Felietony

Ptasi piromani

Numer 3/2018
W Australii ze względu na wysokie temperatury oraz obecność łatwopalnych eukaliptusów często wybuchają śmiertelnie groźne dla ludzi i zwierząt pożary. W ich rozprzestrzenianiu biorą udział ptaki drapieżne.

Do ptasich podpalaczy należą m.in. kanie czarne, kanie złotawe i sokoły brunatne. Opublikowane w „Journal of Ethnobiology” badania opierają się na zeznaniach 20 naocznych świadków, głównie strażaków, którzy zaobserwowali, jak ptaki zaprószają ogień, przenosząc tlące się gałązki i trawy. Wszystko po to, by wywabić z ukrycia potencjalne ofiary, czyli drobne ssaki, gady czy płazy (nawet sam dym jest w takim wypadku skuteczny). Drapieżniki potrafią pokonać z takim tlącym się elementem nawet 50 m, co poniekąd wyjaśnia, w jaki sposób płomienie pokonują pasy przeciwpożarowe. Naukowcy planują bliższe zbadanie tego fenomenu, ale w bezpiecznych, monitorowanych warunkach.

Do tej pory sądziliśmy, że jesteśmy jedynym gatunkiem, który kontroluje i wykorzystuje ogień. Tej sztuki nauczyliśmy się ok. 400 tys. lat temu. Ptaki drapieżne pojawiły się na Ziemi na długo przed nami i najwyraźniej podobnie jak my opanowały tę umiejętność.

01.03.2018 Numer 3/2018
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną