Felietony

Geniusz niespokojny

Numer 7/2019
Leonardo da Vinci mógłby ­wpłynąć na ­historię ­nauki i techniki, ­gdyby nie trzymał swych pomysłów w tajemnicy. Leonardo da Vinci mógłby ­wpłynąć na ­historię ­nauki i techniki, ­gdyby nie trzymał swych pomysłów w tajemnicy. Everett Historical / Shutterstock

Leonardo da Vinci był genialnym artystą. Jego malowidła Mona Lisa czy Ostatnia Wieczerza należą do najwybitniejszych dzieł w dziejach sztuki. Ale według niektórych historyków da Vinci był także geniuszem w dziedzinie nauki i inżynierii. I dlatego jego postać znalazła miejsce w „Uczonych w anegdocie”.

Leonardo urodził się 15 kwietnia 1452 roku w górskiej osadzie Vinci niedaleko Florencji jako nieślubny syn bogatego florenckiego notariusza Ser Piera da Vinci i Catariny, o której wiadomo tylko, że była wiejską dziewczyną. Po urodzeniu chłopca rodzice rozstali się i zawarli osobne małżeństwa. Leonardo najpierw mieszkał z matką, a po pięciu latach przeniósł się do ojca.

Ser Piero miał niespożytą energię i żenił się cztery razy. Pierwszą jego żoną była szesnastoletnia Albiera Amadori, drugą (po śmierci Albiery) – dwudziestoletnia Francesca Lanfredini. Trzecią żoną została Margherita di Guglielmo, a czwartą – Lucrezia Cortigiani. Leonardo miał cztery macochy i dwanaścioro przyrodniego rodzeństwa, ale stosunki z nimi nie układały mu się dobrze. Po śmierci ojca przyrodni bracia i siostry wystąpili jednomyślnie, aby odsunąć Leonarda od udziału w spadku.

Leonardo wyrósł na urodziwego młodzieńca. Przy wzroście 175 cm był wyraźnie wyższy od ówczesnych mężczyzn, mających wtedy średnio kilkanaście centymetrów mniej. W 1476 roku oskarżono go o utrzymywanie stosunków seksualnych z męską prostytutką Jacopo Sartarellim. Z braku dowodów Leonardo został uniewinniony, ale od tej pory otaczał swe życie prywatne wielką tajemnicą. Część historyków uważa, że był gejem.

Leonardo był leworęczny i pisał naturalnym dla mańkutów porządkiem od prawej do lewej. Uznał, że takie pismo, możliwe do odczytania w lustrze, jest świetnym sposobem na skrywanie różnych sekretów.

W szkole elementarnej nauczył się czytać i pisać, a także trochę najprostszej matematyki. Sam o sobie mówił, że jest „człowiekiem bez wykształcenia” (uomo senza lettere). Potem poznał trochę łaciny, co pozwoliło mu czytać wybrane dzieła naukowe. Około 1472 roku ojciec oddał go pod opiekę znanego florenckiego artysty Andrei del Verrocchio, który prowadził duży warsztat artystyczny. Wytwarzano w nim obrazy, rzeźby i obiekty architektoniczne. Leonardo poznawał tam rozmaite techniki. Był również świadkiem powstawania ogromnego konnego pomnika weneckiego kondotiera Bartolomeo Colleoniego. Tak wielkie obiekty wykonywano wtedy w częściach, a potem lutowano, wykorzystując wysokie temperatury uzyskiwane przy użyciu zwierciadeł skupiających promienie słoneczne. Leonardo zainteresował się wyrobem takich zwierciadeł. To był początek jego fascynacji zjawiskami fizycznymi. Badał potem przepływ wody, urządzenia hydrauliczne i zjawisko tarcia. Obserwacja całkowitego zaćmienia Słońca w marcu 1485 roku zwróciła jego uwagę na zjawiska astronomiczne. Poprawnie zinterpretował powstawanie tzw. światła popielatego, czyli poświaty widocznej na nieoświetlonej części Księżyca tuż po nowiu, gdy ma on postać cienkiego sierpa.

W 1483 roku Leonardo opuścił Florencję i udał się na dwór Lodovico Sforzy w Mediolanie. Obiecał swemu nowemu protektorowi wybudować gigantyczny pomnik konia w celu uczczenia ślubu Bianki Marii Sforzy z cesarzem Maksymilianem I. Przygotowywał się starannie, robił piękne szkice i w końcu wykonał gipsowy model pomnika. Na jego budowę Lodovico przeznaczył 70 ton brązu. Pomnik jednak nie powstał. Gipsowy model zniszczyli Francuzi, którzy opanowali Mediolan, a brąz przeznaczono na odlewanie dział.

Leonardo nie był jednak naukowcem, lecz artystą. Nie potrafił długo zajmować się jednym tematem. Z tego powodu pozostawił sporo niedokończonych dzieł. Mówiono, że nie finalizuje rozpoczętego zadania, bo już na początku pracy jego niezwykle lotny umysł zwraca się ku czemu innemu. Brak mu było systematyczności, koniecznej przy badaniach naukowych. Jego zachowane notatki to przedziwna mieszanina rozmaitych myśli, opisów, a przede wszystkim wspaniałych rysunków, przedstawiających zjawiska natury i rozmaite mechanizmy, które sobie wyobrażał. Był artystą przyrody i próbował przede wszystkim wyrazić wszystko rysunkami.

Niestety Leonardo nie opublikował za życia żadnych swoich przemyśleń. Jego notatki pozostawały nieznane przez kilka stuleci. W 1796 roku w wyniku działań wojennych w północnych Włoszech Francuzi zabrali ich część do Paryża. Tam zostały stopniowo odcyfrowane. Dopiero wtedy poznaliśmy pomysły Leonarda wyprzedzające rozwój nauki i techniki, na które sam artysta nie wywarł żadnego wpływu.

Jeden z historyków powiedział, że gdyby Leonardo żył na początku XX wieku, to znalazłby bratnią duszę nie w Albercie Einsteinie, lecz w Tomaszu Edisonie, który nie był naukowcem i działał tylko metodą prób i błędów, wielkim nakładem sił i środków. AKW

01.07.2019 Numer 7/2019
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną