Człowiek

Różne oblicza optymizmu

Numer 2/2021
Shutterstock
Według popularnego stwierdzenia szklanka optymisty będzie zawsze do połowy pełna. Ale co to tak naprawdę oznacza? Czy bycie optymistą to recepta na szczęście? I czy wiara w lepsze jutro może oznaczać niebezpieczne konsekwencje?
Shutterstock
Aktywność niektórych obszarów mózgu optymistów wzrasta w odpowiedzi na nagrodę, a pesymistów w odpowiedzi na karę.Igor Kagan/Caltech Aktywność niektórych obszarów mózgu optymistów wzrasta w odpowiedzi na nagrodę, a pesymistów w odpowiedzi na karę.
Wirus SARS-Cov-2 atakuje ludzkie komórki, wiążąc się z enzymem ACE2 (różowo-beżowy). Szczególnie niebezpieczna jest dla chorego burza cytokinowa. Powstaje wtedy nadmiar cytokin, w tym IL-1 (żółty) i IL-6 (czerwony).Indigo Wirus SARS-Cov-2 atakuje ludzkie komórki, wiążąc się z enzymem ACE2 (różowo-beżowy). Szczególnie niebezpieczna jest dla chorego burza cytokinowa. Powstaje wtedy nadmiar cytokin, w tym IL-1 (żółty) i IL-6 (czerwony).
Shutterstock
Poziom jednego z ­markerów stanu ­zapalnego, białka C-reaktywnego (CRP), jest niższy u osób bardziej optymistycznie nastawionych.Shutterstock Poziom jednego z ­markerów stanu ­zapalnego, białka C-reaktywnego (CRP), jest niższy u osób bardziej optymistycznie nastawionych.

Osoby optymistycznie nastawione do świata mają skłonność do dostrzegania we wszystkim dobrych stron oraz wiary w korzystny rozwój wydarzeń. Kognitywne definicje optymizmu koncentrują się na pozytywnych oczekiwaniach wobec przyszłości. Zdolność do przewidywania skutków naszych działań jest kluczowa do podejmowania decyzji i pozwala tak pokierować naszym zachowaniem, aby przyniosło pozytywne efekty. Jednak na umiejętność do przewidywania faktycznych skutków naszych decyzji wpływa tendencyjność oceny, tutaj zdefiniowana jako optymizm i pesymizm. Chociaż prawdopodobieństwo zdarzeń losowych jest jednakowe, optymiści częściej wierzą w większe szanse na napotkanie pozytywnych okoliczności na swojej drodze. Prawdopodobnie postrzegają przyczyny niepowodzeń lub negatywnych doświadczeń jako raczej tymczasowe niż trwałe i raczej zewnętrzne niż wewnętrzne. Taka perspektywa pozwala im łatwiej dostrzec możliwość zmiany. Pozytywne nastawienie nie musi obejmować wszystkich dziedzin życia – jedna osoba może być optymistą, jeśli chodzi o niektóre jego aspekty, takie jak kariera czy sytuacja ekonomiczna, a przy tym może być pesymistą w kwestiach np. relacji międzyludzkich i tkwić w przekonaniu, że nigdy nie spotka miłości swojego życia.

Wiele badań z zakresu psychologii, fizjologii i neurobiologii pokazuje, że optymizm i pesymizm są powiązane z półkulami mózgu. Na podstawie licznych eksperymentów udowodniono, że pozytywne postrzeganie rzeczywistości wiąże się z fizjologiczną aktywnością lewej półkuli. Oznacza to m.in., że wśród osób praworęcznych, których lewa półkula jest bardziej aktywna, znajdziemy więcej optymistów. Optymizm i pesymizm można również wywołać, stymulując aktywność tylko jednej z półkul. Pozytywne nastawienie da się uzyskać też poprzez dostarczenie miłych bodźców dźwiękowych do prawego ucha, co chwilowo zmienia równowagę między półkulami na względną dominację lewej.

W ciągu życia ludzie przesuwają się w kierunku jednego z ekstremów na osi optymizm–pesymizm. Jak wykazują badania z udziałem bliźniąt, optymizm nie zawsze jest dziedziczny, co sugeruje, że można się go nauczyć, szczególnie łatwo w dzieciństwie. A czy istnieje więc zależność między metryką a poziomem optymizmu? Na to pytanie postanowili odpowiedzieć naukowcy z University of Michigan. Okazało się, że wśród badanych osób w wieku od 16 do 101 lat poziom optymizmu wzrastał przez cały okres wczesnej dorosłości, następnie zdawał się stopniowo stabilizować, aby wraz z osiągnięciem podeszłego wieku zacząć spadać. Chociaż osoby starsze nie są całkowitymi pesymistami, tendencja ta prawdopodobnie spowodowana jest troską o zdrowie i świadomością, że większość życia jest już za nimi. Co zaskakujące, trudne doświadczenia, jak utrata bliskiej osoby, rozwód czy choroby, tak naprawdę nie zmieniają perspektywy na lepsze jutro. Ludzie dotknięci złymi wydarzeniami nie przestają patrzeć w przyszłość z nadzieją i optymizmem. To pokazuje, jak silna i odporna potrafi być psychika człowieka w obliczu krzywdy i cierpienia.

Jestem optymistą…?

Jak obiektywnie stwierdzić, czy ktoś jest pesymistą, czy optymistą? W ciągu kilku ostatnich dekad opracowano wiele metod pozwalających na stosunkowo precyzyjne umieszczenie badanej osoby na kontinuum optymizm–pesymizm. Głównym narzędziem pomiarowym są kwestionariusze samoopisowe zawierające stwierdzenia, które dotyczą rzeczywistych lub potencjalnych zdarzeń, np. „Zawsze optymistycznie patrzę na swoją przyszłość” lub „Nigdy nie spodziewam się, że sprawy pójdą po mojej myśli”. Za pomocą odpowiedniej skali badana osoba określa, w jakim stopniu zgadza się z danym stwierdzeniem.

Metody pomiaru poziomu optymizmu zaadaptowano także wśród zwierząt, choć wyglądają one zgoła odmiennie niż te używane u ludzi. To, czy zwierzęta doświadczają ludzkich emocji, od lat pozostaje przedmiotem intensywnej debaty. Ponieważ nie są one w stanie dostarczyć subiektywnych raportów o tym, jak się czują, ich stan emocjonalny da się wywnioskować jedynie za pomocą miar fizjologicznych, poznawczych i behawioralnych. Liczne badania pokazały, że nawet w świecie zwierząt można znaleźć optymistów i pesymistów. Stwierdzono, że ssaki, ptaki, a nawet bezkręgowce, takie jak pszczoły, mogą wykazywać tendencyjność oceny podczas przetwarzania informacji. Badania nad pesymizmem i optymizmem u zwierząt, prowadzone m.in. w Instytucie Farmakologii im. Jerzego Maja Polskiej Akademii Nauk, zbliżyły naukowców do lepszego zrozumienia mechanizmu powstawania zaburzeń nastroju, takich jak depresja.

Optymizm to zdrowie!

Pozytywne nastawienie do przyszłości może faktycznie pomóc utrzymać lepsze samopoczucie i kondycję fizyczną. Ludzie pozytywni są bardziej odporni na ból, a ich układy immunologiczny i sercowo-naczyniowy funkcjonują lepiej niż u osobników bardziej pesymistycznych. Optymizm pomaga złagodzić negatywne skutki chorób i jest ogólnie związany z lepszymi wynikami zdrowotnymi. Na przykład pacjenci pozytywnie nastawieni do przeszczepu serca szybciej dochodzą do siebie po operacji. Optymistyczna postawa obniża także ryzyko niewydolności sercowo-naczyniowej oraz śmierci w jej wyniku. Suzanne Segerstrom z University of Kentucky i Sandra Sephton z University of Louisville wykazały, że poziom optymizmu jest pozytywnie skorelowany z siłą odpowiedzi immunologicznej, a im bardziej pesymistyczna jest dana osoba, tym wolniej reaguje jej układ odpornościowy. Tak więc optymizm może zwiększać odporność na niektóre infekcje.

Ostatnie pilotażowe badania wykazały, że poziom markerów stanu zapalnego IL-6 i CRP obniżał się wraz ze wzrostem poziomu optymizmu u osób, które przeżyły udar. Zapalenie poudarowe jest szkodliwe dla mózgu i utrudnia powrót do zdrowia. U badanych zaobserwowano także mniejszą dotkliwość udaru i zmniejszoną niepełnosprawność fizyczną po trzech miesiącach w porównaniu z tymi, którzy byli mniej optymistyczni. Wyższy poziom optymizmu sprzyja również remisji nowotworów. Jednak samo pozytywne nastawienie nie jest wystarczającą metodą leczenia, choć okazuje się, że osoby optymistyczne szybciej dochodzą do zdrowia. Wykazano bowiem, że pacjenci mający większą nadzieję na wyzdrowienie bardziej skrupulatnie przestrzegają wytycznych dotyczących leczenia, co bezpośrednio przekłada się na jego skutki. Osoby dotknięte ciężkimi chorobami powinny pamiętać zatem, jak ważne w rekonwalescencji jest pozytywne środowisko, ponieważ dobry stan psychiczny może mieć kluczowe znaczenie dla powrotu do zdrowia.

Optymizm może przynosić korzyści zdrowotne także w typowych sytuacjach życiowych – okazuje się bowiem, że im pozytywniej myślisz, tym lepiej śpisz. Badania przeprowadzone na grupie osób w średnim wieku pokazały pozytywny związek między poziomem optymizmu a długością i jakością snu. I chociaż naukowcy nie są pewni dokładnego mechanizmu, za którego pośrednictwem optymizm wpływa na architekturę snu, stawiają hipotezę, że pozytywne nastawienie do świata może buforować skutki stresu, co umożliwia optymistom spokojny odpoczynek. Niestety nadal nie jest jasne, w jaki sposób optymizm wpływa na zdrowie ani czy pesymizm może je pogarszać.

Co równie ważne, optymizm pozytywnie wpływa na zdrowie psychiczne, pozwala utrzymać motywację i lepszy nastrój. Winston Churchill powiedział kiedyś: „Pesymista widzi trudności w każdej okazji, optymista – okazje w każdej trudności”. Wiele lat później jego słowa potwierdzono badaniami, pokazując, że optymiści silniej angażują się w działanie, interpretują stresujące wydarzenia w pozytywny sposób i rzadziej unikają trudności, podczas gdy pesymiści zwykle pozostają bierni w obliczu wyzwania. Optymizm zdaje się rodzić odporność na stresujące wydarzenia życiowe, które są związane z ryzykiem zarówno wystąpienia, jak i nawrotu psychopatologii. Oczekiwania wobec pozytywnych i negatywnych wydarzeń w przyszłości są ważne dla zrozumienia podatności jednostki na zaburzenia psychiczne, zwłaszcza zaburzenia nastroju. Emocje mogą wpływać na ludzkie decyzje: osoby z depresją lub lękiem mają skłonność do pesymistycznych ocen, podczas gdy osoby w pozytywnych stanach afektywnych są często bardziej optymistyczne. Niepokój i smutek mogą sprawić, że ludzie czują, że każdy wysiłek jest daremny, a negatywny wynik jest już z góry określony. Optymizm daje im nadzieję, że mają wolną wolę i wewnętrzną siłę, by zmienić swoją sytuację na lepsze.

Ciemne strony optymizmu

Optymiści są mniej podatni na negatywne skutki chorób, zmęczenia i depresji. Jednak nierealistyczne przekonanie, że przyszłość będzie pełna tylko pozytywnych wydarzeń, może predysponować do podejmowania niepotrzebnego ryzyka, szczególnie w zakresie zdrowia. Dla osób, których szklanka jest zawsze do połowy pełna, sytuacja panująca obecnie na świecie może stanowić pewnego rodzaju wyzwanie. Optymiści mają tendencję do postrzegania pandemii jako tymczasowego zakłócenia w ich życiu. Oceniając niesione przez nią ryzyko i potencjalne skutki, mają skłonność do bardziej pozytywnej oceny konsekwencji pandemii dla siebie samych niż dla innych osób. I choć w zwyczajnych sytuacjach optymizm sprzyja podejmowaniu ryzyka i aktywnego działania, to w momencie zagrożenia obecnością wirusa SARS-CoV-2 może mieć jednak poważne negatywne konsekwencje. Optymiści są w stanie bez uzasadnienia oceniać prawdopodobieństwo zakażenia koronawirusem jako niższe, niż jest w rzeczywistości. W efekcie mogliby ignorować nałożone obostrzenia, nie dbać o utrzymywanie dystansu społecznego oraz bagatelizować stosowanie środków ochrony osobistej. Brak informacji i wiedzy na temat ryzyka może rodzić nierealistyczny optymizm i prowadzić do negowania istnienia niebezpieczeństwa, co ma niszczycielskie konsekwencje dla każdego społeczeństwa. Czy jednak optymiści w czasach pandemii są z góry narażeni na większe ryzyko? Niekoniecznie, ale powinni skonfrontować swój sposób postrzegania świata z rzeczywistością. Istotne jest porównanie własnych przewidywań i przekonań z tym, co mówią naukowcy, eksperci, specjaliści.

Optymistyczny styl atrybucji polega na przypisywaniu zdarzeniom negatywnym charakteru lokalnego i przejściowego oraz dopatrywaniu się ich źródeł w czynnikach zewnętrznych. Warto więc zastanowić się, w jakim stopniu obecne ograniczenia dotyczą jednostki w porównaniu z resztą społeczeństwa, jak długo jeszcze pandemia potrwa i czy COVID-19 jest problemem lokalnym, czy globalnym. W czasie epidemii optymizm staje się mechanizmem radzenia sobie z lękiem będącym skutkiem niepewności, a także zmęczenia behawioralnego, które naturalnie wynika z odgórnie narzuconej zmiany zwyczajów i zachowań. W tym znaczeniu optymizm jest naszym sprzymierzeńcem i odgrywa rolę w dostrzeganiu nadziei na koniec pandemii i lepszym radzeniu sobie z jej skutkami. Ważne jest zatem, aby nawet w tych trudnych czasach zachować ogólny optymizm i pozytywne nastawienie, jednak z odpowiednią dozą ostrożności, pozwalającą zapewnić bezpieczeństwo sobie i innym.

O jakości życia decydują jego warunki, takie jak zdrowie, relacje społeczne, stan majątkowy oraz zaspokojenie osobistych pragnień i ambicji. Dobre samopoczucie wymaga od człowieka zachowania równowagi między optymizmem a pesymizmem. Nadmierny optymizm może mieć negatywne skutki i sprzyjać zaangażowaniu w ryzykowne zachowania, podczas gdy nadmierne zamartwianie się potencjalnymi zagrożeniami może prowadzić do zwiększonej podatności na zaburzenia nastroju. I chociaż optymistyczny punkt widzenia może mieć znaczenie w motywacji do podejmowania decyzji i realizowania swoich marzeń, odrobina realizmu w kwestii związanego z tym ryzyka może zwiększyć prawdopodobieństwo sukcesu.

Agata Cieślik
Pracownia Neurobiologii Emocji i Procesów Poznawczych Instytut Farmakologii im. Jerzego Maja Polskiej Akademii Nauk

01.02.2021 Numer 2/2021

Czytaj także

Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną