Felietony

Schować głowę w piasek

Numer 1/2019

Praindoeuropejskie słowo pens- oznaczało „pył”, a także „piasek”. To samo znaczenie miały też awestyjskie słowo pasnu i sanskryckie pamsu (a pamsuka to była „burza piaskowa”). Stąd i nasz piasek, jak również wszystkie podobne słowa innych języków słowiańskich. Romańskie języki przetworzyły dwa łacińskie oznaczenia piasku: albo sabulum (np. francuskie sable, włoskie sabbia, albo harena (hiszpańskie arena) – nasza nie tylko sportowa arena też nazwę wzięła z tego łacińskiego piasku, którym była wysypywana. A języki germańskie dość konsekwentnie trzymają się form sand/zand, pochodzących podobno ze starogermańskiego samdaz, co ma być kontynuacją innego praindoeuropejskiego piasku: samhdos lub może sonts, przy czym to drugie mogło się kojarzyć z czymś podstawowym, mianowicie z bytem, bo znaczyło coś w rodzaju „będący”...

Etymologie są ciekawe, ale etymologowie chodzą często po śladach niepewnych, ulotnych, chciałoby się powiedzieć po śladach na piasku. Piasek to niepewność i nietrwałość. Staff, pisząc „jak ślady na piasku i kręgi na wodzie”, miał na myśli tę nieuchronną przemijalność. A piasek dobrze ją ilustruje, zresztą umie metaforyzować wiele innych stanów i spraw. Niektóre rodzaje piasku są szczególnie ulotne, głównie te niebezpieczne lotne czy ruchome, ale i zwykły piasek kojarzy się z czymś skrajnie nietrwałym. Albo też z czymś nie do osiągnięcia... Pisanie na piasku, zwłaszcza patykiem, jest metaforą nierealnych projektów (Brodziński mówił „na piasku piszem rachuby z nadzieją”), a dawniejsze powiedzenia ostrzegały przed oraniem na piasku i sianiem na piasku, budowanie na piasku zaś od kazania na Górze jest utrwalonym obrazem nagannego braku przewidywania. Wiemy, że najkunsztowniejsze zamki z piasku rozsypią się rychło, a metaforą szczególnie skazanego na niepowodzenie przedsięwzięcia jest kręcenie bicza z piasku. I powinniśmy pamiętać, że możemy, snując mrzonki lub ryzykując, zostać albo osiąść na piasku... Zresztą później zaczęliśmy mówić o zostawaniu na lodzie, jeszcze mniej trwałym od piasku. Lód i piasek mają coś poza tym wspólnego: i jednego, i drugiego jest mianowicie dużo. Pieniędzy raczej bywa jak lodu (oby jak najczęściej), ale innych rzeczy – jak ziaren piasku...

Ziaren piasku jest bardzo wiele, nieprzeliczona wielość, głównie w morzu, a same te ziarna są niewyobrażalnie małe – małe jak ziarnka piasku. Ale właśnie: ziarnka! Czyżby miały coś wspólnego z sianiem i wzrastaniem? Niektóre z kontekstów słowa piasek wskazują jednak na coś wręcz przeciwnego – piasek sypany na oczy wiązał się na przykład ze śmiertelnymi obyczajami. Wprzód mi piasku na oczy nasypią znaczyło tyle co wpierw umrę (niż itd.). Przesypywany w klepsydrze piasek też przypominał o zbliżającej się śmierci – znak klepsydry na publicznych informacjach o zgonie dał nazwę całym tym obwieszczeniom. Że oto ktoś – mówiąc niezbyt elegancko – poszedł do piachu.

Piasek na oczy – niedobrze, a i piasek w oczy nieprzyjemnie i boleśnie. Rano miewamy piasek w oczach, zwłaszcza przy niehigienicznym trybie życia; a ktoś, kto sypie nam piasek (lub piaskiem) w oczy, próbuje nas oślepić, co jest dawną metaforą oszustwa. Nie tylko zresztą w oczy jest piasek sypany – przydybana w lasku babcia tu przykładem. I sypanie piasku w tryby jest też działaniem wrogim, mianowicie utrudnianiem pracy tym, co pracować chcą, bo nie mają piasku w rękawach...

Tyle tych nieprzyjaznych spraw i działań... Aż nie chce się ich sobie uświadamiać. Wtedy najlepiej schować głowę w piasek i udawać, że wszystko w porządku. Strusie to podobno umieją.

01.01.2019 Numer 1/2019
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną