Człowiek

Od płacideł do bitcoina i smartfona

Numer 7/2018
alexwhite / Shutterstock
Liza Minnelli śpiewała, że dzięki nim świat się kręci. Według powszechnej opinii ich wynalezienie zawdzięczamy Fenicjanom, jednak wykopaliska wskazują, że ich prapoczątków należy szukać w Azji Mniejszej. O czym mowa? O pieniądzach.
Srebrna macedońska tetradrachma z odwzorowaniem głowy Apollina (V–IV w. p.n.e.), poniżej złote monety Krezusa, króla Lidii (VII w. p.n.e.), obok starożytna rzymska srebrna moneta przedstawiająca imperatora Gordianusa.Glevalex/Shutterstock Srebrna macedońska tetradrachma z odwzorowaniem głowy Apollina (V–IV w. p.n.e.), poniżej złote monety Krezusa, króla Lidii (VII w. p.n.e.), obok starożytna rzymska srebrna moneta przedstawiająca imperatora Gordianusa.
Mapa ­przedstawia państwa Europy działające w ramach Łacińskiej Unii Monetarnej w latach 1866–1914. Założycielami były: Belgia, Francja, Szwajcaria, Luksemburg i Włochy. Lata oznaczają rok wstąpienia do Unii.Wikipedia Mapa ­przedstawia państwa Europy działające w ramach Łacińskiej Unii Monetarnej w latach 1866–1914. Założycielami były: Belgia, Francja, Szwajcaria, Luksemburg i Włochy. Lata oznaczają rok wstąpienia do Unii.
Tetradrachma Aleksandra Wielkiego z IV w. p.n.e. Awers: głowa Herkulesa; ­rewers: Zeus.Josep Curto/Shutterstock Tetradrachma Aleksandra Wielkiego z IV w. p.n.e. Awers: głowa Herkulesa; ­rewers: Zeus.
Dwa złote polskie z 1936 r.Wikipedia Dwa złote polskie z 1936 r.
Monety pierwszych kryptowalut – bitcoin, ­ethereum i litecoin.r.classen/Shutterstock Monety pierwszych kryptowalut – bitcoin, ­ethereum i litecoin.
Sposób ­płatności Blik.Infografika Grzegorz Kołnierzak Sposób ­płatności Blik.

Przed tysiącami lat nasi przodkowie trudnili się zbieractwem. Ich przejście na tryb życia osiadły spowodowało rosnące zapotrzebowanie na towary i usługi. Nie znano oczywiście pieniędzy, które jeszcze nie istniały, natomiast istniał handel wymienny. Początkowo wymieniano towar za towar (tzw. barter), np. bydło na zboże, skóry na narzędzia lub broń na żywność. A kiedy pośród naszych praprzodków rozkwitła specjalizacja zadań i w wyniku ich pracy pojawił się nadmiar produktów, zauważono, że towarów, które można sprzedać jesienią, często brakuje na wiosnę. Ludzie zaczęli więc gromadzić owoce swojej pracy i wymieniać się z innymi na wyroby, którymi sami nie dysponowali. Zazwyczaj były to przedmioty o kilku podstawowych cechach: nieulegające szybkiemu zepsuciu, łatwe do przechowania i chętnie przyjmowane przez innych.

Płacidła

Bezpośrednia wymiana towaru na towar oznaczała jednak uciążliwość ze względu na trudności z ustaleniem wartości przedmiotów. Z czasem pojawiły się równoważniki wymiany – sól, zboże, skóry itp. Dobra te przydawały się każdemu, poza tym można je było swobodnie dzielić. W ten sposób przypisano im określoną wartość, większą od innych dóbr, i zaczęto traktować jako odpowiedniki dzisiejszego pieniądza, nazywane płacidłami. Naukowcy wymieniają ich 150 rodzajów. W Lacjum (kolebce starożytnego Rzymu) płacidłem było bydło. Także Słowianie posługiwali się w rozliczeniach handlowych bydłem rogatym. Popularnym towarem wymiennym były skóry zwierząt potrzebne na co dzień do produkcji ubrań, a także grudki soli otrzymywane dzięki odparowaniu solanki. U koczowniczych ludów w powszechnym obiegu były konie, a w pierwszych latach uzyskania niepodległości w Stanach Zjednoczonych – tytoń. W Chinach jednymi z najstarszych form pieniądza były muszle, zarówno naturalne, jak i wykonane z nefrytu lub brązu. Do dziś pieniądze z muszli są w użyciu na niektórych wyspach Pacyfiku.

Substytutem pieniądza bywały także artykuły spożywcze. W Ameryce Środkowej jako płacidła używano ziaren kakaowca. Podobnie rzecz się miała w średniowiecznej Europie z drogimi przyprawami: pieprzem, goździkami, cynamonem. Niezwykle ważnym i cennym artykułem była sól. W średniowiecznej Polsce miała ona taką wartość, że sądy wymierzały grzywny liczone w jej miarkach.

Kilka tysięcy lat p.n.e. na terenie Mezopotamii powstał system pieniężny oparty na zbożu. Podstawą bytu tamtejszej cywilizacji była uprawa jęczmienia, z którego produkowano podstawowe artykuły żywnościowe – chleb i piwo. Rolnicy oddawali w zbożu daniny dla monarchy i dla świątyń, a nadwyżki gromadzono w wielkich magazynach. Ziarno służyło też do handlu z plemionami koczowniczymi.

Pieniądz pierwotny

Wymiana stała się łatwiejsza, kiedy nasi przodkowie nauczyli się pozyskiwać metale. Te użytkowe, czyli żelazo, miedź i brąz, ceniono dlatego, że służyły do wyrobu trwałych przedmiotów codziennego użytku, np. narzędzi lub broni. Kruszce dlatego, że wraz z upływem czasu nie ulegały korozji i nie zmieniały swoich właściwości. Pierwsze zapiski o pieniądzu pochodzą z Mezopotamii z okresu około 5 tys. lat p.n.e. Pieniądzem był odważany szekel srebra – czyli ok. 8 g srebra.

Wyroby metalowe były mniejsze od pozostałych towarów, co ułatwiało ich transport. Teraz można było wymienić zboże lub zwierzęta na pewną ilość kruszcu, którym dawało się opłacić podatki. W ten sposób metale i wytwarzane z nich przedmioty o pewnej wartości (sierpy, kociołki czy rożny) stały się środkiem wymiany, który pełnił funkcję namiastki pieniądza oraz był sposobem kumulowania majątku do czasu, gdy przyjdzie potrzeba jego użycia.

Rozwój gospodarczy sprawił, że także metale z praktycznego punktu widzenia zaczęły być uciążliwe w handlu. Sztaby złota czy srebra różniły się wielkością oraz masą, a ich ważenie i dzielenie długo trwało. Dlatego w miejscach pozyskiwania kruszcu metale szlachetne zaczęto odlewać w formach do kształtu spłaszczonych kulek.

Monety

Pierwsze monety bito w Lidii (dzisiejsza Azja Mniejsza), gdzie znaleziono pochodzące z przełomu VII i VI w. p.n.e. bryłki elektrum (w starożytności nazywano tak stop złota i srebra) opatrzone stemplem złotnika z Efezu. Pomysł ten zdobył uznanie w starożytnej Grecji i z tego samego okresu pochodzą srebrne monety z Argolidy (Peloponez) o kształcie spłaszczonej baryłki.

Wartość wymienna pierwszych monet zależała od ich masy. Aby zagwarantować wymaganą wagę, odlewane grudki znakowano jej określeniem oraz sygnaturą władcy, co miało podkreślać autentyczność stempla i wzbudzać zaufanie ludności. To był pierwszy krok do monet w znanej nam formie, ale nie od razu zlikwidowano przyzwyczajenie ludności do ważenia kruszcu. Ponadto stemplowano grudki o różnych kształtach, co nie sprzyjało wygodnemu obliczaniu ich wartości. Dopiero kiedy po jakimś czasie zaczęto znakować odlewane w identycznych formach bryłki, te pod wpływem uderzenia stempla spłaszczały się, przybierając w miarę jednolity kształt. Taka forma pieniądza ułatwiała zawieranie transakcji i szybko się upowszechniła.

Monety były dobrym rozwiązaniem, gdyż można było je liczyć, zamiast ważyć, ponadto wystarczała ich niewielka liczba w sakiewce. Dlatego stały się skutecznym środkiem wymiany i zrewolucjonizowały handel w starożytnym świecie. Rzym zaczął emitować własną monetę ok. 300 r. p.n.e. Produkowano ją w świątyni Junony Monety – od jej imienia pochodzi też słowo „moneta”. Później, wraz z powiększeniem się cesarstwa, zaczęto otwierać kolejne mennice i jego monety zaczęły odgrywać rolę środka płatniczego w całej ówczesnej Europie. Gdy cesarstwo się rozpadło, każde z nowo powstałych państw europejskich stworzyło własny system monetarny. Prawo wyrabiania pierwszych monet mieli w nich kupcy i świątynie.

W starożytnych miejscach kultu, będących naturalnymi centrami życia społecznego, często zajmowano się handlem. Jednak każdy, kto chciał to robić, musiał wymienić swoje monety na specjalne pieniądze świątynne. W ten sposób kapłani gromadzili majątki. W X w. mieszkańcy Pragi podczas codziennych transakcji handlowych wykorzystywali niewielkie kawałki płótna zwane płatami, które można było kupić w specjalnym kantorze. W ten sposób tamtejszy władca zarabiał na sprzedaży owych chustek.

Wspólny rynek i pieniądz papierowy

Posługiwanie się w handlu wieloma walutami rodzi problem kursów ich wymiany. Dlatego w Europie próbowano przeforsować unie walutowe, służące wprowadzeniu jednej wspólnej waluty. W 1867 r. powstała Łacińska Unia Monetarna, do której należały Francja, Belgia, Szwajcaria, Grecja i Bułgaria. Na jej terenie posługiwano się srebrnymi i złotymi monetami. W 1875 r. zawarto Skandynawską Unię Monetarną. Ówczesne sojusze nie przetrwały z powodu wahań cen złota w stosunku do cen srebra, co destabilizowało wartość walut. W 1871 r. doszło do zjednoczenia państw niemieckich i dwa lata później udało się w II Rzeszy stworzyć stabilny projekt jednolitej reichsmarki, prekursora niemieckiej marki, a do tego utworzono unię celną i ustalono kursy wymiany walut.

Wytwarzanie pieniędzy z kruszców było kosztowne, ponadto ilość drogocennych metali w obrocie nie wystarczała do zaspokojenia potrzeb. Zaczęto więc swoje zasoby zostawiać u złotników, którzy wystawiali tzw. kwity depozytowe. Złotnik zobowiązany był do wypłaty określonej kwoty w złocie lub srebrze okazicielowi dokumentu. Tak narodziła się kolejna forma pieniądza – pieniądz papierowy – gdyż ludzie coraz częściej regulowali należności owymi kwitami depozytowymi, a więc nie musieli nosić ze sobą dużych sum. Kwity te coraz częściej nie miały pokrycia w kruszcu, ale cały mechanizm działał tak dobrze, że zostały zaakceptowane przez państwo i stały się powszechnym środkiem płatniczym. Jednocześnie ustalono bank centralny, który miał emitować banknoty. Pierwotnie pieniędzmi w takiej postaci posługiwano się w Chinach, skąd pochodzi banknot ze 119 r. p.n.e., ale w Europie rynek nie zareagował na ową nowość entuzjastycznie. Pierwsze europejskie banknoty ukazały się w 1665 r. w Szwecji jako kwity depozytowe pod zastaw srebra.

Najczęstszą przyczyną emitowania pieniądza papierowego było gromadzenie przez władców oszczędności. Cesarz Chin, aby zasilić swój skarbiec, zmuszał poddanych do wymieniania monet kruszcowych na drukowane. Postępowano tak głównie ze względu na wygodę prowadzenia rozliczeń, przewożenia i bezpieczeństwo kupców. Pojawienie się pieniędzy papierowych wiązało się też często z trudnościami gospodarczymi kraju i wymuszone było przez zawirowania wojenne – stanowiło gwarancję wypłacenia zobowiązań na określoną sumę. Tak stało się w Polsce, gdzie pojawiły się bilety skarbowe, które wprowadzono w 1794 r. w związku z potrzebami powstania kościuszkowskiego. Jednak ludność bardzo sceptycznie odnosiła się do nowej formy pieniądza, która nie miała pokrycia w kruszcach. Dopiero po I wojnie światowej banknoty się upowszechniły i zyskały rację bytu, a monety zaczęły spełniać funkcję tzw. pieniądza zdawkowego (ogólnie – drobny, nieoparty na kruszcu bilon).

Ponieważ trzymanie plików banknotów w domu było niewygodne, ich właściciele oddawali gotówkę do banku w formie wkładu na rachunek. Klient mógł w każdej chwili podjąć ją z rachunku czy przelać na rachunek innej osoby, a za pomocą czeku jego okaziciel wypłacał określoną kwotę z banku.

Pieniądz bezgotówkowy

Później nastała era pieniądza bezgotówkowego. Co ciekawe, idea ta wywodzi się z Mezopotamii, gdzie stworzono namiastki bezgotówkowych form rozliczeń w postaci glinianych tabliczek z zapisem operacji finansowych.

Obecnie trwa kolejna reforma polegająca na wprowadzeniu pieniądza w postaci plastikowych kart kredytowych, na które banki przesyłają nasze wynagrodzenie. Karta płatnicza pozwala na zdalny dostęp do pieniędzy zgromadzonych na rachunku bankowym. Dzięki niej możliwe jest dokonywanie bezgotówkowych płatności za towary i usługi oraz dokonywanie transakcji przez internet lub telefon. Nie trzeba też nosić ze sobą wypchanego portfela, gdyż na takiej karcie zmieści się dowolna kwota.

To w USA na początku XX w. pojawiły się pierwsze karty funkcjonujące na podobnych zasadach do kart współczesnych. Ich właściciele mogli odebrać zamówiony towar, a na ich koncie zapisywany był kredyt. W 1917 r. firma Smart & Roebuck oferowała karty z zapisaną wielkością kredytu przyznanego klientom, na który w sklepach mogli otrzymać towar. Wiosną 1950 r. powstała firma Diners Club International, która wydała pierwszą uniwersalną kartę pozwalającą na płatności w hotelach i restauracjach. Na koniec miesiąca jej posiadacz dostawał pocztą zestawienie dokonanych transakcji z prośbą o uregulowanie zadłużenia. Pod koniec lat 50. powstał pierwszy system kart płatniczych należący do firmy American Express. Natomiast w 1958 r. Bank of America wydał własną kartę bankową – BankAmericard, znaną dzisiaj pod nazwą Visa.

Latem 1966 r. powstała organizacja ICA, znana teraz jako MasterCard Worldwide, która skupiła się na stworzeniu uniwersalnego systemu płatności bezgotówkowych. Obecnie karty uznane są za legalny środek płatniczy funkcjonujący obok pieniądza właściwego, czeków i weksli. Podstawowym środkiem zapewniającym bezpieczeństwo posługiwania się kartami magnetycznymi jest kod PIN (personal identification number), który umożliwia uwierzytelnienie osoby posługującej się kartą. Większy poziom bezpieczeństwa oferują karty chipowe.

Bitcoin – pieniężna rewolucja

Czy karty plastikowe, umożliwiające bezdotykowe uiszczanie płatności, są oczekiwaną cyfrową rewolucją? Na pewno zrewolucjonizowały życie codzienne, ale nie rozdzieliły gospodarki (tej małej i tej dużej) od pieniądza. Płatności elektroniczne nie zawsze funkcjonują, mogą być zablokowane, przelewy międzybankowe trwają od kilku godzin do kilku dni, oznaczają koszty dla klientów, a operacje wyższymi kwotami podlegają kontroli organów państwa.

W celu wyeliminowania tych wad wynaleziono w 2008 r. pierwszą kryptowalutę bitcoin. Jej koncepcję przedstawiła grupa osób kryjąca się pod pseudonimem Satoshi Nakamoto.

Od 2009 r. można generować te monety dzięki specjalnemu oprogramowaniu open source, które rozwiązuje w tym celu skomplikowane zadania matematyczne. Ani rządy państw, ani banki nie mają wpływu na system monetarny bitcoin, którego przepływ w internecie nadzoruje sieć P2P. Technologia protokołowania transakcji ma zwiększyć ich przejrzystość i bezpieczeństwo, pozostawiając daleko w tyle dotychczasowe narzędzia finansowe. Każdy zapis zawiera nie tylko kwotę transakcji i stempel czasowy (datę i godzinę), lecz również adresy IP osób ją podejmujących. Na początku 2015 r. potencjał kryjący się za wirtualną walutą zaczęły dostrzegać bankowe instytucje finansowe.

Na zakupy ze smartfonem

Ponieważ większość klientów przez całą dobę ma pod ręką smartfon, nie dziwi fakt, że także i te urządzenia zaprzęgnięto do bezgotówkowych operacji, które stają się coraz łatwiejsze. W kilku polskich bankach dostępna jest usługa HCE (ang. host card emulation). Aby w niej zapłacić, wystarczy zbliżyć smartfon z zainstalowaną odpowiednią aplikacją do terminala. Przy zakupach powyżej 50 zł proces zatwierdzimy PIN-em wbijanym na klawiaturze terminala. Urządzenie musi posiadać Androida w wersji co najmniej 4.4 oraz moduł NFC, co pozwala na transakcje bezstykowe.

Dzięki technologii HCE można korzystać z Google Pay. Trzeba tu założyć konto Google i pobrać darmową aplikację, a potem podpiąć do niej karty płatnicze (podając ich numery) oferujących taką usługę banków. Żeby zapłacić, trzeba wybudzić telefon i zbliżyć do terminala w sklepie. Przy transakcjach powyżej 50 zł wpisujemy PIN na klawiaturze terminala.

Jeśli nie mamy smartfona z NFC lub posługujemy się iPhone’em, wtedy nieodzowny staje się polski system płatności Blik, który pozwala na płacenie w sklepie stacjonarnym, w internecie, a także pobranie gotówki z bankomatu. W naszym kraju istnieje sto kilkadziesiąt tysięcy terminali, które działają z Blikiem, a funkcja ta jest też obsługiwana przez prawie wszystkie polskie banki. Wybieramy opcję płatności Blik, a 6-cyfrowy kod pokazywany przez aplikację w telefonie wpisujemy na klawiaturze bankomatu czy terminala w sklepie. Na koniec trzeba jeszcze potwierdzić operację w telefonie.

01.07.2018 Numer 7/2018

Czytaj także

Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną