Felietony

Mieszkać bliżej nieba

Numer 12/2020
John Tyndall ­zmarł wskutek pomyłkowego zażycia dużej ilości środka nasennego.Wellcome Collection John Tyndall ­zmarł wskutek pomyłkowego zażycia dużej ilości środka nasennego.

Stało się to o 8:30 rankiem 4 grudnia 1893 roku. John Tyndall leżał jeszcze w łóżku. Często zażywał siarczanu magnezu na dolegliwości jelitowe, bezsenność zaś zwalczał modnym wówczas silnym narkotykiem – wodzianem chloralu. Na stoliku obok jego łóżka stały wyglądające bardzo podobnie pojemniki z tymi substancjami. Tyndall poprosił żonę Louisę, by mu podała łyżkę siarczanu magnezu. W półmroku sięgnęła do jednego z pojemników i przez pomyłkę dała mu sporą ilość wodzianu chloralu. Tyndall zorientował się, że zaszła pomyłka, było już jednak – w ówczesnych warunkach – za późno na ratunek. Zdołał jeszcze wyszeptać: „Louiso, zabiłaś twojego Johna”.

Kiedy Louisa otrząsnęła się z tragedii, ogłosiła, że stworzy dla Johna drugie życie. Zaczęła obsesyjnie gromadzić wszelkie dokumenty, fotografie, wspomnienia i inne memorabilia. Na ich podstawie zamierzała opracować biografię męża. Niewiele z tego jednak wyszło, ponieważ nie miała talentu. Dożyła 95 lat i dopiero po jej śmierci w 1940 roku zbiory stały się dostępne dla historyków, a pierwsza biografia Tyndalla pojawiła się w 1945 roku.

John Tyndall urodził się 2 sierpnia 1820 roku w Leighlin Bridge niedaleko Carlow w Irlandii. Wśród jego przodków było wiele znaczących osobistości, jak William Tyndale, który pierwszy wydał angielski przekład Biblii wykonany z języków oryginalnych („nagrodą” dla tłumacza było spalenie go na stosie w 1536 roku).

Ojciec naszego bohatera był tylko policjantem. John uczył się w miejscowych szkołach, potem pracował jako kreślarz i trzy lata jako inżynier w firmie kolejowej, aż w końcu w 1847 roku został nauczycielem w Queenwood College. Spotkał tam Edwarda Franklanda, późniejszego znanego chemika. Obaj doszli do wniosku, że powinni zdobyć lepsze wykształcenie. Wybrali się do Niemiec, gdzie nauka stała wtedy na wysokim poziomie. Tyndall studiował chemię pod kierunkiem Roberta Bunsena na uniwersytecie w Marburgu, a potem jeszcze fizykę w Berlinie pod kierunkiem Gustava Magnusa.

W 1850 roku Tyndall spotkał w londyńskiej Royal Institution Michaela Faradaya. Faradayowi młodzieniec tak się spodobał, że zaczął go traktować jak syna. Zatrudnił Tyndalla jako wykładowcę. Po śmierci Faradaya w 1867 roku Tyndall objął po nim kierownictwo tej instytucji.

W 1849 roku Tyndall odwiedził po raz pierwszy Szwajcarię. Alpy natychmiast go urzekły i na długie lata stały się obszarem badań i rekreacji. Tyndall był średniego wzrostu, ale muskularny i wytrzymały, toteż odnosił sukcesy w raczkującym wtedy alpinizmie. W 1861 roku pierwszy zdobył majestatyczny szczyt Weisshorn (4505 m n.p.m.), a kilka lat później kierował zespołem, który kolejny raz zdobył nieco niższy (4478 m n.p.m.), ale niezwykle piękny szczyt Matterhorn. Swe przygody alpejskie opisał w książce „Hours of exercise in the Alps” (1871).

Badania Tyndalla w Alpach dotyczyły rozpraszania światła i jego pochłaniania przez różne gazy. Tyndall jako jeden z pierwszych wyróżnił gazy cieplarniane i rozważał ich wpływ na temperaturę Ziemi. Jego wyniki dotyczące rozpraszania światła, potem przyćmione przez nowsze badania, nazywano „efektem Tyndalla”.

W 1877 roku, rok po ślubie z Louisą Hamilton, o 25 lat młodszą córką lorda Cecila Hamiltona, Tyndall wybudował w Alpach dom na wysokości 2500 metrów. Małżeństwo było bezdzietne, ale bardzo szczęśliwe. Tyndallowie mieszkali w górach stale, dopóki pozwalały na to warunki pogodowe. Obecnie w pobliżu miejsca, gdzie stał ich dom, znajduje się kamienna tablica upamiętniająca jego alpejskie dokonania. Po przeniesieniu się do Anglii Tyndall wybudował kolejny dom, na szczycie wzniesienia Hind Head blisko Haslemere. Tam zakończył życie.

Tyndall był znakomitym wykładowcą. Miał twarz szlachetną i pozornie surową, imponujące bokobrody, szaroniebieskie oczy i głos, którym od początku rozbrajał słuchaczy. Słuchali jak zahipnotyzowani, wpatrując się w pomysłowe, atrakcyjne doświadczenia fizyczne. Teksty niektórych cykli wykładów Tyndall wydawał w postaci książkowej. Na szczególną uwagę zasługuje „Heat as a Mode of Motion” (1863). Polski przekład „Ciepło jako rodzaj ruchu” ukazał się w Krakowie (1872). Nawet dziś można czytać tę książkę z zainteresowaniem, a wtedy była ona ważnym elementem usuwania starej teorii cieplika i wprowadzania nowoczesnej teorii kinetyczno-molekularnej materii.

01.12.2020 Numer 12/2020
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną