ziemia
Autor: Ewa Nieckuła | dodano: 2012-05-28
Ptasi móżdżek

Co roku 50 mld ptaków wyrusza na powietrzne szlaki, wracając do miejsca, w którym wykluły się z jaja. Migracja na dużą odległość pozwala im zostawić za sobą tereny, na których panują nieprzyjazne warunki klimatyczne. Szczęśliwe zakończenie tej podróży zależy od precyzyjnej nawigacji. Ten cel ptaki osiągają różnymi sposobami. Kierują się słońcem, księżycem lub gwiazdami, prowadzi je pole magnetyczne Ziemi, a są i takie gatunki, których przewodnikiem jest węch.

Zostają najtwardsi...

Jednak nie wszystkie ptaki zamieszkujące strefę kapryśnego klimatu nieco eufemistycznie zwanego umiarkowanym, wyruszają w drogę. Są i takie, które pozostają w tych samych miejscach, w których wychowywały młode przez cały rok, i radzą sobie mimo śniegu i zimna. Dlaczego wybierają tak różne strategie przetrwania? Wyjaśnienie tej zagadki stało się celem międzynarodowej grupy badaczy kierowanej przez neurobiologa prof. Luisa Lefebvre’a z McGill University w Kanadzie. Uczeni doszli do zaskakujących wniosków. Prawdziwi mózgowcy wśród ptaków to nie migrujące gatunki. Wprost przeciwnie. Większe mózgi mają gatunki, które nie decydują się na opuszczenie terenów, na których spędzały wiosnę i lato.

...i najsprytniejsi

Przedmiotem badań naukowców była duża grupa gatunków - cały rząd wróblowatych. Dlaczego? - Mają podobny styl życia. Nie ma wśród nich ptaków wodnych czy morskich - mówi Daniel Sol, współpracownik Lefebvre’a z Universitat Autonoma de Barcelona w Hiszpanii. Zdolność do zmiany zachowań dzięki pomysłowości i możliwości uczenia się może decydować o tym, jaką strategię przyjmie dany gatunek. Im większa elastyczność, tym większa szansa na przetrwanie niesprzyjającej pory roku. Jak wobec tego zachowują się gatunki, które podejmują trudną decyzję przezimowania?

Ornitolodzy wykonali mrówczą pracę, przekopując się przez artykuły naukowe z ostatnich 30 lat, jakie ukazały się w 24 pismach ornitologicznych wychodzących w Europie. Najwięcej doniesień pochodziło od brytyjskich podglądaczy ptasich obyczajów. Naukowcy szukali jakichkolwiek wzmianek o dziwnych, odbiegających od normy zachowaniach ptaków. W sumie dzięki iście benedyktyńskiej pracy udało im się znaleźć opisy niemal 300 różnorodnych, odmiennych zachowań 123 gatunków ptaków.

Zimowa szkoła przetrwania

Po porównaniu „pomysłowości” okazało się, że na niekorzyść wypadły gatunki odlatujące na jesieni daleko na południe Afryki. Te niemal nie zmieniały swoich przyzwyczajeń, podczas gdy te, które wybrały walkę z zimą, wynajdywały nawet po cztery nowe sposoby zdobywania pokarmu lub wręcz zmieniały żywieniowe przyzwyczajenia w zupełnie nieoczekiwany sposób.

Bicepsy kontra intelekt

Najlepszym przykładem jest kos (Turdus merula) należący do rodziny drozdowatych. Przedstawiciele tego gatunku z natury są niewybredni i żywią się wszystkim, co się napatoczy - dżdżownicami, ślimakami, owadami, nie gardzą też owocami. Jednak zimą, żeby dotrzeć do smakowitego kąska, kos potrafił odgarniać śnieg patykiem! Gil (Pyrrhula pyrrhula) natomiast, uchodzący do tej pory wyłącznie za ziarnojada, który ceni sobie nasiona, pąki roślin i owoce, gdy świat ściskał mróz, nie gardził padliną kurczaków!

Ptaki, które odlatują do cieplejszych krajów, muszą włożyć olbrzymi wysiłek w podróż, ale po dotarciu do celu mogą już tylko siedzieć na gałęzi i leniwie łapać wyłącznie duże chrząszcze z zielonymi skrzydełkami. O ile gustują w tym kolorze. W tym kontekście odkryty przez naukowców związek między wybieraną przez ptaki strategią przetrwania a wielkością ich mózgu nie powinien dziwić. Zwłaszcza że takie rozwiązanie ma jeszcze inne uzasadnienie. - Tkanka mózgowa wymaga dużych dostaw energii - twierdzą badacze.

A więc gatunki podejmujące tak wielki wysiłek, jakim jest daleka wędrówka, większość sił muszą przeznaczyć na pracę mięśni. Zmniejszenie energochłonnego organu daje im więc korzyści. Kto nie ma w głowie, ten ma w skrzydłach. Te gatunki, które nie były dość sprytne, by przetrwać zimę, muszą odlatywać. Ale zachowały dość rozumu, by umieć wrócić.

Podróż to też sztuka

Zapewne nie wszyscy naukowcy badający migracje ptaków zgodzą się z wnioskami prof. Lefebvre’a. Jeszcze niedawno bowiem sądzono, że ptaki dziedziczą podróżniczą wiedzę po niezliczonych generacjach przodków. Ostatnio jednak zaczęło przybywać dowodów na to, że migrujące gatunki uczą się na włas­nych doświadczeniach. Stale korygują mapę swojej wędrówki. Właśnie ta umiejętność pozwala im odnajdywać miejsca, na których warto się zatrzymać podczas kolejnych podróży, i z niezwykłą precyzją odtwarzać drogę powrotną na lęgowiska.

Claudia Mettke-Hoffman z Max-Planck-Forschungsstelle für Ornithologie w Niemczech badała zdolności do zapamiętywania gatunków migrujących i niemigrujących. Podczas laboratoryjnych eksperymentów gajówka (Sylvia borin) potrafiła zapamiętać lokalizację różnych źródeł pokarmu przez co najmniej rok. Natomiast jej bliska krewna, gajówka (Sylvia melanocephala momus), która przez cały rok nie opuszcza Sardynii, nie była w stanie zapamiętać tej samej porcji informacji nawet przez dwa tygodnie.

Nie ulega więc wątpliwości, że ptasi wędrowcy muszą mieć pamięć długotrwałą. Dzięki niej jaskółki rok w rok wracają dokładnie do tego samego gniazda. Kto więc góruje nad kim? Daniel Sol zastrzega, że jego wyniki należy teraz sprawdzić w terenie.

Więcej w miesięczniku „Wiedza i Życie" nr 09/2005 »
Drukuj »
Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany.
Aktualne numery
05/2020
04/2020
Kalendarium
Maj
27
W 1919 r. amerykański hydroplan Curtiss NC-4 zakończył w Lizbonie pierwszy w historii przelot (z międzylądowaniami) przez Atlantyk.
Warto przeczytać
Co by było, gdyby twój poziom inteligencji okazał się wyższy, niż ci się wydaje? Czy w twojej głowie kryje się geniusz, który tylko czeka, żeby się ujawnić? A może chciałbyś zażyć pigułkę, która zwiększy twój potencjał intelektualny?

WSPÓŁPRACUJEMY
Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło

Autor: Ewa Nieckuła | dodano: 2012-05-28
Ptasi móżdżek

Co roku 50 mld ptaków wyrusza na powietrzne szlaki, wracając do miejsca, w którym wykluły się z jaja. Migracja na dużą odległość pozwala im zostawić za sobą tereny, na których panują nieprzyjazne warunki klimatyczne. Szczęśliwe zakończenie tej podróży zależy od precyzyjnej nawigacji. Ten cel ptaki osiągają różnymi sposobami. Kierują się słońcem, księżycem lub gwiazdami, prowadzi je pole magnetyczne Ziemi, a są i takie gatunki, których przewodnikiem jest węch.

Zostają najtwardsi...

Jednak nie wszystkie ptaki zamieszkujące strefę kapryśnego klimatu nieco eufemistycznie zwanego umiarkowanym, wyruszają w drogę. Są i takie, które pozostają w tych samych miejscach, w których wychowywały młode przez cały rok, i radzą sobie mimo śniegu i zimna. Dlaczego wybierają tak różne strategie przetrwania? Wyjaśnienie tej zagadki stało się celem międzynarodowej grupy badaczy kierowanej przez neurobiologa prof. Luisa Lefebvre’a z McGill University w Kanadzie. Uczeni doszli do zaskakujących wniosków. Prawdziwi mózgowcy wśród ptaków to nie migrujące gatunki. Wprost przeciwnie. Większe mózgi mają gatunki, które nie decydują się na opuszczenie terenów, na których spędzały wiosnę i lato.

...i najsprytniejsi

Przedmiotem badań naukowców była duża grupa gatunków - cały rząd wróblowatych. Dlaczego? - Mają podobny styl życia. Nie ma wśród nich ptaków wodnych czy morskich - mówi Daniel Sol, współpracownik Lefebvre’a z Universitat Autonoma de Barcelona w Hiszpanii. Zdolność do zmiany zachowań dzięki pomysłowości i możliwości uczenia się może decydować o tym, jaką strategię przyjmie dany gatunek. Im większa elastyczność, tym większa szansa na przetrwanie niesprzyjającej pory roku. Jak wobec tego zachowują się gatunki, które podejmują trudną decyzję przezimowania?

Ornitolodzy wykonali mrówczą pracę, przekopując się przez artykuły naukowe z ostatnich 30 lat, jakie ukazały się w 24 pismach ornitologicznych wychodzących w Europie. Najwięcej doniesień pochodziło od brytyjskich podglądaczy ptasich obyczajów. Naukowcy szukali jakichkolwiek wzmianek o dziwnych, odbiegających od normy zachowaniach ptaków. W sumie dzięki iście benedyktyńskiej pracy udało im się znaleźć opisy niemal 300 różnorodnych, odmiennych zachowań 123 gatunków ptaków.

Zimowa szkoła przetrwania

Po porównaniu „pomysłowości” okazało się, że na niekorzyść wypadły gatunki odlatujące na jesieni daleko na południe Afryki. Te niemal nie zmieniały swoich przyzwyczajeń, podczas gdy te, które wybrały walkę z zimą, wynajdywały nawet po cztery nowe sposoby zdobywania pokarmu lub wręcz zmieniały żywieniowe przyzwyczajenia w zupełnie nieoczekiwany sposób.

Bicepsy kontra intelekt

Najlepszym przykładem jest kos (Turdus merula) należący do rodziny drozdowatych. Przedstawiciele tego gatunku z natury są niewybredni i żywią się wszystkim, co się napatoczy - dżdżownicami, ślimakami, owadami, nie gardzą też owocami. Jednak zimą, żeby dotrzeć do smakowitego kąska, kos potrafił odgarniać śnieg patykiem! Gil (Pyrrhula pyrrhula) natomiast, uchodzący do tej pory wyłącznie za ziarnojada, który ceni sobie nasiona, pąki roślin i owoce, gdy świat ściskał mróz, nie gardził padliną kurczaków!

Ptaki, które odlatują do cieplejszych krajów, muszą włożyć olbrzymi wysiłek w podróż, ale po dotarciu do celu mogą już tylko siedzieć na gałęzi i leniwie łapać wyłącznie duże chrząszcze z zielonymi skrzydełkami. O ile gustują w tym kolorze. W tym kontekście odkryty przez naukowców związek między wybieraną przez ptaki strategią przetrwania a wielkością ich mózgu nie powinien dziwić. Zwłaszcza że takie rozwiązanie ma jeszcze inne uzasadnienie. - Tkanka mózgowa wymaga dużych dostaw energii - twierdzą badacze.

A więc gatunki podejmujące tak wielki wysiłek, jakim jest daleka wędrówka, większość sił muszą przeznaczyć na pracę mięśni. Zmniejszenie energochłonnego organu daje im więc korzyści. Kto nie ma w głowie, ten ma w skrzydłach. Te gatunki, które nie były dość sprytne, by przetrwać zimę, muszą odlatywać. Ale zachowały dość rozumu, by umieć wrócić.

Podróż to też sztuka

Zapewne nie wszyscy naukowcy badający migracje ptaków zgodzą się z wnioskami prof. Lefebvre’a. Jeszcze niedawno bowiem sądzono, że ptaki dziedziczą podróżniczą wiedzę po niezliczonych generacjach przodków. Ostatnio jednak zaczęło przybywać dowodów na to, że migrujące gatunki uczą się na włas­nych doświadczeniach. Stale korygują mapę swojej wędrówki. Właśnie ta umiejętność pozwala im odnajdywać miejsca, na których warto się zatrzymać podczas kolejnych podróży, i z niezwykłą precyzją odtwarzać drogę powrotną na lęgowiska.

Claudia Mettke-Hoffman z Max-Planck-Forschungsstelle für Ornithologie w Niemczech badała zdolności do zapamiętywania gatunków migrujących i niemigrujących. Podczas laboratoryjnych eksperymentów gajówka (Sylvia borin) potrafiła zapamiętać lokalizację różnych źródeł pokarmu przez co najmniej rok. Natomiast jej bliska krewna, gajówka (Sylvia melanocephala momus), która przez cały rok nie opuszcza Sardynii, nie była w stanie zapamiętać tej samej porcji informacji nawet przez dwa tygodnie.

Nie ulega więc wątpliwości, że ptasi wędrowcy muszą mieć pamięć długotrwałą. Dzięki niej jaskółki rok w rok wracają dokładnie do tego samego gniazda. Kto więc góruje nad kim? Daniel Sol zastrzega, że jego wyniki należy teraz sprawdzić w terenie.