Felietony

Milczek w zalotach

Numer 5/2018
Wybitny uczony brytyjski George Stokes słynął z małomówności. Wybitny uczony brytyjski George Stokes słynął z małomówności. Wikimedia Commons / Wikipedia

George Gabriel Stokes urodził się w 1819 roku w Skreen, w irlandzkim hrabstwie Sligo, gdzie jego ojciec Gabriel był pastorem. Przyszły naukowiec był najmłodszym z ośmiorga dzieci. Uczył się najpierw w szkołach w Skreen, potem w Dublinie i Bristolu. W latach 1837–1841 studiował w Cambridge i osiągał tak znakomite wyniki, że został członkiem (fellow) tamtejszego Pembroke College.

W 1849 roku powołano go na profesora matematyki w prestiżowej Katedrze Lucasa, którą zajmował przedtem między innymi Isaac Newton. Stokes pozostał tam profesorem aż do śmierci w 1903 roku. Należał do nielicznych nawet wtedy uczonych, którzy osiągali sukcesy zarówno w eksperymentach, jak i w teorii. Obecnie jest to niemożliwe ze względu na daleko idącą specjalizację.

Nazwisko naszego bohatera jest związane z kilkoma ważnymi osiągnięciami, jak równania Naviera- -Stokesa w hydrodynamice, prawo Stokesa ruchu kuli w ośrodku i twierdzenie Stokesa w rachunku całkowym. Nie wszyscy wiedzą, że o tym twierdzeniu Stokes dowiedział się w 1854 roku z listu od Williama Thomsona (późniejszego lorda Kelvina), a że akurat wtedy egzaminował swych studentów, dał im jako zadanie udowodnienie tego twierdzenia. W ten sposób jego nazwisko, a nie Thomsona, zostało skojarzone z tym ważnym wynikiem matematycznym. Wśród wybitnych osiągnięć eksperymentalnych Stokesa trzeba wymienić odkrycie i opis fluorescencji, czyli świecenia niektórych substancji pod wpływem ultrafioletu. Odkrył, że jedną z takich substancji jest chinina. Dziś łatwo to sprawdzić na przykładzie popularnych napojów zawierających ten związek.

Stokes był małomówny, zwykle milczał albo odpowiadał jednym słowem „tak” lub „nie”. Gdy w 1862 roku został wybrany na stanowisko prezesa Brytyjskiego Stowarzyszenia Popierania Nauki, jego pierwsze przemówienie w nowej roli trwało, ku zdumieniu zebranych, zaledwie trzy minuty. Innym razem zaprosił do domu jednego z profesorów i przez dwie godziny siedział z nim przy kominku, zwyczajnie milcząc. Ale na sali wykładowej Stokes się ożywiał i zmieniał w znakomitego nauczyciela. Miał jednak skłonność do przeciągania wykładów. Pewnego razu mówił bez przerwy przez trzy godziny, więc studenci zaczęli stopniowo opuszczać salę. Innym razem wykładał nieprzerwanie hydrodynamikę przez niemal trzy godziny, mając tylko jednego słuchacza. Był nim Charles Barkla, późniejszy laureat Nagrody Nobla z fizyki.

Istotną rolę w życiu Stokesa odegrało przelotne spotkanie z 1856 roku, kiedy uczestniczył w zjeździe Brytyjskiego Stowarzyszenia Popierania Nauki. Ujrzał tam urodziwą młodą damę, w której zakochał się od pierwszego wejrzenia. Na początku nic o niej nie wiedział, a ówczesne konwenanse uniemożliwiały bliższy kontakt z nieznajomą. Stokesowi udało się ustalić, że jest to Mary Robinson, córka pastora Thomasa Robinsona, kierownika obserwatorium astronomicznego w Armagh w Irlandii Północnej.

Stokes przezwyciężył nieśmiałość i nawiązał kontakt listowny ze swą wybranką. Korespondencyjne zaloty trwały niedługo, były jednak intensywne. Stokes szybko się oświadczył. Wymiana listów między młodymi była niezwykła. Na początku znajomości Stokes wysłał liczący aż 55 stron list, w którym opisywał szczegółowo swe zainteresowania i osiągnięcia matematyczne. Mary oczywiście była przerażona wizją związku, w którym małżonek będzie całkowicie pochłonięty pracą naukową. Kontakt został niemal zerwany, ale Stokes szybko się zreflektował i przeprosił za gadulstwo. Z kolei Mary postanowiła go przeegzaminować i wysłała mu „kwestionariusz” z dziewięcioma osobistymi pytaniami. Z odpowiedzi Stokesa dowiadujemy się, że najbardziej lubił kolor czerwony, z kwiatów – różowe goździki, nie miał żadnych ulubionych poetów ani prozaików, jego bohaterem był książę Wellington, lubił rozmaitość w potrawach i choć pochodził z Irlandii, gustował w słynnym angielskim plum-puddingu. Jako ulubione zajęcie wymienił badania naukowe. Tuż przed ślubem przyznał, że siedział do białego rana, próbując rozwiązać pewien problem matematyczny, dodał jednak, że przecież po ślubie nie będzie mógł tak postępować.

Według ówczesnego prawa członkami Pembroke College mogli być tylko kawalerowie. Ożeniwszy się więc z Mary Robinson, Stokes musiał zrezygnować z tej ważnej funkcji, ale pozostał profesorem w Katedrze Lucasa. Wkrótce jednak przepisy zostały zmienione i mógł powrócić do Pembroke College.

Małżeństwo zawarte w 1857 roku było udane i trwało aż do śmierci Mary w 1899 roku. Niestety z pięciorga dzieci tylko syn Arthur Romney i córka Isabela Lucy dożyli starości. Pozostałe dwie córki, Susanna Elisabeth i Dora Susanna, zmarły w dzieciństwie, a syn William George, lekarz, zachorował psychicznie i popełnił samobójstwo w wieku 30 lat.

George Stokes za życia otrzymał wiele wyróżnień. Upamiętnia go też obecnie krater na Marsie. AKW

01.05.2018 Numer 5/2018
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną