Felietony

Ptasi móżdżek

Numer 8/2020

Ptaki mają wielu entuzjastycznych przyjaciół, którzy ich obserwację traktują jako poważne hobby. W samych Stanach Zjednoczonych liczbę bird watchers szacuje się na 45 mln i ich współpracy profesjonalni ornitolodzy zawdzięczają bardzo wiele informacji. Pomimo tego szerokiego zainteresowania i sympatii ptaki do niedawna cenione były raczej z racji swej urody niż rozumu. Ze względów, które trudno do końca wyjaśnić – przede wszystkim z powodu ograniczonej ludzkiej spostrzegawczości – uchodziły do niedawna za stworzenia niezbyt inteligentne. Może na tę opinię miał wpływ stosunkowo niewielki rozmiar ich mózgu, a może brak wiarygodnych testów inteligencji, które dałoby się wobec nich zastosować. Test taki, oparty na obserwacji innowacyjnych zachowań przy zdobywaniu pożywienia, opracował dopiero jakieś 20 lat temu kanadyjski badacz Louis Lefebvre i starania jego poprzedziły zaskakujące spostrzeżenia obserwatorów ptaków, wskazujące na ich znacznie wyższą od oczekiwań inteligencję. Ptasi intelekt został w efekcie w pełni zrehabilitowany i dziś badacze są przekonani, że pod względem sprawności myślenia nie ustępują one ssakom, nie wyłączając naczelnych. Mówiąc krótko, ptaki zdolne są do rozwiązywania problemów wymagających wielu kolejnych kroków, planowania na przyszłość, mają przy tym niezwykłą pamięć, tworzą dzieła sztuki i używają narzędzi oraz przekazują swą wiedzę kolejnym pokoleniom. Niektórzy twierdzą nawet, że potrafią uczyć się języków obcych – na przykład rozpoznają sygnały alarmowe innych gatunków.

Za ptasiego Einsteina niektórzy uważają afrykańską papugę szarą (Psittacus erithacus) imieniem Alex, która (a właściwie który) rozpoznawała nazwy około 50 przedmiotów, kilku kolorów i kształtów. Potrafiła nawet zadać pytanie, gdy chciała poznać nazwę koloru. Badacze twierdzą, że poziom inteligencji Alexa odpowiadał 3-letniemu dziecku, był więc zbliżony do szympansów. Z europejskich ptaków jednym z najinteligentniejszych jest sroka, która pomyślnie przechodzi test lustra (rozpoznaje samą siebie w zwierciadle). Do szczególnie inteligentnych należą też wrony i kruki.

Jak to możliwe, że ptaki o znacznie mniejszych niż ssaki rozmiarach mózgu przejawiać mogą poziom inteligencji porównywalny z naczelnymi? Odpowiedź na to pytanie zaczęła wyłaniać się kilka lat temu dzięki badaniom neurofizjologów. W 2016 r. naukowcy z University of Albert i Univerzita Karlova w Pradze wykazali, że neurony w mózgach ptaków są bardzo gęsto upakowane – nawet 4-krotnie gęściej niż, dajmy na to, u myszy. Ich mózgi są więc zminiaturyzowanymi przez naturę komputerami. Co więcej, jak dwa lata później zasugerował Cristián Gutiérrez-Ibáńez z kanadyjskiego University of Alberta, zwłaszcza papugi mają dodatkowe połączenia nerwowe pomiędzy korą mózgową a móżdżkiem, co pozwala na wykonywanie bardziej złożonych operacji myślowych.

Nasza wiedza o ptasich zdolnościach wzbogaca się bez przerwy. Kiedy zabierałem się do pisania tego felietonu, w prasie pojawiła się wiadomość o nowym odkryciu, dotyczącym wzroku kolibrów. Te ptaszki o szczególnie małych móżdżkach nie tylko odznaczają się znakomitą pamięcią, ale, jak się okazuje, rozpoznają kolory w ultrafioletowej części widma słonecznego. Prof. Mary Caswell Stoddard z Princeton University przeprowadziła na swych kolibrach pomysłowe doświadczenie, oznaczając karmniki światełkami, które różniły się w swej ultrafioletowej części widma. Zmieniała pozycje karmników, ale zawsze to samo światełko oznaczało karmnik bogaty w cukier. Kolibry szybko nauczyły się odnajdować najpożywniejszą pijalnię.

01.08.2020 Numer 8/2020
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną