Felietony

Pierwsze fale na włosach

Numer 11/2019

Choć już starożytni Egipcjanie czy Grecy stylizowali włosy za pomocą lokówek z drewna i metalu, to za ojca współczesnej lokówki należy uznać paryskiego fryzjera Marcela Grateau, zwanego Aniołem Ondulacji. Technikę wyciskania fal na włosach Francuz obmyślił w 1872 r. Najpierw zaplanował efekt (nowy typ fryzury), a następnie zabrał się za tworzenie narzędzia, które umożliwiłoby jego osiągnięcie. Nie było to łatwe zadanie – pierwsza lokówka powstała dopiero 15 lat później. Może się to wydawać nieco szokujące, jednak prototypowa lokówka była w rzeczywistości… żelazkiem do ondulacji. Proces tworzenia nowego uczesania nazywano ondulacją żelazkową. Ostatecznie Grateau opatentował wynalazek w 1905 r.

Prototyp gazowej lokówki wyglądem znacząco odbiegał od współczesnych urządzeń do kręcenia loków. Na pierwszy rzut oka przypominał bardziej narzędzie tortur niż sprzymierzeńca kobiecej fryzury czy męskiego wąsa. Aby otrzymać fale, żelazko (lokówkę) trzeba było podgrzać nad dowolnym źródłem gazowym lub spirytusowym. Urządzenie składało się z dwóch podstawowych elementów – grubego pręta i dopasowanej do niego rynienki. Po nagrzaniu żelazka fryzjer sprawdzał, czy nie jest ono za gorące lub za zimne. Ocenę ułatwiała zwykła kartka białego papieru – jeśli nie zmieniała koloru, urządzenie było rozgrzane zbyt słabo, jeśli stawała się czarna – temperatura była za wysoka. Jedna i druga sytuacja nie były pożądane – w końcu żadnej klientce nie zależało na wielogodzinnym wyczekiwaniu na wymarzoną fryzurę, a tym bardziej na przypaleniu włosów. Uchwyty żelazka Marcelowskiego były długie, co nieco ułatwiało pracę, niestety ramiona grzejne – wręcz przeciwnie. Osiągnięcie efektu wymagało żmudnego, lecz precyzyjnego działania. Dla oszczędności czasu używano jednocześnie dwóch lokówek – gdy jedna pracowała, druga, rozgrzana, czekała już na swoją kolej.

Marcel Grateau pierwsze loki tworzył zupełnie za darmo, czesał ochotniczki, które były gotowe na fryzjerski eksperyment. Z biegiem lat fale stawały się coraz bardziej popularne, a sam wynalazca zapisał się na kartach historii światowego fryzjerstwa i został milionerem. W XIX w. powstały również gazowe lokówki przeznaczone dla mężczyzn, służące do eleganckiego podkręcania wąsów. Coraz częściej lokówki pojawiały się nie tylko w zakładach fryzjerskich, lecz także w domach.

Jak widać, sprzęty na gaz miały wpływ na wiele aspektów życia, także modę żeńską i męską. Związki prototypu gazowej lokówki z żelazkiem, a także ich wpływ na modę i kulturę to tylko jeden z wątków prezentowanych w Wirtualnym Muzeum Gazownictwa (WMG) – nowej internetowej witrynie edukacyjnej, dostępnej pod adresem www.wmgaz.pl. WMG to platforma wiedzy o przeszłości, teraźniejszości i przyszłości gazownictwa oraz gazu ziemnego – baza setek eksponatów, wirtualnych wystaw i gazowych ciekawostek.

01.11.2019 Numer 11/2019
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną