Felietony

Uczony burmistrz

Numer 10/2020
Domena publiczna

Wojny religijne są niezwykle okrutne i krwawe, albowiem każda z walczących stron jest przekonana, że reprezentuje prawdziwego Boga, a przeciwnicy to heretycy zasługujący tylko na śmierć. Taką niezwykle krwawą wojną była wojna trzydziestoletnia (w latach 1618–1648) w Europie Środkowej między Ligą Katolicką a obozem protestanckim. Przyniosła ona zagładę blisko połowy ludności i całkowitą ruinę gospodarczą w państwach niemieckich.

W 1631 r. wojska Ligi Katolickiej pod dowództwem Johanna Tilly’ego zdobyły Magdeburg, bogate wolne miasto cesarskie, które opowiedziało się po stronie protestantów. Żołdacy Tilly’ego zniszczyli je doszczętnie i bestialsko wymordowali ponad 80% jego mieszkańców. Jednym z tych, którym udało się ujść z życiem za cenę utraty całego majątku, był Otto Gericke, pochodzący z osiadłego w Magdeburgu od trzech stuleci i zasłużonego dla miasta rodu.

Urodził się w 1602 r. Uczył się najpierw w domu pod okiem doskonałych nauczycieli, na których zatrudnienie stać było bogatych rodziców. W 1617 r. rozpoczął studia na wydziale sztuk wyzwolonych uniwersytetu w Lipsku. Trzy lata później działania wojenne zagroziły Lipskowi, więc Otto przeniósł się na studia do Helmstedt, ale przebywał tam krótko, ponieważ wrócił do Magdeburga, gdy w 1621 r. zmarł jego ojciec Hans.

W 1621 r. Gericke podjął studia na wydziale prawa na uniwersytecie w Jenie, a w latach 1622–1625 studiował w Lejdzie matematykę, fizykę i budowę fortyfikacji. Nie troszcząc się o uzyskanie dyplomu – co było wtedy dość częstym zwyczajem – opuścił uczelnię i po trwających prawie rok podróżach po Francji i Anglii wrócił do rodzinnego miasta. Został od razu wybrany na członka rady miejskiej i ożenił się z Margarethe Alemann. Wydawało się, że czeka go spokojne, dostatnie życie.

Uciekając z Magdeburga w 1631 r., Gericke posiadał tylko to, co włożył na siebie. Nie miał na razie czego szukać w wymarłym mieście. Kiedy kilka miesięcy później armia szwedzka pobiła wojska Tilly’ego, Gericke zaoferował Szwedom swe umiejętności inżynierskie i w ich służbie włączył się aktywnie w odbudowę miasta już w 1632 r. Po trzech latach kontrolę nad Magdeburgiem przejął elektor Saksonii. Chcąc zapewnić sobie źródło utrzymania, Gericke założył browar. W 1646 r. został burmistrzem i zajmował to stanowisko aż do 1676 r. Był reprezentantem Magdeburga w rokowaniach pokojowych, które doprowadziły do kończącego wojnę rozejmu westfalskiego.

W 1666 r. cesarz Leopold I nadał Gerickemu szlachectwo. Od tego czasu nasz bohater występował jako Otto von Guericke.

To zdumiewające, że ten wybitny działacz miał czas, aby zajmować się badaniami naukowymi. Wspominał, że po lekturze dzieł Galileusza i Williama Gilberta stał się zwolennikiem systemu kopernikańskiego. Rozmyślając nad pustą przestrzenią we wszechświecie, wpadł na pomysł uzyskania próżni przez wypompowanie wody z wypełnionej nią beczki. To się nie udawało, gdyż powietrze wdzierało się do beczki przez najmniejsze szpary. Zaczął więc eksperymentować z wyciąganiem powietrza z metalowych naczyń. To się także nie udawało, gdyż przy wyciąganiu powietrza naczynia były zgniatane przez ciśnienie zewnętrzne. W końcu wpadł na właściwy trop i skonstruował dwie idealne półkule, z których mógł wypompować powietrze; kulisty kształt naczynia złożonego z dopasowanych półkul zapewniał im stabilność wobec ciśnienia zewnętrznego. W wyniku dalszych eksperymentów okazało się, że po wypompowaniu powietrza z tak skonstruowanego naczynia rozdzielenie półkul było niezmiernie trudne, gdyż ściskało je ciśnienie atmosferyczne.

W 1654 r. Guericke został zaproszony do zademonstrowania swoich prac nad próżnią uczestnikom sejmu Rzeszy w Regensburgu. Zdobył wielkie uznanie, a jeden z posłów, arcybiskup Johann Philip von Schonborn, zakupił jego przyrządy dla kolegium jezuickiego w Würzburgu. Wtedy Guericke poczuł w sobie żyłkę showmana. Sporządził nowe półkule i zaprojektował publiczny pokaz, w którym do każdej z nich po wypompowaniu powietrza zaprzągł osiem koni. Uczestnikom kolejnego sejmu w Magdeburgu w 1657 r. zademonstrował, że te szesnaście koni nie było w stanie rozdzielić półkul, które dały się lekko rozdzielić, gdy wpuszczono do nich powietrze. Te słynne półkule magdeburskie zachowały się do dziś i można je oglądać w Deutsches Museum w Monachium. Idąc za ciosem, Guericke zorganizował kolejny publiczny pokaz w Berlinie w 1663 r., tym razem z użyciem aż dwudziestu koni.

W 1681 r., chroniąc się przed epidemią dżumy, Guericke ze swą drugą żoną Dorotheą przeniósł się do Hamburga. Tam zmarł 21 maja 1686 r., w pięćdziesiątą piątą rocznicę wymuszonej ucieczki z Magdeburga. Uczonego burmistrza i wielkiego naukowca upamiętniają krater na Księżycu, planetoida nr 11537 i Uniwersytet w Magdeburgu, noszący jego imię. AKW

01.10.2020 Numer 10/2020
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną