Felietony

Listy czytelników

Numer 3/2021
Shutterstock
Wiedza i Życie

Dzień dobry!

Mnogość rodzajów kawy pitej we Włoszech może przyprawić o zawrót głowy. W ramce do artykułu o kawie („Opowieść o małej czarnej”, „WiŻ” 12/2020) przeczytałem, że macchiato oznacza dosłownie „splamione”. Tak właśnie tłumaczył mi to znajomy Włoch, tyle że latte macchiato to mleko splamione kawą, a nie odwrotnie. Z kolei espresso z niewielką ilością spienionego mleka to espresso macchiato, a nie latte. Do śniadania Włosi lubią cappuccino (choć może caffe latte również – kwestia gustu), ale na pewno to właśnie o cappuccino mówią, że jego picie po południu to kompromitacja.

Pozdrawiam

MAREK WŁODARCZYK, STAŁY CZYTELNIK Z NOWEGO SĄCZA.

Szanowny Czytelniku!

Oczywiście ma Pan rację – przepraszam za błąd. Latte macchiato to w zasadzie mleko z niewielką ilością kawy, a espresso macchiato na odwrót. Pewnym wyjaśnieniem mojej pomyłki może być to, że nie jestem miłośnikiem kawy, a jeśli ją w ogóle piję, to czarną, bez żadnych dodatków. Warto też pamiętać, że gdy we Włoszech poprosi się o latte, to podadzą nam po prostu mleko. Prawdą też jest, że rodowici Włosi w zasadzie nie piją cappuccino po południu ani też wieczorem.

MIROSŁAW DWORNICZAK

01.03.2021 Numer 3/2021
Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną