Kosmos

Czerwona zagadka

Numer 4/2020
Jedenasta z najjaśniejszych gwiazd nieba nagle zbladła.

Najwyraźniejszy gwiazdozbiór zimowego nieba, Orion, może się pochwalić wieloma niezwykłymi obiektami. Jednym z najciekawszych jest położona w lewym ramieniu kosmicznego olbrzyma Betelgeza. Gwiazda ta, odległa o 700 l.ś. od Ziemi, jest czerwonym nadolbrzymem. Nazwa nie kłamie: Betelgeza jest nie tylko wyraźnie czerwona, ale też niezwykle duża. Umieszczona w miejscu Słońca zajęłaby Układ aż do orbity Jowisza. Betelgeza już od jakiegoś czasu uznawana była za gwiazdę zmienną, gdyż nieznacznie zwiększała i zmniejszała jasność. W ostatnim czasie jednak te fluktuacje stały się spektakularne: od października 2019 r. do lutego br. gwiazda pociemniała ponad 2,5 raza. Co mogło wywołać tak dużą i szybką zmianę? Oglądana z bliska olbrzymka wygląda jeszcze bardziej imponująco. Z jej rozdętej rzadkiej i dosyć chłodnej atmosfery wypływają obłoki gazu i pyłu. Okolice gwiazdy spowija kilka otoczek powstałych podczas okresów takich najgwałtowniejszych wypływów. Sama Betelgeza jest masywna, kilkanaście razy masywniejsza od Słońca. Takie olbrzymy żyją krótko, ale intensywnie: licząca ok. 8 mln lat gwiazda zdążyła już wypalić wodór w jądrze. W trakcie kolejnych etapów ewolucji będzie się przekształcała w coraz bardziej złożoną „cebulę”. W zewnętrznych obszarach otoczki jądra będą wciąż spalały się resztki wodoru, tworząc hel. Głębiej, w wyższej temperaturze, z helu powstaje węgiel. Z czasem będą tworzyły się coraz głębsze, gorętsze i produkujące cięższe pierwiastki obszary, by w końcu wybuchła potężna supernowa. Kiedy do tego dojdzie? Nie wiemy, badacze szacują jednak, że w ciągu najbliższych 100 tys. lat. Czy obecne przyciemnienie Betelgezy ma z tym jakiś związek? To jedna z dwóch hipotez: tak gwałtowne zmiany mogą świadczyć o narastającej niestabilności gwiazdy. Nie da się też wykluczyć, że przyczyną przyciemnienia jest obecność obłoku pyłu, który chwilowo przyćmił docierający do nas blask olbrzymki. Jeśli jednak Betelgeza szykuje się do wybuchu, nie mamy się czego obawiać: choć pięknie zabłyśnie na naszym, nawet dziennym, niebie, nie zagrozi życiu na naszej planecie.

01.04.2020 Numer 4/2020

Czytaj także

Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną