zapach jaj również wskazuje na nieprawidłowe żywienie ptaków. W takich przypadkach pasza zawiera za dużo prekursorów trójmetyloaminy (np. mączka rybna, śruta rzepakowa). Odpowiednie enzymy muszą przekształcić ten związek chemiczny w bezwonną substancję. Jeśli ów proces jest niewydajny, co zależy od genów, to trójmetyloamina odkłada się w żółtku i staje potem źródłem nieprzyjemnego zapachu. Przy niedoborze witaminy A w pożywieniu (chociaż także wskutek genów) w żółtku pojawiają się krwawe plamki, dlatego że wskutek pęknięcia naczynia krwionośnego w jajniku dostają się do żółtka odrobina krwi lub fragmenty tkanki.

Stawiamy na brązowe

Chociaż kolor skorupki zupełnie nie wiąże się z jakością i smakiem jajka, Polacy wolą brązowe. Tak też jest np. w Wielkiej Brytanii, Belgii, Francji, Irlandii, RPA, na Węgrzech czy w Brazylii. A do krajów, których mieszkańcy mają zupełnie inne preferencje, należą Meksyk, Stany Zjednoczone i Egipt - tam za najlepsze uchodzi jajko z białą skorupką. Powszechnie uważa się, że kolor skorupki zależy od pożywienia kury. Jest to jednak błędne przekonanie. Barwa jest uwarunkowana genetycznie i zależy od obecności pigmentów, najczęściej protoporfiryny IX wytwarzanej w nabłonku ścian jajowodu. Zazwyczaj kury jasnopióre znoszą białe jaja, natomiast ciemnopióre - brązowe. Informacje o tym, jakie dana rasa (w tym hybrydy) ma kolor skorupki jajka, można znaleźć na stronie www.poultry.allotment.org.uk/Chicken_a/egg_shell_color/egg_shell_color.php. Skorupki jaj mają co nieco wspólnego z wampirami. Obecna w nich protoporfiryna IX jest prekursorem hemu służącego u zwierząt, a także u ludzi, do transportowania tlenu w czerwonych krwinkach. Jej podwyższony poziom stwierdza się u osób chorych na protoporfirię erytropoetyczną, gdyż nie jest przekształcana w hem. Gromadzi się ona w skórze, uwrażliwiając ją na światło słoneczne. Osoba dotknięta taką przypadłością ma też anemię. Podejrzewa się, że stąd właśnie wzięły się opowieści o wampirach.

Jeść czy nie jeść?

Mit o niekorzystnym wpływie jajek na poziom cholesterolu i przyczynianiu się do rozwoju miażdżycy jest bardzo powszechny. Wszystko przez to, że rzeczywiście kiedyś lekarze przestrzegali przed nadmierną konsumpcją jajek - mających średnio około 225 mg cholesterolu, co prawie odpowiadało ustalonej dziennej dawce. Na szczęście wiedza posunęła się naprzód i wygląda na to, że można spokojnie delektować się jajkami, które zawierają wiele wartościowych substancji odżywczych i witamin. Jak wynika z badań, nie ma istotnej zależności między konsumpcją jaj (i innych pokarmów z cholesterolem) a poziomem cholesterolu we krwi. Tylko część tego związku chemicznego pochodzi z pożywienia, resztę organizm produkuje sam (głównie w wątrobie). Zresztą istnieją dwie frakcje cholesterolu: HDL potocznie określana jako „dobry" cholesterol i LDL - „zły". Istotne dla obniżenia ryzyka zawału serca czy udaru mózgu są ich wzajemne proporcje. O wiele większy wpływ na poziom „złego" cholesterolu (HDL) mają nasycone kwasy tłuszczowe (pochodzenia zwierzęcego). Na dodatek jaja zawierają lecytynę, która łącząc się z cholesterolem, ułatwia jego usuwanie z ustroju. Jedząc odpowiednie jajka - zawierające wielonienasycone kwasy tłuszczowe omega-3 - można wręcz zmniejszyć zagrożenie miażdżycą. Badania wykazały, że odpowiedni skład mieszanek paszowych (dodanie siemienia lnianego i oleju rybnego) powoduje wzrost w jajkach ilości omega-3, które obniżają ciśnienie krwi i poziom występujących w niej trójglicerydów, zwiększających ryzyko miażdżycy.