Kosmos

Tajemnica Fobosa wyjaśniona

Numer 1/2019
Badacze od ponad 40 lat zastanawiali się nad dziwnymi wyżłobieniami, które przecinają całą powierzchnię tego księżyca Marsa.

Fobos to w zasadzie olbrzymi lodowo-skalny obiekt o wymiarach ok. 30 × 20 × 18 km, stopniowo zbliżający się ku swej planecie. Obliczono, że spadnie na Marsa mniej więcej za 50 mln lat. Jak mogły powstać wyżłobienia na jego powierzchni? Czy są to np. pozostałości po stopniowym rozpadzie księżyca poddanego działaniu potężnych sił przypływowych planety?

Jeden z modeli sugerował, że widzimy ślady po głazach toczących się po upadku małej planetoidy na Fobosa – takie zderzenie zaowocowało gigantycznym, zajmującym trzecią część księżyca kraterem Stickney. Jednak część rowów zdaje się mieć początek poza Stickneyem. Gdyby żłobiły je wyrzucane ze Stickneya odłamki, to teoretycznie te rowy powinny wybiegać tylko z krateru. Na dodatek niektóre z rowów przebiegają przez sam krater, a więc musiały powstać po nim. Zagadkę wyjaśniły dopiero wyniki symulacji numerycznych ruchu powstałych po zderzeniu odłamków: jak się okazuje, niska grawitacja Fobosa sprawiła, że przetoczyły się one po jego powierzchni kilkakrotnie, zmieniając kierunek ruchu. Tak że po kilku godzinach przeturlały się przez sam nowo powstały krater. Szkoda, że tego nie widzieliśmy…

01.01.2019 Numer 1/2019

Czytaj także

Reklama
Reklama

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną