Człowiek

Amerykanie pożyją krócej?

Shutterstock
Oczekiwana długość życia przeciętnego Amerykanina skróciła się w 2020 r. o 18 miesięcy, co jest najgwałtowniejszym spadkiem od czasu II wojny światowej – podali badacze agencji National Center for Health Statistics.

Określanie oczekiwanej długości życia dla osób urodzonych w danym roku jest miernikiem poziomu zdrowia społecznego, ujawniającym wpływ pozytywnych i negatywnych zmian w warunkach życia w określonym czasie. O ile w 2019 r. oczekiwana długość życia statystycznego Amerykanina wynosiła 78,8 lat, o tyle rok później było to 73,3 lat. Przy czym występują istotne różnice ze względu na płeć: kobiety mogą oczekiwać dłuższego życia (w 2019 r. 81,4; w 2020 r. – 80,2 lat) niż mężczyźni (w 2019 r. 76,3; w 2020 r. – 74,5 lat). Długość życia skorelowana jest także z pochodzeniem etnicznym. Dla nielatynoskich białych Amerykanów wskaźnik wynosił: 78,8 lat w 2019 r., 77,6 w 2020 r.; dla Latynosów 81,8 lat (2019 r.) i 78,8 lat (2020 r.), a dla Afroamerykanów odpowiednio 74,7 lat i 71,8 lat.

Badacze oceniają, że za ten gwałtowny spadek oczekiwanej długości życia w 74 proc. odpowiada pandemia COVID-19 (w wyniku której zmarło ponad 600 tys. Amerykanów). Ale były też inne czynniki, jak wzrost przypadkowych zranień, częstsze choroby wątroby i marskości wątroby, cukrzycy i zabójstw. Z kolei pozytywny wpływ miał spadek liczby śmierci skojarzonych z rakiem, chorobami płuc i serca oraz mniej samobójstw.

Tak duży spadek oczekiwanej długości życia nie musi się jednak utrzymywać. Wielka epidemia grypy w 1918 r. zmniejszyła go o 11,8 lat, lecz już w następnym roku sytuacja wróciła do normy. Przez dziesięciolecia wskaźnik regularnie rósł, aż do 2014 r., kiedy epidemia nadużywania opioidów spowodowała śmierć ok. pół miliona uzależnionych Amerykanów.

____________________________________________

źródło: New York Times

Czytaj także

Reklama
Reklama