Człowiek

Dżuma: jak chowano zmarłych

Numer 8/2021
Indywidualne pochówki zmarłych na dżumę przy klasztorze Augustianów w Cambridge. Indywidualne pochówki zmarłych na dżumę przy klasztorze Augustianów w Cambridge. Cambridge Archaeological Unit
W połowie XIV w. Europę spustoszyła dżuma, która w wielu regionach zabiła 40–60% populacji. Przez kilka kolejnych stuleci czarna śmierć wracała falami. Jak chowano zmarłych?

Ponieważ dżuma zabijała szybko, nie pozostawiała śladów na szkielecie. Badacze nie umieli więc identyfikować jej ofiar, chyba że trafiły do masowych grobów. Podejrzewali jednak, że większość z nich musiała mieć indywidualne pochówki z odpowiednią ceremonią. Według mediewistki z PAN prof. Haliny Manikowskiej chęć zapewnienia normalnego pochówku wynikała z wiary, że „dobra śmierć” i ceremonia pogrzebowa decydują o zbawieniu, a pospieszny pochówek zadżumionych zamykał bramy niebios. Jak jednak zauważa profesor, „pogrzeb, choćby z nielicznymi żałobnikami, kosztował krocie, na czym świetne interesy robili ludzie o niskim morale – cena świec poszybowała w górę, a księża kazali sobie słono płacić za odprawienie liturgii żałobnej”.

01.08.2021 Numer 8/2021

Czytaj także