Felietony

Pierwszy fizjolog

Numer 3/2019

Jean Fernel od wczesnej młodości pasjonował się wszechświatem i pochłaniał wszystkie książki poświęcone ówczesnym naukom ścisłym. Przeszedł jednak do historii jako jeden z pionierów nauk medycznych.

Urodził się w 1497 roku w Montdidier, niewielkim miasteczku w pobliżu Amiens. Wskutek pomyłki jednego z jego biografów przez pewien czas utrzymywano, iż przyszedł na świat dopiero w 1506 roku w Clermont-en-Beauvaisis. Laurent, ojciec Jeana, był kuśnierzem, a ponadto wraz z matką Marguerite prowadził karczmę. W 1509 roku rodzice przenieśli się do Clermont i otworzyli tam oberżę Pod Łabędziem. W mieście tym, położonym niedaleko Paryża, Jean ukończył szkołę, a potem udał się do Paryża, gdzie studiował w uniwersyteckim college’u Sainte-Barbe.

Studiował zapamiętale i już w 1519 roku uzyskał stopień magistra nauk wyzwolonych. Wysiłek odbił się na jego zdrowiu, bo zapadł na febrę i musiał długo się kurować. Po wyzdrowieniu zaczął studia medycyny, gdyż to dawało intratny zawód. W październiku 1530 roku był już doktorem i rozpoczął praktykę lekarską w Paryżu. W następnym roku ożenił się z Madeleine Tornebüe, córką radcy tzw. parlamentu paryskiego, czyli lokalnego sądu królewskiego.

Fernel jako pierwszy w czasach nowożytnych spróbował ustalić rozmiary Ziemi. Wiedząc, że Paryż i Amiens leżą niemal dokładnie na tym samym południku, w 1525 roku przejechał drogę między nimi, licząc obroty koła powozu. Naliczył ich 17 024, a następnie przystąpił do obliczeń i uwzględniania różnych poprawek. Wynik końcowy, opisany w dziele Cosmotheoria (1528), różnił się zaledwie o ułamek procenta od tego, co otrzymano sto lat później przy użyciu znacznie bardziej zaawansowanych metod. Wcześniej, w dziele Monalosphaerium (1526), Fernel opisał astrolabium własnego pomysłu. Wydał też dzieło matematyczne o proporcjach.

Chociaż był praktykującym lekarzem, nie zaprzestał studiów astronomicznych. Kupował drogie przyrządy i księgi, aż jego żona, zaniepokojona znacznymi wydatkami, które bardzo nadwyrężały domowy budżet, z pomocą swego ojca przekonała męża, żeby skoncentrował się na leczeniu chorych.

Pracował od czwartej rano do jedenastej wieczorem, z krótkimi przerwami na posiłki. Miał bardzo wielu pacjentów i często połykał obiad w pośpiechu na stojąco. Każdą chwilę wolną od kontaktów z chorymi spędzał w swym wypełnionym książkami gabinecie. Miał wiele sukcesów, toteż przybywało mu pacjentów, zwłaszcza wśród arystokracji. Udało mu się na przykład uleczyć niepłodność Katarzyny Medycejskiej, żony króla Henryka II. W 1543 roku podobno uratował od śmierci ciężko chorą Dianę z Poitiers, wszechwładną metresę tego króla. Henryk II uczynił Fernela lekarzem nadwornym. Fernel opierał się naciskom, pragnąc pozostać w swym spokojnym gabinecie, ale nie miał wyjścia. Ku swemu zdumieniu znalazł na dworze znacznie lepsze warunki do pracy, ponieważ miał zdecydowanie mniej pacjentów i więcej czasu na studia.

Już we wczesnej młodości Fernel postanowił do perfekcji opanować łacinę. Wyrażał się przepięknie. Mówiono, że rozumuje jak Arystoteles, a mówi jak Cycero. Pierwsze swe dzieło medyczne, De naturali parte medicinae, opublikował dopiero w 1542 roku. Użył w nim po raz pierwszy terminu „fizjologia”, starając się w ten sposób opisać działanie całego organizmu. Trzeba pamiętać, że wtedy wiedziano jeszcze niewiele, na przykład nie znano funkcji krążenia krwi, które zrozumiał dopiero William Harvey sto lat później. Fernel starał się jednak korygować oczywiste błędy, także te, które od stuleci powtarzano za Galenem.

W dziele De luis venereae curatione podał bardzo rzeczowy opis syfilisu. Ta choroba, przywleczona z Ameryki przez żeglarzy Kolumba, rozprzestrzeniała się bardzo szybko w Europie, a w wyniku ówczesnej swobody obyczajów jej przypadki zdarzały się nawet wśród kardynałów na dworze papieskim. W odróżnieniu od innych ówczesnych medyków, którzy utrzymywali, że syfilis przenosi się przez powietrze wskutek niekorzystnego układu planet, Fernel udowadniał, że zarażenie następuje przez kontakt ze skórą. Zalecał jako lekarstwo świeżo przywiezioną z Ameryki guajawę.

W dziele o ukrytych przyczynach rzeczy (De abditis rerum causis, 1548) przekonywał, że magia nie leczy chorób, jest kapryśna i może jedynie czasem przynosić chwilową ulgę. Brzmi to nowocześnie, ale Fernel nie zdawał sobie sprawy z tego, że niektóre polecane przezeń lekarstwa, jak sproszkowana czaszka czy opiłki magnesu, były uwzględniane w kuracji tylko dzięki tradycji magicznej.

Dzieła Fernela były niezwykle popularne przez ponad sto lat, a zebrane wydawano aż trzydzieści cztery razy!

Fernel zmarł 26 kwietnia 1558 roku na chorobę wątroby, kilka tygodni po pogrzebie swej żony. Jego dwie córki, Marie i Madeleine, odziedziczyły po ojcu wielką fortunę. Upamiętnia go krater Fernelius na Księżycu. AKW

01.03.2019 Numer 3/2019
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną