Felietony

Listy czytelników

Numer 5/2019
Wiedza i Życie

Szanowna Redakcjo!

Z dużą przyjemnością przeczytałem ciekawy artykuł p. Andrzeja Hołdysa o wielkim „zeskrobywaniu” powierzchni naszej planety przez gigantyczne lodowce w epoce Ziemi--śnieżki („WiŻ” 3/2019). Dręczy mnie zasadnicze pytanie: jaka siła powoduje ruch takich mas lodu na równinach, siła tak duża, że przesuwa ogromne masy ziemi i rzeźbi powierzchnię planety? W przypadku lodowców górskich sprawa jest jasna – to grawitacja zsuwa je po pochyłych stokach; ale co pcha gigantyczne ściany lodu po płaskich powierzchniach wielkich nizin, choćby naszej – Mazowieckiej?

POZDRAWIAM
JANUSZ KRUK, PUŁAWY

Szanowny Czytelniku!

Lód jest miękkim materiałem w porównaniu np. ze zbitą skałą. Dlatego łatwo ulega deformacji pod wpływem własnej masy. Jego ruch można porównać do rozlewania się na boki ciasta po płaskiej powierzchni tortownicy. Lądowiec kontynentalny, czyli lądolód, powiększa swoje rozmiary wtedy, gdy akumulacja śniegu przeważa nad jego topnieniem. Grubieje i staje się coraz bardziej stromy, aż w końcu – mniej więcej po osiągnięciu miąższości 50 m – zaczyna się rozlewać, zajmując kolejne kawałki lądu, a nawet dna płytkich zbiorników morskich. Z wierzchu sztywny i zimny, pod spodem jest względnie ciepły (ma temperaturę bliską zera) i elastyczny. Czasami wytapiająca się z niego woda tworzy warstwę poślizgową, dzięki której łatwiej pokonuje przeszkody.

Ekspansja lądolodu trwa dopóty, dopóki jego krawędź nie dotrze do miejsca, gdzie panuje stan równowagi pomiędzy opadem świeżego śniegu a tempem jego topnienia. W takim stanie może się znajdować bardzo długo – tysiące, a nawet dziesiątki tysięcy lat, aż do kolejnej zmiany klimatu. Kiedy w jej wyniku akumulacja śniegu ponownie wzrośnie, lodowiec zaczyna grubieć i rozlewać się pod wpływem swojej masy – jego czoło rusza do przodu, aż dotrze do kolejnego punktu równowagi. Tak powstają pokrywy lodowe o powierzchni setek tysięcy, a nawet milionów kilometrów kwadratowych. Dziś zajmują one Antarktydę i Grenlandię, ale w plejstocenie wielkie czasze lodowe pokryły znaczną część Europy, Azji i Ameryki Północnej. Jeszcze większe były ok. 700 mln lat temu, kiedy to podczas zlodowacenia Sturtian lód rozprzestrzeniający się od strony biegunów dotarł aż do tropików.

Charakterystyczną cechą lądolodów jest to, że mają one wypukły kształt. W ich centralnej części znajduje się jedno lub więcej wybrzuszeń (tzw. kopuły). Są to miejsca akumulacji śniegu. Stąd lód rozpełza się na boki. W przypadku Antarktydy najwyższa kopuła o nazwie Dome A osiąga wysokość 4091 m n.p.m. (uwaga, nie jest to jednak najwyższy punkt kontynentu, rekord należy do skalnego Masywu Vinsona wystającego ponad lód). Na Grenlandii centralna część lądolodu wznosi się na wysokość ok. 3200 m, obniżając się we wszystkich kierunkach.

ANDRZEJ HOŁDYS

01.05.2019 Numer 5/2019
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną