Kosmos

Wojownik z łukiem

Numer 6/2019
Lato to najlepsza pora na zerknięcie ku centrum Drogi Mlecznej.

Już gołym okiem zobaczymy na niebie kształt przypominający imbryczek. Ten nietypowy układ gwiazd to fragment gwiazdozbioru Strzelca, który w dawnych kulturach wyobrażał konnego wojownika lub centaura. Patrząc na widoczny teraz nisko nad południowym horyzontem gwiazdozbiór, spoglądamy w kierunku centrum naszej Galaktyki. Nic więc dziwnego, że to właśnie tam napotkamy wyjątkowo wiele ciekawych obiektów nieba.

Zwiedźmy więc Strzelca. Spójrzmy najpierw na Mgławicę Laguna, M8, widoczną w dobrych warunkach nawet nieuzbrojonym okiem. Przez lornetkę ujawni nam ona kilka nowo narodzonych gwiazd, które oświetlają otaczający je gaz. Właściciele teleskopów zbierających więcej światła mgławicy dostrzegą też jej różowy kolor. Kolejnym wartym podziwiania obiektem jest M24 – chmura gwiazd Strzelca. Tworzy ją jaśniejszy od otoczenia fragment jednego z ramion spiralnych Galaktyki.

Po przyjrzeniu się temu i kilku innym mgławicowym obiektom w Strzelcu przesuńmy wzrok na granicę gwiazdozbioru z konstelacjami Skorpiona i Wężownika i spójrzmy ku samemu centrum Drogi Mlecznej. Jego sekrety skrywają przed naszym wzrokiem galaktyczny gaz i pył, ale przez tę zasłonę przedostaje się radiowe, rentgenowskie oraz podczerwone promieniowanie.

Co więc możemy tam dostrzec? Prócz dużej liczby gwiazd obszar gazu o temperaturze ok. miliona stopni Celsjusza w pobliżu silnego radioźródła Sagittarius A*. To promieniowanie emitowane z bezpośredniego sąsiedztwa supermasywnej czarnej dziury pochłaniającej otaczający ją gaz. Dziura zapewne ma taką masę jak razem 4 mln Słońc. Ponieważ jej promień wynosi jakieś 12 mln km, z łatwością zmieściłaby się w naszym Układzie Słonecznym wewnątrz orbity Merkurego. W pobliżu dziury panują jednak zupełnie inne warunki niż w okolicach naszego Słońca: gęstość gwiazd jest tam iście metropolitalna. Gdy Słońce dzieli od najbliższej gwiazdy odległość ponad 4 l.ś., w centrum Galaktyki liczba gwiazd w sześcianie o tej długości krawędzi sięga kilkunastu milionów. Wszystkie one obiegają czarną dziurę, a raz na kilkadziesiąt lub kilkaset lat któraś z nich jest przez nią pochłaniana. Mimo to populacja gwiazd w galaktycznym centrum stale się odnawia: w odległości ok. 7 l.ś. od środka Galaktyki zaobserwowano też pierścień obiegającego czarną dziurę gazu o łącznej masie kilkunastu milionów mas Słońca. Badacze przypuszczają, że raz na kilkaset milionów lat rozpoczyna się w nim kolejny cykl gwiezdnych narodzin. Nasze badania sekretów skrywanych przez Strzelca dopiero się zaczynają. Już wkrótce niektóre z nich mogą odsłonić zdjęcia wykonane przez fotografa czarnych dziur – Teleskop Horyzontu Zdarzeń.

01.06.2019 Numer 6/2019

Czytaj także

Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną