Kosmos

Wpatrzony w blask

Numer 3/2020
Badacze pozyskali pierwsze zdjęcia wykonane przez największy teleskop do obserwacji Słońca.

Czasem najciemniej jest właśnie pod latarnią. Oślepiający blask i olbrzymia temperatura naszej gwiazdy sprawiają, że niełatwo ją obserwować. Wszystko wskazuje jednak na to, że największy naziemny teleskop przeznaczony do takich badań dokona fantastycznych zapisów. DKIST (Daniel K. Inouye Solar Telescope) znajduje się na Hawajach, na szczycie wyspy Maui. Dzięki panującej tam idealnej pogodzie, a także lokalizacji sprzętu na dużej wysokości DKIST będzie w stanie zbierać dane przez cały rok, obserwując przestrzeń kosmiczną nie tylko w świetle widzialnym, ale też w bliskiej podczerwieni.

Co najbardziej chcielibyśmy zobaczyć na Słońcu? Badacze nastawiają się przede wszystkim na zrozumienie procesów zachodzących w fotosferze, obszarze, z którego dochodzi do nas najwięcej promieniowania. Jeśli w ogóle można użyć takiego określenia do zbudowanego z gorącej plazmy ciała, fotosfera jest rodzajem słonecznej powierzchni. To w niej obserwujemy ogromne bąble rozpalonego gazu, wynoszącego energię z głębszych warstw gwiazdy, stygnącego i opadającego głębiej w procesie konwekcji, identycznym, jaki pojawia się w zupie w podgrzewanym od dołu garnku. Przez słoneczny gaz przenika jednak potężne pole magnetyczne. Oddziałuje ono z naładowaną elektrycznie plazmą, a oba te elementy na siebie wpływają. To ten skomplikowany supeł wzajemnych zależności próbujemy rozplątać z pomocą DKIST. By to osiągnąć, potrzebujemy instrumentu, który byłby w stanie rozróżnić na słonecznej powierzchni szczegóły o rozmiarach kilkudziesięciu kilometrów i śledzić zmiany zachodzące w ciągu kilku sekund. Stąd bardzo duża jak na teleskop słoneczny średnica jego lustra – z jednej strony pozwala ona na rozdzielenie bardzo drobnych szczegółów oglądanego obrazu, z drugiej – gromadzi dużo fotonów nawet w trakcie bardzo krótkich obserwacji. Trudno jednak się dziwić, że system chłodzenia wystawionego ku Słońcu lustra liczy kilka kilometrów rur.

Czego dowiemy się dzięki DKIST? Badacze liczą na to, że obserwacje superteleskopu pozwolą nam zrozumieć mechanizm powstawania burz magnetycznych, a także przewidzieć ich nadejście. Burze te zagrażają naszym satelitarnym i naziemnym systemom. Być może DKIST pomoże nam też odpowiedzieć na pytanie o zmienność Słońca w skali setek i tysięcy lat, o której na razie bardzo mało wiemy.

01.03.2020 Numer 3/2020

Czytaj także

Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną