Felietony

Listy czytelników

Numer 5/2020

Szanowna Redakcjo!

Z zainteresowaniem przeczytałem artykuł Andrzeja Hołdysa „Kosmiczna gra pozorów”, gdzie autor rozprawia się z mitem znaków zodiaku, które nadal przez część społeczeństwa są traktowane jako swego rodzaju wyznaczniki ludzkiego charakteru i losu. Przesłanie jest jasne – ze względu na ruch precesyjny Ziemi i zmianę kierunku osi planety Słońce obecnie pojawia się w konstelacjach zodiakalnych w innym terminie niż w czasach starożytnych. Skąd zatem biorą się dane obecne w niektórych kalendarzach, jak w Rodzinnym firmy Telegraph, gdzie każdy znak zodiaku ma precyzyjnie podane godziny wejścia Słońca w konkretne gwiazdozbiory według starożytnego podziału? Według jakiego klucza są podawane? Dla przykładu według wspomnianego kalendarza 20 marca o 4:49 Słońce znajdzie się w Baranie (będzie to również moment rozpoczęcia astronomicznej wiosny, której jednak nie wyznacza już w istocie ten znak zodiaku). W artykule podano ten moment na 18 kwietnia. Skąd utrzymywanie tego starożytnego i nieaktualnego podziału w niektórych publikacjach?

JAROSŁAW LEWANDOWSKI

Udzielenie odpowiedzi na to pytanie wymaga przekroczenia granicy pomiędzy astronomią a astrologią. Przedstawiciele tej drugiej wierzą, że ciała niebieskie mają wpływ na losy ludzi oraz na przebieg wielu zjawisk naturalnych na Ziemi. Wiara ta, choć nie ma nic wspólnego z nauką, jest bardzo stara i ugruntowana, a w ciągu tysięcy lat pojawiło się wiele tradycji astrologicznych. Inaczej interpretowali pozycje gwiazd starożytni Egipcjanie, inaczej Babilończycy, a jeszcze inaczej astrologowie chińscy. Za ojca astrologii zachodniej, przez stulecia niezwykle popularnej w Europie, uchodzi wielki grecki matematyk i kartograf Ptolemeusz, który żył w II w. w Aleksandrii.

Podstawą ptolemeuszowej astrologii jest rok zwrotnikowy, czyli czas pomiędzy dwoma kolejnymi przejściami Słońca przez punkt równonocy wiosennej, zwany też punktem Barana. Fakt, że ów punkt przesuwa się powoli względem gwiazd z powodu precesji osi ziemskiej, jest pomijany w takiej astrologii zwrotnikowej. Ptolemeusz uznał, że tak będzie prościej. Moment startu jego zodiaku jest zawsze zbieżny z początkiem astronomicznej wiosny, która na półkuli północnej zaczyna się zwykle 20 lub 21 marca. To moment, gdy ekliptyka przecina równik niebieski, dzień jest równy nocy, a promienie słoneczne padają na równik pod kątem prostym. W tym roku oficjalny start wiosny i zodiaku zwrotnikowego nastąpił bardzo wcześnie, bo już 20 marca o godz. 4:49 naszego czasu. Zgodnie z zachodnią astrologią w tej właśnie chwili Słońce znalazło się w znaku Barana, choć w rzeczywistości od 11 marca do 18 kwietnia przebywało w gwiazdozbiorze Ryb, a dopiero potem pojawiło się w konstelacji Barana.

Co ciekawe, są i takie tradycje astrologiczne, w których precesja osi ziemskiej jest brana pod uwagę. Na przykład święte księgi hinduizmu Wedy zawierają prastary system astrologiczny Dźjotisz, który uwzględnia rzeczywistą pozycję gwiazd. W rezultacie w astrologii wedyjskiej znaki zodiaku nie są takie same jak w astrologii zachodniej. Z tego z kolei wynikają różnice w ich interpretacji. Koziorożec z zodiaku zwrotnikowego Ptolemeusza będzie obdarzony innymi cechami niż Koziorożec z zodiaku wedyjskiego. Wynika to głównie z tego, że w tym drugim zodiaku pozycja gwiazd pozostaje niezmienna, podczas gdy astrologowie zachodni, układając horoskop, muszą co jakiś czas uaktualniać pozycję gwiazd w swoich znakach, aby móc dokonywać właściwych interpretacji. Inaczej mówiąc, w horoskopie indyjskim cechy, dajmy na to, Koziorożca nie zmieniają się od tysięcy lat, ale sam znak nie jest na stałe zakotwiczony w kalendarzu. Obecnie zaczyna się 20 stycznia, a kończy 17 lutego. Natomiast w horoskopie zachodnim znak Koziorożca zawsze trwa od 22 grudnia do 19 stycznia, ale osoby w nim urodzone są obdarzone różnymi cechami w zależności od tego, gdzie znajdowały się gwiazdy w chwili ich narodzin.

ANDRZEJ HOŁDYS

01.05.2020 Numer 5/2020
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną