Felietony

„Ojciec” radia

Numer 10/2018
Amerykański ­wynalazca Lee De Forest miał burzliwe życie. Amerykański ­wynalazca Lee De Forest miał burzliwe życie. Biblioteka Kongresu

Amerykański wynalazca Lee De Forest nie grzeszył skromnością i swej autobiografii wydanej w 1950 roku dał tytuł „Father of Radio”. Nie mógł pojąć, dlaczego inni nie podzielają jego zdania, i wdawał się w rozliczne spory o pierwszeństwo w tej kwestii.

De Forest urodził się w sierpniu 1873 roku w Council Bluffs w stanie Iowa. Jego ojciec Henry Swift był potomkiem hugenotów, którzy uciekli z Europy przed prześladowaniami. Był pastorem w Kościele kongregacjonalistów i miał nadzieję, że syn pójdzie w jego ślady. Lee miał jednak inne zainteresowania i lubił majsterkowanie.

W 1879 roku Henry Swift został dyrektorem szkoły w miasteczku Talladega w stanie Alabama. Misją tej placówki było przyjmowanie wszystkich dzieci bez względu na rasę, religię i kolor skóry. A ponieważ kilkanaście lat po wojnie secesyjnej stosunki między białą ludnością i świeżo wyzwolonymi niewolnikami były napięte, biali mieszkańcy Talladega nienawidzili szkoły i jej misji. Henry Swift i jego rodzina żyli w izolacji, a Lee wspominał później, że miał kolegów tylko wśród czarnych rówieśników.

W ramach przygotowania do wyższych studiów Lee uczył się w szkole dla chłopców w Mount Hermon. W 1893 roku dzięki stypendium ufundowanemu przez bogatych krewnych zaczął uczęszczać do Sheffield Scientific School Uniwersytetu Yale w New Haven. Już wtedy był przekonany o własnej wielkości. Eksperymentował, głównie z elektrycznością i właśnie odkrytymi falami Hertza, jak wtedy nazywano fale elektromagnetyczne. Niektóre eksperymenty kończyły się źle. Gdy pewnego razu spowodował spięcie, które zniszczyło oświetlenie w budynkach uczelni, został z niej za karę wyrzucony.

Zaczął pracować w firmie Western Electric, gdzie projektował rozmaite urządzenia elektryczne i telefoniczne. Już w 1902 roku założył własną firmę De Forest Wireless Telegraph Company, ale ponieważ nie miał żadnych zdolności biznesowych, firma upadła. De Forest nie przejął się i założył kolejną, De Forest Radio Telephone Company. Tym razem osiągnął nawet pewne sukcesy, a w 1910 roku przeprowadził udaną transmisję występu Enrica Carusa z nowojorskiej Metropolitan Opera do pobliskiego budynku, w którym zebrał na ten pokaz dziennikarzy. Potem założył własną eksperymentalną stację radiową.

Najsławniejszym wynalazkiem De Foresta stał się audion – lampa elektronowa, w której poza anodą i katodą, jak w zwykłej diodzie skonstruowanej przez Johna Ambrose’a Fleminga, umieścił trzecią elektrodę. Obecnie, w czasach powszechnego wykorzystywania tranzystorów, nie pamięta się już o tym, że dawniej takie lampy, triody, były istotnym elementem radiowej elektroniki. W tym czasie inny amerykański wynalazca, Edwin Howard Armstrong, również wpadł na pomysł podobnego przyrządu. Był to początek kilkunastoletniej, toczonej w sądach walki o uznanie pierwszeństwa, ponieważ obaj wynalazcy uzyskali patenty. Według Armstronga dopiero po zapoznaniu się z jego wynalazkiem De Forest zrozumiał zasadę działania lampy trójelektrodowej. Ostatecznie w 1934 roku Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych przyznał rację De Forestowi, ale ten werdykt nie przekonał środowiska. Na przykład wpływowy Institute of Radio Engineers oświadczył, iż podtrzymuje swą decyzję z 1917 roku o uznaniu zasług Armstronga w konstrukcji triody.

De Forest ogłaszał inne wynalazki i zdobywał patenty, ale żaden z nich nie stanowił przełomu, a jego kolejne firmy upadały.

Życie prywatne De Foresta było także niespokojne. Był żonaty czterokrotnie. Pierwsza żona, Lucille Sheardown, wytrzymała z nim tylko nieco ponad miesiąc. Potem przez rok żyli w separacji, a w 1907 roku formalnie się rozwiedli. W lutym 1908 roku De Forest ożenił się z Norą Stanton Blatch, sufrażystką, która interesowała się inżynierią elektryczną, pobierała nauki u znanego amerykańskiego wynalazcy Michaela Pupina i chciała pracować u boku męża w jego laboratorium. De Forest jednak miał inne zdanie w sprawie miejsca i roli kobiet w społeczeństwie, co powodowało ostre starcia między małżonkami i doprowadziło w 1909 roku do ich separacji. Już po separacji urodziła się ich córka Harriet Stanton De Forest, która odziedziczyła po ojcu awanturniczy charakter i została instruktorką pilotażu, co w tamtych czasach było niezwykłe. Po rozwodzie w 1911 roku De Forest ożenił się po raz trzeci z Mary Mayo, śpiewaczką operową. To małżeństwo przetrwało wyjątkowo długo, bo skończyło się rozwodem dopiero w październiku 1930 roku. Mary zaprzestała występów, zachorowała na reumatyzm i wpadła w alkoholizm. Z tego związku urodziła się kolejna córka De Foresta, Eleanor. Pięć dni po rozwodzie De Forest ożenił się po raz czwarty i ostatni z Marie Mosquini, młodszą o 26 lat aktorką filmu niemego, która przeżyła męża.

Lee De Forest zmarł na atak serca 30 czerwca 1961 roku. Jest pamiętany jako jeden z wynalazców, którzy przyczynili się do rozwoju radia, ale nie jako jedyny jego twórca. AKW

01.10.2018 Numer 10/2018
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną