Człowiek

Ryba PRL-owskiej Wigilii

Kiedy na Wigilii pojawił się karp

Numer 12/2017
W Polsce karpie spożywa się zazwyczaj smażone, pieczone oraz w galarecie. W Polsce karpie spożywa się zazwyczaj smażone, pieczone oraz w galarecie. Shutterstock
Hodowany od średniowiecza karp jest sztandarową rybą wigilijną, mimo że na bożonarodzeniowy stół wprowadził go dopiero powojenny socjalizm.
Oprócz karpi łuskowych (na zdj.) w sztucznych hodowlach popularne są także karpie z nielicznymi dużymi łuskami (lustrzenie, karpie królewskie) oraz bezłuskie (golce).Shutterstock Oprócz karpi łuskowych (na zdj.) w sztucznych hodowlach popularne są także karpie z nielicznymi dużymi łuskami (lustrzenie, karpie królewskie) oraz bezłuskie (golce).

Po żydowsku, grecku, smażony, w galarecie, sosie szarym czy ciemnym – karp to główna potrawa polskiej Wigilii i chyba nic tego nie zmieni. Mało kto jednak wie, że polska tradycja nigdy nie przewidywała dla niego takiej roli. Mówiono i pisano o szczupakach, sumach czy nawet jesiotrach, ale karp nie był nigdy jakimś szczególnym elementem tej wyjątkowej wieczerzy. Paradoksalnie karpia na polskie wigilijne stoły wprowadziły władze komunistyczne jako antidotum na sklepowe braki. Hodowlą zajęły się upaństwowione wielkie stawy rybne, którym nakazano wprowadzenie na rynek tysięcy ton karpi, mających królować w każdym sklepie rybnym już od połowy grudnia.

01.12.2017 Numer 12/2017

Czytaj także