Felietony

Poznałem cię całego!

Numer 11/2020
Sydney Brenner, syn analfabety, osiągnął szczyty kariery naukowej. Sydney Brenner, syn analfabety, osiągnął szczyty kariery naukowej. OIST

W 1910 roku Morris Brenner uciekał z terenów obecnej Litwy przed wcieleniem do armii carskiej. Dotarł aż do Afryki Południowej, wówczas należącej do Korony Brytyjskiej, i osiadł w Germiston, mieście w pobliżu Johannesburga, gdzie otworzył punkt naprawy obuwia. Ożenił się z Leah Blecher, która w 1922 roku wyemigrowała z Rygi. Z tego związku 13 stycznia 1927 roku urodził się Sydney, przyszły wielki uczony.

Morris znał biegle rosyjski, jidysz, angielski, a także afrykanerski i zuluski, ale w żadnym języku nie potrafił ani czytać, ani pisać. Z kolei Sydney opanował umiejętność czytania dzięki żonie sąsiadującego z Brennerami krawca. Już jako czterolatek biegle czytał gazety i wykazywał niezwykłe zdolności. Dwa lata później zaczął naukę od razu od czwartej klasy szkoły powszechnej. Szkołę średnią ukończył w 1941 roku, mając niespełna 15 lat.

Dzięki stypendium, które ufundowała dla niego rada miejska Germiston, Sydney wstąpił na studia medyczne na Uniwersytecie Witwatersrand w Johannesburgu. Wspominał potem, że nie przykładał się do wykładów, z których niewiele mógł się nauczyć. Odkrył natomiast bogate źródło wiedzy, jakim była biblioteka publiczna, i pochłaniał wypożyczane z niej książki. Zachwyciło go zwłaszcza dzieło „The Science of Life”, które napisali Julian Huxley oraz Herbert George Wells i jego syn George Philip. Sydney musiał koniecznie je mieć, więc zapłacił dwa szylingi kary za jego rzekome zgubienie. Bardziej niż medycyna zaczęła go interesować chemia. Z dyplomem ukończenia studiów medycznych wyjechał w październiku 1952 roku do Oksfordu w Anglii, aby tam pracować nad doktoratem z chemii fizycznej. Spotkał tam May Covitz, którą poznał jeszcze podczas studiów w Witwatersrand. Była już rozwódką i przyjechała do Anglii z synem Jonathanem w celu specjalizacji w psychologii edukacyjnej. Sydney i May pobrali się i mieli troje dzieci.

Brenner jako jeden z pierwszych usłyszał o odkryciu struktury DNA przez Francisa Cricka i Jamesa Watsona. Pojechał zaraz do laboratorium Cricka. Obejrzenie modelu podwójnej helisy było dla niego rewelacją i zdecydowało o wyborze kierunku badań.

Brenner pierwszy zdał sobie sprawę z tego, że różnicowanie komórek i rozwój organów są bardzo trudne do zbadania u wyższych zwierząt. Pewnego razu, gdy był chory, jego żona May kupiła mu książkę, z której dowiedział się o niepozornym nicieniu Caenorhabditis elegans. Natychmiast zrozumiał, że jest to idealne narzędzie do jego planów badawczych. Stwór ten, o długości zaledwie 1 mm, żyje średnio trzy i pół dnia, dorosły składa się z zaledwie 959 komórek, jest przezroczysty i łatwy do obserwacji wszystkich podziałów komórkowych i śmierci komórek. Może być hodowany na szalce na powierzchni pożywki z agarem, gdzie odżywia się bakteriami Escherichia coli. Żywe nicienie da się zamrażać, a potem odmrażać bez szkody dla ich organizmów, nie jest więc wymagane prowadzenie ciągłej hodowli. Do programu badań Brennera dołączyli wkrótce John Sulston i Robert Horvitz. Przeprowadzone zostały dogłębne analizy nicienia i zachodzących w nim procesów. Caenorhabditis elegans zyskał sławę – jego wizerunek zajął okładkę numeru „Science” z 11 lutego 1994 roku, a cztery lata później stał się pierwszym organizmem, którego genom całkowicie rozszyfrowano. Brenner uzyskał żartobliwe przezwisko Ojciec Robaka. W 2002 roku całą trójkę badaczy wyróżniono Nagrodą Nobla z medycyny. Na wstępie swego wykładu noblowskiego Brenner powiedział: „Bez wątpienia czwartym laureatem tegorocznej Nagrody Nobla jest Caenorhabditis elegans. Zasługuje on na pełne uznanie, chociaż oczywiście nie może z nami dzielić związanych z nagrodą pieniędzy”.

Brenner był dowcipny. W pewnej pracy posłanej do Royal Society umieścił między odnośnikami jeden zmyślony: Leonardo da Vinci – wiadomość prywatna. W przemówieniu na bankiecie noblowskim też żartował: „Dostałem list z pytaniem, co należy zrobić, aby dostać Nagrodę Nobla. Może odpowiem, że trzeba znaleźć odpowiednią dziedzinę, miejsce pracy i hojnych sponsorów. Na początek może być Cambridge. Trzeba wybrać odpowiedni organizm do badań, na przykład Caenorhabditis elegans, potem znaleźć dobrych współpracowników, chociażby Johna Sulstona i Roberta Horvitza, trzeba pracować wytrwale, a najważniejsze jest wybranie Komitetu Noblowskiego, który doceni wartość uzyskanych wyników”.

Brenner był niski, korpulentny i nałogowo palił papierosy. Z biegiem czasu ten nałóg zaczął się odbijać na jego zdrowiu. Coraz częściej miał trudności z oddychaniem. W końcu zdecydował, że musi opuścić Anglię i poszukać cieplejszego klimatu. Wyjechał do Kalifornii i pracował w tamtejszych instytutach badawczych. Potem przeniósł się do Singapuru, gdzie był doradcą rządu i założonych tam instytutów. Poruszał się już wtedy na wózku i korzystał z maski tlenowej. Zmarł 5 kwietnia 2019 roku.

01.11.2020 Numer 11/2020
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną