Człowiek

Kuczki

Numer 6/2019
Kuczka mieszcząca się w Łodzi przy ulicy Wigury 16 ­architektonicznie nawiązuje do konstrukcji muru pruskiego. Kuczka mieszcząca się w Łodzi przy ulicy Wigury 16 ­architektonicznie nawiązuje do konstrukcji muru pruskiego. Radosław Kożuszek
Mają postać balkonów, altan, ganków czy nawet namiotów i były nieodzowne w żydowskie Święto Namiotów. Chociaż jeszcze w czasach powojennych nadawały koloryt polskim miastom i miasteczkom, dziś spotyka się je niezmiernie rzadko.
Jedna z najlepiej zachowanych piętrowych kuczek. Łódź, ul. 6 Sierpnia 5. Szyby zamalowano farbą w późniejszym okresie.Wikimedia Commons/Wikipedia Jedna z najlepiej zachowanych piętrowych kuczek. Łódź, ul. 6 Sierpnia 5. Szyby zamalowano farbą w późniejszym okresie.
W zamieszkanej przez ortodoksyjnych Żydów dzielnicy Mea She’arim w Jerozolimie podczas Sukot można zobaczyć wiele kuczek. Dzielnica przypomina trochę dawny europejski sztetl, gdzie językiem dominującym jest jidysz, a nie hebrajski.Worthington Media Service/Shutterstock W zamieszkanej przez ortodoksyjnych Żydów dzielnicy Mea She’arim w Jerozolimie podczas Sukot można zobaczyć wiele kuczek. Dzielnica przypomina trochę dawny europejski sztetl, gdzie językiem dominującym jest jidysz, a nie hebrajski.
Kuczka przy ulicy Piotrkowskiej 40 w Łodzi jest rzadkim przykładem kuczek piętrowych. Cechuje się ozdobną snycerką i w porównaniu z innymi polskimi kuczkami jest w bardzo dobrym stanie.Radosław Kożuszek Kuczka przy ulicy Piotrkowskiej 40 w Łodzi jest rzadkim przykładem kuczek piętrowych. Cechuje się ozdobną snycerką i w porównaniu z innymi polskimi kuczkami jest w bardzo dobrym stanie.

Kuczka to polska nazwa hebrajskiego słowa sukka (l. mn. sukkot), które oznacza „szałas”. Według Słownika języka polskiego słowo to tłumaczyć można jako „kopka siana” bądź „namiot, szałas”. W Słowniku etymologicznym języka polskiego podano informację, jakoby było tożsame ze słowem „kucza”, co tłumaczone jest jako: buda kramna, jatka, namiot, szałas. W architekturze kuczka to niewielka konstrukcja mieszkalna, wznoszona podczas Sukot, czyli Kuczek, Święta Szałasów czy Święta Namiotów, jak je inaczej nazywano. Sukot jest jesiennym świętem pielgrzymim (wrzesień–październik), trwa od 15. do 21. dnia żydowskiego miesiąca tiszri i obchodzi się je na pamiątkę pobytu Żydów na pustyni i wyjścia z niewoli egipskiej. Tora nakazuje mieszkać w namiotach jako wspomnienie dawnych Izraelitów, którzy zostali wyprowadzeni przez Boga z ziemi egipskiej i jako koczownicy żyli w nietrwałych szałasach. Mieszkanie w tego rodzaju konstrukcjach miało uzmysłowić Żydom, że jedynie sam Bóg zapewnia ostateczną ochronę, a nie solidnie murowany budynek.

Informacje zawarte w Torze nakazują obchodzić Sukot radośnie przez siedem dni (w diasporze osiem dni) i świętować ku czci Boga, który błogosławi we wszystkich zbiorach i w każdej pracy. Tym samym święto to stanowi podziękowanie Bogu za opiekę w czasie wędrówki oraz za dary natury. Dla Żydów mieszkających z diasporze święto symbolizuje również dążenie do odnalezienia własnego kraju. Termin i sposób obchodzenia Sukot precyzują teksty biblijne. W Księdze powtórzonego prawa oraz Księdze kapłańskiej zawarte są informacje co do daty, idei i celebracji. Święto rozpoczyna się w piątek, wraz z szabatem, a kończy wieczorem w sobotę następnego tygodnia. Obchody zamykają Simchat Tora (Radość Tory), z procesyjnym obnoszeniem Tory wokół synagogi, i Szmini Aceret (Jom ha-Szmini), m.in. z modlitwą o deszcz i obrzędem czerpania wody.

Z materiałów nietrwałych

Kuczkę stawia się zazwyczaj na podwórzu, balkonie, dachu, w ogrodzie lub na strychu, jeśli można tam podnieść lub uchylić dach. Według Talmudu powinna jak najbardziej wzorować się na dawnych szałasach, dlatego zaleca się wykonanie jej z materiałów nietrwałych. Wznoszenie kuczki sezonowej należy rozpocząć wieczorem po święcie Jom Kippur, a zakończyć w wigilię Sukot. Zaleca się, aby konstrukcja miała przynajmniej trzy zabudowane ściany, a pokrycie dachu stanowiły takie materiały roślinne jak: słoma, trzcina, sitowie, jedlina, gałązki wierzby, ułożone na tyle rzadko, aby nocą dało się obserwować niebo. Z kolei budynki całoroczne, wykorzystywane jako kuczki tylko przez siedem dni w roku, muszą mieć możliwość demontażu dachu, aby dało się zastąpić go transparentną układanką z roślin. Zdarza się, że właściciele tego rodzaju kuczek montują w nich dachy rozsuwające się po użyciu odpowiedniego przycisku. Również w przedwojennej Polsce niektórzy bogaci Żydzi posiadali kuczki z mechanizmem rozsuwania dachu.

Wnętrze kuczek powinno być urządzone bogato i kolorowo, lecz zależy to od gustu i zamożności właściciela. Dla przykładu w dawnej Polsce dekorowało się je dywanami, kolorowymi ptakami i łańcuchami z papieru, żyrandolami z dyni, wieńcami z owoców głogu, kaliny, jarzębiny i liści oraz rysunkami. Ozdoby wykonywane są przeważnie przez dzieci. Na stole przykrytym obrusem powinny się znaleźć odświętna zastawa oraz lichtarze szabasowe. W niektórych muzeach, m.in. w Muzeum Diaspory w Tel Awiwie w Izraelu, zobaczymy kuczki ozdobione malowidłami przedstawiającymi np. wymarzoną Jerozolimę, sceny biblijne lub pejzaże z Polski, Węgier, Ukrainy, czyli miejsc, gdzie mieszkali Żydzi. Nieodłącznym elementem Święta Namiotów był bukiet obrzędowy zwany lulaw, składający się z liścia palmy daktylowej, gałązek mirtu i wierzby, noszony do świątyni, a następnie ustawiany w kuczce, oraz etrog (cytron) przechowywany w specjalnym, często zdobionym srebrnym naczyniu.

W kuczce należy przez siedem dni spożywać chociaż jeden posiłek dziennie. Według tradycji szałas odwiedzają każdego dnia inni goście biblijni, dlatego trzeba zaprosić jakąś ubogą osobę, która zje porcję przeznaczoną dla rzeczonego gościa. Jeżeli gospodarz nikogo biednego nie zaprosi, gość biblijny może się obrazić na domowników. W przedwojennej Polsce zaproszoną ubogą osobę obdarowywano także orzechami, a bogaci Żydzi dawali jej jeszcze niezmiernie wówczas drogie pomarańcze.

Podczas święta jada się głównie wszelkie potrawy faszerowane. W Europie Środkowej i Wschodniej były to np. pierogi z mięsem. Do popularnych potraw należały także kapusta z rodzynkami, tłuste rosoły, mięsa, ryby, orzechy, pomarańcze, miód, kompoty z suszonych owoców. Nie wolno spożywać potraw kwaśnych i gorzkich, które mogą symbolizować smutek lub nawet biedę. Potrawy słodkie oznaczają natomiast dostatek. Ważnym warzywem dla żydów europejskich była utożsamiana z obfitością marchew. Obowiązkowym pieczywem obrzędowym jest chała, czyli słodka, pleciona w warkocz drożdżowa bułka. Przepisy nakazywały mężczyznom oraz chłopcom, którzy ukończyli 13. rok życia, spędzanie w kuczce jak najwięcej czasu, modlitwy, spożywanie posiłków, a nawet przebywanie tam w nocy. Nakaz sugerujący spędzanie nocy w kuczce został jednak uchylony dla osób mieszkających w zimnym klimacie. Kobiety podczas święta przebywały w domu, przygotowując potrawy, przysłuchiwały się modlitwom, pieśniom i opowieściom dochodzącym z kuczki i co jakiś czas zaglądały do wnętrza. Do tradycji należało śpiewanie szabasowych pieśni zwanych zmirot oraz opowiadanie historii biblijnych i baśni o dziejach świata i narodu żydowskiego.

Wszędzie szałasy

Kuczki wolno stojące, budowane tylko na Sukot (z drewna, trzciny, wikliny, gałęzi lub płyt drewnopochodnych) spotyka się najczęściej w miejscowościach albo dzielnicach w większości zamieszkiwanych przez ludność wyznania mojżeszowego. Stawia się je zazwyczaj na podwórkach, chodnikach, w ogrodach czy na trawnikach. W zasadzie każda rodzina buduje szałas, więc nikomu nie przeszkadza ograniczenie w poruszaniu się po miejscowości. Czasami w ramach oszczędności jedną ze ścian kuczki stanowi ściana istniejącego już budynku lub nawet kuczki sąsiada. W większych miejscowościach, dziś głównie na terenie Izraela, ustawia się spore namioty bez dachu, w których każda rodzina dysponuje własnym stołem. W taki sposób zaoszczędza się miejsce, a sąsiedzi się integrują. W państwie tym działają też specjalne firmy oferujące gotowe lekkie i niedrogie ściany do kuczek sezonowych bądź całe kuczki.

W przedwojennej Polsce kuczki wolno stojące mogły być budowane zarówno z wysokiej jakości desek, jak i z blachy, gałęzi, prześcieradeł czy nawet starych drzwi wejściowych – w zależności od stopnia zamożności. Dach oczywiście musiał być transparentny, więc często używano plecionej wikliny albo trzciny, słomy czy gałązek drzew liściastych. Te trwałe zazwyczaj były z dobrej jakości drewna, rzadziej murowane i usytuowane na podwórzu. W ciągu roku służyły jako składy, altanki lub drewutnie, a na Sukot opróżniano je i przystrajano. Warunkiem corocznego wykorzystywania takiej kuczki była możliwość zdjęcia z niej dachu lub przynajmniej jego rozsunięcia. Do dziś w polskich miasteczkach na dawnych żydowskich podwórkach stoją składziki, gołębniki czy domki na narzędzia, które przed wojną prawdopodobnie wykorzystywano jako kuczki.

Obudowane balkony

Kuczki balkonowe także mogą być konstrukcjami sezonowymi lub całorocznymi. Te współczesne, znajdujące się np. na terenie Izraela, powstają z drewna, płyt, paneli z tworzyw sztucznych czy z blachy i mogą mieć rozmaite kształty. Po święcie Sukot są rozbierane, a balkony znów stają się zwykłymi balkonami. Ich świąteczne wykorzystywanie zdradza jednak całoroczne rusztowanie, do którego montuje się ściany oraz transparentny dach.

W przedwojennych polskich miastach, zamieszkiwanych przez osoby wyznania mojżeszowego, głównie decydowano się właśnie na kuczki balkonowe, gdyż rzadko istniała możliwość postawienia czegoś takiego na gruncie. I to właśnie trwałe kuczki balkonowe najczęściej zachowały się do naszych czasów. Z uwagi na polski klimat często decydowano się na konstrukcje całoroczne, poza świętem wykorzystywane jako altana, suszarnia czy nawet oranżeria. Ich dach był zdejmowany lub specjalnie rozsuwany. Zdarzały się także kuczki budowane jedna pod drugą, przy czym dolna nie mogła mieć wtedy transparentnego dachu. Tym samym nie spełniała jednej z podstawowych zasad bycia religijnym szałasem żydowskim. Otwierano wówczas w niej okna lub nawet demontowano deski tuż pod dachem, aby można było wieczorem obserwować gwiazdy.

Niekiedy drewno, którym obudowany był balkon, po pewnym czasie zamieniano na cegły, a konstrukcję tynkowano tak samo jak budynek główny. Powstawała wówczas przybudówka wyglądająca jak wykusz. Zdarzało się też, że przybudówki mieszczące kuczkę stawiano na jednym, dwóch lub kilku filarach. Dotyczyło to w głównej mierze kuczek mieszczących się na tylnych ścianach mieszkań usytuowanych na pierwszym piętrze. Oczywiście na tego rodzaju inwestycje mogli pozwolić sobie tylko właściciele budynków. Kuczka taka otwierała się na salon lub jadalnię. Niejednokrotnie jej ściany ozdobione były malowidłami o tematyce związanej z uprawą roli, wędrówką dawnych Izraelitów, Jerozolimą lub terenami dawniej zamieszkiwanymi przez wyznawców judaizmu. Aby nadać takiej kuczce charakter nietrwały, jak wymagały nauki religijne, montowano w niej wielkie okna. Z zewnątrz jej dekoracja architektoniczna nawiązywała do wystroju elewacji budynku i nie rzucała się zanadto w oczy. Po wojnie kamienice żydowskie zmieniły właścicieli, którzy zmodyfikowali kuczki na własne potrzeby lub je demontowali.

Biesiadowanie na dachu lub na ganku

W miastach najprostszym rozwiązaniem było urządzenie kuczek na płaskim dachu lub na strychu, jeśli istniała możliwość otworzenia okna lub rozsunięcia połaci dachowej. W przedwojennej Polsce kuczki na strychach były bardzo popularne. Niektórzy bogaci Żydzi wykorzystywali mansardy. Powstawały one zazwyczaj w trakcie wznoszenia budynku, więc stanowiły z nim architektoniczną całość. Pomieszczenia te miały własny dach, w którym oczywiście montowano klapy, otwierane na czas świętowania.

Czasami kuczki urządzano w bocznym lub tylnym wejściu do domu, tworząc tym samym popularny w Polsce ganek. Konstrukcję taką przez okrągły rok można było wykorzystywać zarówno jako wiatrołap, składzik, garderobę czy chłodną oranżerię. Na jesieni usuwano z niej wszystkie zbędne przedmioty, rozsuwano lub demontowano dach, stawiano stół i krzesła oraz przystrajano wnętrze. W ten sposób na tydzień ganek zamieniał się w kuczkę, a gospodarze nie ponosili kosztownych inwestycji.

Polskie kuczki

Największa ich liczba znajduje się w Łodzi. Przetrwały zwłaszcza te dobudowane do głównego budynku, na tylnych elewacjach kamienic, od podwórek. Na początku XIX w. liczba osób wyznania mojżeszowego nie przekraczała w Łodzi setki, ale tuż przed wybuchem I wojny światowej Żydzi stanowili już 30% wszystkich mieszkańców miasta. Z kolei w przededniu wybuchu II wojny światowej ogólna liczba łodzian wynosiła 660 tys., z czego 200 tys. stanowili Żydzi. Na przełomie XIX i XX w. powstały zatem w zamieszkanym przez sporą mniejszość żydowską mieście drewniane lub murowane szałasy, które w wielu przypadkach bardziej przypominały werandy lub ganki. Dobudowywano je zazwyczaj do tylnej części kamienicy, do oficyn lub stawiano na balkonach. Zachowane żydowskie kuczki zatraciły swój sakralny charakter, a czasami nawet pierwotny wygląd. Część z nich zamieniona została na magazyny czy składy.

Najbardziej znaną łódzką kuczką jest konstrukcja w budynku przy ul. Piotrkowskiej 88. Znajduje się nad bramą wjazdową, od strony podwórka, a wejście do niej umiejscowione jest na poziomie drugiej kondygnacji. Prostokątna podstawa konstrukcji wspiera się na dwóch metalowych kolumnach. Całość ochrania dwuspadowy blaszany dach. Dawniej istniała możliwość otwarcia go na boki. Kuczka ma także metalowe zdobienie w postaci gwiazdy Dawida, umieszczone w jej dolnej części pod oknami.

Inną ciekawą konstrukcją są bliźniacze altany znajdujące się w kamienicy przy ul. Piotrkowskiej 40. Usytuowane są na wysokości pierwszego i drugiego piętra. Mają postać drewnianych symetrycznych galerii zakończonych przeszklonymi altanami, które najprawdopodobniej spełniały funkcje kuczek. Cała konstrukcja opiera się na żeliwnych wspornikach, wykończona jest licznymi dekoracjami drewnianymi, a jej część ma duże okna. Inną piętrową kuczkę zobaczymy przy ul. 6 Sierpnia 5 oraz Piotrkowskiej 6. Z kolei w oficynie kamienicy przy ul. Targowej 10 na poziomie pierwszego piętra na tylnej ścianie budynku znajduje się drewniana altana wsparta na jednej kolumnie. Przy ul. Wigury 16 można obejrzeć kuczkę, której murowane ściany z drewnianymi belkami tworzą konstrukcję wpisującą się w technikę muru pruskiego. Całość opiera się na pięciu stalowych wspornikach. Oprócz Łodzi kuczki żydowskie znajdziemy np. w Lublinie, Krakowie i Kaliszu.

dr Radosław Kożuszek

01.06.2019 Numer 6/2019

Czytaj także

Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną