Człowiek

Chroni, zmienia, czaruje

Numer 5/2019
Buddyjski mnich z klasztoru Hemis (Tybet) podczas rytualnego tańca. Buddyjski mnich z klasztoru Hemis (Tybet) podczas rytualnego tańca. Mazur Travel / Shutterstock
Dziś zakładamy ją na twarz, by chronić się przed szkodliwym działaniem powietrza, ale też po to, by się pod nią ukryć. Maska to nie tylko maskarada, to poważna rzecz stanowiąca o życiu i śmierci.
Południowoamerykańska ceremonialna maska ze złota z Museo del Oro w Bogocie.revolucian/Shutterstock Południowoamerykańska ceremonialna maska ze złota z Museo del Oro w Bogocie.
Drewniana maska Indian z Kolumbii Brytyjskiej w Kanadzie.meunierd/Shutterstock Drewniana maska Indian z Kolumbii Brytyjskiej w Kanadzie.
Złota maska Tutanchamona przedstawiała wyidealizowane boskie rysy faraona, który tak miał wyglądać w zaświatach.mountainpix/Shutterstock Złota maska Tutanchamona przedstawiała wyidealizowane boskie rysy faraona, który tak miał wyglądać w zaświatach.
Uczestnik karanawałowej parady w Mexico City.Joseph Sorrentino/Shutterstock Uczestnik karanawałowej parady w Mexico City.
Krampus, zamaskowany pomocnik św. Mikołaja, straszy dzieci w austriackich i niemieckich wioskach alpejskich.Budimir Jevtic/Shutterstock Krampus, zamaskowany pomocnik św. Mikołaja, straszy dzieci w austriackich i niemieckich wioskach alpejskich.
Tancerze z afrykańskiego plemienia Dogonów w tzw. wysokich maskach kanga.Henk Paul/Shutterstock Tancerze z afrykańskiego plemienia Dogonów w tzw. wysokich maskach kanga.
Tancerze z afrykańskiego plemienia Dogonów w tzw. wysokich maskach kanga.Henk Paul/Shutterstock Tancerze z afrykańskiego plemienia Dogonów w tzw. wysokich maskach kanga.
Mężczyzna w masce Medico della Peste na festiwalu Igrokon w Moskwie.Nataly Mayak/Shutterstock Mężczyzna w masce Medico della Peste na festiwalu Igrokon w Moskwie.
Maski Guya Fawkesa nosili demonstranci podczas szczytu ekonomicznego G20 w Brisbane w Australii w 2014 r.Monte Rego Images/Shutterstock Maski Guya Fawkesa nosili demonstranci podczas szczytu ekonomicznego G20 w Brisbane w Australii w 2014 r.
Tancerz w masce podczas buddyjskiego święta Tsechu w Bhutanie.Hung Chung Chih/Shutterstock Tancerz w masce podczas buddyjskiego święta Tsechu w Bhutanie.
Zamaskowana uczestniczka karnawału w Wenecji.Mistervlad/Shutterstock Zamaskowana uczestniczka karnawału w Wenecji.
Maska z ­turkusu przedstawiająca azteckiego boga Xiuhtecuhtli.Arnon Polin/Shutterstock Maska z ­turkusu przedstawiająca azteckiego boga Xiuhtecuhtli.
Poprzebierani za duchy tancerze podczas święta Phi Ta Khon w Tajlandii.EyesTravelling/Shutterstock Poprzebierani za duchy tancerze podczas święta Phi Ta Khon w Tajlandii.

Słowo masca pojawia się w średniowiecznej łacinie, ale jego etymologia nie jest jasna, choć niewykluczone, że pierwowzorem jest arabskie określenie błazna – maskharah. Sama definicja też nie jest jednoznaczna. Według jednej „maska to fałszywa twarz, za którą ktoś chowa swoją własną, by wprowadzić innych w błąd”. Doskonale pasuje do celebrantów w społecznościach pierwotnych, którzy zakładali maski w trakcie rytuałów, zamaskowanych aktorów, uczestników balów czy napadających na banki rabusiów, jednak już nie do masek pośmiertnych czy grobowych. Podczas gdy te pierwsze zdejmowano zmarłym, by utrwalić rysy ważnych osób, stworzyć relikwie, złote maski nakładane na mumie egipskich faraonów miały zapewnić zmarłemu doskonałą twarz w zaświatach i symbolizowały odrodzenie. Bo maska to przedmiot o wielu funkcjach, często przyziemnych, ale czasami bardzo tajemniczych, trudno uchwytnych, transcendentnych.

Rytualne

Maski znane są w bardzo wielu społecznościach, gdzie odgrywały szczególną rolę w obrzędach religijnych, kulcie przodków czy zmieniających status rytuałach przejścia. Pierwsze maski najprawdopodobniej zakładali szamani podczas rytuałów, aby móc bezpiecznie przemierzać świat duchów, upodobnić się do zwierząt totemicznych i przejąć ich moce. Wskazuje na to najstarsze paleolityczne (liczące 15 tys. lat) przedstawienie przebranego w kostium jelenia mężczyzny z francuskiej jaskini Trois Frères (Oksytania). Często maski i kostiumy zakładały grupy tancerzy, co nie tylko przekonywało siły nadprzyrodzone, że ludzie ci stanowią część ich świata, ale też obserwatorom rytualnego tańca ułatwiało wczucie się i zrozumienie jego przesłania. Sam fakt przybrania nowej twarzy sprawiał, że człowiek mógł zachowywać się inaczej niż na co dzień, wykonywać czynności zabronione (np. tańczyć jak opętany lub bić rózgą dzieci jak austriacki kozłogłowy Krampus) czy zaklinać rzeczywistość, bo dzięki masce zyskiwał magiczne moce.

Zdesakralizowane

Do dziś maski pojawiają się w tańcach obrzędowych różnych pierwotnych społeczności, których celem jest zjednanie bogów lub odstraszenie złych duchów i demonów. W wielu afrykańskich społecznościach stanowią one element kulturotwórczy i integracyjny, choć komercjalizacja lokalnych zwyczajów na potrzeby turystyki odziera ceremonię z autentyczności. W przeszłości maski przedstawiające zwierzęta, bogów, przodków lub personifikacje natury w wielu kulturach uchodziły za święte, więc czczono je i składano im ofiary (czasami krwawe). Wykonywano je z gliny, skóry, tkanin, drewna czy roślin (choć ostatnio coraz częściej naturalne materiały zastępują tworzywa sztuczne). Obrzędowe maski stanowiły czasami prawdziwe dzieła sztuki, a ponieważ wierzono w ich nadprzyrodzoną moc, ich lepienie, rzeźbienie, malowanie i dekorowanie podlegało wielu regulacjom i tabu (np. nie wytwarzano masek demonów sprowadzających choroby). Gdy XIX-wieczni podróżnicy odkryli maski etniczne, sprowadzili je do Europy i umieścili w gablotach muzealnych, straciły one swój sakralno-kultowy charakter. Nienoszone przez celebrantów stały się jedynie przykładami rzemiosła artystycznego, podziwianymi przez tłumy profanów. Ich piękno docenili jednak artyści, którzy, jak Pablo Picasso, motyw maski wykorzystywali w swojej twórczości.

Teatralne

W Europie maska, obecna w obrzędach ludowych, pod wpływem kultury antycznej zdominowała teatr, a wtórnie – kino i rozrywkę. Mało kto jednak wie, że obecność masek w antycznym teatrze greckim też ma kultowe korzenie. Wystawiane na agorach sztuki wyrastały z mitologicznych scenek odgrywanych w trakcie obrzędów religijnych, a maski i kostiumy przenosiły aktorów (pierwotnie zwykłych obywateli) w porządek kultowy, co pozwalało im na wykonywanie czynności i mówienie rzeczy niedozwolonych w sferze profanum, a jednocześnie chroniło ich prywatność. Choć noszono maski różnych kształtów i rodzajów, z czasem, ze względu na podział na tragedie i komedie, utrwalił się schemat maski smutnej i uśmiechniętej. Do dziś zresztą te dwie maski to piktogram symbolizujący teatr.

Karnawałowe

Problem z maskami w teatrze polegał na tym, że zakrycie nimi twarzy uniemożliwiało wyrażanie emocji poprzez mimikę i na dodatek tłumiło głos. Dlatego aktorzy swoją grę musieli wzmacniać przerysowanymi gestami i tak dużą wagę przykładano do dobrej akustyki budowli teatralnych. Wraz z pojawieniem się chrześcijaństwa teatr popadł w niełaskę Kościoła, ale w renesansie odrodził się na nowo, a z nim maski, z tym że w celu ułatwienia emisji głosu wkładano półmaski albo malowano twarze grubą warstwą maskującego makijażu (podobny zabieg stosowano w japońskim teatrze czy w chińskiej operze). We włoskiej komedii dell’arte skórzaną półmaskę nosi np. Arlekin. Półmaski zakładano w XVII i XVIII w. również poza teatrem, by działać incognito. Nic dziwnego, że stały się one symbolem oszustwa, kłamstwa i imitacji. Z czasem półmaski stały się ważnym elementem maskarad i karnawałowych balów kostiumowych. Najbardziej znany, na którym już w XIII w. pojawili się pierwsi zamaskowani uczestnicy, odbywa się w Wenecji.

Popkulturowe

W popkulturze maska radzi sobie zresztą nadal całkiem nieźle. Sama stała się tematem filmu z Jimem Carreyem w roli głównej („Maska”) i świetnie prezentuje się na scenie. Poza tym sięgają po nią artyści lubiący szokować, ale też ci, którzy chcą ukryć swoją tożsamość, chociażby po to, by odbiorca skupił się głównie na ich twórczości. W tej drugiej funkcji stosowali ją zespół Krafwerk, Peter Gabriel, a ostatnio Sia.

Ochronne

Poza sferą rytuału i rozrywki maski najczęściej stosowane są w celach ochrony zdrowia i życia. Prekursorem był Charles Delorme, lekarz Króla Słońce, który wymyślił w 1620 r. maskę z charakterystycznym ptasim nosem, do którego wkładano pachnące substancje, wierząc, że ochroni to lekarzy przed zarażeniem dżumą. Z czasem maski zaczęto udoskonalać i dostosowywać do różnych potrzeb. Stąd maski przeciwgazowe, chirurgiczne, antysmogowe, ale też te dla nurków, szermierzy czy amerykańskich futbolistów. I choć w wielu krajach obowiązuje zakaz zakrywania twarzy podczas różnego rodzaju manifestacji i zgromadzeń, tłum często kryje za nimi swoją tożsamość. Z masek gwarantujących anonimowość korzystają więc zwolennicy ruchu Anonymous, członkinie grupy Pussy Riot czy tzw. kibole, ale też policjanci, żołnierze, świadkowie koronni czy przestępcy. W końcu w masce można robić rzeczy wyjątkowe, czasami szalone, czasami nielegalne, a czasami na granicy życia i śmierci.

01.05.2019 Numer 5/2019

Czytaj także

Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną