Felietony

Co cię nie zabije…

Numer 8/2020
materiały prasowe

Rozlegają się strzały. Niełatwo się zorientować, że ze ślepaków, ponieważ w ziemi i ścianach odpalane są ładunki, żeby po trafieniu podniósł się pył i kurz. Ktoś pada z wrzaskiem na podłogę. Jego stopa ląduje daleko od reszty nogi. Z buta wystają wyrzeźbione przez plastyka „tkanki”. Sanitariusz dostaje torsji, bo chociaż wie, że to tylko szkolenie w zakresie zarządzania stresem podczas walki, to nie wie, że krew sikająca na wszystkie strony z „rany” „poszkodowanego” jest sztuczna i jej przepływem steruje sam „poszkodowany” za pomocą pilota. Mary Roach też poprosiła o przydzielenie sobie roli – gra siebie, reporterkę, która odwraca uwagę wszystkich od tego, na czym muszą się skupić. Bo Mary Roach nie ma zwyczaju pisać o tym, czego nie doświadczyła sama.

Jej najnowsza książka nie opowiada jednak o wojnie, tylko o wysiłkach wielu ludzi, skupiających się na tym, żeby jak najwięcej żołnierzy wróciło z pola bitwy do domu bez szwanku. Roach pojawia się m.in. w laboratoriach Natick, w amerykańskiej bazie w Dżibuti i na okręcie podwodnym przewożącym pociski balistyczne. Wszędzie tam stawia ważne pytania: Dlaczego wojsko rozpoczęło prace nad własnym manekinem zderzeniowym? Dlaczego rozwijanie muskulatury, które jest ulubioną rozrywką żołnierzy w bazach, grozi ich życiu? Czy uszkodzoną poduszkę tłuszczową pięty można czymś zastąpić? Czy zatyczki do uszu pomagają wojskowym, czy stanowią dla nich śmiertelne zagrożenie? Ale Roach porusza też banalne, wydawałoby się, kwestie, jak zamek błyskawiczny. W przypadku snajpera, który spędza cały dzień na brzuchu lub czołga się po ziemi, wzrasta ryzyko, że między ząbki dostanie się brud i suwak się zatnie. Niewygodnie się też na nim leży, tak samo jak na guzikach. Rzepy za to są hałaśliwe… I takimi problemami również zajmują się naukowcy, bo rozumieją, że chodzi nie tylko o komfort żołnierza, ale i o jego życie.

Mary Roach, Do boju! Jak w skrajnych sytuacjach pozostać w jednym kawałku, zachować zmysły i nie złapać infekcji, przeł. Bartosz Sałbut, Prószyński i S-ka, Warszawa 2020

01.08.2020 Numer 8/2020
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną