Felietony

Niegodne uprawianie czarów

Numer 6/2019
Francuski matematyk François Viète zasłynął złamaniem doskonałego szyfru hiszpańskiego. Francuski matematyk François Viète zasłynął złamaniem doskonałego szyfru hiszpańskiego. Wikimedia Commons / Wikipedia
Najwybitniejszy francuski matematyk epoki renesansu był amatorem i zajmował się matematyką w chwilach wolnych od zajęć, które dawały mu utrzymanie. W tamtych czasach była to dość często spotykana sytuacja.

François urodził się w 1540 roku w Fontenay-le-Comte w zachodniej Francji, około 40 kilometrów na wschód od La Rochelle. Jego ojciec Étienne był w tej miejscowości radcą prawnym, a ponadto pracował jako notariusz w pobliskim Le Busseau.

François uczył się najpierw w Fontenay, a potem studiował prawo na uniwersytecie w Poitiers, gdyż chciał pójść w ślady ojca. W 1560 roku uzyskał dyplom bakałarza prawa i rozpoczął pracę w tym zawodzie. Niespodziewanie po czterech latach zatrudnił się u arystokratki Antoinette d’Aubeterre, aby zająć się edukacją jej córki Catherine. Czasy we Francji były niespokojne ze względu na wojnę religijną między protestantami i katolikami. W 1570 roku Viète przeniósł się do Paryża, gdzie król Francji Karol IX zezwolił na pamiętną masakrę hugenotów 23 sierpnia 1572 roku. Viète przeżył, choć – będąc katolikiem – utrzymywał bliskie stosunki z hugenotami i był brany za jednego z nich.

W październiku 1573 roku król mianował go radcą parlamentu Bretanii, który urzędował w Rennes. Przypomnijmy, że wtedy parlamentem nazywano sąd okręgowy. Viète przebywał w Rennes do marca 1580 roku, a potem wrócił do Paryża, wezwany przez nowego króla Henryka III Walezego, który mianował go swoim radcą i związał z parlamentem paryskim. Henryk III nie prześladował hugenotów i przyznał im pewne koncesje. Z powodu walk Ligi Katolików z protestantami uczony musiał opuścić Paryż i przenieść się do Beauvoir-sur-Mer, gdzie spędził pięć lat. W tym okresie powstały jego najważniejsze prace, gdyż miał sporo czasu na zajmowanie się matematyką.

Po zabójstwie króla w sierpniu 1589 roku tron Francji objął Henryk z Nawarry, którego nazwano Henrykiem IV. Rozgorzała wojna z Hiszpanią, której władca Filip II domagał się tronu francuskiego dla swej córki Izabelli. W ręce Francuzów wpadł zaszyfrowany list do Filipa II datowany 28 października 1589 roku. Hiszpanie byli pewni, że ich kod, zawierający kilkaset skomplikowanych symboli, jest doskonały i nie może być złamany.

Na polecenie Henryka IV Viète podjął próbę rozszyfrowania go. Udało mu się najpierw odczytać krótkie partie listu, a potem resztę i 15 marca 1590 roku triumfalnie przedstawił królowi cały tekst. Dzięki temu Francuzi poznawali plany wroga i mogli się im przeciwstawiać. Dopiero po dwóch latach Hiszpanie zorientowali się, że ich korespondencja jest znana wrogom. Uznali, że złamanie szyfru musiało się odbyć przy użyciu magii i czarów. Filip II złożył nawet skargę do papieża, że uciekanie się do sił magicznych jest sprzeczne z wiarą chrześcijańską.

Dzięki temu czynowi reputacja Viète’a bardzo wzrosła. Tymczasem w 1593 roku dostał nowe wyzwanie. Belgijski matematyk Adriaan van Roomen ogłosił konkurs na znalezienie rozwiązania równania 45 stopnia. Był przekonany, że nikt tego nie dokona. Podrażniony Viète zabrał się do pracy i bardzo szybko uprościł problem – stosując metody trygonometryczne, znalazł 23 pierwiastki równania. Van Roomen był pełen podziwu dla umiejętności Viète’a i specjalnie udał się do Francji, by poznać wielkiego matematyka. Spędzili razem miesiąc na dyskusjach i bardzo się zaprzyjaźnili.

Największe osiągnięcia Viète’a dotyczyły właśnie metod rozwiązywania równań algebraicznych wysokich rzędów. W dziele In artem analyticem isagoge wydanym w Tours (1591) wprowadził on po raz pierwszy oznaczenia literowe dla wielkości niewiadomych (samogłoskowe) i wielkości znanych (spółgłoskowe).

Przyjacielem Viète’a był francuski historyk Jacques-Auguste de Thou. Podał on, że Viète miał zdolność niezwykłej koncentracji: ślęcząc nad jakimś zagadnieniem, potrafił przez trzy dni nie przerywać pracy, nie spać, nic nie jeść i tylko od czasu do czasu na krótką chwilę chował głowę w dłoniach.

Viète pracował także nad reformą kalendarza juliańskiego, ale jego propozycje nie zostały uwzględnione w reformie wprowadzonej przez papieża Grzegorza XIII w 1582 roku. Viète poczuł się dotknięty i głośno wyrażał krytykę reformy.

Viète był dwukrotnie żonaty: najpierw z Barbe Cothereau, a po jej śmierci z Juliette Leclerc. Zmarł w Paryżu 23 lutego 1603 r. AKW

01.06.2019 Numer 6/2019
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną