Felietony

Matematyka inaczej

Numer 6/2019
materiały prasowe

Jako nastolatek często sięgałem po dwie książki, które w nieortodoksyjny sposób wprowadzały w świat matematyki. Jedną z nich była „Lilavati” Szczepana Jeleńskiego, a drugą „Kalejdoskop matematyczny” Hugona Steinhausa. Obie powstały już niemal sto lat temu, ale do dziś nie straciły na wartości. Fascynująca matematyka, którą przedstawiają autorzy, obowiązuje nadal.

Książkę Scheinermana można bez wahania postawić na tej samej półce, choć jest napisana nieco inaczej. Mniej jest tutaj łamigłówek matematycznych, za to autor sporą uwagę poświęca dowodzeniu niektórych twierdzeń. To cenna sprawa, ponieważ uczy precyzji i logiki.

Książka zaczyna się od liczb, w tym tak ważnych jak 1, e czy też π. Dowiemy się też o tym, że nieskończoność bywa chimeryczna i ma różne poziomy, a suma kątów w trójkącie niekoniecznie musi wynosić 180°.

Jeszcze jedna rzecz odróżnia recenzowaną książkę od wspomnianych na początku. Mamy tutaj rozdziały poświęcone zagadnieniom, którym współcześni matematycy poświęcają sporo uwagi. Dowiemy się np. o tym, czym są fraktale oraz czy chaos jest naprawdę chaotyczny i dlaczego to ma znaczenie dla nauki. Ba, autor wciąga czytelnika w hazard, proponując oszacowanie szans wygranej w pokera. Są też poważniejsze sprawy, jak np. wiarygodność testów medycznych wykrywających choroby i dlaczego zawodzi nas intuicja, gdy oceniamy nasze szanse na wyzdrowienie. Ciekawy jest też rozdział, w którym omawiane są kwestie związane z uczestnictwem w wyborach i szansami zwycięstwa konkretnych kandydatów.

Pozycję tę polecam wszystkim, którzy chcieliby spojrzeć na matematykę inaczej niż przez pryzmat zwykłych podręczników szkolnych.

Edward Scheinerman, Przewodnik miłośnika matematyki. Arcydzieła dla każdego, przeł. Joanna i Adam Skalscy, Prószyński i S-ka, Warszawa 2019

01.06.2019 Numer 6/2019
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną