Felietony

Jakiego koloru jest lustro?

Numer 8/2019
materiały prasowe

Lustro to gładka powierzchnia, która odbija światło zgodnie z prawami optyki. Większość przedmiotów odbija światło, dlatego je widzimy (jedynym wyjątkiem jest tzw. ciało doskonale czarne, które pochłania całe światło). Kolory różnych przedmiotów są skutkiem odbicia światła. Na przykład zielone jabłko pochłania wszystkie długości widocznej fali światła, wszystkie barwy z wyjątkiem tych, które kształtują zieleń jabłka. Jak już przedtem wyjaśniliśmy, są takie fale, które są pochłaniane, i takie, które docierają do naszych oczu, wywołując w naszym mózgu wrażenie właśnie takiego koloru jabłka. Dlatego zawsze mówi się, że przedmioty mają wszystkie barwy z wyjątkiem tej, którą widzimy, ponieważ tylko ta jedna się odbija. Większość przedmiotów jednak (jabłek, zasłon, drewnianych tablic) nie powoduje takiego samego wrażenia jak spojrzenie w lustro – nie widzimy w nich swojego odbicia. Dlaczego?

Zwyczajne przedmioty, takie jak jabłka, odbijają światło, ale robią to w sposób rozproszony (nawet nazywa się to odbiciem rozproszonym). Zawdzięczają to temu, że ich powierzchnia jest nieregularna i promienie nie odbijają się od niej w sposób uporządkowany. Tymczasem powierzchnia luster jest bardzo gładka, wypolerowana, co sprawia, że odbija promienie w sposób uporządkowany, pod tym samym kątem, pod jakim na nią padły. Im lustro gładsze, tym wierniej będzie odbijało rzeczywistość. Poza tym płaskie lustro daje proporcjonalny obraz przedmiotów, podczas gdy lustra zakrzywione, wklęsłe czy wypukłe, jak te, które można zobaczyć w wesołych miasteczkach, powodują, że odbicia są zdeformowane. Widzimy się w nich wydłużeni albo spłaszczeni; to śmieszne, ale i straszne. Dzisiaj lustra robi się, nakładając cienką warstwę aluminium lub srebra na przezroczystą taflę szkła (najczęściej z krzemionki, sodu i wapnia).

Zatem jakiego koloru jest lustro? Można by od razu powiedzieć, że srebrzystego, bo często tak wygląda. Lustro jednak ma po prostu kolor tego, co odbija: jeżeli postawi się je przed żółtą ścianą, będzie żółte, a jeżeli przed niebieską – niebieskie, a jeżeli odbija naszą twarz, będzie dokładnie w tych kolorach co nasza twarz. Białe przedmioty odbijają wszystkie kolory, jak lustro, ale w sposób rozproszony. Dlatego astronom Phil Plait powiedział, że lustra to rodzaj inteligentnej bieli. Oznacza to, że odbijają wszystko tak jak biel, ale w sposób uporządkowany, nierozproszony i dzięki temu przekazują nam właściwe obrazy.

W każdym razie utrwalmy to, co powiedzieliśmy. Lustra nie są doskonałe. Zawsze pochłaniają pewien odsetek światła, które otrzymują, choćby niewielki, a resztę odbijają. Nasze oczy nie bardzo sobie zdają sprawę z tego tak subtelnego zjawiska, ale uczeni przestudiowali elektromagnetyczne widmo, które lustra odbijają, i odkryli owo zjawisko absorpcji. Ogłosili też coś zaskakującego: długość fali, którą lustra odbijają najlepiej dzięki swojemu normalnemu składowi (szkło i metal), to długość 510 nm, czyli taka, jaką ludzki mózg identyfikuje jako kolor zielony. Zatem można by powiedzieć, że mimo wszystko lustra są lekko zielonkawe. Czy da się to sprawdzić? Ależ tak! Wystarczy, że ustawimy jedno lustro naprzeciw innych, tworząc w ten sposób rodzaj niezwykłego tunelu, ciągnącego się bez końca w głąb (są tacy, którzy mówią, że nieskończoność znajduje się pomiędzy dwoma lustrami).

Następnym razem, kiedy znajdziesz się między dwoma płaskimi zwierciadłami, zauważ: w miarę jak wymieniony tunel się oddala, staje się wyraźnie mniejszy i lekko zielonkawy, co jest efektem powtarzających się pochłaniań światła, które nie jest zielone. A to sprawia, że kolor zielony staje się coraz lepiej widoczny. <P>

***

Fragment pochodzi z książki Davida Callego „Ile ważą chmury. Oraz inne proste pytania i naukowe odpowiedzi”, Wydawnictwo Literackie 2019.

01.08.2019 Numer 8/2019
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną